Przeżyłem dziś piękną sprawę -pierwsza kontrola papierków od 20 lat . Podjechało do mnie dwóch kolegów pontonem ,bez zastrzeżeń do nich zachowali się najlepiej jak mogli.Zapytali o opłaty czyli legitymację kartę sprawdzili i popłynęli dalej, mimo tego że mój pies już ich zjadał bo on lubi tylko sąsiadów .
Normalnie przedwiośnie prawdziwego wędkarstwa. Masz szczęście chłopie bo to Ty ujrzałeś pierwszy pierwiosnek:). Oby tak dalej a wędkarska wiosna zawita i w Polsce.
Przeżyłem dziś piękną sprawę -pierwsza kontrola papierków od 20 lat . Podjechało do mnie dwóch kolegów pontonem ,bez zastrzeżeń do nich zachowali się najlepiej jak mogli.Zapytali o opłaty czyli legitymację kartę sprawdzili i popłynęli dalej, mimo tego że mój pies już ich zjadał bo on lubi tylko sąsiadów .
Proponuję wstąpić w szeregi strażników SSR, będziesz mógł skrócić czas oczekiwania na kontrole Kolegom wędkarzom, a Twój pies będzie lubił prócz sąsiadów jeszcze strażników.:)
a jak można stać się takim strażnikiem,jakie są wymagania,czy ktoś z was wie ?
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:) Pozdrawiam...
poprostu mam dość patrzeć na to co wyprawiają często i gęsto nazwijmy ich "wędkarze",przykład choćby z wczoraj,gość cztery wędki obok niego puszki po piwie(napewno jego) a w trawie sandacz wymiar góra 25 cm.to przykład tylko z wczoraj.
No wiesz "jorgi" jesli masz posturę Pudziana i za dwa duże psy to pewnie ten amator piwa nad wodą i małych ryb Cię posłucha..w innym przypadku aż strach się bać.
a jak można stać się takim strażnikiem,jakie są wymagania,czy ktoś z was wie ?
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:) Pozdrawiam...
poprostu mam dość patrzeć na to co wyprawiają często i gęsto nazwijmy ich "wędkarze",przykład choćby z wczoraj,gość cztery wędki obok niego puszki po piwie(napewno jego) a w trawie sandacz wymiar góra 25 cm.to przykład tylko z wczoraj.
To jednak zostań strażnikiem i do dzieła...! tylko rób wszystko z głową,bo z różnymi ludźmi przyjdzie ci się spotkać:)
Ostatnio wedkowałem na j.Paprocany. Miałem zarzucony zestaw na trupka z gruntu i spławikówke. Po kilku godzinach ciszy ( na Paprocanach ostanio to norma ). Zarzuciłem zestaw na zywca, położyłem kij na podporce i szłem ściągnąć spławikówke. I nagle słysze z oddali "STÓJ!!! ZOSTAW TA WĘDKE!!!!" a tu trzech Panów z SSR :O . Zaczeli mnie sprawdzać dokument po dokumencie. Mówie im że dosłownie nie całą minute miałem trzeci zestaw w wodzie.
Usłuszałem że albo dobrowolnie poddam się karze albo zgłoszą to GDZIES TAM i mandat czy kolegium bedzie większe. Tłumaczyłem i tłumaczyłem sie bez skutku. W końcu " dobrowolnie poddalem sie karze" . Przyjechała policja NA SYGNALE!!! Dostałem mandat 100zł .
Wiem że RAPR mówi o wedkowaniu max 2-ma wędkami, ale nie wieże ze że SSR przypadkiem przechodzili i zobaczyli ze mam 3 kije w wodzie. Musieli mnie wczesniej obserwować i widzieli że po zarzuceniu 3-go zestawu szłem sciagac zestaw spławikowy.
Powiem tak, opłacam składki co roku. Rozumiem ze jest RAPR i sie do niego stosuje, ale wk...wia mnie to ze potraktowano mnie jak KŁUSOWNIKA. Wczesniejsze kontrole były ok, pogadałao sie ze strarznikami itp. a teraz SZOK!!
Według mnie tylko czekali w krzakch i obserwowali wedkarzy kto popełni błąd!! Przypomina mi to zachowanie naszej drogówki.
W moim mniemaniu dobrze postąpili kolego. Co ty za bzdury głosisz? "Wczesniejsze kontrole były ok, pogadałao sie ze strarznikami itp. a teraz SZOK!!" To znacz,y że strażnicy powinni być przekupni? Pogadaliśmy i było ok? Kolego łowiłeś na 3 wędki i dostałeś mandat. Pretensje tylko do siebie. Przecież dobrze wiedziałeś, że nie wolno. Nie mozna było najpierw sprzątnąć spławikówkę a potem zarzucić żywcówkę?
U mnie też widzieli trzecią wędkę ale leżała na brzegu złożona w otwartym pokrowcu,więc wszystko zgodnie z prawem:).Co do zostania strażnikiem to chyba nie,gdyby SSR miała prawa jak policja może przy obecnym stanie szkoda mojego zdrowia.Poza tym łowię na jednej rzece na kilkukilometrowym odcinku i znam tu każdego i wiem bez kontroli kto ma opłaconą kartę.Dodam że nikt nie łowi innym sprzętem jak wędki nawet ci bez karty.
Dodam jeszcze że godzinę wcześniej była kontrola z PSR ale oni jadą zawsze po drugiej stronie rzeki bo tam jest droga i jak zwykle popatrzyli na mnie i pojechali dalej.Żeby mnie skontrolować musieli by wrócić na most i szukać dojazdu ale to dla nich widocznie za duży wysiłek bo jeszcze nigdy tego nie zrobili.
Dodam jeszcze że godzinę wcześniej była kontrola z PSR ale oni jadą zawsze po drugiej stronie rzeki bo tam jest droga i jak zwykle popatrzyli na mnie i pojechali dalej.Żeby mnie skontrolować musieli by wrócić na most i szukać dojazdu ale to dla nich widocznie za duży wysiłek bo jeszcze nigdy tego nie zrobili.
Nie kolego, wcale tak nie musiało być. PSR mogła poprostu jechać w miejsca gdzie akurat notorycznie stawiane są narzedzia kłusownicze. PSR jest bardziej nastawiona na kłusowników w pełnym tego słowa znaczeniu. Owszem, kontrolują w dużej mierze również wędkarzy, ale kładą nacisk przede wszystkim na zwalczanie prawdziwych kłusowników. I zapewniam Cię, że szukać dojazdów, dróg dojazdowych, przejazdów, przejść, ścieżek czy brodów przez rzeczki i rzeki napewno nie muszą na SWOICH terenach. Mają je w małym palcu. Mogli wcześniej "pooglądać" Cię przez lornetkę, nie stwierdzili u Ciebie działań kłusowniczych, pokazali Ci się, że są i pojechali do swoich czynności. I tyle. Pozdrawiam i życzę w takim razie częstszych kontroli.
No wiesz "jorgi" jesli masz posturę Pudziana i za dwa duże psy to pewnie ten amator piwa nad wodą i małych ryb Cię posłucha..w innym przypadku aż strach się bać.
Ale cenie takich ludzi.
pozdrawiam
Posturę można mieć, umiejętności pewne, psa, siłę perswazji, odwagę itd. Ale w SSR są niestety pewne zasady, regulaminy, kompetencje, zakazy, nakazy itp, których powyższymi warunkami nie przeskoczysz. A jakie to są zasady, regulaminy i kompetencje, to popatrz choćby na to:
SSR może sporo, ale nie może praktycznie nic samodzielnie. Zerknij na wymaganą ilość strażników w patrolu. Dodam jeszcze do Twojego wcześniejszego postu, że SSR kompetencji Policji napewno mieć nie będzie, bo takowe posiada już etatowa PSR. A to, że jest ich (PSR) tak przerażająco mała ilość w naszym kraju, to już jest wina Wojewodów i Szanownego Pana Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:)......... Moja wypowiedż była użyta w formie przenośni do powyższego stwierdzenia.
Ostatnio wedkowałem na j.Paprocany. Miałem zarzucony zestaw na trupka z gruntu i spławikówke. Po kilku godzinach ciszy ( na Paprocanach ostanio to norma ). Zarzuciłem zestaw na zywca, położyłem kij na podporce i szłem ściągnąć spławikówke. I nagle słysze z oddali "STÓJ!!! ZOSTAW TA WĘDKE!!!!" a tu trzech Panów z SSR :O . Zaczeli mnie sprawdzać dokument po dokumencie. Mówie im że dosłownie nie całą minute miałem trzeci zestaw w wodzie.
Usłuszałem że albo dobrowolnie poddam się karze albo zgłoszą to GDZIES TAM i mandat czy kolegium bedzie większe. Tłumaczyłem i tłumaczyłem sie bez skutku. W końcu " dobrowolnie poddalem sie karze" . Przyjechała policja NA SYGNALE!!! Dostałem mandat 100zł .
Wiem że RAPR mówi o wedkowaniu max 2-ma wędkami, ale nie wieże ze że SSR przypadkiem przechodzili i zobaczyli ze mam 3 kije w wodzie. Musieli mnie wczesniej obserwować i widzieli że po zarzuceniu 3-go zestawu szłem sciagac zestaw spławikowy.
Powiem tak, opłacam składki co roku. Rozumiem ze jest RAPR i sie do niego stosuje, ale wk...wia mnie to ze potraktowano mnie jak KŁUSOWNIKA. Wczesniejsze kontrole były ok, pogadałao sie ze strarznikami itp. a teraz SZOK!!
Według mnie tylko czekali w krzakch i obserwowali wedkarzy kto popełni błąd!! Przypomina mi to zachowanie naszej drogówki.
Witam. Rozumiem Twoje rozgoryczenie otrzymanym mandatem, ale otrzymałeś go za łamanie przepisów i niestety tak musi być. W tym przypadku to był pech, a raczej Twoja nierozwaga, ale ilu wędkarzy nagminnie łamie przepisy :/.
Kolego 82marco....Jestem strażnikiem z wieloletnim doświadczeniem i wierz mi że wielu wędkarzy pod pozorem zmiany wędki łowi na trzy,przez jakiś czas.Nie miej zatem pretensji ,że strażnicy w ten sposób postąpili.Nie wierzę,że akurat uwzięli się na Ciebie.Faktem jest,że obserwujemy zachowania wędkarzy i wiemy kto ma opłaconą składkę.Dlatego być może kolego heefed8 dopiero po 20 latach byłeś kontrolowany.
Narzędzia kłusownicze kol. Mastif dwa razy wyciągnąłem tam więcierze,po drugiej stronie .Jak można to sprawdzić bez wyjścia z samochodu?Ja nie znam takiej możliwości,i tak wiedziałem gdzie są dopiero gdy kłusownik przyszedł w nocy na jego sprawdzenie,a ja zobaczyłem to łowiąc z drugiej strony rzeki.
Kol. @hefeed8, nie wiem co robiła tam w danym momencie PSR, czy jechała na konkretne zgłoszenie, czy kontrolowali akurat swoimi sposobami ten, a nie inny brzeg rzeki, czy wracali z patrolu, czy jechali gdzieś w jakim innym słuzbowym celu, ale nie przypuszczam żeby jechali na piknik z koszykami wałówy. Jesli piszesz, że Ty ich widziałeś, to dlaczego oni mieliby nie widzieć Ciebie? Bo nie podjechali do Ciebie na kontrolę, to znaczy już, że nie wykonali swoich obowiązków? Mogli widzieć Cię już godzinę , czy pół wcześniej, o czym wcale nie musiałeś wiedzieć, na tym polega obserwacja terenu, wiesz? Patrole nie mają w zwyczaju obwieszczać tego fajerwerkami, vuvuzelami i sztandarami kiedy dojeżdżają do rewiru jaki mają zamiar sprawdzać. Poprostu byli na drugim brzegu rzeki w jakimś celu i już. Dobrze zaplanowany i zorganizowany patrol powinien zjawiać się nagle i "z nikąd". Ci akurat jechali drogą i nawzajem sie widzieliście. Trudno, żeby strażnik stał całą dobę nad wszystkimi łowiskami i wiedział, że akurat tu czy tam są postawione narzędzia kłusownika. No trochę wyrozumiałości. Ale napewno nie tracą paliwa, czasu i energii na wycieczki krajoznawcze, na wynikach im też zależy, premie motywują każdego w każdej profesji .
Kolego Sniper...najłatwiej to tak jak Ty,ręce w kieszeni i odwrócić się plecami. Tacy najgłośniej krzyczą że są kłusole i że nic się nie robi.
Cześć..! Romualdzie:) Widzę że nie znasz mnie a osądzasz:) wróć wstecz z tematami kłusole to zobaczysz jak trzymałem ręce w kieszeni...i coś jeszcze:) dokładnie wiem co się dzieje nad naszymi wodami...bo często je kontroluję!!! Pozdrawiam Ciebie i twoich kolegów z SSR :)
Myślę, że @Sniper się nie uraził, ale zaskoczony był napewno, tak zresztą jak ja. Wiedziałem, że to jakieś nieporozumienie, niedoczytanie itp. Strażnik strażnika? Niieeeeee..... :)
Myślę, że @Sniper się nie uraził, ale zaskoczony był napewno, tak zresztą jak ja. Wiedziałem, że to jakieś nieporozumienie, niedoczytanie itp. Strażnik strażnika? Niieeeeee..... :)
Macieju...:) no gały zrobiłem:) po ówczesnym sprawdzeniu z kim mam przyjemność:))
Narzędzie kłusownicze więcierz tak się to u mnie nazywa kol.Mastiff widziałeś coś takiego na podgórskiej rzece codziennie medalowa brzana w to włazi bo to jest płapka na brzany.Tylko trzeba ją umieć obsłużyć.Żeby to wyjąć z wody trzeba się zamoczyć.Ja mam to wybierać czy PSR cóż powiem prosto z mostu te p....y nawet nie wiedzą jak to wygląda .A łażenie po brzegu ?Na spacer to do lasu.Może ostro pojechałem ale takie są u mnie fakty.
Dodam jak zniszczyłem pierwszy więcierz.Łowiłem kilka dni do północy niżej około 60 m przychodził codziennie kłusownik i kontrolował swoją pułapkę ja to zauważyłem i trzy dni potem tam byłem by ją zniszczyć.Robiło się ciemno a ja nie mogłem jej znaleźć,na brzegu zapalił ktoś latarkę.Już wiedziałem idzie on wpadłem w krzaki przeszedł dosłownie 3 m obok gdy ją sprawdził i poszedł już wiedziałem gdzie jest i ją zabrałem i połamałem.Byłem młody i dopiero dziś wiem jakie mordobicie wtedy zaryzykowałem ale było warto choć dla wspomnień.A PSR jedzie brzegiem 20 m wyżej i nic nie wie że pod kołami ma siaty.
Nie trudno przyznać części racji koledze @hefeed8. Czasami wydaje się, że ludzie z SSR dysponują większa wiedzą i zaangażowaniem niż zawodowcy, niestety mniejszymi uprawnieniami. Piątka za odwagę-mogło być mordobicie-chociaż nie wiadomo kto byłby lepszy-może jełop dostałby baty.
Narzędzie kłusownicze więcierz tak się to u mnie nazywa kol.Mastiff widziałeś coś takiego na podgórskiej rzece codziennie medalowa brzana w to włazi bo to jest płapka na brzany.Tylko trzeba ją umieć obsłużyć.Żeby to wyjąć z wody trzeba się zamoczyć.Ja mam to wybierać czy PSR cóż powiem prosto z mostu te p....y nawet nie wiedzą jak to wygląda .A łażenie po brzegu ?Na spacer to do lasu.Może ostro pojechałem ale takie są u mnie fakty.
Zapewniam Cię, że każdy strażnik zna więcierze, bo są one stosowane przez kłusowników w całym kraju. A nie próbowałeś współpracować z PSR? Zawołaj , podejdź , poproś o rozmowę następnym razem jak ich zobaczysz i pomóż, uświadom, naprowadź, współpracuj poprostu. 70% sukcesów Straży w zwalczaniu kłusownictwa, jest dzięki współpracy z wędkarzami. Przyzna Ci to każdy zalogowany tu Strażnik SSR. Zmień więc te fakty kolego, a sukcesy widoczne w efektach dodadzą Ci satysfakcji.
...A nie próbowałeś współpracować z PSR? Zawołaj , podejdź , poproś o rozmowę następnym razem jak ich zobaczysz i pomóż, uświadom, naprowadź, współpracuj poprostu....
PSR Rzeszów ul. Grunwaldzka 15, 35-959 Rzeszów, tel/fax:(0-17) 862 68 48 Lub wykręć 997, też podobno skutkuje.
Dobrze by tak było ale dziś znam go po imieniu i nazwisku gdybym donosił na miejscowych to na ryby trzeba by mi jeździć czołgiem.Życie nie jest proste.
Nikt nie musi wiedzieć, że poinformowałeś o kłusownictwie jakieś służby. Nie musisz się przedstawiać, nie musisz rzucać nazwiskami. Ty masz tylko naświetlić problem tym, co mają płacone za ich rozwiązywanie. I tyle. A przecież nikt nie wie o czym rozmawia z Tobą Strażnik nad wodą, może przecież Cię kontrolować. Nie DONOSISZ, tylko dbasz o dobro, za które płacisz składki rok w rok. Dla chcącego, nic trudnego.
Ja pamiętam, jak mialem pierwszą w życiu kontrolę na Jeziorze Lipno w Stęszewie zimą 2005 r, to szanowny Pan Strażnik był tak obeznany z przepisami, że miał poważne wątpliwości jakim prawem płacę ulgową składkę będąc uczniem lat 18. Twierdził, że ulgowe są tylko do 14 roku życia... Skandal, jak osoba kontrolująca może nie znac przepisów, jak można nie znac taryfy opłat, jak można nie rozróżniac składki ulgowej od członka uczestnika. Poczułem się bardzo urażony, było mi przykro, tym bardziej, że mam odznakę za zasługi.
Ja pamiętam, jak mialem pierwszą w życiu kontrolę na Jeziorze Lipno w Stęszewie zimą 2005 r, to szanowny Pan Strażnik był tak obeznany z przepisami, że miał poważne wątpliwości jakim prawem płacę ulgową składkę będąc uczniem lat 18. Twierdził, że ulgowe są tylko do 14 roku życia... Skandal, jak osoba kontrolująca może nie znac przepisów, jak można nie znac taryfy opłat, jak można nie rozróżniac składki ulgowej od członka uczestnika. Poczułem się bardzo urażony, było mi przykro, tym bardziej, że mam odznakę za zasługi.
Również i tego faktu nie pozostawiłbym na Twoim miejscu bez echa i powiadomiłbym o tym fakcie np. prezesa swojego koła. NIE MOŻNA PRZYPADKÓW TAKIEJ NIEKOMPETENCJI TAKICH LUDZI, BAGATELIZOWAĆ.
Kol. Msastiff sprubujemy zobaczymy.Mam nadzieję że z pozytywnym skutkiem.
Napewno takie postepowanie przyniesie właśnie pozytywne skutki i dla wędkarzy i dla ryb. A chyba o to właśnie chodzi. Przecież kłusownicy nie sa od kłusowania ryb, ale od gnębienia i likwidowania tego kłusowniczego pomiotu, tak? :) Tak jak karaluchy i komary są od tępienia.
witam jestem poczatkujacym wedkarzem ale w tym roku przeprowadzilem okolo 15rozmuw z klusolami mam zaledwie 165cm wysokosci i nie potrzebowalem zadnego psa panowie jak sie ma jaja i troche oleju w glowie to wszystko da sie zalatwic nawet porzodek z klusolami nie potrzeba byc straznikiem aby ochraniac nasze wody bo kazdy z nas wedkarzy jest strarznikiem wlasnego sumienia pozdrawiam kolegow wedkarzy
Przeżyłem dziś piękną sprawę -pierwsza kontrola papierków od 20 lat . Podjechało do mnie dwóch kolegów pontonem ,bez zastrzeżeń do nich zachowali się najlepiej jak mogli.Zapytali o opłaty czyli legitymację kartę sprawdzili i popłynęli dalej, mimo tego że mój pies już ich zjadał bo on lubi tylko sąsiadów .
Normalnie przedwiośnie prawdziwego wędkarstwa. Masz szczęście chłopie bo to Ty ujrzałeś pierwszy pierwiosnek:). Oby tak dalej a wędkarska wiosna zawita i w Polsce.
Przeżyłem dziś piękną sprawę -pierwsza kontrola papierków od 20 lat . Podjechało do mnie dwóch kolegów pontonem ,bez zastrzeżeń do nich zachowali się najlepiej jak mogli.Zapytali o opłaty czyli legitymację kartę sprawdzili i popłynęli dalej, mimo tego że mój pies już ich zjadał bo on lubi tylko sąsiadów .
Proponuję wstąpić w szeregi strażników SSR, będziesz mógł skrócić czas oczekiwania na kontrole Kolegom wędkarzom, a Twój pies będzie lubił prócz sąsiadów jeszcze strażników.:)
a jak można stać się takim strażnikiem,jakie są wymagania,czy ktoś z was wie ?
Witam..czyli z tą kontrolą było ok...:) nie zjedli Cię :) Pozdrawiam...
a jak można stać się takim strażnikiem,jakie są wymagania,czy ktoś z was wie ?
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:) Pozdrawiam...
Kolego jorgi czytaj i bierz się za kłusoli. Masz moje błogosławieństwo. Jak zostać społecznym strażnikiem PZW
Lektura kolegi Jurka powinna Ci nieco naświetlić sprawę. W załącznikach masz nawet dokumenty.
Dzięki Tunder za te błogosławieństwo...:) Jerzy ostatnie zdanie napisał...bardzo życiowo!!!
a jak można stać się takim strażnikiem,jakie są wymagania,czy ktoś z was wie ?
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:) Pozdrawiam...
poprostu mam dość patrzeć na to co wyprawiają często i gęsto nazwijmy ich "wędkarze",przykład choćby z wczoraj,gość cztery wędki obok niego puszki po piwie(napewno jego) a w trawie sandacz wymiar góra 25 cm.to przykład tylko z wczoraj.
No wiesz "jorgi" jesli masz posturę Pudziana i za dwa duże psy to pewnie ten amator piwa nad wodą i małych ryb Cię posłucha..w innym przypadku aż strach się bać.
Ale cenie takich ludzi.
pozdrawiam
a jak można stać się takim strażnikiem,jakie są wymagania,czy ktoś z was wie ?
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:) Pozdrawiam...
poprostu mam dość patrzeć na to co wyprawiają często i gęsto nazwijmy ich "wędkarze",przykład choćby z wczoraj,gość cztery wędki obok niego puszki po piwie(napewno jego) a w trawie sandacz wymiar góra 25 cm.to przykład tylko z wczoraj.
To jednak zostań strażnikiem i do dzieła...! tylko rób wszystko z głową,bo z różnymi ludźmi przyjdzie ci się spotkać:)
psa jeszcze nie mam , ale jest nas trzech niemałych gosci,kozaczyć też nie mam zamiaru,ale pomyśle o tej straży,bo mnie to wszystko wku.....
Działaj, działaj kolego.
A Kolega Thunder nic tylko oklaski. Myślałem że Kolega lubi przyrodę, środowisko naturalne. Zapraszamy im nas więcej tym efekty większe. Pozdrawiam
Działaj, działaj kolego.
Kolego Sniper...najłatwiej to tak jak Ty,ręce w kieszeni i odwrócić się plecami. Tacy najgłośniej krzyczą że są kłusole i że nic się nie robi.
Ja już działam.
Ostatnio wedkowałem na j.Paprocany. Miałem zarzucony zestaw na trupka z gruntu i spławikówke. Po kilku godzinach ciszy ( na Paprocanach ostanio to norma ). Zarzuciłem zestaw na zywca, położyłem kij na podporce i szłem ściągnąć spławikówke. I nagle słysze z oddali "STÓJ!!! ZOSTAW TA WĘDKE!!!!" a tu trzech Panów z SSR :O . Zaczeli mnie sprawdzać dokument po dokumencie. Mówie im że dosłownie nie całą minute miałem trzeci zestaw w wodzie.
Usłuszałem że albo dobrowolnie poddam się karze albo zgłoszą to GDZIES TAM i mandat czy kolegium bedzie większe. Tłumaczyłem i tłumaczyłem sie bez skutku. W końcu " dobrowolnie poddalem sie karze" . Przyjechała policja NA SYGNALE!!! Dostałem mandat 100zł .
Wiem że RAPR mówi o wedkowaniu max 2-ma wędkami, ale nie wieże ze że SSR przypadkiem przechodzili i zobaczyli ze mam 3 kije w wodzie. Musieli mnie wczesniej obserwować i widzieli że po zarzuceniu 3-go zestawu szłem sciagac zestaw spławikowy.
Powiem tak, opłacam składki co roku. Rozumiem ze jest RAPR i sie do niego stosuje, ale wk...wia mnie to ze potraktowano mnie jak KŁUSOWNIKA. Wczesniejsze kontrole były ok, pogadałao sie ze strarznikami itp. a teraz SZOK!!
Według mnie tylko czekali w krzakch i obserwowali wedkarzy kto popełni błąd!! Przypomina mi to zachowanie naszej drogówki.
W moim mniemaniu dobrze postąpili kolego. Co ty za bzdury głosisz? "Wczesniejsze kontrole były ok, pogadałao sie ze strarznikami itp. a teraz SZOK!!" To znacz,y że strażnicy powinni być przekupni? Pogadaliśmy i było ok? Kolego łowiłeś na 3 wędki i dostałeś mandat. Pretensje tylko do siebie. Przecież dobrze wiedziałeś, że nie wolno. Nie mozna było najpierw sprzątnąć spławikówkę a potem zarzucić żywcówkę?
U mnie też widzieli trzecią wędkę ale leżała na brzegu złożona w otwartym pokrowcu,więc wszystko zgodnie z prawem:).Co do zostania strażnikiem to chyba nie,gdyby SSR miała prawa jak policja może przy obecnym stanie szkoda mojego zdrowia.Poza tym łowię na jednej rzece na kilkukilometrowym odcinku i znam tu każdego i wiem bez kontroli kto ma opłaconą kartę.Dodam że nikt nie łowi innym sprzętem jak wędki nawet ci bez karty.
Dodam jeszcze że godzinę wcześniej była kontrola z PSR ale oni jadą zawsze po drugiej stronie rzeki bo tam jest droga i jak zwykle popatrzyli na mnie i pojechali dalej.Żeby mnie skontrolować musieli by wrócić na most i szukać dojazdu ale to dla nich widocznie za duży wysiłek bo jeszcze nigdy tego nie zrobili.
Dodam jeszcze że godzinę wcześniej była kontrola z PSR ale oni jadą zawsze po drugiej stronie rzeki bo tam jest droga i jak zwykle popatrzyli na mnie i pojechali dalej.Żeby mnie skontrolować musieli by wrócić na most i szukać dojazdu ale to dla nich widocznie za duży wysiłek bo jeszcze nigdy tego nie zrobili.
Nie kolego, wcale tak nie musiało być. PSR mogła poprostu jechać w miejsca gdzie akurat notorycznie stawiane są narzedzia kłusownicze. PSR jest bardziej nastawiona na kłusowników w pełnym tego słowa znaczeniu. Owszem, kontrolują w dużej mierze również wędkarzy, ale kładą nacisk przede wszystkim na zwalczanie prawdziwych kłusowników. I zapewniam Cię, że szukać dojazdów, dróg dojazdowych, przejazdów, przejść, ścieżek czy brodów przez rzeczki i rzeki napewno nie muszą na SWOICH terenach. Mają je w małym palcu. Mogli wcześniej "pooglądać" Cię przez lornetkę, nie stwierdzili u Ciebie działań kłusowniczych, pokazali Ci się, że są i pojechali do swoich czynności. I tyle. Pozdrawiam i życzę w takim razie częstszych kontroli.
Kolego Sniper...najłatwiej to tak jak Ty,ręce w kieszeni i odwrócić się plecami. Tacy najgłośniej krzyczą że są kłusole i że nic się nie robi.
Dlaczego tak napisałeś o @Sniperze? Widziałeś ten fakt (ręce w kieszeni i odwrócić się plecami)?
No wiesz "jorgi" jesli masz posturę Pudziana i za dwa duże psy to pewnie ten amator piwa nad wodą i małych ryb Cię posłucha..w innym przypadku aż strach się bać.
Ale cenie takich ludzi.
pozdrawiam
Posturę można mieć, umiejętności pewne, psa, siłę perswazji, odwagę itd. Ale w SSR są niestety pewne zasady, regulaminy, kompetencje, zakazy, nakazy itp, których powyższymi warunkami nie przeskoczysz. A jakie to są zasady, regulaminy i kompetencje, to popatrz choćby na to:
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=uprawnienia+spo%C5%82ecznej+strazy+rybackiej&btnG=Szukaj&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=
SSR może sporo, ale nie może praktycznie nic samodzielnie. Zerknij na wymaganą ilość strażników w patrolu. Dodam jeszcze do Twojego wcześniejszego postu, że SSR kompetencji Policji napewno mieć nie będzie, bo takowe posiada już etatowa PSR. A to, że jest ich (PSR) tak przerażająco mała ilość w naszym kraju, to już jest wina Wojewodów i Szanownego Pana Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Witaj...przyjacielu:) po co ci to! otrzymasz za to więcej obelg jak podziękowań..zastanów się dobrze:)......... Moja wypowiedż była użyta w formie przenośni do powyższego stwierdzenia.
Nie , nie @Romuald55, mi chodziło o to :
"Kolego Sniper...najłatwiej to tak jak Ty,ręce w kieszeni i odwrócić się plecami. Tacy najgłośniej krzyczą że są kłusole i że nic się nie robi."
Ostatnio wedkowałem na j.Paprocany. Miałem zarzucony zestaw na trupka z gruntu i spławikówke. Po kilku godzinach ciszy ( na Paprocanach ostanio to norma ). Zarzuciłem zestaw na zywca, położyłem kij na podporce i szłem ściągnąć spławikówke. I nagle słysze z oddali "STÓJ!!! ZOSTAW TA WĘDKE!!!!" a tu trzech Panów z SSR :O . Zaczeli mnie sprawdzać dokument po dokumencie. Mówie im że dosłownie nie całą minute miałem trzeci zestaw w wodzie.
Usłuszałem że albo dobrowolnie poddam się karze albo zgłoszą to GDZIES TAM i mandat czy kolegium bedzie większe. Tłumaczyłem i tłumaczyłem sie bez skutku. W końcu " dobrowolnie poddalem sie karze" . Przyjechała policja NA SYGNALE!!! Dostałem mandat 100zł .
Wiem że RAPR mówi o wedkowaniu max 2-ma wędkami, ale nie wieże ze że SSR przypadkiem przechodzili i zobaczyli ze mam 3 kije w wodzie. Musieli mnie wczesniej obserwować i widzieli że po zarzuceniu 3-go zestawu szłem sciagac zestaw spławikowy.
Powiem tak, opłacam składki co roku. Rozumiem ze jest RAPR i sie do niego stosuje, ale wk...wia mnie to ze potraktowano mnie jak KŁUSOWNIKA. Wczesniejsze kontrole były ok, pogadałao sie ze strarznikami itp. a teraz SZOK!!
Według mnie tylko czekali w krzakch i obserwowali wedkarzy kto popełni błąd!! Przypomina mi to zachowanie naszej drogówki.
Witam. Rozumiem Twoje rozgoryczenie otrzymanym mandatem, ale otrzymałeś go za łamanie przepisów i niestety tak musi być. W tym przypadku to był pech, a raczej Twoja nierozwaga, ale ilu wędkarzy nagminnie łamie przepisy :/.
Kolego 82marco....Jestem strażnikiem z wieloletnim doświadczeniem i wierz mi że wielu wędkarzy pod pozorem zmiany wędki łowi na trzy,przez jakiś czas.Nie miej zatem pretensji ,że strażnicy w ten sposób postąpili.Nie wierzę,że akurat uwzięli się na Ciebie.Faktem jest,że obserwujemy zachowania wędkarzy i wiemy kto ma opłaconą składkę.Dlatego być może kolego heefed8 dopiero po 20 latach byłeś kontrolowany.
Narzędzia kłusownicze kol. Mastif dwa razy wyciągnąłem tam więcierze,po drugiej stronie .Jak można to sprawdzić bez wyjścia z samochodu?Ja nie znam takiej możliwości,i tak wiedziałem gdzie są dopiero gdy kłusownik przyszedł w nocy na jego sprawdzenie,a ja zobaczyłem to łowiąc z drugiej strony rzeki.
Co do patrzenia przez lornetkę to niemożliwe bo siedzę na brzegu 5 m poniżej poziomu gruntu.Taki jest u mnie wysoki brzeg.
Kol. @hefeed8, nie wiem co robiła tam w danym momencie PSR, czy jechała na konkretne zgłoszenie, czy kontrolowali akurat swoimi sposobami ten, a nie inny brzeg rzeki, czy wracali z patrolu, czy jechali gdzieś w jakim innym słuzbowym celu, ale nie przypuszczam żeby jechali na piknik z koszykami wałówy. Jesli piszesz, że Ty ich widziałeś, to dlaczego oni mieliby nie widzieć Ciebie? Bo nie podjechali do Ciebie na kontrolę, to znaczy już, że nie wykonali swoich obowiązków? Mogli widzieć Cię już godzinę , czy pół wcześniej, o czym wcale nie musiałeś wiedzieć, na tym polega obserwacja terenu, wiesz? Patrole nie mają w zwyczaju obwieszczać tego fajerwerkami, vuvuzelami i sztandarami kiedy dojeżdżają do rewiru jaki mają zamiar sprawdzać. Poprostu byli na drugim brzegu rzeki w jakimś celu i już. Dobrze zaplanowany i zorganizowany patrol powinien zjawiać się nagle i "z nikąd". Ci akurat jechali drogą i nawzajem sie widzieliście. Trudno, żeby strażnik stał całą dobę nad wszystkimi łowiskami i wiedział, że akurat tu czy tam są postawione narzędzia kłusownika. No trochę wyrozumiałości. Ale napewno nie tracą paliwa, czasu i energii na wycieczki krajoznawcze, na wynikach im też zależy, premie motywują każdego w każdej profesji .
Kolego Sniper...najłatwiej to tak jak Ty,ręce w kieszeni i odwrócić się plecami. Tacy najgłośniej krzyczą że są kłusole i że nic się nie robi.
Cześć..! Romualdzie:) Widzę że nie znasz mnie a osądzasz:) wróć wstecz z tematami kłusole to zobaczysz jak trzymałem ręce w kieszeni...i coś jeszcze:) dokładnie wiem co się dzieje nad naszymi wodami...bo często je kontroluję!!! Pozdrawiam Ciebie i twoich kolegów z SSR :)
Witaj Macieju i dziękuję:)
Kolego Sniper64 ,nie zrozumiałęm kontekstu Twojej wypowiedzi,stąd mój odnośnik.Przepraszam.Nie miałem zamiaru nikogo URAZIĆ.
Kolego Sniper64 ,nie zrozumiałęm kontekstu Twojej wypowiedzi,stąd mój odnośnik.Przepraszam.Nie miałem zamiaru nikogo URAZIĆ.
Witaj:) nie ma sprawy!!! robię dokładnie to co ty Przyjacielu:) Bezpiecznych patroli...:)
Myślę, że @Sniper się nie uraził, ale zaskoczony był napewno, tak zresztą jak ja. Wiedziałem, że to jakieś nieporozumienie, niedoczytanie itp. Strażnik strażnika? Niieeeeee..... :)
Jeszcze raz przepraszam!
Jeszcze raz przepraszam!
...no przestań:) nic się nie stało!!! Przyjacielu:)
Myślę, że @Sniper się nie uraził, ale zaskoczony był napewno, tak zresztą jak ja. Wiedziałem, że to jakieś nieporozumienie, niedoczytanie itp. Strażnik strażnika? Niieeeeee..... :)
Macieju...:) no gały zrobiłem:) po ówczesnym sprawdzeniu z kim mam przyjemność:))
Narzędzie kłusownicze więcierz tak się to u mnie nazywa kol.Mastiff widziałeś coś takiego na podgórskiej rzece codziennie medalowa brzana w to włazi bo to jest płapka na brzany.Tylko trzeba ją umieć obsłużyć.Żeby to wyjąć z wody trzeba się zamoczyć.Ja mam to wybierać czy PSR cóż powiem prosto z mostu te p....y nawet nie wiedzą jak to wygląda .A łażenie po brzegu ?Na spacer to do lasu.Może ostro pojechałem ale takie są u mnie fakty.
Dodam jak zniszczyłem pierwszy więcierz.Łowiłem kilka dni do północy niżej około 60 m przychodził codziennie kłusownik i kontrolował swoją pułapkę ja to zauważyłem i trzy dni potem tam byłem by ją zniszczyć.Robiło się ciemno a ja nie mogłem jej znaleźć,na brzegu zapalił ktoś latarkę.Już wiedziałem idzie on wpadłem w krzaki przeszedł dosłownie 3 m obok gdy ją sprawdził i poszedł już wiedziałem gdzie jest i ją zabrałem i połamałem.Byłem młody i dopiero dziś wiem jakie mordobicie wtedy zaryzykowałem ale było warto choć dla wspomnień.A PSR jedzie brzegiem 20 m wyżej i nic nie wie że pod kołami ma siaty.
Nie trudno przyznać części racji koledze @hefeed8. Czasami wydaje się, że ludzie z SSR dysponują większa wiedzą i zaangażowaniem niż zawodowcy, niestety mniejszymi uprawnieniami. Piątka za odwagę-mogło być mordobicie-chociaż nie wiadomo kto byłby lepszy-może jełop dostałby baty.
Narzędzie kłusownicze więcierz tak się to u mnie nazywa kol.Mastiff widziałeś coś takiego na podgórskiej rzece codziennie medalowa brzana w to włazi bo to jest płapka na brzany.Tylko trzeba ją umieć obsłużyć.Żeby to wyjąć z wody trzeba się zamoczyć.Ja mam to wybierać czy PSR cóż powiem prosto z mostu te p....y nawet nie wiedzą jak to wygląda .A łażenie po brzegu ?Na spacer to do lasu.Może ostro pojechałem ale takie są u mnie fakty.
Zapewniam Cię, że każdy strażnik zna więcierze, bo są one stosowane przez kłusowników w całym kraju. A nie próbowałeś współpracować z PSR? Zawołaj , podejdź , poproś o rozmowę następnym razem jak ich zobaczysz i pomóż, uświadom, naprowadź, współpracuj poprostu. 70% sukcesów Straży w zwalczaniu kłusownictwa, jest dzięki współpracy z wędkarzami. Przyzna Ci to każdy zalogowany tu Strażnik SSR. Zmień więc te fakty kolego, a sukcesy widoczne w efektach dodadzą Ci satysfakcji.
...A nie próbowałeś współpracować z PSR? Zawołaj , podejdź , poproś o rozmowę następnym razem jak ich zobaczysz i pomóż, uświadom, naprowadź, współpracuj poprostu....
PSR Rzeszów ul. Grunwaldzka 15, 35-959 Rzeszów, tel/fax:(0-17) 862 68 48
Lub wykręć 997, też podobno skutkuje.
Dobrze by tak było ale dziś znam go po imieniu i nazwisku gdybym donosił na miejscowych to na ryby trzeba by mi jeździć czołgiem.Życie nie jest proste.
Nikt nie musi wiedzieć, że poinformowałeś o kłusownictwie jakieś służby. Nie musisz się przedstawiać, nie musisz rzucać nazwiskami. Ty masz tylko naświetlić problem tym, co mają płacone za ich rozwiązywanie. I tyle. A przecież nikt nie wie o czym rozmawia z Tobą Strażnik nad wodą, może przecież Cię kontrolować. Nie DONOSISZ, tylko dbasz o dobro, za które płacisz składki rok w rok. Dla chcącego, nic trudnego.
Kol. Msastiff sprubujemy zobaczymy.Mam nadzieję że z pozytywnym skutkiem.
Ja pamiętam, jak mialem pierwszą w życiu kontrolę na Jeziorze Lipno w Stęszewie zimą 2005 r, to szanowny Pan Strażnik był tak obeznany z przepisami, że miał poważne wątpliwości jakim prawem płacę ulgową składkę będąc uczniem lat 18. Twierdził, że ulgowe są tylko do 14 roku życia... Skandal, jak osoba kontrolująca może nie znac przepisów, jak można nie znac taryfy opłat, jak można nie rozróżniac składki ulgowej od członka uczestnika. Poczułem się bardzo urażony, było mi przykro, tym bardziej, że mam odznakę za zasługi.
Ja pamiętam, jak mialem pierwszą w życiu kontrolę na Jeziorze Lipno w Stęszewie zimą 2005 r, to szanowny Pan Strażnik był tak obeznany z przepisami, że miał poważne wątpliwości jakim prawem płacę ulgową składkę będąc uczniem lat 18. Twierdził, że ulgowe są tylko do 14 roku życia... Skandal, jak osoba kontrolująca może nie znac przepisów, jak można nie znac taryfy opłat, jak można nie rozróżniac składki ulgowej od członka uczestnika. Poczułem się bardzo urażony, było mi przykro, tym bardziej, że mam odznakę za zasługi.
Również i tego faktu nie pozostawiłbym na Twoim miejscu bez echa i powiadomiłbym o tym fakcie np. prezesa swojego koła. NIE MOŻNA PRZYPADKÓW TAKIEJ NIEKOMPETENCJI TAKICH LUDZI, BAGATELIZOWAĆ.
Kol. Msastiff sprubujemy zobaczymy.Mam nadzieję że z pozytywnym skutkiem.
Napewno takie postepowanie przyniesie właśnie pozytywne skutki i dla wędkarzy i dla ryb. A chyba o to właśnie chodzi. Przecież kłusownicy nie sa od kłusowania ryb, ale od gnębienia i likwidowania tego kłusowniczego pomiotu, tak? :) Tak jak karaluchy i komary są od tępienia.
witam jestem poczatkujacym wedkarzem ale w tym roku przeprowadzilem okolo 15rozmuw z klusolami mam zaledwie 165cm wysokosci i nie potrzebowalem zadnego psa panowie jak sie ma jaja i troche oleju w glowie to wszystko da sie zalatwic nawet porzodek z klusolami nie potrzeba byc straznikiem aby ochraniac nasze wody bo kazdy z nas wedkarzy jest strarznikiem wlasnego sumienia pozdrawiam kolegow wedkarzy