Witam, czy już ktoś złowił lina w tym roku... byłem wczoraj kolejny raz zanęcić, nad te jeziorko co jeżdże... i myśle sobie, że zarzuce... miałem jedno branie... toszkę przynurzyło, wynurzyło zaciąłem i nic.... później już brań nie było... więc nie wiem czy juz zaczeły brać... zastanawiam sie czy dzisiaj jechac przy tak pięknej pogodzie
W dniu dzisiejszym na nasłonecznionej płyciźnie (około 1,5m) w rejonie zeszłorocznego skraju pasa kapelonów, Kolega podniósł pierwszego w tym sezonie i to dobrze ponad kilogram.
Piątkowe i sobotnie popołudnie... niestety bez rezultatu. teraz dojdzie kilkudniowe ochłodzenie i rozpoczęcie sezonu bedzie trzeba odłożyć na późniejszy termin :(było kilku innych osób i niestety tez pusto :( połamania kija!!!
No właśnie nie jest rzadkością... przy odpowiedniej pogodzie i słoneczku liny zaczynają częściej żerować. Kumpel, który jest takim samym pasjonatem jak ja, łowił juz w kwietniu z dobrym efektem. niestety, pogoda nie dopisuje. Wieje, zimno, pada... a miało być tak pięknie :(
Na sam początek podpowiem że łowię na rzece Nogat. Z dużymi odległościami się nie bawię, łowię na feedery i moje zestawy lecą od 15 do 40 m . Na rzece ustawiam się w miejscach, gdzie latem wszystko jest porośnięte liliami i moczarką. Głębokości jakie sprawdzam to w danym stanowisku od 1.20 m do 3 m. Mój zestaw leży najdłużej 15 minut od rzutu, co jakiś czas (15 min) przerzucam trochę w bok, dalej, bliżej. Lina staram się namacać. A dlaczego tak postępuję? Ponieważ lin lubi spokojne miejsca, ustronne od innych gatunków, drobnych ryb. Najgorsze jest to, iż w miejsca karmione w rzece w jakiej łowię, zawsze pojawia się szczupak, w tym roku już nie jedną płoć czy krąpia mi zabrał z przyponem. Co do rozsądnego nęcenia, staram się usytuować pod dwie wędki, czyli: Jedna wędka w prawo, druga na lewo. Pod jeden zestaw, karmię kukurydzą z dodatkiem grubej zanęty na rzeki, atraktor to czosnek z kurkumą, liczę że wejdzie leszcz i zrobi porządek z drobnym krąpiem. Znowu pod drugi zestaw, pęczak z drobniejszą zanętą z atraktorem proszkowym wanilia z dodatkiem cukru pudru. Taka różnorodna sytuacja pozwala mi ustalić w którym stanowisku, jaka ryba się lepiej czuję. I najważniejsze, rosówka na jedną wędkę hak 0.6 a na drugi białe jeden lub dwa + ziarno kukurydzy z puszki (większe), hak 0.8 . Co kilka rzutów, wędziska przekładam, aby ta z lewej na rosówkę lądowała w miejscu, gdzie wcześniej rzucałem na białego z kukurydzą.... itd. Ten zielonkawy na rosówkę, zakładam dorodną rosówkę i zawsze blady koniec ogona urywam 2-3 cm.Ten żółty na białego robaka z ziarnem kukurydzy konserwowej. A to był przyłów wczorajszy, na białego z kukurydzą. 1,20kg
dziekuje za bardzo wyczerpujaca wypowiedz pomogla mi bardzo i napewno nie tylko mi gratuluje i powodzenia w dalszym wedkowaniuNa sam początek podpowiem że łowię na rzece Nogat. Z dużymi odległościami się nie bawię, łowię na feedery i moje zestawy lecą od 15 do 40 m . Na rzece ustawiam się w miejscach, gdzie latem wszystko jest porośnięte liliami i moczarką. Głębokości jakie sprawdzam to w danym stanowisku od 1.20 m do 3 m. Mój zestaw leży najdłużej 15 minut od rzutu, co jakiś czas (15 min) przerzucam trochę w bok, dalej, bliżej. Lina staram się namacać. A dlaczego tak postępuję? Ponieważ lin lubi spokojne miejsca, ustronne od innych gatunków, drobnych ryb. Najgorsze jest to, iż w miejsca karmione w rzece w jakiej łowię, zawsze pojawia się szczupak, w tym roku już nie jedną płoć czy krąpia mi zabrał z przyponem. Co do rozsądnego nęcenia, staram się usytuować pod dwie wędki, czyli: Jedna wędka w prawo, druga na lewo. Pod jeden zestaw, karmię kukurydzą z dodatkiem grubej zanęty na rzeki, atraktor to czosnek z kurkumą, liczę że wejdzie leszcz i zrobi porządek z drobnym krąpiem. Znowu pod drugi zestaw, pęczak z drobniejszą zanętą z atraktorem proszkowym wanilia z dodatkiem cukru pudru. Taka różnorodna sytuacja pozwala mi ustalić w którym stanowisku, jaka ryba się lepiej czuję. I najważniejsze, rosówka na jedną wędkę hak 0.6 a na drugi białe jeden lub dwa + ziarno kukurydzy z puszki (większe), hak 0.8 . Co kilka rzutów, wędziska przekładam, aby ta z lewej na rosówkę lądowała w miejscu, gdzie wcześniej rzucałem na białego z kukurydzą.... itd. Ten zielonkawy na rosówkę, zakładam dorodną rosówkę i zawsze blady koniec ogona urywam 2-3 cm.Ten żółty na białego robaka z ziarnem kukurydzy konserwowej. A to był przyłów wczorajszy, na białego z kukurydzą. 1,20kg
SVT muszę się na tą twoją rzeczkę przejechać ponieważ patrząc po zdjęciach które dodajesz fajne rybki tam jeszcze można połowić. W okolicy jakiej większej miejscowości łowisz?
SVT muszę się na tą twoją rzeczkę przejechać ponieważ patrząc po zdjęciach które dodajesz fajne rybki tam jeszcze można połowić. W okolicy jakiej większej miejscowości łowisz?
Jazowa lub Kępki, jak się pojawisz w okolicy Elbląga daj znać a się zgadamy.
Kol. SVT bardzo dobrze że kombinujesz, najgorzej jak ktoś usiądzie i rzuca w jedno miejsce na jedną przynętę a na koniec mówi że tu nie ma ryb, połamania .
Ja juz nece kilka dni w moim sprawdzonym miejscu, dalej bez efektow. Zauwazylem jednak obok mojego lowiska wyrazne slady bobrow - charakterystyczne poprzygryzane i poprzewracane drzewa itd. Myslicie ze moze to miec duzy wplyw na obecnosc ryb w lowisku ? Dopiero pierwszy sezon widze taka dzialalnosc tych zwierzakow i nie wiem co o tym myslec
kolego bobry ryb niejedza wiec nie wydaje mi sie ze to za ich byciem ryba niebierze ja tez nece i tez lipa z linami chlodno czy jak??
pozdrawiamJa juz nece kilka dni w moim sprawdzonym miejscu, dalej bez efektow. Zauwazylem jednak obok mojego lowiska wyrazne slady bobrow - charakterystyczne poprzygryzane i poprzewracane drzewa itd. Myslicie ze moze to miec duzy wplyw na obecnosc ryb w lowisku ? Dopiero pierwszy sezon widze taka dzialalnosc tych zwierzakow i nie wiem co o tym myslec
Witam ponownie... po próbach złowienia lina wkońcu wczoraj się udało!! Co ciekawe, przy spokojnym poranku wczoraj i dzis się nie udało... wczoraj po południu pojechałem połapać, pogoda nie sprzyjała.. wiało i z przerwami padało. Po kilku złowionych płotek o dziwo wziął lin. Z miejsca dość płytszego niż zawsze łowiłem. Zatem jeden już jest w tym sezonie... szkoda, że na majówkę pogoda nie dopisuje. Powodzenia!!
PS. z braku czasu nie zrobiłem zdjęcia :(...
aaaaaa. wczoraj rano na rosówkę złowiłem kilowego szczupaka z okolic tego miejsca :)
Byłem dzisiaj od 6,00 na moim łowisku i wyciągnąłem mojego pierwszego w tym roku prosiaczka 38cm na rosówkę , drugi zszedł przy pomoście więc Linki się ruszyły.
niestety coś u mnie sie zacięło... wczoraj byłem rano i wieczorem... w tamtym tygodniu we czwartek i niestety nic :( wczoraj wieczorem nawet brania :( pogoda fajna, 17 stopni, bez wiatru... cisza niesamowita... to nawet brania :(... co jest grane?? wiele osób zauważyło, że lin chodzi górą ale nikomu nie bierze!! Kukurydza, robak czerwony i biały nie zdają egzaminu. kanapki z kuku i robaków tez nic nie dają... Nikt nie może złapać? co robić? może poradzicie jakąś zanente. W tej chwili mam dragona zielonego
Ja ostatnio wybrobowalem zanete dragona magnum, ale w tym ciemnym kolorze, nie zielonym. Do tego pol puszki kukurydzy, troche platkow owsianych i weszly w lowisko naprawde fajne rybki. Na haczyk 2 lub 3 kuku. Z mojego doswiadczenia wiem, ze jak linki pokazuja sie blisko powierzchni to wtedy nie biora, ale chcialbym rowniez uslysec zdanie innym wedkarzy na ten temat
dziś linek 34 cm na kanapke kuku z czerwonym, zanęta jakaś nowosć w moim sklepie z lorpio za 11 zeta ale pachnie jak tansze zamienniki za 6zł wiec szału niema. branie ok godz 11.
szugar - z tymi linami co pływają górą to też słyszałem, że nie biorą od starych rybaków ( nie wędkarzy). Pytanie jak je zmusić by poszły po pokarm w dół. Dziś jadę kupić zanętę i skusze sie właśnie chyba na dragona magnum albo xxl. łowiłem kiedys właśnie na magnumie i był spoko, ale po namowach przeszedłem na zielony, który daje intensywny słodki zapach. może w tym jest problemNa tym jeziorku co łowie, są liny, płotki, szczupaki, karasie, sumy i ponoć karpie... łowisko jest fajne, bo na połów lina nie wpierniczają się wzdręgi albo krąpie :) jak to było na Wigrach :). Wczoraj wieczorem dwa brania... zanurzyło spławik i zostawiło...
niestety coś u mnie sie zacięło... wczoraj byłem rano i wieczorem... w tamtym tygodniu we czwartek i niestety nic :( wczoraj wieczorem nawet brania :( pogoda fajna, 17 stopni, bez wiatru... cisza niesamowita... to nawet brania :(... co jest grane?? wiele osób zauważyło, że lin chodzi górą ale nikomu nie bierze!! Kukurydza, robak czerwony i biały nie zdają egzaminu. kanapki z kuku i robaków tez nic nie dają... Nikt nie może złapać? co robić? może poradzicie jakąś zanente. W tej chwili mam dragona zielonego
Moim skromnym zdaniem to różnica temperatur w wodzie sprawia że lin woli się ugrzać niż najeść. Na jednym z ostatnich wypadów wbiłem się w spodniobuty i wszedłem do wody jak się okazało woda przy dnie jest lodowata a wode miałem dosłownie po pas. Czekamy na ocieplenie.
A ja wczoraj na jednym ze starorzeczy Wisły, w płytkiej zatoce przyłapałem liny (prawdopodobnie to były właśnie te rybki) na miłosnych ekscesach. Trochę wcześnie na tarło, ale woda w tym jeziorze jest już naprawdę ciepła.
witam w moich okolicach jest ładnie zagęszczone linem jezioro każdy wyjazd na ryby kończy sie linami bierze jeden za drugim od 0.1 do 5,4kg wystarczy delikatny spławik i kukurydza konserwowa .wczoraj wybrałem sie około 15 posiedziałem do 20 i w siateczce trzy linki ponad kilogramowe i okło 15 maluszków które trafiły z powrotem do wody
do 5.4? chyba gatunki pomyliłeś....witam w moich okolicach jest ładnie zagęszczone linem jezioro każdy wyjazd na ryby kończy sie linami bierze jeden za drugim od 0.1 do 5,4kg wystarczy delikatny spławik i kukurydza konserwowa .wczoraj wybrałem sie około 15 posiedziałem do 20 i w siateczce trzy linki ponad kilogramowe i okło 15 maluszków które trafiły z powrotem do wody
OMoim skromnym zdaniem to różnica temperatur w wodzie sprawia że lin woli się ugrzać niż najeść. Na jednym z ostatnich wypadów wbiłem się w spodniobuty i wszedłem do wody jak się okazało woda przy dnie jest lodowata a wode miałem dosłownie po pas. Czekamy na ocieplenie.
Ocieplenie?? może bardziej ustabilizowanie pogody... Pogoda jest różna, raz słońce, raz pochmurnie i deszczowo... ciepło jest, bo jest powyżej 10stopni... od 12 do 15... bardziej czekamy na słoneczne dni
Samice juz grubiutkie od ikry :) Dla porównania pierwszy lin Bartka mierzący 45 cm ważył 1.40kg(samiec) a moja samica 47.5cm juz 2.40kg. Także różnica znacząca, co z resztą widać na oko, porównując brzuchy jednych i drugich
Coś kolego mi się zdaje że w okolicach Warszawy już idzie na tarło. Ostatnio zauważyłem na jednym ze starorzeczy Wisły "buszowanie" w trzcinach, początkowo pomyślałem o karasiach. Ale przy spiningowaniu w okolicach grążeli i tychże trzcin zaczepiłem jakąś rybę (nie małą), która po kilku sekundach mi się spięła, a na haku została tylko mała łuska - linowa. Tak więc podejrzewam, że za te miłosne igraszki w zaroślach odpowiedzialne były właśnie liny.
Raczej nie na o to obaw. Skoro ładnie biorą i widać, że żerują, to znak, że nie ma się co obawiać o przeszkadzanie w tarle, skoro jeszcze go nawet nie zaczęły. Z resztą jak mówił Pan B.Barton, rybom w tarle i tak nie przeszkodzimy .Na pewno zrobią swoje, niezależnie od tego czy je wyjmiemy na brzeg czy nie. Jak zaczną tarło, to już nie będą takie "łatwe". Nie ma się o co martwić :)
Dzisiaj w końcu zebrałem się na "odwagę" i pierwszy wypad stricte linowy. Fotorelacja jest do zobaczenia tutaj wraz z krótkim komentarzem: http://rubiksfishing.blog.pl/2015/05/27/majowe-liny-z-plytkiej-wody/
Dzisiaj w końcu zebrałem się na "odwagę" i pierwszy wypad stricte linowy. Fotorelacja jest do zobaczenia tutaj wraz z krótkim komentarzem: http://rubiksfishing.blog.pl/2015/05/27/majowe-liny-z-plytkiej-wody/
Właśnie przeczytałem, świetny tekst a zdjęcia jeszcze lepsze.
Witam, czy już ktoś złowił lina w tym roku... byłem wczoraj kolejny raz zanęcić, nad te jeziorko co jeżdże... i myśle sobie, że zarzuce... miałem jedno branie... toszkę przynurzyło, wynurzyło zaciąłem i nic.... później już brań nie było... więc nie wiem czy juz zaczeły brać... zastanawiam sie czy dzisiaj jechac przy tak pięknej pogodzie
Witam
U mnie podobnie, nece juz od dwoch dni, ale zero efektow. Jedynie drobnica zbiera sie na powierzchni. Czy to jeszcze za wczesnie na lina ?
W dniu dzisiejszym na nasłonecznionej płyciźnie (około 1,5m) w rejonie zeszłorocznego skraju pasa kapelonów, Kolega podniósł pierwszego w tym sezonie i to dobrze ponad kilogram.
Mi udało sie jednego złowić ale małego może z 30 cm ale widziałem spławy taki tez małych ale były.
Piątkowe i sobotnie popołudnie... niestety bez rezultatu. teraz dojdzie kilkudniowe ochłodzenie i rozpoczęcie sezonu bedzie trzeba odłożyć na późniejszy termin :(było kilku innych osób i niestety tez pusto :( połamania kija!!!
W tym roku w sumie na linkach byłem już pewnie z 5 razy i jak na razie zero efektów. Szczęście mnie opuściło ponieważ ubiegłe lata były lepsze.
O tej porze roku linek to raczej rzadkość. Gratuluję.Ja na linka wyruszam dopiero w maju.
No właśnie nie jest rzadkością... przy odpowiedniej pogodzie i słoneczku liny zaczynają częściej żerować. Kumpel, który jest takim samym pasjonatem jak ja, łowił juz w kwietniu z dobrym efektem. niestety, pogoda nie dopisuje. Wieje, zimno, pada... a miało być tak pięknie :(
Ten z dnia 2015.04.11. A ten z wczoraj 2015.04.14 , w tą najgorszą pogodę .
Piękne ryby.
witaj na co sie polakomily linki i na jakiej głebokosci czym neciłeś
pozdrawiam
gratuluje rybek
Ten z dnia 2015.04.11. A ten z wczoraj 2015.04.14 , w tą najgorszą pogodę .
Na sam początek podpowiem że łowię na rzece Nogat. Z dużymi odległościami się nie bawię, łowię na feedery i moje zestawy lecą od 15 do 40 m . Na rzece ustawiam się w miejscach, gdzie latem wszystko jest porośnięte liliami i moczarką. Głębokości jakie sprawdzam to w danym stanowisku od 1.20 m do 3 m. Mój zestaw leży najdłużej 15 minut od rzutu, co jakiś czas (15 min) przerzucam trochę w bok, dalej, bliżej. Lina staram się namacać. A dlaczego tak postępuję? Ponieważ lin lubi spokojne miejsca, ustronne od innych gatunków, drobnych ryb. Najgorsze jest to, iż w miejsca karmione w rzece w jakiej łowię, zawsze pojawia się szczupak, w tym roku już nie jedną płoć czy krąpia mi zabrał z przyponem. Co do rozsądnego nęcenia, staram się usytuować pod dwie wędki, czyli: Jedna wędka w prawo, druga na lewo. Pod jeden zestaw, karmię kukurydzą z dodatkiem grubej zanęty na rzeki, atraktor to czosnek z kurkumą, liczę że wejdzie leszcz i zrobi porządek z drobnym krąpiem. Znowu pod drugi zestaw, pęczak z drobniejszą zanętą z atraktorem proszkowym wanilia z dodatkiem cukru pudru. Taka różnorodna sytuacja pozwala mi ustalić w którym stanowisku, jaka ryba się lepiej czuję. I najważniejsze, rosówka na jedną wędkę hak 0.6 a na drugi białe jeden lub dwa + ziarno kukurydzy z puszki (większe), hak 0.8 . Co kilka rzutów, wędziska przekładam, aby ta z lewej na rosówkę lądowała w miejscu, gdzie wcześniej rzucałem na białego z kukurydzą.... itd. Ten zielonkawy na rosówkę, zakładam dorodną rosówkę i zawsze blady koniec ogona urywam 2-3 cm.Ten żółty na białego robaka z ziarnem kukurydzy konserwowej.
A to był przyłów wczorajszy, na białego z kukurydzą. 1,20kg
dziekuje za bardzo wyczerpujaca wypowiedz pomogla mi bardzo i napewno nie tylko mi gratuluje i powodzenia w dalszym wedkowaniuNa sam początek podpowiem że łowię na rzece Nogat. Z dużymi odległościami się nie bawię, łowię na feedery i moje zestawy lecą od 15 do 40 m . Na rzece ustawiam się w miejscach, gdzie latem wszystko jest porośnięte liliami i moczarką. Głębokości jakie sprawdzam to w danym stanowisku od 1.20 m do 3 m. Mój zestaw leży najdłużej 15 minut od rzutu, co jakiś czas (15 min) przerzucam trochę w bok, dalej, bliżej. Lina staram się namacać. A dlaczego tak postępuję? Ponieważ lin lubi spokojne miejsca, ustronne od innych gatunków, drobnych ryb. Najgorsze jest to, iż w miejsca karmione w rzece w jakiej łowię, zawsze pojawia się szczupak, w tym roku już nie jedną płoć czy krąpia mi zabrał z przyponem. Co do rozsądnego nęcenia, staram się usytuować pod dwie wędki, czyli: Jedna wędka w prawo, druga na lewo. Pod jeden zestaw, karmię kukurydzą z dodatkiem grubej zanęty na rzeki, atraktor to czosnek z kurkumą, liczę że wejdzie leszcz i zrobi porządek z drobnym krąpiem. Znowu pod drugi zestaw, pęczak z drobniejszą zanętą z atraktorem proszkowym wanilia z dodatkiem cukru pudru. Taka różnorodna sytuacja pozwala mi ustalić w którym stanowisku, jaka ryba się lepiej czuję. I najważniejsze, rosówka na jedną wędkę hak 0.6 a na drugi białe jeden lub dwa + ziarno kukurydzy z puszki (większe), hak 0.8 . Co kilka rzutów, wędziska przekładam, aby ta z lewej na rosówkę lądowała w miejscu, gdzie wcześniej rzucałem na białego z kukurydzą.... itd. Ten zielonkawy na rosówkę, zakładam dorodną rosówkę i zawsze blady koniec ogona urywam 2-3 cm.Ten żółty na białego robaka z ziarnem kukurydzy konserwowej.
A to był przyłów wczorajszy, na białego z kukurydzą. 1,20kg
SVT muszę się na tą twoją rzeczkę przejechać ponieważ patrząc po zdjęciach które dodajesz fajne rybki tam jeszcze można połowić. W okolicy jakiej większej miejscowości łowisz?
SVT muszę się na tą twoją rzeczkę przejechać ponieważ patrząc po zdjęciach które dodajesz fajne rybki tam jeszcze można połowić. W okolicy jakiej większej miejscowości łowisz?
Jazowa lub Kępki, jak się pojawisz w okolicy Elbląga daj znać a się zgadamy.
Kol. SVT bardzo dobrze że kombinujesz, najgorzej jak ktoś usiądzie i rzuca w jedno miejsce na jedną przynętę a na koniec mówi że tu nie ma ryb, połamania .
wczorajszy na rosówkę 37 cm.
Ja juz nece kilka dni w moim sprawdzonym miejscu, dalej bez efektow. Zauwazylem jednak obok mojego lowiska wyrazne slady bobrow - charakterystyczne poprzygryzane i poprzewracane drzewa itd. Myslicie ze moze to miec duzy wplyw na obecnosc ryb w lowisku ? Dopiero pierwszy sezon widze taka dzialalnosc tych zwierzakow i nie wiem co o tym myslec
kolego bobry ryb niejedza wiec nie wydaje mi sie ze to za ich byciem ryba niebierze ja tez nece i tez lipa z linami chlodno czy jak??
pozdrawiamJa juz nece kilka dni w moim sprawdzonym miejscu, dalej bez efektow. Zauwazylem jednak obok mojego lowiska wyrazne slady bobrow - charakterystyczne poprzygryzane i poprzewracane drzewa itd. Myslicie ze moze to miec duzy wplyw na obecnosc ryb w lowisku ? Dopiero pierwszy sezon widze taka dzialalnosc tych zwierzakow i nie wiem co o tym myslec
ten z ostatniego wypadu na kuku z puszki :)
ten z ostatniego wypadu na kuku z puszki :)
ten z ostatniego wypadu na kuku z puszki :)
Witam ponownie... po próbach złowienia lina wkońcu wczoraj się udało!! Co ciekawe, przy spokojnym poranku wczoraj i dzis się nie udało... wczoraj po południu pojechałem połapać, pogoda nie sprzyjała.. wiało i z przerwami padało. Po kilku złowionych płotek o dziwo wziął lin. Z miejsca dość płytszego niż zawsze łowiłem. Zatem jeden już jest w tym sezonie... szkoda, że na majówkę pogoda nie dopisuje. Powodzenia!!
PS. z braku czasu nie zrobiłem zdjęcia :(...
aaaaaa. wczoraj rano na rosówkę złowiłem kilowego szczupaka z okolic tego miejsca :)
Ja już od ponad miesiąca łowię liny. Najlepiej mi biorą z gruntu, a zanęcam posiekanymi czerwonymi robakami, na haku też czerwony.
W koncu i mi sie udalo. Linek 39cm z dnia 6.05.2015r wzial ok 19 na trzy ziarna kukurydzy. zmienilem zanete i godziny wedkowania co dalo rezultat
prosiaczek 39cm
Tutaj razem z milym przylowem w postaci ploci 30cm ;) Wypad zaliczam jak najbardziej do udanych
A to chwila kwietniowego wypadu na lina z forumowym kolegą po kiju.
Witam
Byłem dzisiaj od 6,00 na moim łowisku i wyciągnąłem mojego pierwszego w tym roku prosiaczka 38cm na rosówkę , drugi zszedł przy pomoście więc Linki się ruszyły.
Pozdrawiam
niestety coś u mnie sie zacięło... wczoraj byłem rano i wieczorem... w tamtym tygodniu we czwartek i niestety nic :( wczoraj wieczorem nawet brania :( pogoda fajna, 17 stopni, bez wiatru... cisza niesamowita... to nawet brania :(... co jest grane?? wiele osób zauważyło, że lin chodzi górą ale nikomu nie bierze!! Kukurydza, robak czerwony i biały nie zdają egzaminu. kanapki z kuku i robaków tez nic nie dają... Nikt nie może złapać? co robić? może poradzicie jakąś zanente. W tej chwili mam dragona zielonego
Ja ostatnio wybrobowalem zanete dragona magnum, ale w tym ciemnym kolorze, nie zielonym. Do tego pol puszki kukurydzy, troche platkow owsianych i weszly w lowisko naprawde fajne rybki. Na haczyk 2 lub 3 kuku. Z mojego doswiadczenia wiem, ze jak linki pokazuja sie blisko powierzchni to wtedy nie biora, ale chcialbym rowniez uslysec zdanie innym wedkarzy na ten temat
Wczoraj byłem na bata na płocie i efektem był piękny karaś, lin ok. 30cm, kilka płoci i kilka wzdręg.
Wczoraj na rogozniku przed zawodami 1 lin 27cm. Dzisiaj się dowiedziałem ze na tym stanowisku przez noc na zawodach koleś wyciągnoł 40 linów!!!!
dziś linek 34 cm na kanapke kuku z czerwonym, zanęta jakaś nowosć w moim sklepie z lorpio za 11 zeta ale pachnie jak tansze zamienniki za 6zł wiec szału niema. branie ok godz 11.
szugar - z tymi linami co pływają górą to też słyszałem, że nie biorą od starych rybaków ( nie wędkarzy). Pytanie jak je zmusić by poszły po pokarm w dół. Dziś jadę kupić zanętę i skusze sie właśnie chyba na dragona magnum albo xxl. łowiłem kiedys właśnie na magnumie i był spoko, ale po namowach przeszedłem na zielony, który daje intensywny słodki zapach. może w tym jest problemNa tym jeziorku co łowie, są liny, płotki, szczupaki, karasie, sumy i ponoć karpie... łowisko jest fajne, bo na połów lina nie wpierniczają się wzdręgi albo krąpie :) jak to było na Wigrach :). Wczoraj wieczorem dwa brania... zanurzyło spławik i zostawiło...
niestety coś u mnie sie zacięło... wczoraj byłem rano i wieczorem... w tamtym tygodniu we czwartek i niestety nic :( wczoraj wieczorem nawet brania :( pogoda fajna, 17 stopni, bez wiatru... cisza niesamowita... to nawet brania :(... co jest grane?? wiele osób zauważyło, że lin chodzi górą ale nikomu nie bierze!! Kukurydza, robak czerwony i biały nie zdają egzaminu. kanapki z kuku i robaków tez nic nie dają... Nikt nie może złapać? co robić? może poradzicie jakąś zanente. W tej chwili mam dragona zielonego
Moim skromnym zdaniem to różnica temperatur w wodzie sprawia że lin woli się ugrzać niż najeść. Na jednym z ostatnich wypadów wbiłem się w spodniobuty i wszedłem do wody jak się okazało woda przy dnie jest lodowata a wode miałem dosłownie po pas. Czekamy na ocieplenie.
A ja wczoraj na jednym ze starorzeczy Wisły, w płytkiej zatoce przyłapałem liny (prawdopodobnie to były właśnie te rybki) na miłosnych ekscesach. Trochę wcześnie na tarło, ale woda w tym jeziorze jest już naprawdę ciepła.
witam w moich okolicach jest ładnie zagęszczone linem jezioro każdy wyjazd na ryby kończy sie linami bierze jeden za drugim od 0.1 do 5,4kg wystarczy delikatny spławik i kukurydza konserwowa .wczoraj wybrałem sie około 15 posiedziałem do 20 i w siateczce trzy linki ponad kilogramowe i okło 15 maluszków które trafiły z powrotem do wody
do 5.4? chyba gatunki pomyliłeś....witam w moich okolicach jest ładnie zagęszczone linem jezioro każdy wyjazd na ryby kończy sie linami bierze jeden za drugim od 0.1 do 5,4kg wystarczy delikatny spławik i kukurydza konserwowa .wczoraj wybrałem sie około 15 posiedziałem do 20 i w siateczce trzy linki ponad kilogramowe i okło 15 maluszków które trafiły z powrotem do wody
OMoim skromnym zdaniem to różnica temperatur w wodzie sprawia że lin woli się ugrzać niż najeść. Na jednym z ostatnich wypadów wbiłem się w spodniobuty i wszedłem do wody jak się okazało woda przy dnie jest lodowata a wode miałem dosłownie po pas. Czekamy na ocieplenie.
Ocieplenie?? może bardziej ustabilizowanie pogody... Pogoda jest różna, raz słońce, raz pochmurnie i deszczowo... ciepło jest, bo jest powyżej 10stopni... od 12 do 15... bardziej czekamy na słoneczne dni
piątkowa nocna zasiadka za leszczem przerodziła się w zasiadkę na lina zmiana metody i oto jakie efekty.
Piękne liniska, pewnie najadają się przed tarłem
Samice juz grubiutkie od ikry :) Dla porównania pierwszy lin Bartka mierzący 45 cm ważył 1.40kg(samiec) a moja samica 47.5cm juz 2.40kg. Także różnica znacząca, co z resztą widać na oko, porównując brzuchy jednych i drugich
Warto dać teraz linom trochę spokoju i dać im się spokojnie wytrzeć.
w moich okolicach to do tarła jeszcze trochę zostało obstawiam że dobre trzy tygodnie. Więc Leszcz zaczyna żerować lin idzie na tarło.
Coś kolego mi się zdaje że w okolicach Warszawy już idzie na tarło. Ostatnio zauważyłem na jednym ze starorzeczy Wisły "buszowanie" w trzcinach, początkowo pomyślałem o karasiach. Ale przy spiningowaniu w okolicach grążeli i tychże trzcin zaczepiłem jakąś rybę (nie małą), która po kilku sekundach mi się spięła, a na haku została tylko mała łuska - linowa. Tak więc podejrzewam, że za te miłosne igraszki w zaroślach odpowiedzialne były właśnie liny.
Raczej nie na o to obaw. Skoro ładnie biorą i widać, że żerują, to znak, że nie ma się co obawiać o przeszkadzanie w tarle, skoro jeszcze go nawet nie zaczęły. Z resztą jak mówił Pan B.Barton, rybom w tarle i tak nie przeszkodzimy .Na pewno zrobią swoje, niezależnie od tego czy je wyjmiemy na brzeg czy nie. Jak zaczną tarło, to już nie będą takie "łatwe". Nie ma się o co martwić :)
Dzisiaj w końcu zebrałem się na "odwagę" i pierwszy wypad stricte linowy. Fotorelacja jest do zobaczenia tutaj wraz z krótkim komentarzem: http://rubiksfishing.blog.pl/2015/05/27/majowe-liny-z-plytkiej-wody/
Dzisiaj w końcu zebrałem się na "odwagę" i pierwszy wypad stricte linowy. Fotorelacja jest do zobaczenia tutaj wraz z krótkim komentarzem: http://rubiksfishing.blog.pl/2015/05/27/majowe-liny-z-plytkiej-wody/
Właśnie przeczytałem, świetny tekst a zdjęcia jeszcze lepsze.
Ładna smiczka i ten kolor...achh :) Gratuluję wyniku. Liny już chyba w większości wód ruszyły się na dobre
Dzięki za miłe słowa ;) Mam nadzieję, że jutro będę miał równie dobry wynik. Pozdrawiam