NA ŁOWISKU BYLIŚMY O 16 WĘDKI ZARZUCONE WYGODNY FOTEL I TYLKO NADZIEJA ŻE ZGODNIE Z INFORMACJĄ OD ZNAJOMEGO MIEJSCOWEGO WĘDKARZA RYBA ZACZNIE BRAĆ. PO GODZINIE NA HAKU WISI PIĘKNY LIN.POTEM DŁUGO NIC AŻ WYBIJA MNIEJ WIĘCEJ 21 I W PODBIERAKU LĄDUJE DUŻA PŁOĆ.JESTEM ZADOWOLONY I ZACZYNAMY ZE SZWAGREM PALĆ OGIEŃ PONIEWAŻ TEMPERATURA POKAZUJE +5 STOPNI. KIEŁBASKI ŚWIERCZĄ NA GRILU „GARDEŁKO ROZGRZANE”. PORA SKUPIĆ SIĘ NA POŁOWACH.OKOŁO 1 W NOCY PIĘKNE BRANIE MÓJ FEDER SPISUJE SIĘ DOSKONALE W SIATCE LĄDUJE JAŹ. SPOGLĄDAM SIĘGAJĄC DALEKO PO BRZEGU I WIDZĘ MAŁE ŚWIATEŁKA TO ZNAK ŻE MIE JESTEŚMY SAMI NAD JEZIOREM .OKOŁO 3 RANO JUŻ SREBRZY SIĘ ŁUSKA LESZCZA POTEM DRUGIEGO. MAŁY SEN SZWAGIER CZÓWA I MA TEŻ CAŁKIEM NIEZŁE WYNIKI. O 5 RANO POBUTKA DOŁĄCZAJĄ DO SIATKI DWA JAZIE. SŁOŃCE WSTAJE A MY PAKUJEMY MAJDAN I DO DOMKU.JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO WYJAZDU W PLANACH DUNAJEC .OPOWIEM JAK BYŁO.
no powiem ze tez sie wybieram na nocke ale jakos nie moge sie za nia zabrac ciagle mnie meczy przerczucie ze bedzie zimno itd.i to jest ciekawe bo zima jak widze zamarzniety zbiornik bo biegiem zapier...zeby polowic pod lodem i mroz mi nie przeszkadza:)
Super wypad. Nocne wedkowanie ma swoje uroki . Kto nie wie powinien się wybrać raz a będzie to początek nocnych połowów. W brew pozorom w nocy woda zaczyna żyć . Pozdrawiam .
w nocy było chłodno ale mamy ze szwagrem duży parasol a w nim rozpalamy małego grila trochę węgla patyków i palimy całą nockę parasol kumuluje ciepło tak wędkujemy nawet w listopadzie
w nocy było chłodno ale mamy ze szwagrem duży parasol a w nim rozpalamy małego grila trochę węgla patyków i palimy całą nockę parasol kumuluje ciepło tak wędkujemy nawet w listopadzie
nieżle ciekawe co sie stanie jak iskra z grila poleci na materiał z boku parasola WTEDY TO BĘDZIE GORĄCO!
Ekstra wypadzik,klimat takiej nocki jest niezapomniany.Ja już żyję myślą o rozpoczęciu sezonu na mętnookie...jak co roku moja guma pacnie o wodę parę minut po godzinie 0 w nocy....I zaś się zacznie bajeczne bujanie pod rozgwieżdzonym niebem,mega wschody słońca pośrodku jeziora,czy zasypianie na kołysanej letnim wiatrem łodzi................ech....jeszcze tylko dobry miesiączek.................................
czujesz klimat kolego dla mnie taki wypad to czysta przyjemność masz rację świt nad jeziorem lub rzeką wolę rzekę jeszcze mamy dzikie rzeki i przyrodę europa zachodnia może nam pozazdrościć.uaielbiam zapach powietrza o 6 rano nad dunajcem ptaków śpiew może ktoś się śmiać ale ja swoje wiem
PIERWSZA NOCKA
NA ŁOWISKU BYLIŚMY O 16 WĘDKI ZARZUCONE WYGODNY FOTEL I TYLKO NADZIEJA ŻE ZGODNIE Z INFORMACJĄ OD ZNAJOMEGO MIEJSCOWEGO WĘDKARZA RYBA ZACZNIE BRAĆ. PO GODZINIE NA HAKU WISI PIĘKNY LIN.POTEM DŁUGO NIC AŻ WYBIJA MNIEJ WIĘCEJ 21 I W PODBIERAKU LĄDUJE DUŻA PŁOĆ.JESTEM ZADOWOLONY I ZACZYNAMY ZE SZWAGREM PALĆ OGIEŃ PONIEWAŻ TEMPERATURA POKAZUJE +5 STOPNI. KIEŁBASKI ŚWIERCZĄ NA GRILU „GARDEŁKO ROZGRZANE”. PORA SKUPIĆ SIĘ NA POŁOWACH.OKOŁO 1 W NOCY PIĘKNE BRANIE MÓJ FEDER SPISUJE SIĘ DOSKONALE W SIATCE LĄDUJE JAŹ. SPOGLĄDAM SIĘGAJĄC DALEKO PO BRZEGU I WIDZĘ MAŁE ŚWIATEŁKA TO ZNAK ŻE MIE JESTEŚMY SAMI NAD JEZIOREM .OKOŁO 3 RANO JUŻ SREBRZY SIĘ ŁUSKA LESZCZA POTEM DRUGIEGO. MAŁY SEN SZWAGIER CZÓWA I MA TEŻ CAŁKIEM NIEZŁE WYNIKI. O 5 RANO POBUTKA DOŁĄCZAJĄ DO SIATKI DWA JAZIE. SŁOŃCE WSTAJE A MY PAKUJEMY MAJDAN I DO DOMKU.JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO WYJAZDU W PLANACH DUNAJEC .OPOWIEM JAK BYŁO.
super wyprawa ,ładny połów Gratulacje . Moja pierwsza nocka w tym roku była skromniejsza tylko dwa jazie po 40 cm
CZEŚĆ WCALE NIE TAK ŻLE POZDR.
WCALE NIE TAK ŻLE POZDR.
Ładnie opisane,ale dlaczego krzykiem?
ja dopiero pojadę na nockę w maju a a tak poza tym ładny połów
Gratulacje udanego wypadu na rybki ,ja dopiero wybieram się na pierwsza nockie w maju.Pozdrawiam i połaqmania kija
Świetnie połapałeś :)) Gratulacje :))
Ja od maja zaczynam nocki :))
ładny wynik u mnie po pierwszej nocce lipa zobaczymy jak będzie w drugą nockę
w jakim sensie "krzykiem" daj wskazówkę to moja pierwsza relacja na forum może się coś nauczę.pozdr.
Kolego koledze grzesiek35 chodziło pewnie o to ze wszystko z duzej litery pisałeś.Gratulacje udanej nocki.
no powiem ze tez sie wybieram na nocke ale jakos nie moge sie za nia zabrac ciagle mnie meczy przerczucie ze bedzie zimno itd.i to jest ciekawe bo zima jak widze zamarzniety zbiornik bo biegiem zapier...zeby polowic pod lodem i mroz mi nie przeszkadza:)
Super wypad. Nocne wedkowanie ma swoje uroki . Kto nie wie powinien się wybrać raz a będzie to początek nocnych połowów. W brew pozorom w nocy woda zaczyna żyć . Pozdrawiam .
w nocy było chłodno ale mamy ze szwagrem duży parasol a w nim rozpalamy małego grila trochę węgla patyków i palimy całą nockę parasol kumuluje ciepło tak wędkujemy nawet w listopadzie
w nocy było chłodno ale mamy ze szwagrem duży parasol a w nim rozpalamy małego grila trochę węgla patyków i palimy całą nockę parasol kumuluje ciepło tak wędkujemy nawet w listopadzie
nieżle ciekawe co sie stanie jak iskra z grila poleci na materiał z boku parasola WTEDY TO BĘDZIE GORĄCO!
a wypadzik na nocke niezły gratuluje
Ekstra wypadzik,klimat takiej nocki jest niezapomniany.Ja już żyję myślą o rozpoczęciu sezonu na mętnookie...jak co roku moja guma pacnie o wodę parę minut po godzinie 0 w nocy....I zaś się zacznie bajeczne bujanie pod rozgwieżdzonym niebem,mega wschody słońca pośrodku jeziora,czy zasypianie na kołysanej letnim wiatrem łodzi................ech....jeszcze tylko dobry miesiączek.................................
raz był mocny wiatr dmuchało jak diabli do dziś mamy poklejony w paru miejscach taśmą w okresie letnim palimy na zewnątrz tylko jesienią póżną
czujesz klimat kolego dla mnie taki wypad to czysta przyjemność masz rację świt nad jeziorem lub rzeką wolę rzekę jeszcze mamy dzikie rzeki i przyrodę europa zachodnia może nam pozazdrościć.uaielbiam zapach powietrza o 6 rano nad dunajcem ptaków śpiew może ktoś się śmiać ale ja swoje wiem