Reklama
  • amur22012-04-07 22:39:45

     Pierwsze wiosenne dni są ciepłe i bierze mnie ochota na krótki wypad na ryby. Wreszcie 26 marca podejmuję decyzję i zaczynam przygotowania. Kupuję pinkę , parzę pszenicę , pęczak i robię ciasto. Sprzęt dawno spakowany i jestem gotowy. Budzik budzi mnie nad ranem. Śniadanie,kawa i do auta. W czasie jazdy mijam auta jadące do Bydgoszczy i dziwię się że jest tak ciemno. Rzut oka na pokładowy zegar i już wszystko rozumiem. Dwa dni wcześniej była zmiana czasu a ja o tym zapomniałem. Ale nad wodą byłem pierwszy i do końca połowu właściwie jedyny. Jeszcze chwila drzemki w aucie i rozkładam sprzęt. Następuje nęcenie i pierwsze rzuty. Jak na razie słabiutkie brania. No to jedną wędkę na grunt, na 8 metrowy bat delikatny zestaw i zaczynam zabawę. Wreszcie coś jest. Na bacie wrażenie jest zawsze silniejsze niż na krótkim kiju. Wyciągam płotkę 22 cm . Nie ma się czym chwalić. Po chwili brania zupełnie ustają. W tym czasie słonko zaczyna nieśmiało pokazywać swoje czerwonawe oblicze zza bezlistnych na razie drzew i delikatnie ogrzewać moją twarz. Po jakimś czasie zauważam w wodzie ruch w pobliżu trzcin. Wreszcie zrozumiałem. To sprawka słońca. Ryby poszły na płyciznę gdzie woda jest cieplejsza. No to i ja przenoszę się z batem pod trzciny.  Od razu lepiej. Biorą jak szalone, większość to drobnica która wraca z powrotem do wody. Moje zapędy pohamował zaczep o trzcinę. Skończyło się na stracie przyponu a mogłem stracić cały zestaw. Będę uważniejszy. Wreszcie około południa brania całkowicie ustają. Zwijam sprzęt i czas na podsumowanie. W siatce znalazło się kilkadziesiąt płoci, dwie krasnopiórki , czyli wzdręgi i kilka uklei. Jeśli ktoś nie wie, to mogę powiedzieć, że spożywanie uklei obniża ciśnienie tętnicze. Do domu daleko,  ale ja mam dużo czasu, więc siadam na wygodnym krześle i wsłuchuję się w otaczający mnie spokój i pierwszy w tym roku śpiew skowronka. Wreszcie z niechęcią wsiadam do auta i wracam do zgiełku miasta. W sumie wypad na ryby udany i trochę odpocząłem psychicznie. Podobnego odpoczynku życzę kolegom wędkarzom. Pozdrawiam.



Reklama
Reklama