Reklama
  • Forum wedkuje.pl2011-11-05 23:35:51

    Witam .Piszę pierwszy raz taki artykuł i do końca nie wiem jak mi to wyjdzie.Ale od początku.Zawsze moim marzeniem było wędkarstwo muchowe.Te piękne ryby złowione na majestatycznie zrobione muchy.Jakieś dziwne wymachy wędką wykonywane w dziwny sposób.Kilka lat temu postanowiłem że jak człowiek nie spróbuje to się nie przekona.kupiłem sprzęt i kilka much.Oczywiście suchych bo na ta metodę się nastawiłem.Początki o dziwo mnie zaskoczyły pozytywnie.Po kilku dniach treningu na działce postanowiłem wystartować nad wodę i ........wtedy się zaczęło .Zostałem zakażony muszkarstwem.Kilka kleników ,pstrągów....może nie były to okazy wielkie ale mi na początek wystarczyło.Pierwszy raz zobaczyłem a może nawet poczułem jak piękne jest łowienie na muchę. W trakcie moich wypraw zawsze stawiałem na muchy suche.Nigdy nie łowiłem na mokre muchy,nimfy czy streamery.Dzisiaj pierwszy raz pojechałem nad rzekę której do tej pory nawet nie miałem w planach.Z wiadomych względów nie będę pisał jaka to rzeka i gdzie się znajduje...Ale to co mi się przytrafiło przeszło moje najszczersze oczekiwania.Zajechałem po namowie mojego znajomego nad rzekę,uzbroiłem wędkę i poszedłem w dół rzeki.Ryby które tam widziałem zapierały mi dech w piersi.Pstrągi grubo ponad 50 cm.....nie mogłem uwierzyć w to co tam widziałem.W jednym miejscu po kilka sztuk które na mój widok zmykały we wszystkie strony.Pomyślałem wtedy jak podejść te ryby.Na suchą muchę to było bardzo proste.Nawet w lekko zakrzaczonych miejscach potrafię podać sznur nawet bardzo precyzyjnie, a tu nagle ładne ryby i góra drzew...no i co tu robić...szukałem miejsc mniej zarośniętych i podawałem streamera jak sucha muchę.Nic nie szło.Co się okazało trzeba było rolować sznur.Ale że zawsze łowiłem suchą i nigdy nie praktykowałem rolowania dalej machałem wędziskiem.Gdy zauważyłem piękny okaz i widząc że nie mam miejsca postanowiłem wykonać krótki ale energiczny rzut.No i się udało.Jedna szansa i.....piękne uderzenie pstrąga tęczowego.Takiej walki jeszcze nigdy nie miałem.Wędka pracowała jak szalona a ryba jeszcze bardziej.Odjazd za odjazdem.Raz pstrąg na płyciźnie raz w głębinie ,co już przyciągnę go do siebie bliżej to zaraz odjazd w głębszą wodę.Przeżycie niesamowite.Łowiłem duże klenie ale pstrąg jednak to lepsza jazda.Złowiłem dzisiaj tylko jednego pstrąga ale za to w jaki sposób.To była naprawdę ekscytująca walka.Po tej walce pstrągowi darowałem życie, jak 99% złowionych przeze mnie ryb.Będę często odwiedzał takie miejsca.łowienie na muchę suchą czy mokrą to naprawdę niezłe przeżycie.Jest to bardzo widowiskowa metoda łowienia .Więc jeśli ktoś ma szansę na spróbowanie takiej metody to śmiało polecam...naprawdę warto nawet spróbować........ 

  • piotrcarp 2011-11-06 00:12:14

    Bardzo ciekawe ja zaczolem sie bawic troche spiningiem i udalo sie zlapac dwa tygodnie temu dwa teczaki jeden 46cm a drugi 48cm cos wspanialego naprawde silna rybka zycze powodzenia

  • matador95 2011-11-06 10:01:34

    Tak właśnie pstrągi to piękne rybki :D

  • matador95 2011-11-06 10:02:56

    Tak to naprawdę piękne rybki , a tu moje osiągnięcia codo pstrągów :D

  • Reklama
  • matador95 2011-11-06 10:04:21

    Tak to naprawdę piękne rybki , a oto moje osiągnięcia co do pstrąga :D

  • matador95 2011-11-06 10:05:39

    Tak to naprawdę piękne rybki , a oto moje osiągnięcia co do pstrągów :D

  • leleon 2011-11-06 21:22:59

    Piękniejsze są żywe.

  • piotrcarp 2011-11-06 22:25:37

    dzisiaj znowu mi sie udalo zlapalem nastepnego teczaka 58cm to narazie moj rekord ale byla jazda

  • Reklama
  • pawelz 2011-11-07 11:55:57

    Nie to zebym sie czepial, ale jak kolega rozpoznal ze ryby ktore od razu uciekaja to teczaki a nie potokowce ?. Nie pisze o rozpoznaniu tej ryby poz lowieniu ale przed. Teczak to raczej rzadka ryba w naszych wodach poza bardzo nielicznymi rzekami i spodziwac sie nalezalo raczej potokowca. Podawanie w takie miejsce muchy jesli nie ma sie pewnosci ze to teczak raczej jest malo etyczne.
    Fajnie ze zlowiles tego teczaka. Tez bardzo lubie ta rybe na muchowce, ale jak zaczolem czytac Twoja opowiesc, jakos tak dziwnie sie poczulem. No chyba ze wiedziales, ze w tym miejscu sa teczaki. To wtedy wszysko OK.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 13:54:20

    Nie to zebym sie czepial, ale jak kolega rozpoznal ze ryby ktore od razu uciekaja to teczaki a nie potokowce ?. Nie pisze o rozpoznaniu tej ryby poz lowieniu ale przed. Teczak to raczej rzadka ryba w naszych wodach poza bardzo nielicznymi rzekami i spodziwac sie nalezalo raczej potokowca. Podawanie w takie miejsce muchy jesli nie ma sie pewnosci ze to teczak raczej jest malo etyczne.
    Fajnie ze zlowiles tego teczaka. Tez bardzo lubie ta rybe na muchowce, ale jak zaczolem czytac Twoja opowiesc, jakos tak dziwnie sie poczulem. No chyba ze wiedziales, ze w tym miejscu sa teczaki. To wtedy wszysko OK.

    I tu przyjacielu zgadłeś.zarybiamy w tym miejscu tylko tęczakiem.mamy takie koło muchowe( sami je zawiązaliśmy ),kilkunastu zapaleńców i sami zarybiamy żeby mieć co potem łowić.sam wiesz że złowienie teraz większego okazu lub większej ilości ryb w naszych rzekach graniczy z cudem .więc mogę śmiało napisać że trochę sami sobie pomagamy zarybiając .......ale czy na sanie czy dunajcu nie jest podobnie..też zarybiaja żebyśmy mogli łowić do bólu.więc z tąd wiem gdzie łowić tęczaki...jestem z tych wędkarzy którzy są z reguły za wypuszczaniem ryb i przestrzeganiu przepisów.na potoka jest okres więc to dla mnie świętość żeby potok miał spokój...wiem że są tam tęczaki dlatego tam łowie..pozdrawiam...

  • pawelz 2011-11-07 14:55:50

    Szczerze Wam zazdroszcze :).
    To super sprawa, stworzyc sobie takie lowisko. W moim przypadku to niewykonalne (w Tomaszowie jest 3 czynnych muszkarzy plus podobno jeszcze ze 2 czy 3 - ale ich nie widzialem na oczy)

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-07 16:11:28

    Szczerze Wam zazdroszcze :).
    To super sprawa, stworzyc sobie takie lowisko. W moim przypadku to niewykonalne (w Tomaszowie jest 3 czynnych muszkarzy plus podobno jeszcze ze 2 czy 3 - ale ich nie widzialem na oczy)

    My w świętokrzyskim mamy piękne rzeki do takiego zagospodarowania.Chłopaki w kielcach wpadli na świetny pomysł i wypaliło.na początku było ich siedmiu ( wspaniałych ) a teraz 25 osób.co niedziela zbieramy się nad wodą i robimy wielką tęczową imprezę.jest super.może i w waszym okręgu kiedyś też tak będzie i tego ci życzę...pozdrawiam...

  • Reklama
  • Flytier 2011-11-07 18:26:02

    Brawo pomysłu powinno być nas więcej,ludzi muszkarzy którzy sami się starają oto by w ich rzekach była ryba.Niestety prawda jest taka,że jeśli nie wytępimy kłusownictwa to ryba nie utrzyma się nigdzie-pozdrawiam o oby tak dalej

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-30 05:58:22

    Szczerze Wam zazdroszcze :).
    To super sprawa, stworzyc sobie takie lowisko. W moim przypadku to niewykonalne (w Tomaszowie jest 3 czynnych muszkarzy plus podobno jeszcze ze 2 czy 3 - ale ich nie widzialem na oczy)
     

    Przyjacielu macie jeszcze jedno wyjście.Zbierz najbardziej zapalonych spiningistów i postarajcie się zrobić jakiś tajny tylko przez was wiadomy odcinek rzeki,najlepiej taki na którym nikt nie łowi bo myśli że tam nie ma ryb.Wpuśćcie kilkanaście pstrągów i bawcie się z nimi.to też jakaś alternatywa.wypuszczajcie złowione sztuki i będziecie mieli niezłą zabawę.u nas mniej więcej tak to funkcjonuje tylko tyle że jest więcej muszkarzy niż spinerów.bo na spina tez chłopaki łowią ,nie tylko na muchę...pozdrawiam....

  • pawelz 2011-11-30 09:12:56

    Myslisz ze o tym nie myslalem. :).
    Niestety sa dwie przeszkody.
    1) nie ma akiego odcinka rzeki w okolicach Tomaszowa ktory nadawalby sie do zasiedlenia pstragiem na dziko i w tajemnicy.
    2) nie ma w Tomaszowie tylu chetnych do takiej akcji. A przynajmniej ja do nich nie potrafie dotrzec.

    Jedyna szansa byla wg mnie Wolborka. Ale bez udzialu okregu sami nie bylibysmy nic zrobic.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 08:34:35

    Myslisz ze o tym nie myslalem. :).
    Niestety sa dwie przeszkody.
    1) nie ma akiego odcinka rzeki w okolicach Tomaszowa ktory nadawalby sie do zasiedlenia pstragiem na dziko i w tajemnicy.
    2) nie ma w Tomaszowie tylu chetnych do takiej akcji. A przynajmniej ja do nich nie potrafie dotrzec.

    Jedyna szansa byla wg mnie Wolborka. Ale bez udzialu okregu sami nie bylibysmy nic zrobic.
    To faktycznie lipa.U nas jest dużo rzek nadających się do zarybienia pstrągiem,ma dobre warunki bytowania w tych rzekach..tyle tylko że u nas więcej zapaleńców i nie mamy z tym problemu.Zresztą nasze koła same zarybiają rzeki pstrągiem i lipieniem ,a klenia jazia i jelca pod dostatkiem ,więc nie mamy z tym żadnych problemów.Może na wiosnę wybierzesz się do nas to pokarzę ci kilka fajnych miejsc.Zrobisz kilka fajnych fotek może jakiś filmik i pokażesz zarządowi jak fajnie można zagospodarować rzeki.Może się przekonają.....


  • pawelz 2011-12-01 10:11:44

    Dzieki za zaproszenie. :).
    Byc moze skorzystam w przyszlym roku :).

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 10:21:32

    Dzieki za zaproszenie. :).
    Byc moze skorzystam w przyszlym roku :).

    zapraszam....jak coś pisz na meila ...meblopunkt.rafal@o2.pl...pozdrawiam...

  • SZUWARdragon2 2011-12-01 10:56:33

    W tym hobby zawsze sie uczymy, a rolowanie, i inne techniki sa do nauczenia, tylko much nie krec, bo przepadniesz,  














    w dobre, i bedziesz krecil i machal tylko.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 11:24:17

    W tym hobby zawsze sie uczymy, a rolowanie, i inne techniki sa do nauczenia, tylko much nie krec, bo przepadniesz,  














    w dobre, i bedziesz krecil i machal tylko.

    niestety już przepadłem,muchy też kręcę...kiedyś przeczytałem że łowienie na muchę to infekcja,,,,,i niestety jestem chory  do dzisiaj...rolowanie natomiast idzie mi coraz lepiej...pozdrawiam...

  • SZUWARdragon2 2011-12-01 11:46:27

    W tym hobby zawsze sie uczymy, a rolowanie, i inne techniki sa do nauczenia, tylko much nie krec, bo przepadniesz,  














    w dobre, i bedziesz krecil i machal tylko.

    niestety już przepadłem,muchy też kręcę...kiedyś przeczytałem że łowienie na muchę to infekcja,,,,,i niestety jestem chory  do dzisiaj...rolowanie natomiast idzie mi coraz lepiej...pozdrawiam...
    Z Bialego, Czarnego Dunajca i okolic, parenascie lat w stecz zostalem zmuszony na zmiany zwiazane z rzeka wielkosci Wisly srodkowej, poczatki byly trudne, bo kijki mialy za maly AFTM i nawyki, teraz na lososia wypadam do Szkocji czasami, ale teraz to mam jak za miedza ;-)))
    Jak mialem jeszcze konto "SZUWARdragon" bylo troche zdjec rzek.




  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 12:26:46

    W tym hobby zawsze sie uczymy, a rolowanie, i inne techniki sa do nauczenia, tylko much nie krec, bo przepadniesz,  














    w dobre, i bedziesz krecil i machal tylko.

    niestety już przepadłem,muchy też kręcę...kiedyś przeczytałem że łowienie na muchę to infekcja,,,,,i niestety jestem chory  do dzisiaj...rolowanie natomiast idzie mi coraz lepiej...pozdrawiam...
    Z Bialego, Czarnego Dunajca i okolic, parenascie lat w stecz zostalem zmuszony na zmiany zwiazane z rzeka wielkosci Wisly srodkowej, poczatki byly trudne, bo kijki mialy za maly AFTM i nawyki, teraz na lososia wypadam do Szkocji czasami, ale teraz to mam jak za miedza ;-)))
    Jak mialem jeszcze konto "SZUWARdragon" bylo troche zdjec rzek.

    u mnie rzeki sa wspaniałe na muche....wierna, biała nida,mierzawe,belnianka,hutka,nida i czarna nida.......wszystkie pstrągowo - kleniowe.....a wędka #4 to wsam raz.......






  • pawelz 2011-12-01 12:40:17

    No macie gdzie lowic :).
    Ja mam Pilice w ktorej zycie zamiera a potem dlugo, dlugo nic. Do najblizszych pstragow i lipieni mam 120 km.
    PS. Za tydzien (10.12) jest spotkanie na CP (oplatkowe). Wiem ze z Kielc ma przyjechac jakas ekipa.
    Bedziesz na spotkaniu ?. Ja sie wybieram

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 14:58:19

    No macie gdzie lowic :).
    Ja mam Pilice w ktorej zycie zamiera a potem dlugo, dlugo nic. Do najblizszych pstragow i lipieni mam 120 km.
    PS. Za tydzien (10.12) jest spotkanie na CP (oplatkowe). Wiem ze z Kielc ma przyjechac jakas ekipa.
    Bedziesz na spotkaniu ?. Ja sie wybieram



    Kiedyś znajomy miał mnie na CP zabrać ale jakoś nic nie wyszło.Pewnie będą moi znajomi.ja mam już plany.jadę do szwagra do Szczecina.Gdyby nie to że INA zamknięta to bym wyskoczył na lipionka.ale na pewno jak pojadę w lecie to INĘ odwiedzę.pozdrawiam i miłej zabawy nad CP....

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-12-01 15:00:28

    No macie gdzie lowic :).
    Ja mam Pilice w ktorej zycie zamiera a potem dlugo, dlugo nic. Do najblizszych pstragow i lipieni mam 120 km.
    PS. Za tydzien (10.12) jest spotkanie na CP (oplatkowe). Wiem ze z Kielc ma przyjechac jakas ekipa.
    Bedziesz na spotkaniu ?. Ja sie wybieram


    Jeszcze nie opisałem ci wszystkich rzek,oraz wszystkich akwenów.jest tego trochę....na małych rzeczkach są naprawdę niezłe ryby.....

  • Luuki 2011-12-02 08:41:25

    Jak tak czytam twoje posty Pawel to mnie skręca. "oprócz Pilicy długo nic...." człowieku jakbyś chciał to nawet w naszym surowym rejonie byś coś znalazł. Będąc z Tomaszowa masz na fajną pstrągową wodę 60km ... poczytaj poszukaj a nie pisz że w ogóle wody nie mamy. Faktem jest że w Łódzkim z pstrągiem cienko i najeździć się trzeba ale do inicjatywy pstrągowej mogę Ci podać jeszcze kilka rzeczek oprócz Wolbórki która akurat dla pstrąga jest za ciepła np: Rawka,Grabka i Grabia, Widawka, Pilsia , Mroga , Drzewiczka i jeszcze kilka w których z pstrągiem się sam spotkałem. Pawel czy oprócz Pilicy bywasz nad inną wodą ?


  • pawelz 2011-12-02 09:16:22

    Jak tak czytam twoje posty Pawel to mnie skręca. "oprócz Pilicy długo nic...." człowieku jakbyś chciał to nawet w naszym surowym rejonie byś coś znalazł. Będąc z Tomaszowa masz na fajną pstrągową wodę 60km ... poczytaj poszukaj a nie pisz że w ogóle wody nie mamy. Faktem jest że w Łódzkim z pstrągiem cienko i najeździć się trzeba ale do inicjatywy pstrągowej mogę Ci podać jeszcze kilka rzeczek oprócz Wolbórki która akurat dla pstrąga jest za ciepła np: Rawka,Grabka i Grabia, Widawka, Pilsia , Mroga , Drzewiczka i jeszcze kilka w których z pstrągiem się sam spotkałem. Pawel czy oprócz Pilicy bywasz nad inną wodą ?

    Kolego, lowie wylacznie na muche. Prawie wszystkie wymienione prze ciebie rzeczki odwiedzalem i doskonale znam. Nie wiem czy lowiles w nich pstragi, czy tylko wydaje Ci sie ze sa, bo ja oprocz Bialki (ktora swoja swietnosc za soba ma dawno) i Rawki w ktorej za jednym pstragiem trzeba latac pol roku i Widawki nie zlowilem zadnego. O pstragach w Drzewiczce kazdy slyszal ale nikt nie zlowil (takie UFO).  A druga sprawa jest taka ze niektore rzeki (patrz Widawka) marnie nadaja sie do lowienia na muche. Spinning owszem, ale muchowe sa tylko dwa odcinki ktore zostaly kompletnie wyczyszczone z lipienia.
    Wiem ze niektore rzeczki sa zarybiane pstragiem w tajemnicy przed wedkarzami, ale tak jak pisales jest to minimum 60 km od Tomaszowa. To troche za daleko dla mnie, zeby brac czynny udzial w takich przedsiewzieciach. A o Wolborce myslalem jak o rzece zarybianej tylko okresowo (jesien , zima) teczakiem.
    A tak na mrginesie, podpowiem Ci ze pstragi sa 15 km od Tomaszowa i maja sie doskonale :). Tyle ze woda w ktorej plywaja nie jest szersza jak 3-4 m i glebsza 30-50 cm (poza nielicznymi dolkami).

  • pawelz 2011-12-02 09:29:37

    I jeszcze jedno. Jesli Ty uwazasz te rzeczki za pstragowe, to nie wiem czy lowiles na rzekach pstragowych. Ja uganiam sie za lososiowatymi od 25 lat. To o czym piszesz, to wody sztucznie zaintrudokowane potokiem, ktory tak naprawde przyjal sie w 2-3 rzeczkach (bylo go wiecej niz sladowe ilosci). Radze pojechac np. na Krztynie i porownac ja z np. Mroga czy Drzewiczka jesli chodzi o rybostan ryb lososiowatych.

  • Luuki 2011-12-02 11:03:17

    Jakbyś uważnie przeczytał to byś odróżnił inicjatywę pstrągową na powyższych rzeczkach od tych naturalnie zasiedlonych tym gatunkiem. Czy w moim poście było coś o tym że pstrągi Są w Grabi czy Drzewiczce ? Czy tylko mówiłem o tym że oprócz Wolbórki się do tego nadają.... Jak każdy "lubiący Łososie" chronię swoje małe ciurki..... Nie narzekaj Pawel a do jakiejś pstrągowej inicjatywy się przypisuję tylko nie dyskryminujcie spiningistów.

  • pawelz 2011-12-02 11:34:08

    Zdaje sobie sprawe, ze bez spinningistow nic w naszym okregu sie nie zdziala i ja osobiscie nigdy nie dyskryminowalem spinningistow. Woda MUSI byc muchowo - spinningowa. Zrobienie czegokolwiek tylko dla muszkarzy w naszym rejonie mija sie z celem.

    Problemem jest brak wod. Drzewiczka, Grabia czy inne rzeki leza niejako poza nasza jurysdykcja. nawet Rawka czy Bialka jest poza naszym zasiegiem. Zeby wogole na nich lowic musimy zdobywac zezwolenia itp. jedyna znana mi rzeka w okregu piotrkowskim to widawka, ale bez ochrony nie ma szans nic sie na niej utrzymac. Bylo tam sporo fajnych lipieni ale miejscowi wszystko zjedli wylapujac na robaka jakies dziwne "jelce".
    Zeby akcja miala sens wg mnie, to rzeka musi byc w odleglosci popoludniowego dotarcia nad wode i kontroli. Kiedys myslalem o Gaci, nawet robilem rozeznania, ale troche za mala. Przy suchych latach nic tam nie plynie, choc pstrazki by sie utrzymaly.

    Dlatego pomyslalem o wolborce, ale tylko okresowo. Zarybienia jesienia i zima teczakiem i dodatkowe oplaty za lowienie. Taki wzor jak na Czarnej Przemszy. Odcinek od trasy do Mostowej jest pieknym odcinkiem i mysle ze klientow na takie lowienie byloby duzo. Przy minimalnej wspolpracy okregu daloby sie to zrobic i jeszcze kasa by zostala w zwiazku. Ludzie placa po 20 zl / dzien za kanal o nazwie CP i w weeken sa tam tlumy. Przyjezdzaja ludzie z W-wy, Lodzi Czestochowy. Wolborka jest milion razy ladniejsza to i klientow mialaby wiecej. A jakby jeszcze zrobic lowisko muchowo - spinningowe, to zwiazek nie nadazylby liczyc kasy. Ale musi tym na gorze sie chciec.

    Nie oszukujmy sie. Mieszkamy w takim rejonie, ze utworzenie lowiska pstragowo - lipieniowego z prawdziwego zdarzenia nie ma szans. Nie ma gdzie. I ja sie nie ludze ze bedzie inaczej. Ale mozna by chociaz okresowo utworzyc fajne lowisko walecznej ryby jaka jest teczak w okresie kiedy na innych naszych wodach biezacych ze spinningiem nie ma za bardzo co szukac .

  • Krzys7654 2012-01-13 13:39:48

    Witam

    Moja przygoda z wędkarstwem łososiowatych jeszcze sie na dobre nie rozpoczęła , więc mam kilka pytań . W moich planach są oczywiście wizyty na rzeczkach okręgu piotrkowskiego(widawka , pilsia, krasówka) jednak najbardziej mi zalezy na 2 siurkach, które znajdują sie blisko mnie .Rzeczki te maja nie wiecej jak 10 km długosci i 3do 4 metrów szerokosci, glebokosc wody do 70 cm glebokości (w dołkach więcej), do tej pory moje wizyty nad nimi miały charakter krajoznawczy i pozwalały ujrzeć małe rybki. Czy według was jest szansa spotkania w tych miejscach pstrąga ?? Mam także jeszcze jedna kwestię w tym temacie czy jest sens zarybiania takiej rzeczki pstrągiem potokowym (chodzi o proces kilkuletni). Mam na myśli czy rybki pozostają w takim lowisku ?? Czy będa w stanie przetrwać ??



Reklama
Reklama