Ostatnio będąc na rybach złowiłem perkoza! Pochodził na kiju, skurkowany. Za miast rybki był drób. A wam przytrafiają się jakieś nietypowe przygody na rybach? Pozdrawiam.
Ostatnio nietoperz, nie wiem czy zaatakowal (lowilem na sucha muche po zmroku) czy przypadkiem go zapiolem, A wogole to mialem jeszcze rybitwe i jaskulke (spinning) i bobra (nie wyholowalem :) ) na muche przypadkowo zaczepionego przy wyciaganiu muchy.
Mi kiedyś "" wzięła "" na kulkę
proteinową kaczka , ale była walka . W ostatniej fazie holu leżałem
na plecach a kaczucha krążyła w powietrzu jak bombowiec .
Wypuściłem zwierze ale była bardzo słaba , mogła nie przeżyć ,
siedziała koło nas jeszcze z godzinę zanim powolutku odpłynęła
.
Nietoperz przy połowie wzdręg na koniki polne metodą na kulę wodną ( baardzo dawno temu ) i cholerna łyska - taka mała czarna kaczka z białą plamką na łebku - tu pory były nieledwie pełne , bo 15 m za plecami sieć energetyczna ( wtedy 380 V ) - takie małe cholerstwo , a siły ma do pierona !!!
ja też z dziesięć lat temu na uklejkę złapałem perkoza, a mój teściu łabędzia , tak się zaczepił kulasami o żyłkę że nie szło odczepić, jedyne wyjście odcięcie żyłki.
kaczkę krzyżówkę ,dobrze że
nie wzbiła się w powietrze tylko nurkowała
żabę, chyba nawet więcej niż
jedną
traszkę , też kilka razy z tym
że to już dawno.
Nie pamiętam w którym to było roku ,w każdym
razie kilka lat wstecz nad zalewem Lubianka w Starachowicach ,
wędkarka złowiła żółwia błotnego na białe robaki,
minę miała nietęgą.
Ostatnio będąc na rybach złowiłem perkoza! Pochodził na kiju, skurkowany. Za miast rybki był drób. A wam przytrafiają się jakieś nietypowe przygody na rybach? Pozdrawiam.
złapałem żabe
Ostatnio nietoperz, nie wiem czy zaatakowal (lowilem na sucha muche po zmroku) czy przypadkiem go zapiolem, A wogole to mialem jeszcze rybitwe i jaskulke (spinning) i bobra (nie wyholowalem :) ) na muche przypadkowo zaczepionego przy wyciaganiu muchy.
Mi kiedyś "" wzięła "" na kulkę proteinową kaczka , ale była walka . W ostatniej fazie holu leżałem na plecach a kaczucha krążyła w powietrzu jak bombowiec . Wypuściłem zwierze ale była bardzo słaba , mogła nie przeżyć , siedziała koło nas jeszcze z godzinę zanim powolutku odpłynęła .
Nietoperz przy połowie wzdręg na koniki polne metodą na kulę wodną ( baardzo dawno temu ) i cholerna łyska - taka mała czarna kaczka z białą plamką na łebku - tu pory były nieledwie pełne , bo 15 m za plecami sieć energetyczna ( wtedy 380 V ) - takie małe cholerstwo , a siły ma do pierona !!!
kiedyś zdarzyło mi się złapać raka na robaczka ;P a ostatnio to na spinning łapię dużo małży łowiąc z opadu.
Jak by łyska zawadziła o druty miał byś od razu danie na kolacje- pieczony drób! Gorzej jak i ciebie by popieściło.
ja też z dziesięć lat temu na uklejkę złapałem perkoza, a mój teściu łabędzia , tak się zaczepił kulasami o żyłkę że nie szło odczepić, jedyne wyjście odcięcie żyłki.
Witam
Kilka takich przypadków miałem
kaczkę krzyżówkę ,dobrze że nie wzbiła się w powietrze tylko nurkowała
żabę, chyba nawet więcej niż jedną
traszkę , też kilka razy z tym że to już dawno.
Nie pamiętam w którym to było roku ,w każdym razie kilka lat wstecz nad zalewem Lubianka w Starachowicach , wędkarka złowiła żółwia błotnego na białe robaki, minę miała nietęgą.
Jak by łyska zawadziła o druty miał byś od razu danie na kolacje- pieczony drób! Gorzej jak i ciebie by popieściło.
To było za czasów , kiedy żyłka węglowa była marzeniem !!! No i całe szczęście , że cholera odbiła w drugą stronę !!! Uffff !!!