Czym zamykacie "pory" w piance chłodniczej przed malowaniem?Ja używam kilku warstw białej emulsji, ale może ktoś zna lepsze mniej pracochłonne rozwiązanie?
Grzesiu ja używam pianki jaką są izolowane rury
ciepłownicze , pianki izolacyjnej stosowanej w budownictwie , lub nawet tej
pianki uszczelniającej przy montowaniu okien , wszelkich dziur w budynkach . Ja
po wytoczeniu , lub uformowaniu papierem ściernym korpusu spławika , pokrywam go klejem Distal , lub innym klejem
epoksydowym . Dobrze kiedy jest to klej szybkoschnący . Po wyschnięciu
jeszcze raz wygładzam papierem ściernym
likwidując nierówności i nadmiar tego kleju
( ale tak aby nie przetrzeć do pianki) również tym klejem zalewam
miejsca montowania antenki i statecznika . Tak wygładzony spławik można teraz
malować dowolnie i mniejszą ilością warstw , bo distal jest wodo odporny .
Kaziu mam jeszcze pytanie do ciebie w tej kwestii, a jak rozprowadzasz klej po spławiku to nie robią Ci się "górki", papierem ciężko je chyba zlikwidować, kiedyś próbowałem z ośmiorniczką?
Rozprowadzam łopatką zrobioną z kawałka drewna ,
lub lepiej plastiku . Staram się nałożyć tak aby tych górek było jak najmniej .
następnie jeżeli użyjesz szybkoschnącego distalu to spławik co jakiś czas
musowo przestawić odwrotnie ( czyli odwrócić góra dół na trzymadełku ) , aby
zacieki się nie porobiły . Po dokładnym
wyschnięciu bardzo dobrze się ściera , jak np. szpachla na karoserii . Distal też jest używany jako szpachla do
wyrównywania małych ubytków . Klej po
wyschnięciu i utwardzeniu , to trwa gdzieś do 24 godzin (zależy od kleju)
dobrze się obrabia . Antenkę i statecznik lepiej wcześniej przykleić np. kropelką
, a dopiero później pokryć distalem .
Tego nie próbowałem . Możesz spróbować . Nawet
kiedyś myślałem o tym , ale z klejem łatwiej jest , bo rozrabiam tyle ile
potrzebuję i mniej się go marnuje i szybciej wiąże , zwłaszcza szybkoschnący .
Może jutro jak czas pozwoli zrobię zdjęcia spławików
które zrobiłem , korpusów które wytoczyłem do zrobienia ( tylko na razie leżą
bo czasu na zabawę nie mam) i wkleję do tematu .
Może i prawda :), ale ja lubię eksperymenty. Muszę to sprawdzić, najwyżej nic z tego nie wyjdzie.Mam kilka spławików od Henia, ten to jest "wymiatacz", wszystkie Cralusso przy nim wymiękają.jeszcze muszę sobie aerograf do malowania sprawić, choć malowane pędzlem też dobrze wychodzą. Zadałem to pytanie bo dziś dostałem ładny kawałek pianki wysoko - spienionej, z utylizacji lodówki.A chciałbym z niej zrobić kilka spławiczków do przepływanki.
Kiedyś eksperymentowałem z tą pianką , ale wg. mnie ma zbyt wiele otworków po gazie. Dlatego wziąłem dziś tę piankę od lodówki bo jest bardzo gładka i całkowicie pozbawiona otworków.
Dzięki , to mnie trochę uspokoiłeś.
Jak będę coś kręcił to dam kilka zdjęć na forum.
A gdybym zastosował zwykłą szpachlę samochodową?
kiedyś próbowałem szpachli samochodowej i efekty nie były ciekawe tzn. pianka zaczęła sie topić tak samo jak styropian + nitro, więc dałem sobie z tym spokój
może dlatego się tak działo ponieważ szpachla samochodowa też zawiera związki nitro (tak pozatym to niewiem co to była za pianka więc się więcej na ten temat nie będę wymądrzał)
A nie lepiej piankę zastąpić balsą? Też bardzo łatwo ją obrobić czy toczyć papierem ściernym.Kiedyś to tylko robiłem z desek z balsy o grubości 12 i 14mm. Super sprawa. Teraz tym się już nie zajmuję, bo mam tyle zapasów, że mi wystarczy na długi, długi czas. Deski balsy kupowałem w składnicy harcerskiej, nie wiem jak to jest z tym teraz.
Zgadzam się z Tobą pod warunkiem, że chcemy mieć duży spławik o dużej wyporności, gęstość pianki jest o wiele niższa niż gęstość balsy.Dlatego można wykonać mniejszy rozmiarami spławik, o takiej samej lub nawet większej wyporności. Stąd moje pytanie.A z balsy też robię, zresztą warto poeksperymentować też z korą topoli, dość łatwo się obrabia mimo tego że jest dość twarda.
Ja tez czasami zrobię jakiś spławik z pianki. Lecz nie szpachluje go niczym. poprostu kilka warstw lakieru (po pierwszym polakierowaniu leciutko tylko przeszlifuję z grubsza) i pory wszystkie są zamknięte, tyle że nie jest zupełnie gładki.
Ta pianka z puszki nie bardzo się nadaje bo ma dużo dziurek, tak jak wspomnieli koledzy jedną z najlepszych jest ta ze starej lodówki lub płyt typu "obornickiego" służącej do budowy hal przemysłowych i dachów. A obrabiasz tak samo jak balsę, za pomocą tokarki.
Czym zamykacie "pory" w piance chłodniczej przed malowaniem?Ja używam kilku warstw białej emulsji, ale może ktoś zna lepsze mniej pracochłonne rozwiązanie?
Grzesiu ja używam pianki jaką są izolowane rury ciepłownicze , pianki izolacyjnej stosowanej w budownictwie , lub nawet tej pianki uszczelniającej przy montowaniu okien , wszelkich dziur w budynkach . Ja po wytoczeniu , lub uformowaniu papierem ściernym korpusu spławika , pokrywam go klejem Distal , lub innym klejem epoksydowym . Dobrze kiedy jest to klej szybkoschnący . Po wyschnięciu jeszcze raz wygładzam papierem ściernym likwidując nierówności i nadmiar tego kleju ( ale tak aby nie przetrzeć do pianki) również tym klejem zalewam miejsca montowania antenki i statecznika . Tak wygładzony spławik można teraz malować dowolnie i mniejszą ilością warstw , bo distal jest wodo odporny .
Kaziu mam jeszcze pytanie do ciebie w tej kwestii, a jak rozprowadzasz klej po spławiku to nie robią Ci się "górki", papierem ciężko je chyba zlikwidować, kiedyś próbowałem z ośmiorniczką?
Rozprowadzam łopatką zrobioną z kawałka drewna , lub lepiej plastiku . Staram się nałożyć tak aby tych górek było jak najmniej . następnie jeżeli użyjesz szybkoschnącego distalu to spławik co jakiś czas musowo przestawić odwrotnie ( czyli odwrócić góra dół na trzymadełku ) , aby zacieki się nie porobiły . Po dokładnym wyschnięciu bardzo dobrze się ściera , jak np. szpachla na karoserii . Distal też jest używany jako szpachla do wyrównywania małych ubytków . Klej po wyschnięciu i utwardzeniu , to trwa gdzieś do 24 godzin (zależy od kleju) dobrze się obrabia . Antenkę i statecznik lepiej wcześniej przykleić np. kropelką , a dopiero później pokryć distalem .
Dzięki , to mnie trochę uspokoiłeś.Jak będę coś kręcił to dam kilka zdjęć na forum.
A gdybym zastosował zwykłą szpachlę samochodową?
Tego nie próbowałem . Możesz spróbować . Nawet kiedyś myślałem o tym , ale z klejem łatwiej jest , bo rozrabiam tyle ile potrzebuję i mniej się go marnuje i szybciej wiąże , zwłaszcza szybkoschnący .
Może jutro jak czas pozwoli zrobię zdjęcia spławików które zrobiłem , korpusów które wytoczyłem do zrobienia ( tylko na razie leżą bo czasu na zabawę nie mam) i wkleję do tematu .
Może i prawda :), ale ja lubię eksperymenty.
Muszę to sprawdzić, najwyżej nic z tego nie wyjdzie.Mam kilka spławików od Henia, ten to jest "wymiatacz", wszystkie Cralusso przy nim wymiękają.jeszcze muszę sobie aerograf do malowania sprawić, choć malowane pędzlem też dobrze wychodzą. Zadałem to pytanie bo dziś dostałem ładny kawałek pianki wysoko - spienionej, z utylizacji lodówki.A chciałbym z niej zrobić kilka spławiczków do przepływanki.
Ja mam dostęp do tej ciepłowniczej , czyli izolacyjnej . Kładziemy rury preizolowane
Więc tych odpadów jest trochę . Spróbuj z tą pianką budowlaną , też są dobre efekty , zwłaszcza że jest taka wodoszczelna , czy odporna na wilgoć .
Jest taka pianka w aerozolu do uszczelniania gdzie można nawet formy zalewać .Kiedyś eksperymentowałem z tą pianką , ale wg. mnie ma zbyt wiele otworków po gazie. Dlatego wziąłem dziś tę piankę od lodówki bo jest bardzo gładka i całkowicie pozbawiona otworków.
Dzięki , to mnie trochę uspokoiłeś. Jak będę coś kręcił to dam kilka zdjęć na forum.
A gdybym zastosował zwykłą szpachlę samochodową?
kiedyś próbowałem szpachli samochodowej i efekty nie były ciekawe tzn. pianka zaczęła sie topić tak samo jak styropian + nitro, więc dałem sobie z tym spokój
może dlatego się tak działo ponieważ szpachla samochodowa też zawiera związki nitro (tak pozatym to niewiem co to była za pianka więc się więcej na ten temat nie będę wymądrzał)
pozdrawiam
O widzisz, i to już jakaś konkretna informacja, że trzeba uważać na materiał bo chemia jest bezwzględna i może zrobić nam kuku.
Grzesiu, wykonany korpus pomaluj lakierem bezbarwnym kilka razy i masz problem z głowy
A nie lepiej piankę zastąpić balsą? Też bardzo łatwo ją obrobić czy toczyć papierem ściernym.Kiedyś to tylko robiłem z desek z balsy o grubości 12 i 14mm. Super sprawa. Teraz tym się już nie zajmuję, bo mam tyle zapasów, że mi wystarczy na długi, długi czas. Deski balsy kupowałem w składnicy harcerskiej, nie wiem jak to jest z tym teraz.
Zgadzam się z Tobą pod warunkiem, że chcemy mieć duży spławik o dużej wyporności, gęstość pianki jest o wiele niższa niż gęstość balsy.Dlatego można wykonać mniejszy rozmiarami spławik, o takiej samej lub nawet większej wyporności. Stąd moje pytanie.A z balsy też robię, zresztą warto poeksperymentować też z korą topoli, dość łatwo się obrabia mimo tego że jest dość twarda.
Ja robiłem ( bo teraz już nie robię) z balsy do łowienia na bata nawet o wyporności 0.8 grama. Pozdrawiam Bogdan
tu macie przykład że z pianki też można zrobić dobry korpus
ja robie z pianki chłodniczej
Ja tez czasami zrobię jakiś spławik z pianki. Lecz nie szpachluje go niczym. poprostu kilka warstw lakieru (po pierwszym polakierowaniu leciutko tylko przeszlifuję z grubsza) i pory wszystkie są zamknięte, tyle że nie jest zupełnie gładki.
Kiedys robilem z kola ratunkowego lub z "rolo" na basenach oddzielajace pasy startowe mocno sprasowana pianka i wdzieczna przy obrobce
Przepraszam, że odświeżam stary temat, ale powiedzcie mi w miarę możliwości - z czgo robicię tą formę żeby później ją zalać?
Pozdrawiam
Ta pianka z puszki nie bardzo się nadaje bo ma dużo dziurek, tak jak wspomnieli koledzy jedną z najlepszych jest ta ze starej lodówki lub płyt typu "obornickiego" służącej do budowy hal przemysłowych i dachów. A obrabiasz tak samo jak balsę, za pomocą tokarki.