Czym może być spowodowane pękanie przyponu?? Używam żyłki 0,14 i sam wiąże haczyk jak również używam już wiązanych przyponów. Na ostatniej wyprawie zdarzyło mi się 4 razy zerwać przypon przy zacięciu ryby (kupny i własnoręcznie wiązany), pękał mniej wiecej w połowie. Czym to może być spowodowane??? łowie na wodzie stojącej w wiekszości jest to drobnica ale ostatnio podeszły leszcze takie 1kg (nęciłem przez tydzień)na hak nr 8.
Możliwe że uszkadzasz przypony ,ale raczej żle ustawiasz hamulec w kołowrotku.Jeżeli nie wyregulujesz sobie hamulca przed wędkowaniem to zawsze będziesz zrywał przypony
Zacznij od sprawdzenia w jaki sposób przechowujesz przypony /np czy w czasie transportu nie ulegają naciskowi o ostry kant - żyłka zgnieciona ma mniejsze właściwości wytrzymałościowe/. O ile korzystasz z przeponów wiązanych bezpośrednio na łowisku i na bieżąco, to sprawdź czy sama żyłka nie jest na szpuli uszkodzona mechanicznie. Ale najlepszym rozwiązaniem jest kupno /kilka złotych/ nowej żyłki przyponowej np Siglon i sprawdź czy problem się powtórzy.
Regulacja hamulca kołowrotka polega na takim ustawieniu oporu wysnuwania żyłki ze szpuli kołowrotka, aby w chwili zacięcia i uzyskanego oporu stawianego przez rybę /czasami zawad/ nie nastąpiło zerwanie żyłki. Ryba podczas walki ma chwile nagłych porywów ataku, wtedy dobrze wyregulowany hamulec będzie oddawał żyłkę nawet w chwili gdy Ty będziesz ją nawijać.
Nie no!!! Nie zacinam już tak jak w wieku 5 lat że żyłka ze spławikiem po zacięciu lądowała na drzewie za mną:)
Wydaje mi się że będzie to ten hamulec lub felerna żyłka ale to raczej też wykluczam bo mam kupne przypony na innej żyłce niż te co sam wiąże.
Alexa a czy możesz wytłumaczyć mi jak wyregulować hamulec tak aby był dobrze wyregulowan?? Opis jak ma działać dobrze wyregulowany hamulec już mam teraz proszę o technikę regulacji hamulca:)
Przeprowadź test hamulca: zdejmij kołowrotek z wędziska, odwiń kawałek żyłki i zrób pętelkę, aby wszedł palec. Stopniowo odkręcaj (luzuj) hamulec, aż dojdziesz do momentu w którym kołowrotek pod własnym ciężarem, jednostajnie zjedzie do podłogi. Jeśli będzie to jednostajny zjazd, hamulec nie wymaga interwencji, gdy jednak kołowrotek będzie opadał z przerwami, skokowo, należy hamulec rozebrać, wytrzeć podkładki (wymienić jeśli uszkodzone) i złożyć z powrotem, nie myląc kolejności - najlepiej przy rozbieraniu układać je od lewej do prawej, przy składaniu odwrotnie. Długo używane i nie przeglądane hamulce mogą nam sprawić przykre niespodzianki. Przekładki się zapiekają lub dostaje się do nich smar i hamulec działa niepoprawnie lub wcale. Jeśli masz trochę zmysłu technicznego to problem rozwiążesz - powodzenia !
Nie no!!! Nie zacinam już tak jak w wieku 5 lat że żyłka ze spławikiem po zacięciu lądowała na drzewie za mną:)
Wydaje mi się że będzie to ten hamulec lub felerna żyłka ale to raczej też wykluczam bo mam kupne przypony na innej żyłce niż te co sam wiąże.
Alexa a czy możesz wytłumaczyć mi jak wyregulować hamulec tak aby był dobrze wyregulowan?? Opis jak ma działać dobrze wyregulowany hamulec już mam teraz proszę o technikę regulacji hamulca:)
Samego kołowrotku w ręku nie trzymasz. Napisz prosze jaki kij i jaki kołowrotek bo to że dobrze działa "hamulec" w kołowrotku nie znaczy, że już wszystko jest dobrze.
Odpowiednio dobrana technika (kij+kołowrotek+żyłka+sposób holu=ryba)
Czynników może być wiele,jak już koledzy wyżej pisali(małże,źle wyregulowany hamulec,etc.),ale najprostszą znaną mi przyczyną jest żłe połaczenie zestawu,tj: Zbyt twardy(pałowaty)kij i za cienki przypon.Po zacięciu twardym,pałowatym kijem z dużej odległości,cała siła przenoszona jest na najsłabsze ogniwo zestawu,czyli przypon i następuje ...Bżżżżżżżżżdęk:) Pozdrawiam.
CześćJeśli przypon pęka w połowie to możliwości są dwie:1. Jak już to powiedziano mechaniczne uszkodzenie przyponu w czasie transportu lub żyłki na szpulce.2. Leżące na dnie ostre rzeczy typu: kamienie lub muszle.Co prawda twardy kij, mocna żyłka główna i źle ustawiony hamulec mogą powodować pękanie przyponu ale jak już to raczej na węźle ( przy haczyku lub z drugiej strony ). JK
CześćJeśli przypon pęka w połowie to możliwości są dwie:1. Jak już to powiedziano mechaniczne uszkodzenie przyponu w czasie transportu lub żyłki na szpulce.2. Leżące na dnie ostre rzeczy typu: kamienie lub muszle.Co prawda twardy kij, mocna żyłka główna i źle ustawiony hamulec mogą powodować pękanie przyponu ale jak już to raczej na węźle ( przy haczyku lub z drugiej strony ). JK Z mojej strony dorzucę jeszcze trzecią możliwość, może jakieś szczupaczki obcinają połowę przyponu (już takie coś miałem). :)
@piotrekelk bardzo słuszna uwaga. Już zapomniałem, że też miałem takie podobne niespodzianki tylko w moim przypadku przy zacinaniu nie czułem prawie wcale oporu "cyk" i już było po haczyku.
Czym może być spowodowane pękanie przyponu?? Używam żyłki 0,14 i sam wiąże haczyk jak również używam już wiązanych przyponów. Na ostatniej wyprawie zdarzyło mi się 4 razy zerwać przypon przy zacięciu ryby (kupny i własnoręcznie wiązany), pękał mniej wiecej w połowie. Czym to może być spowodowane??? łowie na wodzie stojącej w wiekszości jest to drobnica ale ostatnio podeszły leszcze takie 1kg (nęciłem przez tydzień)na hak nr 8.
Możliwe że uszkadzasz przypony ,ale raczej żle ustawiasz hamulec w kołowrotku.Jeżeli nie wyregulujesz sobie hamulca przed wędkowaniem to zawsze będziesz zrywał przypony
Może być źle ustawiony hamulec. Na dnie znajdować się mogą kamienie albo jakieś małże i przecinają żyłeczkę.
Z tym hamulcem to całkiem możliwe bo mało uwagi jemu poświęcałem:P
A jak można dobrze wyregulować hamulec?? Ciągnąć za żyłkę i skrecać go, czy jak bo nie bardzo wiem jak do tematu podejść:)
Zacznij od sprawdzenia w jaki sposób przechowujesz przypony /np czy w czasie transportu nie ulegają naciskowi o ostry kant - żyłka zgnieciona ma mniejsze właściwości wytrzymałościowe/.
O ile korzystasz z przeponów wiązanych bezpośrednio na łowisku i na bieżąco, to sprawdź czy sama żyłka nie jest na szpuli uszkodzona mechanicznie.
Ale najlepszym rozwiązaniem jest kupno /kilka złotych/ nowej żyłki przyponowej np Siglon i sprawdź czy problem się powtórzy.
Regulacja hamulca kołowrotka polega na takim ustawieniu oporu wysnuwania żyłki ze szpuli kołowrotka, aby w chwili zacięcia i uzyskanego oporu stawianego przez rybę /czasami zawad/ nie nastąpiło zerwanie żyłki. Ryba podczas walki ma chwile nagłych porywów ataku, wtedy dobrze wyregulowany hamulec będzie oddawał żyłkę nawet w chwili gdy Ty będziesz ją nawijać.
Może za mocno zacinasz? Widziałem takich co łowiąc płocie zacinali jakby łowili arapaimy w Amazonii.. :)
Nie no!!! Nie zacinam już tak jak w wieku 5 lat że żyłka ze spławikiem po zacięciu lądowała na drzewie za mną:)
Wydaje mi się że będzie to ten hamulec lub felerna żyłka ale to raczej też wykluczam bo mam kupne przypony na innej żyłce niż te co sam wiąże.
Alexa a czy możesz wytłumaczyć mi jak wyregulować hamulec tak aby był dobrze wyregulowan?? Opis jak ma działać dobrze wyregulowany hamulec już mam teraz proszę o technikę regulacji hamulca:)
Przeprowadź test hamulca:
zdejmij kołowrotek z wędziska, odwiń kawałek żyłki i zrób pętelkę, aby wszedł palec. Stopniowo odkręcaj (luzuj) hamulec, aż dojdziesz do momentu w którym kołowrotek pod własnym ciężarem, jednostajnie zjedzie do podłogi. Jeśli będzie to jednostajny zjazd, hamulec nie wymaga interwencji, gdy jednak kołowrotek będzie opadał z przerwami, skokowo, należy hamulec rozebrać, wytrzeć podkładki (wymienić jeśli uszkodzone) i złożyć z powrotem, nie myląc kolejności - najlepiej przy rozbieraniu układać je od lewej do prawej, przy składaniu odwrotnie.
Długo używane i nie przeglądane hamulce mogą nam sprawić przykre niespodzianki. Przekładki się zapiekają lub dostaje się do nich smar i hamulec działa niepoprawnie lub wcale.
Jeśli masz trochę zmysłu technicznego to problem rozwiążesz - powodzenia !
Nie no!!! Nie zacinam już tak jak w wieku 5 lat że żyłka ze spławikiem po zacięciu lądowała na drzewie za mną:)
Wydaje mi się że będzie to ten hamulec lub felerna żyłka ale to raczej też wykluczam bo mam kupne przypony na innej żyłce niż te co sam wiąże.
Alexa a czy możesz wytłumaczyć mi jak wyregulować hamulec tak aby był dobrze wyregulowan?? Opis jak ma działać dobrze wyregulowany hamulec już mam teraz proszę o technikę regulacji hamulca:)
Samego kołowrotku w ręku nie trzymasz. Napisz prosze jaki kij i jaki kołowrotek bo to że dobrze działa "hamulec" w kołowrotku nie znaczy, że już wszystko jest dobrze.
Odpowiednio dobrana technika (kij+kołowrotek+żyłka+sposób holu=ryba)
Pozdrawiam.
Czynników może być wiele,jak już koledzy wyżej pisali(małże,źle wyregulowany hamulec,etc.),ale najprostszą znaną mi przyczyną jest żłe połaczenie zestawu,tj: Zbyt twardy(pałowaty)kij i za cienki przypon.Po zacięciu twardym,pałowatym kijem z dużej odległości,cała siła przenoszona jest na najsłabsze ogniwo zestawu,czyli przypon i następuje ...Bżżżżżżżżżdęk:)
Pozdrawiam.
Nawet źle dobrana żyłka (np.do spining, a nie spławika) z całością zestawu może mieć dużo wspólnego z zerwanym przyponem.
Możliwości wiele odpowiedzi tyle samo.
CześćJeśli przypon pęka w połowie to możliwości są dwie:1. Jak już to powiedziano mechaniczne uszkodzenie przyponu w czasie transportu lub żyłki na szpulce.2. Leżące na dnie ostre rzeczy typu: kamienie lub muszle.Co prawda twardy kij, mocna żyłka główna i źle ustawiony hamulec mogą powodować pękanie przyponu ale jak już to raczej na węźle ( przy haczyku lub z drugiej strony ). JK
Jeśli w połowie "strzela" przypon to jedno jest pewne wiązania prawidłowe.
Uszkodzenia mechaniczne też nie czyli co, hamulec ? ale na czym zainstalowany!!
Żaden "baran" nie wyciągnie ładnej ryby mając kołowrotek w kieszeni, a żyłkę na końcu kija
Z tym możemy się zgodzić?
CześćJeśli przypon pęka w połowie to możliwości są dwie:1. Jak już to powiedziano mechaniczne uszkodzenie przyponu w czasie transportu lub żyłki na szpulce.2. Leżące na dnie ostre rzeczy typu: kamienie lub muszle.Co prawda twardy kij, mocna żyłka główna i źle ustawiony hamulec mogą powodować pękanie przyponu ale jak już to raczej na węźle ( przy haczyku lub z drugiej strony ). JK
Z mojej strony dorzucę jeszcze trzecią możliwość, może jakieś szczupaczki obcinają połowę przyponu (już takie coś miałem). :)
Z mojej strony dorzucę jeszcze trzecią możliwość, może jakieś szczupaczki obcinają połowę przyponu (już takie coś miałem). :)
jeżeli przed zacięciem spławik delikatnie się przynurzył i stał nieruchomo - stawiam na szczupaka, w tamtym sezonie wielokrotnie tak miałem
@piotrekelk bardzo słuszna uwaga. Już zapomniałem, że też miałem takie podobne niespodzianki tylko w moim przypadku przy zacinaniu nie czułem prawie wcale oporu "cyk" i już było po haczyku.