Jak na razie próbuje ale mam nadzieję że już nie długo to potrwa .O pierwszych napewno napiszę zapraszam na blog http://swiezy.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=6470
A ja jestem ciekaw co mnie czeka JUTRO!!! Bez względu na warunki atmosferyczne rozpocznę wreszcie sezon,przestanę marudzić,będę przemiłym i szczęśliwym człowiekiem.Czy cokolwiek złowię to już niema znaczenia.Pozdrawiam wszystkich.
ja byłem parę dni temu na pasłęce za pstrągiem i studnia jeszcze za dużo syfu płynie rzeką, niema wyjścia trzeba zapomnieć o zimowym złowieniu pstrąga "" pogoda się znęca ""
01-02-2001 rozpoczęcie sezonu 1sztuka (28cm) Dziś 3szt (26-27cm) i jednego większego ale cwaniak wypiął się po 12kołowrotkach i 2 głębszych nurkowaniach .Wszystkie pływają nadal :) Zdjęcie przedstawia pierwszego złowionego dziś kropka .Więcej fotek nie robiłem bo ziemia rozmarzła a co za tym idzie wjazd do wody na tyłku był murowany (strome brzegi)
Byłem na pstrągach 1 i 2 stycznia. Pierwszego dnia miałem dwa brania. Pierwszy pstrąg sezonu mierzył 32cm. Później do blaszki wyszedł mi drugi ok.40 cm ale zawinął ogonem i tyle go widziałem :) Drugiego dnia cisza.
Byłem dwa razy. 0rybek dziś mimo zdeptania 3,5km rzeki zero brań, może dlatego że chrzest przerabiał nowy kij w dodatku bardzo szybki,myślę że rybki po prostu za nim nie nadążyły :)) Woda fajna mimo ze nie miałem wyjść ani pobić wypatrzyłem jednego małego .Dziś po prostu nie chciały brać (zawiodły nawet miejsca bankowe ) . PS:Nad wodą stwierdziłem mocne oczytanie ryb więc nowe przynęty z kolekcji 2011 już są im znane :))
A ja jestem ciekaw co mnie czeka JUTRO!!! Bez względu na warunki atmosferyczne rozpocznę wreszcie sezon,przestanę marudzić,będę przemiłym i szczęśliwym człowiekiem.Czy cokolwiek złowię to już niema znaczenia.Pozdrawiam wszystkich.
Kaban powodzenia jutro ja tez atakuje. Wieczorem bedziemy sie chwalić wynikami,oczywiscie jak bedzie czym. Pozdrawiam. KOBI
Bartek, nie łowię wielu ryb w sezonie . Większośc i tak wypuszczam. Chyba lepiej tak, niż smażyc ryby żywe. I bardzo prosze nie poruszajmy tego tematu............. Pozdrawiam
Przemek nie chciałem Cię urazić. Pstrągi są dla mnie rybami nr.1 i dlatego jak widzę zdjęcie, na którym są nieżywe to jest mi ich szkoda. Tak już mam;) Tak jak mówię, jeśli się poczułeś urażony to przepraszam. Pozdrawiam i połamania:)
A u mnie jak na razie zero poza jednym maluchem który szczęśliwie spiął się przy brzegu .To dopiero początek sezonu więc nie zachodzę w głowę i jestem przekonany,że jeszcze połowię.Pozdrawiam szczęśliwców którzy zaliczyli pierwsze kropki w sezonie.
gratulacje panowie ladne sztuki wyciagneliscie...ja to moze w przyszlym miesiacu sie wybiore na rozpoznanie terenu nad moja pstragowa rzeczka. siedze za granica i tu niestety lowienie pstragow i innych rybek jest drogie..!
Nooo ładniutkie te rybki :) byłem ale lipa czekam na ocieplenie klimatu małopolska 0 ma być w sobotę :)) Przeczepię wodę tak jak sobie sakwę ostatnio w wędkarskim przetrzepałem ;)) Pozdro walczymy dalej.
Chcieć znaczy móc,wystarczy trochę samozaparcia,ciepłe ubranko i heja....Rzeczek pstrągowych ci u nas dostatek,a wrażenia z takiej wyprawy niezapomniane.Nawet gdy kropki maja nas w głębokim poważaniu to aura w połączeniu z pięknymi widokami z nawiązką rekompensuje poniesione trudy.Tylko trzeba uważać żeby nie zachorować,na kropkoidozę....
Na miły Bóg-ta choroba to lekarstwo i powinna być na liście NFZ jako antidotum na wszystkie pozostałe dolegliwości z pominięciem dodatkowych opłat za ewentualne chorobowe i następstwa postępowania dolegliwości.Ja jestem chory nieuleczalnie i o tym wie cała rodzina życząc mi zdrowia za każdym razem kiedy wychodzę nad wodę.Pozdrawiam i "zdrowia" życzę.
luxis ,,Tylko trzeba uważać żeby nie zachorować,na kropkoidozę...."mnie też to niestety ostatnio dopadło .Chyba jakiś wirus !!! Ale ma lekarstwo które mnie trochę chamuje .Mróz -15 w mojej okolicy i zamarzające rzeczki i przelotki .Ale jak popuści to niestety będę chory ....
Koledzy, mnie też to dopadło. Wystarczył jeden wypad w połowie Lutego, jeden nie wymiarek, przejście 3 km w temp. -3*C i kropkoidoza jest na liście moich chorób takich jak: klenioidoza, jazioidoza, okonioidoza i feederoidoza. Niestety lekarz pierwszego kontaktu mi przypisał tylko witaminy. Mimo, że w Sierpniu byłem też za kropkami i złapałem z 25 szt. w tym JEDEN wymiarek to jeszcze mnie nie pochłonęło, ale jakiś tydzień temu wpadłem na amen.
mam pytanie czy ktos juz byl w tym roku nad rzeka w poszukiwaniu pstragow i jak mu poszlo. pozdrawiam)
Trochę musisz poszperać na portalu, bo kilka informacji czytałem, a i sam opisałem swoją na blogu.
Jak na razie próbuje ale mam nadzieję że już nie długo to potrwa .O pierwszych napewno napiszę zapraszam na blog http://swiezy.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=6470
A ja jestem ciekaw co mnie czeka JUTRO!!! Bez względu na warunki atmosferyczne rozpocznę wreszcie sezon,przestanę marudzić,będę przemiłym i szczęśliwym człowiekiem.Czy cokolwiek złowię to już niema znaczenia.Pozdrawiam wszystkich.
Niestety ją odpuszczam pstragi aż do marca wogóle wędkowanie muszę odłożyć. A tak się cieszyłem heh
ja byłem parę dni temu na pasłęce za pstrągiem i studnia jeszcze za dużo syfu płynie rzeką, niema wyjścia trzeba zapomnieć o zimowym złowieniu pstrąga "" pogoda się znęca ""
01-02-2001 rozpoczęcie sezonu 1sztuka (28cm)
Dziś 3szt (26-27cm) i jednego większego ale cwaniak wypiął się po 12kołowrotkach i 2 głębszych nurkowaniach .Wszystkie pływają nadal :)
Zdjęcie przedstawia pierwszego złowionego dziś kropka .Więcej fotek nie robiłem bo ziemia rozmarzła a co za tym idzie wjazd do wody na tyłku był murowany (strome brzegi)
byłem wczoraj po raz pierwszy na pstrągach jeden 44 cm jedno branie nie trawione woda cały czas podnosiła sie do góry , a kolor kawy z mlekiem
Witam bylem dzisiaj w Austri na pstragach.Efekt 6 ladnych pstragow
Byłem na pstrągach 1 i 2 stycznia. Pierwszego dnia miałem dwa brania. Pierwszy pstrąg sezonu mierzył 32cm. Później do blaszki wyszedł mi drugi ok.40 cm ale zawinął ogonem i tyle go widziałem :) Drugiego dnia cisza.
Byłem dwa razy. 0rybek dziś mimo zdeptania 3,5km rzeki zero brań, może dlatego że chrzest przerabiał nowy kij w dodatku bardzo szybki,myślę że rybki po prostu za nim nie nadążyły :))
Woda fajna mimo ze nie miałem wyjść ani pobić wypatrzyłem jednego małego .Dziś po prostu nie chciały brać (zawiodły nawet miejsca bankowe ) .
PS:Nad wodą stwierdziłem mocne oczytanie ryb więc nowe przynęty z kolekcji 2011 już są im znane :))
Teraz pozostaje tylko łowić te niedouczone i ślepe.
A ja jestem ciekaw co mnie czeka JUTRO!!! Bez względu na warunki atmosferyczne rozpocznę wreszcie sezon,przestanę marudzić,będę przemiłym i szczęśliwym człowiekiem.Czy cokolwiek złowię to już niema znaczenia.Pozdrawiam wszystkich.
Kaban powodzenia jutro ja tez atakuje.
Wieczorem bedziemy sie chwalić wynikami,oczywiscie jak bedzie czym.
Pozdrawiam.
KOBI
Ja tradycyjnie rozpocząłem sezon 1 lutego. Zaliczyłem dwa samce 39 i 39,5
Ja tradycyjnie rozpocząłem sezon 1 lutego . Zaliczyłem dwa samce 39 i 39,5 cm
Piękne... szkoda, że martwe...
Ładne gratki właśnie czekam na podobne :))
No ja dzisiaj troche połowiłem.cztery wymiarowe rybki 31,31,33,40 cm.Ciekawe co u Kabana sie działo.
Gratulacje z Zabrza.
Bartek, nie łowię wielu ryb w sezonie . Większośc i tak wypuszczam. Chyba lepiej tak, niż smażyc ryby żywe. I bardzo prosze nie poruszajmy tego tematu............. Pozdrawiam
Przemek,czym wy pasiecie te pstrągi,że są takie tłuste?
Przemek nie chciałem Cię urazić. Pstrągi są dla mnie rybami nr.1 i dlatego jak widzę zdjęcie, na którym są nieżywe to jest mi ich szkoda. Tak już mam;) Tak jak mówię, jeśli się poczułeś urażony to przepraszam. Pozdrawiam i połamania:)
A u mnie jak na razie zero poza jednym maluchem który szczęśliwie spiął się przy brzegu .To dopiero początek sezonu więc nie zachodzę w głowę i jestem przekonany,że jeszcze połowię.Pozdrawiam szczęśliwców którzy zaliczyli pierwsze kropki w sezonie.
no ja dzisiaj 2 godzinki nad nysa ale ryby nie uswiadczylem za to pogoda dopisała ;)
ja byłem w niedziele na białej przemszy miałem jedno branie mocne ale pusto i tak było fajnie jeszcze skocze w tygoniu może będzie sie czym chwalić
Ja coś tam już połowiłem,kiszka fotki bo z padniętej nokii
gratulacje panowie ladne sztuki wyciagneliscie...ja to moze w przyszlym miesiacu sie wybiore na rozpoznanie terenu nad moja pstragowa rzeczka. siedze za granica i tu niestety lowienie pstragow i innych rybek jest drogie..!
Nooo ładniutkie te rybki :) byłem ale lipa czekam na ocieplenie klimatu małopolska 0 ma być w sobotę :)) Przeczepię wodę tak jak sobie sakwę ostatnio w wędkarskim przetrzepałem ;))
Pozdro walczymy dalej.
luxis piękne rybki gratuluje też bym chciał takie połowić!!!
Chcieć znaczy móc,wystarczy trochę samozaparcia,ciepłe ubranko i heja....Rzeczek pstrągowych ci u nas dostatek,a wrażenia z takiej wyprawy niezapomniane.Nawet gdy kropki maja nas w głębokim poważaniu to aura w połączeniu z pięknymi widokami z nawiązką rekompensuje poniesione trudy.Tylko trzeba uważać żeby nie zachorować,na kropkoidozę....
I tak jesteśmy w większości na to chorzy
Na miły Bóg-ta choroba to lekarstwo i powinna być na liście NFZ jako antidotum na wszystkie pozostałe dolegliwości z pominięciem dodatkowych opłat za ewentualne chorobowe i następstwa postępowania dolegliwości.Ja jestem chory nieuleczalnie i o tym wie cała rodzina życząc mi zdrowia za każdym razem kiedy wychodzę nad wodę.Pozdrawiam i "zdrowia" życzę.
Gratulacje Panowie, ja jeszcze tydzień muszę poczekać i w rzekę! na razie pozostało mi się solidnie przygotować!
Dzisiaj ładnie było nad wodą mimo -5stopni .Połów nawet udany choć byłem tam tylko na rekonesansie :) 3sztuki w tym jeden miarowy.
I dzisiaj go zjem na kolacje :D bo piątek pozdrawiam :D
luxis ,,Tylko trzeba uważać żeby nie zachorować,na kropkoidozę...."mnie też to niestety ostatnio dopadło .Chyba jakiś wirus !!! Ale ma lekarstwo które mnie trochę chamuje .Mróz -15 w mojej okolicy i zamarzające rzeczki i przelotki .Ale jak popuści to niestety będę chory ....
witam!
Co to za choroba ta ,,kropkoidoza,, nie znalazłem tlumaczenia.
Musze wiedziec by sie ustrzec -rodzine mam na utrzymaniu
:)
pozdrawiam
a na rybki jeszcze nie jezdze brak kasy na oplacenie karty musze poczekac do kwietnia
witam!
Co to za choroba ta ,,kropkoidoza,, nie znalazłem tlumaczenia.
Musze wiedziec by sie ustrzec -rodzine mam na utrzymaniu
:)
pozdrawiam
a na rybki jeszcze nie jezdze brak kasy na oplacenie karty musze poczekac do kwietnia
Strzeż się jej,strasznie zarażliwa,objawia się taką wysypką jak na zdjęciu:
Koledzy, mnie też to dopadło. Wystarczył jeden wypad w połowie Lutego, jeden nie wymiarek, przejście 3 km w temp. -3*C i kropkoidoza jest na liście moich chorób takich jak: klenioidoza, jazioidoza, okonioidoza i feederoidoza. Niestety lekarz pierwszego kontaktu mi przypisał tylko witaminy. Mimo, że w Sierpniu byłem też za kropkami i złapałem z 25 szt. w tym JEDEN wymiarek to jeszcze mnie nie pochłonęło, ale jakiś tydzień temu wpadłem na amen.