Reklama
  • Forum wedkuje.pl2011-07-06 14:31:37

    Ostatnio będąc na rybach złowiłem perkoza! Pochodził na kiju, skurkowany. Za miast rybki był drób. A wam przytrafiają się jakieś nietypowe przygody na rybach? Pozdrawiam.

  • FranceCola 2011-07-06 14:37:58

    złapałem żabe

  • pawelz 2011-07-06 14:47:15

    Ostatnio nietoperz, nie wiem czy zaatakowal (lowilem na sucha muche po zmroku) czy przypadkiem go zapiolem, A wogole to mialem jeszcze rybitwe i jaskulke (spinning) i bobra (nie wyholowalem :) ) na muche przypadkowo zaczepionego przy wyciaganiu muchy.

  • Jędrula 2011-07-06 14:48:20

          Mi kiedyś "" wzięła "" na kulkę proteinową kaczka , ale była walka . W ostatniej fazie holu leżałem na plecach a kaczucha krążyła w powietrzu jak bombowiec . Wypuściłem zwierze ale była bardzo słaba , mogła nie przeżyć , siedziała koło nas jeszcze z godzinę zanim powolutku odpłynęła .

  • Reklama
  • bluehornet 2011-07-06 15:24:42

    Nietoperz przy połowie wzdręg na koniki polne metodą na kulę wodną ( baardzo dawno temu ) i cholerna łyska - taka mała czarna kaczka z białą plamką na łebku - tu pory były nieledwie pełne , bo 15 m za plecami sieć energetyczna ( wtedy 380 V ) - takie małe cholerstwo , a siły ma do pierona !!!

  • Drewniack 2011-07-06 15:44:10

    kiedyś zdarzyło mi się złapać raka na robaczka ;P a ostatnio to na spinning łapię dużo małży łowiąc z opadu.

  • Forum wedkuje.pl 2011-07-06 15:44:49

    Jak by łyska zawadziła o druty miał byś od razu danie na kolacje- pieczony drób! Gorzej jak i ciebie by popieściło.

  • endzi63 2011-07-06 16:12:38

    ja też z dziesięć lat temu na uklejkę złapałem perkoza, a mój teściu łabędzia , tak się zaczepił kulasami o żyłkę że nie szło odczepić, jedyne wyjście odcięcie żyłki.

  • Reklama
  • piotr72 2011-07-06 16:45:22

    Witam

    Kilka takich przypadków miałem

    kaczkę krzyżówkę ,dobrze że nie wzbiła się w powietrze tylko nurkowała

    żabę, chyba nawet więcej niż jedną

    traszkę , też kilka razy z tym że to już dawno.

    Nie pamiętam w którym to było roku ,w każdym razie kilka lat wstecz nad zalewem Lubianka w Starachowicach , wędkarka złowiła żółwia błotnego na białe robaki, minę miała nietęgą.

  • bluehornet 2011-07-06 21:28:00

    Jak by łyska zawadziła o druty miał byś od razu danie na kolacje- pieczony drób! Gorzej jak i ciebie by popieściło.

    To było za czasów , kiedy żyłka węglowa była marzeniem !!! No i całe szczęście , że cholera odbiła w drugą stronę !!! Uffff !!!



Reklama
Reklama