witam kolegów mam pytanko ponieważ jutro jadę pierwszy raz poczesać wodę spiningiem chciałbym prosić o parę rad a wieć chciałbym połapać z łódki na jeziorze mam wędkę cormorana o cw7-28g i teraz moje pytanie ponieważ jeszcze nigdy nie spiningowałem jakich przynęt użyć tzn czy blaszki czy gumki czy woblerki z góry dziękuje i pozdrawiam
Moim zdaniem na początek najprostsze będą obrotówki, gdyż nie wymagają wielkiej wprawy a jedynie płynnego prowadzenia. Woblerki też mogą być, wahadłówki wymagają już trochę więcej wprawy w ich prowadzeniu. Na początek raczej nie polecam gum, chociaż osobiście bardzo je lubię, ale wymagają urozmaicenia w prowadzeniu (łowienie z opadu, podwójne podbicie itp.). Jeżeli chciałbyś jednak spróbować gum to poczytaj coś na temat ich prowadzenia.
Ja proponował bym właśnie gumy np Mikado bo są najtańsze - przy zaczepach mniejsze straty. Wszystko zależy gdzie będziesz wędkował, czy rzeka, czy jezioro, jaki uciąg no i jakie ryby chcesz łowić.
tzn tak jak pisałem jeziorko a jakie ryby pewnie jakiś okoń albo szczupak przy odrobinie szczęścia a co do rodzaju przynęt już kupiłem ale kupiłem tak po trochu ze wszystkiego blaszki,gumki,woblerki
Na jezioro z łódki wszystkie wymienione przynęty będą się nadawały, jednak ja bym równierz próbował na obrotówki. Przypuszczam że Twoja wędka jest typową wędką sandaczową (szybka o akcji szczytowej), dlatego proponuję aby użyć żyłkę, bo przy obrotówce nie skręca się tak szybko jak plecionka i przy łowieniu okonia nie rozerwiesz pyska.
w3łaśnie wróciłem z rybek i udało się pierwszy szczupak w życiu niecałe 50cm dlatego wrócił do wody wziął na blaszkę i kurde panowie radochę miałem jak dziecko
No to wpadłeś kolego,diagnoza jest wyrokiem,też raz kiedyś wziąłem do ręki spina i choć było to ponad 20 lat temu to do dziś go nie odłożyłem.Mój stan jeszcze się pogłębił,choroba zaczeła mutować po pierwszym pstrągu potokowym i już kaplica,nieuleczalny spinningista.
w3łaśnie wróciłem z rybek i udało się pierwszy szczupak w życiu niecałe 50cm dlatego wrócił do wody wziął na blaszkę i kurde panowie radochę miałem jak dziecko
Znam to uczucie, po mimo że spininguję od lat przy każdym złowionym szczupaku nie słabnie. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów.
dzięki koledzy ale fakt macie rację pomimo że wędkuje od 16roku życia wędkarstwa spławikowego i gruntowego nie da się porównać do spiningu i pewnie pomimo błędów które robiłem nie raz jeszcze wypłyne za zębatym hehe pewnie już w najbliższą sobotę
witam kolegów mam jeszcze małe pytanko byłem dziś połapać szczupaczka i na wahadłówkę brały mi same takie około 30cm czy łapiąc na spina jest możliwość zniechęcenia gówniaży do wieszania się na blaszki?może większy rozmiar?
wielkie dzięki ciekawa lektura chyba jak na początkującego popełniam za dużo błędów ale jak mówią nie popełnia błędów ten kto nic nie robi chyba wyciągnę wnioski na następny wypadzik na spina jeszcze raz dzięki za linka
no nie aż tak to mnie jeszczę narazie nie wzięło co do żony to mam bardzo wyrozumiałą żone co do godzin w pracy to raczej nie realne a adrenalina i bóle brzucha mogą być pozdrawiam
witam kolegów mam pytanko ponieważ jutro jadę pierwszy raz poczesać wodę spiningiem chciałbym prosić o parę rad a wieć chciałbym połapać z łódki na jeziorze mam wędkę cormorana o cw7-28g i teraz moje pytanie ponieważ jeszcze nigdy nie spiningowałem jakich przynęt użyć tzn czy blaszki czy gumki czy woblerki z góry dziękuje i pozdrawiam
Moim zdaniem na początek najprostsze będą obrotówki, gdyż nie wymagają wielkiej wprawy a jedynie płynnego prowadzenia. Woblerki też mogą być, wahadłówki wymagają już trochę więcej wprawy w ich prowadzeniu. Na początek raczej nie polecam gum, chociaż osobiście bardzo je lubię, ale wymagają urozmaicenia w prowadzeniu (łowienie z opadu, podwójne podbicie itp.). Jeżeli chciałbyś jednak spróbować gum to poczytaj coś na temat ich prowadzenia.
Ja proponował bym właśnie gumy np Mikado bo są najtańsze - przy zaczepach mniejsze straty. Wszystko zależy gdzie będziesz wędkował, czy rzeka, czy jezioro, jaki uciąg no i jakie ryby chcesz łowić.
tzn tak jak pisałem jeziorko a jakie ryby pewnie jakiś okoń albo szczupak przy odrobinie szczęścia a co do rodzaju przynęt już kupiłem ale kupiłem tak po trochu ze wszystkiego blaszki,gumki,woblerki
Na jezioro z łódki wszystkie wymienione przynęty będą się nadawały, jednak ja bym równierz próbował na obrotówki. Przypuszczam że Twoja wędka jest typową wędką sandaczową (szybka o akcji szczytowej), dlatego proponuję aby użyć żyłkę, bo przy obrotówce nie skręca się tak szybko jak plecionka i przy łowieniu okonia nie rozerwiesz pyska.
w3łaśnie wróciłem z rybek i udało się pierwszy szczupak w życiu niecałe 50cm dlatego wrócił do wody wziął na blaszkę i kurde panowie radochę miałem jak dziecko
GRATULACJE!!!!
No to wpadłeś kolego,diagnoza jest wyrokiem,też raz kiedyś wziąłem do ręki spina i choć było to ponad 20 lat temu to do dziś go nie odłożyłem.Mój stan jeszcze się pogłębił,choroba zaczeła mutować po pierwszym pstrągu potokowym i już kaplica,nieuleczalny spinningista.
w3łaśnie wróciłem z rybek i udało się pierwszy szczupak w życiu niecałe 50cm dlatego wrócił do wody wziął na blaszkę i kurde panowie radochę miałem jak dziecko
Znam to uczucie, po mimo że spininguję od lat przy każdym złowionym szczupaku nie słabnie. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów.
dzięki koledzy ale fakt macie rację pomimo że wędkuje od 16roku życia wędkarstwa spławikowego i gruntowego nie da się porównać do spiningu i pewnie pomimo błędów które robiłem nie raz jeszcze wypłyne za zębatym hehe pewnie już w najbliższą sobotę
I kolejny nieuleczalny pacjent. Życzę powodzenia w dalszych łowach spinem.
przypierdol żywca
Najlepiej z bani.
przypierdol żywca
po co te słowa?
Czy ty kolego naćpałeś się, z takim słownictwem proponuję zmienić portal.
przypierdol żywca
witam kolegów mam jeszcze małe pytanko byłem dziś połapać szczupaczka i na wahadłówkę brały mi same takie około 30cm czy łapiąc na spina jest możliwość zniechęcenia gówniaży do wieszania się na blaszki?może większy rozmiar?
Najlepiej z bani....i w ścianę!!!
Spiner64 aż czerwona uszami pójdzie:). Kolego Roman76 polecam ten link: kliknij
wielkie dzięki ciekawa lektura chyba jak na początkującego popełniam za dużo błędów ale jak mówią nie popełnia błędów ten kto nic nie robi chyba wyciągnę wnioski na następny wypadzik na spina jeszcze raz dzięki za linka
biedny roman...zapadł w chorobę nieuleczalną ;)ja tez w nią wpadłem...nie chce cie zniechecać ale skutki tej choroby to :
-nagłe przypływy adrenaliny
-kłopoty małżeńskie
-nieusprawiedliwione godziny pracy (u mnie w szkole xD)
-bóle brzucha (z radości i śmiesznych sytuacji na rybach ;))
pozdro i wielu sukcesów życze:)Kacper Gamrat.
biedny roman...zapadł w chorobę nieuleczalną ;)ja tez w nią wpadłem...nie chce cie zniechecać ale skutki tej choroby to :
-nagłe przypływy adrenaliny
-kłopoty małżeńskie
-nieusprawiedliwione godziny pracy (u mnie w szkole xD)
-bóle brzucha (z radości i śmiesznych sytuacji na rybach ;))
pozdro i wielu sukcesów życze:)Kacper Gamrat.
....:)) piszesz że to podkreślone na zielono...:) to masz już żonę w tym wieku? Pozdrawiam
no nie aż tak to mnie jeszczę narazie nie wzięło co do żony to mam bardzo wyrozumiałą żone co do godzin w pracy to raczej nie realne a adrenalina i bóle brzucha mogą być pozdrawiam
nie no zony nie mam ale,znam takich...
biedny roman...zapadł w chorobę nieuleczalną ;)ja tez w nią wpadłem...nie chce cie zniechecać ale skutki tej choroby to :
-nagłe przypływy adrenaliny
-kłopoty małżeńskie
-nieusprawiedliwione godziny pracy (u mnie w szkole xD)
-bóle brzucha (z radości i śmiesznych sytuacji na rybach ;))
pozdro i wielu sukcesów życze:)Kacper Gamrat.
....:)) piszesz że to podkreślone na zielono...:) to masz już żonę w tym wieku? Pozdrawiam
hehe żony jeszcze niema, ale już wie .......
pozdrawiam