Reklama
  • Qoorchuck2014-04-03 20:06:50

    Jutro popołudniu wybieram się pierwszy raz tej wiosny na rybki. Jezioro ponad 300 ha, średniej głębokości(max. 9), dość mocno zarośnięte i szeroki pas trzcin. Będę łowił w miejscu, gdzie woda ma 1-3m. Zaczynają się pytania : ryby siedzą już przy powierzchni i się wygrzewają, czy lepiej zacząć od większego gruntu? Zestaw zarzucać w toń, czy przy trzcinach? Nęcić skąpo czystą zanętą czy troszkę więcej zanętą z ziemią? Myślicie, że lepszy będzie spławik przelotowy, czy stacjonarny? Dominują tam węgorze, karasie, liny, duże płocie, ogromne ukleje, krasnopiórki, szczupaki i okonie. Rzadziej pojawi się karp lub leszcz. Kukurydza już będzie dobra, czy jeszcze za wcześnie? Szukałem na forum, ale nigdzie nie znalazłem wystarczającej odpowiedzi. Z góry dziękuję za pomoc :)

  • osa12 2014-04-03 20:24:37

    Nie ma odpowiedzi na Twoje pytania. Ryba jest nieprzewidywalna. Jest wczesna wiosna, woda zimna, ryby mają zwolniony metabolizm więc jedzą mało.Parę wskazówek:1. wody płytkie w zatoczkach gdzie operuje słońce.2. cienkie przypony, przynęta raczej mięsna (białe robaki, czerwone..)3. Nęcić bardzo mało, ryby szybko się nasycą
    Powodzenia.

  • obson 2014-04-08 16:33:44

    a na jaki zbiornik jedziesz? bo jestem z twoich okolic

  • TheMechOne 2014-04-08 17:45:28

    Splawik przelotowy stosuj na glebokosci wiekszej, niz dlugosc twojego wedziska i montuj stoper sznurkowy, bo gumowy raczej przez szczytowke nie przejdzie. Na tej glebokosci polecam stale mocowanie splawika, a jesli przelot, to obciazenie skupione blizej splawika i srucina dowazajaca przy przyponie.

  • Reklama


Reklama
Reklama