Witam serdecznie, chciałbym w tym sezonie ostro pobawić sie metodą i mam mały dylemat ,a zarazem prośbę o pomoc. Nabyłem pellet halibut 2 mm z firmy boland i robiłem próby w misce z wodą, namoczyłem pellet ok 1-15, minuty i aplikowałem do foremki a nastepnie do koszyka i do wody, dośc długo nie uwalniał przynęty. Dodam ze pellet nie obsypywał się , po wyjęciu był bardzo twardy i zbity. Czy ja coś źle robię czy to wina pelletu, a może tak powinno być?
Wsypałem do pojemnika i namaczałem około 1,5 min, po czym do foremki i podajnika; następnie do wody i w ciągu kilku minut pellet nie uwolnił przynęty, to moje początki z methodą, także wybaczcie moje laictwo
Rozumiem , że wsypałeś pellet do pojemnika , zalałeś i po półtorej minucie odlałeś wodę . Nie rób tak , do tego trzeba mieć wprawę a na dodatek uważam ,iż pellet w ten sposób traci z odlanym płynem sporo aromatu . Namaczaj pellet jak zanętę , małymi porcjami i kontroluj jego kleistość . Rób próby nad wodą , w krótkim czasie dojdziesz do wymaganej spoistości .
Pellet nie musi uwalniać przynęty ,wystarczy , że zaczyna w kilka minut pracować i się obsypywać . Metoda to pułapka , ryba podpływając do koszyka wcale nie musi widzieć przynęty , wystarczy , że zassie ją z podajnika wraz z zanętą , pelletem czy mixem .
Własnie, u mnie nie chce sie obsypywać (czy to poważny bład?) jutro poprubuję i napiszę swoje spostrzezenia.
Mam jeszcze zapytanko, czy można na leszcza( na methode) używać haczyk z włosem i na włosie pływajaca kuku a na haku przynęta?
Musi sie obsypywać , to tylko kwestia czasu . Po ilu minutach zaczyna się sypać ?
Prawie kazdą rybe złowisz na zestaw z włosem , zwłaszcza , leszcze , karpie , liny itd.
Dodatkowo , pellet halibutowy to nie jest dobry wybór jako zaneta , zwlaszcza wiosną . Pellet ten jest bardzo tłusty i białkowy , szybko zasyca ryby i zalega im długi czas w zołądkach . Traktuj go raczej jako dodatek w granicach 10-15 % . Używaj jasnych pelletów z przewaga weglowodanów .
Przynęta tylko na włosie .
W tej chwili nie wiem jakiej firmy pellet będę używał,moze coś podpowiecie? ten, który mam został kupiony na próby, wiem ze najlepiej na tę pore roku są jasne pelety z jak najmniejsza zawartoscią tłuszczu. Dzięki koledzy za podpowiedzi jutro nowe próby , z których zdam relacje.
Spróbuj pellet 2mm Green Betaine od Lorpio mnie się sprawdza na karpie.
Cena za paczkę 750g to ok 12zł,jest jeszcze jeden dobry pellet niepamiętam jakiej firmy ale wiem że czerwony i smak Kryll droższy bo ok.23zł.
Kolego Pike000, dzięki za podpowiedź, kupię ten pellet od Lorpio i będe praktykował.Czyli, najwiekszym moim błedem było zlewaniw pelletu wodą i odlewaniw jej, ale z drugiej strony widziałem filmiki na you tube , na których ludzie właśnie tak czynili
Na początku mojej przygody z pelletem też sugerowałem się znalezionymi w necie metodami namaczania pelletu i odlewania wody.
Skutkiem był zalegajcy godzinami w koszyczku beton. Tu na forum ktos napisał proste zdanie, ktore mnie przekonalo "Przecież kazdy pellet jest inny".
I zacząęłm namaczać pellet jak zanetę :-)
Jedna tylko uwaga. Pellet - w przeciwieństwie do zanety - dlugo chlonie wodę, wiec prawidlowo zwilzony pellet juz po pół godzinie robi się za suchy i trzeba go baaaaaaardzo ostroznie domaczać , a najlepiej przygotowywac go malymi porcjami i systematycznie dorabiać kolejne.
P.S jest jeszce jedna metoda: mix 50/50 , gdzie mieszasz pellet z drobną zanetą , która to zaneta przejmuje funkcję klejąca .
Taki miks jest duzo łatwiej prawidlowo namoczyc i szybciej się rozpada.
Niestety lubi przyciagnąc drobnicę, która wprawdzie nie połknie przynety, ale powoduje masę delikatnych pseud-brań, które trzeba nauczyc się ignorować.
Każdy pellet jest inny jak chleb z piekarni bynajmniej ja to sobie tak tłumacze,ale wg mnie problem tkwi po pierwsze w aromacie halibut który jest bardzo tłusty i bogaty w różne coś tam. Taki pellet mocze bardziej delikatnie i często mieszając by dobrze wchłonoł wode z racji tego że jest tłusty i nie zbijam go na kamień w koszyku daje mu luz chyba że sytuacja mnie do tego zmusza, Może spróbuj paste zrobić do jednego jajka dajesz zmielony pellet lub zanęte i mieszasz do takiej konsystencji jaką chcesz.
Kolego, kup sobie spryskiwacz do kwiatów i tym namaczaj po trochu. Na łowisku zacznij od wstępnego namoczenia pelletu przy pomocy tego spryskiwacza, dobrze wymieszaj i odstaw na około 15 min. W tym czasie rozkładaj inne graty. Później domocz ponownie i zrób próbę z foremką. Jak jest OK to zaczynasz łowić. W trakcie upływu czasu pellet wysycha, więc ponownie go delikatnie spryskaj itd. W ten sposób nie pozbawiasz pelletu cennego aromatu i kontrolujesz jego nawilżenie.
Koledzy , pragnę Wam podziękować.Wasze rady były bardzo pomocne ,stosowałem sie do waszych podpowiedzi i doszedłem do wprawy w rozrabianiu pelletu do metody. Dziekuję i pozdrawiam
Kupowalem ich pellety haczykowe ochotka moim zdaniem kiepska szybko sie rozpuszcza jak na 12mm . Halibut 8mm ma kiepskie dziurki i peka przy szydelkowaniu
Witam serdecznie, chciałbym w tym sezonie ostro pobawić sie metodą i mam mały dylemat ,a zarazem prośbę o pomoc. Nabyłem pellet halibut 2 mm z firmy boland i robiłem próby w misce z wodą, namoczyłem pellet ok 1-15, minuty i aplikowałem do foremki a nastepnie do koszyka i do wody, dośc długo nie uwalniał przynęty. Dodam ze pellet nie obsypywał się , po wyjęciu był bardzo twardy i zbity. Czy ja coś źle robię czy to wina pelletu, a może tak powinno być?
W jaki sposób namoczyłes pellet i po jakim czasie zaczał pracować pod wodą ?
Wsypałem do pojemnika i namaczałem około 1,5 min, po czym do foremki i podajnika; następnie do wody i w ciągu kilku minut pellet nie uwolnił przynęty, to moje początki z methodą, także wybaczcie moje laictwo
Może gdzieś tutaj znajdziesz odpowiedz: http://www.leszcz.pl/metoda.php
Rozumiem , że wsypałeś pellet do pojemnika , zalałeś i po półtorej minucie odlałeś wodę . Nie rób tak , do tego trzeba mieć wprawę a na dodatek uważam ,iż pellet w ten sposób traci z odlanym płynem sporo aromatu . Namaczaj pellet jak zanętę , małymi porcjami i kontroluj jego kleistość . Rób próby nad wodą , w krótkim czasie dojdziesz do wymaganej spoistości . Pellet nie musi uwalniać przynęty ,wystarczy , że zaczyna w kilka minut pracować i się obsypywać . Metoda to pułapka , ryba podpływając do koszyka wcale nie musi widzieć przynęty , wystarczy , że zassie ją z podajnika wraz z zanętą , pelletem czy mixem .
Tu masz instruktaż -
Własnie, u mnie nie chce sie obsypywać (czy to poważny bład?) jutro poprubuję i napiszę swoje spostrzezenia.
Mam jeszcze zapytanko, czy można na leszcza( na methode) używać haczyk z włosem i na włosie pływajaca kuku a na haku przynęta?
Musi sie obsypywać , to tylko kwestia czasu . Po ilu minutach zaczyna się sypać ?
Prawie kazdą rybe złowisz na zestaw z włosem , zwłaszcza , leszcze , karpie , liny itd.
Dodatkowo , pellet halibutowy to nie jest dobry wybór jako zaneta , zwlaszcza wiosną . Pellet ten jest bardzo tłusty i białkowy , szybko zasyca ryby i zalega im długi czas w zołądkach . Traktuj go raczej jako dodatek w granicach 10-15 % . Używaj jasnych pelletów z przewaga weglowodanów .
Przynęta tylko na włosie .
Powodem tego ze tlusty pellet powoli pracuje jest tez niska temperatura wody .
W tej chwili nie wiem jakiej firmy pellet będę używał,moze coś podpowiecie? ten, który mam został kupiony na próby, wiem ze najlepiej na tę pore roku są jasne pelety z jak najmniejsza zawartoscią tłuszczu. Dzięki koledzy za podpowiedzi jutro nowe próby , z których zdam relacje.
Spróbuj pellet 2mm Green Betaine od Lorpio mnie się sprawdza na karpie.
Cena za paczkę 750g to ok 12zł,jest jeszcze jeden dobry pellet niepamiętam jakiej firmy ale wiem że czerwony i smak Kryll droższy bo ok.23zł.
Kolego Pike000, dzięki za podpowiedź, kupię ten pellet od Lorpio i będe praktykował.Czyli, najwiekszym moim błedem było zlewaniw pelletu wodą i odlewaniw jej, ale z drugiej strony widziałem filmiki na you tube , na których ludzie właśnie tak czynili
Na początku mojej przygody z pelletem też sugerowałem się znalezionymi w necie metodami namaczania pelletu i odlewania wody.
Skutkiem był zalegajcy godzinami w koszyczku beton. Tu na forum ktos napisał proste zdanie, ktore mnie przekonalo "Przecież kazdy pellet jest inny".
I zacząęłm namaczać pellet jak zanetę :-)
Jedna tylko uwaga. Pellet - w przeciwieństwie do zanety - dlugo chlonie wodę, wiec prawidlowo zwilzony pellet juz po pół godzinie robi się za suchy i trzeba go baaaaaaardzo ostroznie domaczać , a najlepiej przygotowywac go malymi porcjami i systematycznie dorabiać kolejne.
P.S jest jeszce jedna metoda: mix 50/50 , gdzie mieszasz pellet z drobną zanetą , która to zaneta przejmuje funkcję klejąca .
Taki miks jest duzo łatwiej prawidlowo namoczyc i szybciej się rozpada.
Niestety lubi przyciagnąc drobnicę, która wprawdzie nie połknie przynety, ale powoduje masę delikatnych pseud-brań, które trzeba nauczyc się ignorować.
Ja z tym pelletem robię tak że zamaczam go na +- 2min i odlewam wodę,jeżeli jest zbyt lepki dosypuję zwykłej uniwersalnej zanęty.
Każdy pellet jest inny jak chleb z piekarni bynajmniej ja to sobie tak tłumacze,ale wg mnie problem tkwi po pierwsze w aromacie halibut który jest bardzo tłusty i bogaty w różne coś tam. Taki pellet mocze bardziej delikatnie i często mieszając by dobrze wchłonoł wode z racji tego że jest tłusty i nie zbijam go na kamień w koszyku daje mu luz chyba że sytuacja mnie do tego zmusza, Może spróbuj paste zrobić do jednego jajka dajesz zmielony pellet lub zanęte i mieszasz do takiej konsystencji jaką chcesz.
Właśnie , mój problem polegał natym , ze jak namaczałem pellet w wodzie na około, to w koszyku miałem "beton" , który niezbyt się osypywał
Kolego, kup sobie spryskiwacz do kwiatów i tym namaczaj po trochu. Na łowisku zacznij od wstępnego namoczenia pelletu przy pomocy tego spryskiwacza, dobrze wymieszaj i odstaw na około 15 min. W tym czasie rozkładaj inne graty. Później domocz ponownie i zrób próbę z foremką. Jak jest OK to zaczynasz łowić. W trakcie upływu czasu pellet wysycha, więc ponownie go delikatnie spryskaj itd. W ten sposób nie pozbawiasz pelletu cennego aromatu i kontrolujesz jego nawilżenie.
Powodzenia.
Koledzy , pragnę Wam podziękować.Wasze rady były bardzo pomocne ,stosowałem sie do waszych podpowiedzi i doszedłem do wprawy w rozrabianiu pelletu do metody. Dziekuję i pozdrawiam
Stosował ktoś może pellety Bolanda widzę że ma sporą gamę smaków i rozmiarów ale nie mogę znaleźć nic o ich skuteczności nad wodą
Kupowalem ich pellety haczykowe ochotka moim zdaniem kiepska szybko sie rozpuszcza jak na 12mm . Halibut 8mm ma kiepskie dziurki i peka przy szydelkowaniu