Witam. Nazywam się Dominik. Chciałbym opowiedzieć swoją historię z moim pierwszym karpiem i pstrągiem.A więc zaczęło się to wszystko gdy wraz z rodzicami udałem się na działke w okolicach Suchej Beskidzkiej. Był to rekreacyjny wyjazd 4-dniowy . Niestety nigdy się nie cieszyłem na wieść o wyjeździe. Ale trudno mós przymus . Ale szybko zmieniło się to w radość gdy odnalazłem tam dwa łowiska. Jeden był hodowlany w którym były tylko i wyłącznie karpie i karasie . A drugi to był taki gdzie znajdują się drapieżniki (sandacz,okoń,pstrąg) i karasie. Gdy udałem się na łowisko z drapieżnikami wziąłem ze sobą dwie wędki spining i spławikówke. Jako pierwszy zarzuciłem spławik po czym rozłożyłem spining. Nagle patrze nie ma spławika. Odruchowo zacinam iii ... karaś 30cm . Ładny jak na taki mały staw. Zarzucam ponownie a w tym czasie spininguje . Po bodajże 5 zarzucie poczułem mocny opór, holowałem coś ale nie wiedziałem co. Czułem duży opór choć kij miałem bardzo sztywny przeznaczony na większe przynęty. Wyciągam na brzeg ii pstrąg. Niestety nie mierzony. Ale ważył coś koło 0,5 kg. Potem wyciągłem pare karasi ale to takich drobnych. Około godziny 16 udałem się na obiad. Gdy już zjadłem obiad i odpocząłem udałem się na drugi staw które znajdował się 200m od kempingu. Zarzuciłem tam spławikówe na kukurydze i przez pierwsze 2-3h nic nie brało. Kiedy nagle ogromnie uderzenie. Już wtedy wiedziałem, że to karp. Zaciołem. Czułem jakby ważył on z 5kg . Ale w rzeczywistości po zważeniu ważył 2kg i mierzył 50 cm. Ucieszyłem się i to bardzo.Oto moja pierwsza przygoda z karpiem i pstrągiem. Pozdrawiam wszystkich ! Dodane zostanie tylko zdj pstrąga bo karpia niestety nie zrobiłem bo telefon mi się wyładował ;(
Witam. Nazywam się Dominik. Chciałbym opowiedzieć swoją historię z moim pierwszym karpiem i pstrągiem.A więc zaczęło się to wszystko gdy wraz z rodzicami udałem się na działke w okolicach Suchej Beskidzkiej. Był to rekreacyjny wyjazd 4-dniowy . Niestety nigdy się nie cieszyłem na wieść o wyjeździe. Ale trudno mós przymus . Ale szybko zmieniło się to w radość gdy odnalazłem tam dwa łowiska. Jeden był hodowlany w którym były tylko i wyłącznie karpie i karasie . A drugi to był taki gdzie znajdują się drapieżniki (sandacz,okoń,pstrąg) i karasie. Gdy udałem się na łowisko z drapieżnikami wziąłem ze sobą dwie wędki spining i spławikówke. Jako pierwszy zarzuciłem spławik po czym rozłożyłem spining. Nagle patrze nie ma spławika. Odruchowo zacinam iii ... karaś 30cm . Ładny jak na taki mały staw. Zarzucam ponownie a w tym czasie spininguje . Po bodajże 5 zarzucie poczułem mocny opór, holowałem coś ale nie wiedziałem co. Czułem duży opór choć kij miałem bardzo sztywny przeznaczony na większe przynęty. Wyciągam na brzeg ii pstrąg. Niestety nie mierzony. Ale ważył coś koło 0,5 kg. Potem wyciągłem pare karasi ale to takich drobnych. Około godziny 16 udałem się na obiad. Gdy już zjadłem obiad i odpocząłem udałem się na drugi staw które znajdował się 200m od kempingu. Zarzuciłem tam spławikówe na kukurydze i przez pierwsze 2-3h nic nie brało. Kiedy nagle ogromnie uderzenie. Już wtedy wiedziałem, że to karp. Zaciołem. Czułem jakby ważył on z 5kg . Ale w rzeczywistości po zważeniu ważył 2kg i mierzył 50 cm. Ucieszyłem się i to bardzo.Oto moja pierwsza przygoda z karpiem i pstrągiem. Pozdrawiam wszystkich !
Dodane zostanie tylko zdj pstrąga bo karpia niestety nie zrobiłem bo telefon mi się wyładował ;(
Gratuluję i życzę dalszego powodzenia! :)
Ładny źródlak...:)
Gratuluję pierwszych wyników. Więcej jednak radości przysparzają łowiska naturalne nie znane.Wybór kol.należy do Ciebie. Pozdrawiam.