Reklama
  • prymus1710832014-04-24 07:12:25

    Mam na oku dwa kołowrotki Penn Battle 3000 i Shimano Aero Spinn 4000. Będę łowił w Warcie Odrze główki 25 + 3", 4" gumy woblery do 12cm. Mam do wydania 650zł może poradzicie jakiś inny kołowrotek. Potrzebuje wytrzymały kołowrotek który posłuży parę sezonów.

  • kubas1971 2014-04-24 08:20:55

    Polecam Penna Spinfishera 3500. Posiadam i używam od roku. Wspaniała maszynka i bardzo mocna.

  • aldente 2014-04-24 15:35:04

    Aero spin ma węglowym włóknem wzmocnioną plastykową obudowę i waży mimo to 330 g. Przełożenie 4,8:1.
    Penn Battle 3000 ma obudowę ze stopu aluminiowego i waży 229g .Przełożenie 6,2:1.
    Penn Battle według mnie jest lepszy od Aero, sam go posiadam do łowienia w morzu. Na rzekę wybrałbym chyba inny kołowrotek. Np. Spro Red Arc 9300 lub 9400, albo Blue Arc 9300.
    Spro pracują bardzo "miękko". Penn jest jakby bardziej "oporny", mimo że czysty i zawsze naoliwiony.

  • piotrekOlc 2014-04-24 16:07:29

    Za tą kwotę możesz się zdecydować na wyższy model penna czyli Conflict 3000 - jest nieco lżejszy i według mnie lepiej pracuje. Dobrym kołowrotkiem i wytrzymałym jest Abu Garcia Soron Stx 40  - lżejszy i równie mocny. 
    Pozdrawiam ;)

  • Reklama
  • superzander 2014-04-24 18:39:57

    battle nie uchodzi za wzór w kontekście nawoju plecionki

  • wuran 2014-04-26 10:39:59

    Wiem, że odpowiedź moja będzie nie wprost, bo polecę inny kołowrotek niż pytasz ale proponuje Penn Slammer 360 lub 260. Z zalet ma masywną i solidną obudowę, 5+1 łożysk, jest naprawdę trwały. To co mi się się w nim podoba to brak przełącznika obrotów wstecznych. Zresztą w Penn Battle 3000 też tego nie ma. Cena porównywalna, tj 260 i 360 Slammera kupisz w cenie do 400 zł

  • Lipkor 2014-04-26 21:15:35

    Posiadam Battle 3000 i Slammera 260, obydwa mają swoje zalety i wady. Jednak do ciężkiego łowienia to z tych dwóch bierz Slammera 260 ( dostaniesz go pomiędzy 300-350zł). Nie robi na nim wrażenia duża guma z główką 35g, wobler, cokolwiek. W przenośni możesz nim brony ciągnąć. Główne jego wady to waga (ja osobiście nie zwracam na to uwagi, jestem facet, a nie dziewczynka!), wysoka konstrukcja stopki uniemożliwia montaż na niektórych kijach np jak w serii Millenium, no i nieraz jak to Penn puści brodę z plecionki. Nie należy nawijać go pod samą krawędź szpuli i po problemie, albo Penn sam się z tego wyleczy jak zarwiesz z dwie bródki, wtedy będzie już OK! Brak w komplecie szpuli zapasowej też może być jakimś kryterium wyboru.
    Slammer może i nie jest cudem techniki i wygląda trochę archaicznie, ale wytrzyma wiele sezonów orki. 



Reklama
Reklama