Reklama
  • kargul2011-03-13 19:10:21

    witam dzis bedac na rybkach na stawilem sie glownie na biala rybe wiec wziolem bata 6m i usiadlem kolo trzcin polowa stawu odmarznieta wiec czas na rybki po godzinie siedzenia zobaczylem psa na stawie okolo 20m od brzegu byl to piesek jakichs pana i pani ten gostek chcial byc HIROSEM  i zdjol plaszczyk i poszedl po kundla a wiadomo juz jakis czas bez mrozow to lod cienki jak dupa weza wchodzi doszedl do psa i nagle lod sie zalamal w okolicy bylem tylko ja i jakis inny wedkarz babka zaczela szie drzec w nieboglosy a ja niewie co zrobic w koncu z tym drugim wedkarzem wzucilismy mu kolo brzegu pokrowiec na "kije" i wciagnelismy go  na szc zescie ten topielec u mial plywac i lamiac lod doplynal do glebokosic okolo 2.5m i tam juz my dzialalismy ale i tak emocje byly wielkie nie powiem gdy on chcil z powrotem wejsc na lod to ten sie lamal wiec nie mogle ale nauczke dostal i mysle ze juz niogdy na lod nie wyjdzie i takie moje pytanie jak pomoc kamos kto jest po lodem tym razem byl blisko a innym moze pojsc na srodek i wtedy tylko sie bede patrzyl jak czlowiek tonie....

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-13 19:33:04

    Przede wszystkim zachować spokój i trzeźwość umysłu. Następnie jak najszybciej dzwonić po pomoc, głosno krzyczeć i wzywać pomocy. Należy zdjąć wierzchnie grube okrycie (kurtkę), kalosze, znaleźć miejsce, którym można ostrożnie doczołgać się po lodzie do tonącego, starać się zabrać ze sobą długi kij, gałąź, deskę, wędkę, podbierak itp, lub szalik, kurtkę, które będzie można mu rzucić po dotarciu do niego. Nie wolno podnosić się z pozycji leżącej. Jeśli jest Was więcej to tworzycie coś w rodzaju pełzającego węża trzymając jeden drugiego za kostki stóp i tak należy próbować dotrzeć do tonącego. Jeśli już się go podejmie, należy tak samo się cofać bez wstawania z pozycji leżącej. Ale podstawa, to zacząć od zaalarmowania innych i wzywania pomocy.

  • zaku81 2011-03-13 19:43:45

    Przede wszystkim zachować spokój i trzeźwość umysłu. Następnie jak najszybciej dzwonić po pomoc, głosno krzyczeć i wzywać pomocy. Należy zdjąć wierzchnie grube okrycie (kurtkę), kalosze, znaleźć miejsce, którym można ostrożnie doczołgać się po lodzie do tonącego, starać się zabrać ze sobą długi kij, gałąź, deskę, wędkę, podbierak itp, lub szalik, kurtkę, które będzie można mu rzucić po dotarciu do niego. Nie wolno podnosić się z pozycji leżącej. Jeśli jest Was więcej to tworzycie coś w rodzaju pełzającego węża trzymając jeden drugiego za kostki stóp i tak należy próbować dotrzeć do tonącego. Jeśli już się go podejmie, należy tak samo się cofać bez wstawania z pozycji leżącej. Ale podstawa, to zacząć od zaalarmowania innych i wzywania pomocy.

    Właśnie. A jak by i tobie nie poszło, bo być może ważysz dwa razy więcej niż ten co "pływa"i tez lądujesz wodzie to wychodź w tym miejscu z którego przybyłeś- tam będziesz miał pewność że lód wytrzyma.

  • kargul 2011-03-13 19:53:09

    ale ja lowilem z ladu a on wszedl na brzeg;d

  • Reklama
  • Jack14 2011-03-13 20:06:28

    Tym razem tak, a następnym czy się uda?



Reklama
Reklama