Reklama
  • mydi2009-07-04 23:12:09

    niemam nic przeciwko kompiącym się plażowiczą ale dziś w łowisko wleciał pies splątał żyłki i popłynoł po patyk właścićel przepraszał że nie widział mnie a chciał tylko wykąpać psa mam pytanie czy wolno kąpać pey gdzie popadnie

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 14:42:31

    WŁASCICIEL PSA JEST ZOBLIGOWANY POLSKIM PRAWEM, DO TRZYMANIA ZWIERZĘCIA NA SMYCZY W MIEJSCACH INNYCH NIŻ OGRODZONY WYBIEG LUB POSIADŁOŚC PRYWATNA. TEREN TAKI MUSI BYC ODPOWIEDNIO OGRODZONY, A WEJŚCIE NA TEREM POSESJI WINNO BYĆ OPATRZONE STOSOWNA TABLICZKĄ. JEŚLI PAN ZE SWYM ULUBIEŃCEM OPUSZCZA WYMIENIONE MIEJSCA I UDAJE SIĘ Z NIM W MIEJSCA PUBLICZNE, PIES DODATKOWO, OPRÓCZ SMYCZY MUSI MIEĆ ZAŁOŻONY KAGANIEC. I NIE ZALEŻY TO OD RASY CZY WIELKOŚCI PSA. SPUSZCZANIE PSA ZE SMYCZY W PARKACH, LASACH, NAD JEZIORAMI I W INNYCH TEGO TYPU MIEJSCACH, JEST POWAŻNYM WYKROCZENIEM, PONIEWAŻ MOGA NA TYM UCIERPIEĆ DZIKIE ZWIERZĘTA, PTAKI I INNE STWORZENIA, NIE WSPOMINAJĄC O LUDZIACH. No a kąpanie psa w miejscach gdzie kąpią się ludzie, to juz prawdziwe przegięcie. Zawsze zwracam uwagę właścicielom czworonogów, by niezwłocznie uwiązali psa, a jeśli gość ma jakieś obiekcje, informuję kulturalnie, że zaraz zadzwonię do odpowiednich służb. Pies ma byc na smyczy i w kagańcu. AMEN.

  • withanight88 2009-07-05 14:45:29

    Przeciez Cie przeprosil! wiec o co chodzi ? Jezeli Ty mozesz wedkowac to czemu pies nie mogł by wejsc do wody... A co ja mialem zrobic jak w zeszłym tygodniu co godzine labedzie wchodzily w zylke ? .... Nie popadajmy w skrajnosci :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 15:27:00

    Łabędzie maja prawo to robić, bo to nie one Tobie, ale Ty ima wchodzisz do domu z sandałami.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 15:27:20

    *im

  • withanight88 2009-07-05 15:48:44

    potrafisz zrozumiec łabedzia a psa nie potrafisz?

  • withanight88 2009-07-05 15:50:06

    podejdz do tego od strony logicznej a nie prawnej :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 16:21:42

    Pytanie było jak jest od strony prawnej nie logicznej.

  • Reklama
  • withanight88 2009-07-05 18:04:54

    to sorry

  • mydi 2009-07-05 18:59:39

    kloego withaninght88psa to ja rozumiem nie rozumiem właścićela bo ten przeprośił ale to wyjątek na tym zbiorniku

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 19:43:11

    Opowiem wam może pewna historię, która mnie spotkała dwa razy. Raz na rybach, a raz gdy pojechałem na grzyby. Albo lepiej zrobię to na blogu, bo tu nie ma tyle miejsca. ;-)
    Piest jest przyjacielem człowieka -to fakt. Ale pies nie jest przyjacielem ludzi.
    Jednego polubi, innego zagryzie. Nonszalancja i brak wyobraźni właścicieli czworonogów nie zna granic. I Ty withanight88 tez tej wyobraźni nie posiadasz jak widzę. Jeśli człowiek nie potrafi zrozumieć powyższego problemu, to nie powinien mieć psa, nawet takiego kieszonkowego. Nie mieszkamy w dżungli. Państwo jest od tego, by wyłapywać bezdomne psy, a my, jesteśmy od tego, by do naszych czworonogów podchodzić rozumnie. Jeśli ktoś decyduje sie na posiadanie psa, MUSI TEŻ POSIADAĆ ODPOWIEDNIĄ WIEDZĘ I STOSOWAĆ SIĘ DO PRZEPISÓW PRAWA. Dobrze jest, jeśli to prawo nie musi zadziałać, ale kiedy musi, jest już za późno. NIE MA PRAWA BIEGAĆ PO ŚWIECIE PIES BEZ KAGAŃCA! KONIEC , KROPKA. A ci, co tego nie rozumieją, nie mogą posiadać psów. AMEN. Piest w kagańcu, ale nie na smyczy, mając odpowiednia masę, może być też groźny. Trzeba jednym słowem kumać bazę. Ty jej nie kumasz.

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 21:08:17

    no to co powiesz na to: w zeszłym roku poszedłem sobie połapać w Brdzie na feedera. wyszukałem miejscówkę wrzuciłem trochę zanęty licząc na klenia lub brzanę. jako ,że skubała drobnica ,co jakiś czas wyjmowałem zestaw z wody,aby poprawić lub założyć nową przynętę. w pewnym momencie przyszedł gość lekko po trzydziestce z 6-7 letnim synem. usiedli na brzegu i nogami pluszczą w wodzie .spojrzałem wymownie na ojca , przeprosił,nawet zwrócił uwagę synowi:" nie chlap bo płoszysz panu ryby". po kolejnym braniu drobnicy wyciągam zestaw z wody , a gość z impetem wskoczył na bombę do wody, tworząc fontannę. pytam co pan zrobił najlepszego, a on na to : przecież wyjął pan wędkę z wody..."reszta dyskusji nie nadaje się do druku.

  • Reklama
  • withanight88 2009-07-05 21:18:13

    buhehehhehehehehe :) dobre dobre....

  • withanight88 2009-07-05 21:21:26

    Ghost masz jakies przykre doswiadczenia ze tak nie ufasz czworonogą? Wydaje mi sie ze Twe argumenty sa lekko przesadzone....

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 22:20:44

    Witam. Prawo jest prawem. U innych nacji nikt z nim nie dyskutuje. Tylko Polacy przeważnie szukają sposobów jak je ominąć. Pozdro

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-05 22:37:52

    Psy możesz sobie puszczać na wybieg, jeśli taki posiadasz. Musi byc dobrze zabezpieczony, by pies nie mógł sie sam wydostać. Jeśli wyprowadzasz psa tam gdzie sa ludzie lub dziko żyjące zwierzęta, twoim zas ra nym obowiązkiem jest OPŁACAĆ PSA, SZCZEPIĆ PSA, POSIADAĆ STOSOWNE DOKUMENTY SZCZEPIEŃ, PROWADZAĆ GO NA SMYCZY I W KAGAŃCU. I żadne inne argumenty, ani nikt normalny, nie może tego podważać. Sam długie lata miałem psa, ale mój pies nie robił klocków do piaskownicy na osiedlu, nie gonił dzikich kaczek i perkozów, nikogo nie pobrudził i nikogo nie ugryzł. TAKIE SĄ ZASADY, CZY SIĘ TO KOMU PODOBA CZY NIE. Ja bym nieodpowiedzialnemu właścicielowi dowalił takie kary, że by mu w piety poszło. To samo za kąpanie psów tam, gdzie sie kąpią ludzie. Wykąpać pieska to se może każdy w domu i BASTA!

  • mydi 2009-07-05 22:57:35

    withanight 88 nie wiem czy gosth przesadza kitdyś nad wartą dziabnoł mnie pies pogoniłem zanim doprowadził mnie do włacićela ktury mnie przeprośił zapłacił za spodnie i zawiuzł do lekarza 4 szwy pies był szczepiony i miał właścićela

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-07-06 08:55:00

    Ja juz wiozłem do szpitala osmioletnie dziecko poszarpane przez superłagodne psy na osiedlu. Trzeba było podawać krew, zastrzyki, teraz ma 12 lat. a na ciele pełno obrzydliwych blizn. A właścicielka? Dostała rok w zawiasach, grzywnę, zapłaciła kilka tysięcy odszkodowania. Właścicielka juz nie ma problemu, a to dziecko? Ja sam także miałem nieprzyjemne przygody i choć lubię psy, a większość z nich lgnie do mnie i raczej mnie nie atakują, to juz dwa razy nie było przyjemnie. Dlatego też uważam, że to właściciel odpowiada za zwierzę, a bezdomne psy należy wyłapywać. To wszystko.

  • withanight88 2009-07-06 17:34:02

    no i ok ale nie musiales sie burzyc ..

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-06 18:02:17

    Wybacz, ale jak widzę, że ludzie nie kumają o co chodzi z byciem właścicielem psa, to mnie krew zalewa. Najłatwiej jest wyjść na schody i bez kagańca i smyczy puscic psa, bo sobie musi pobiegać. A to nie o to chodzi. Normalne lenistwo. A puszczanie psa wolno w lesie, nad wodą, w parku, to juz ignorancja totalna.

  • spines21 2009-07-06 18:34:01

    miałem kiedyś w nowej pracy taki właśnie problem z dobermanem sąsiada mojego pracodawcy.rano jak szedłem do pracy wypuszczał pieska,a sam stał przed domem. "niech pan się nie boi,nic nie zrobi" powiedziałem mu,żeby się nie bał-dzisiaj go nie zastrzele,bo nie wziąłem broni.ale jutro wezme bo się boje. pomogło

  • withanight88 2009-07-06 21:15:59

    moze nieznam realiów zycia w miescie...

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-07 09:00:13

    A co za róznica czy w mieście czy na wiosce?

  • grzegorzk75 2009-07-07 11:27:08

    Tak czy srak pies powinien być na smyczy i w kagańcu, czy to mały czy to duży, nie należy zbytnio ufać żadnemu psu.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-07-07 11:41:39

    Puścił byś sobie w Niemczech psa nad wodą albo w lesie.

  • grzegorzk75 2009-07-07 11:53:23

    ;)) jasne, tylko kto by potem zapłacił kary??? U nas psy biegają między nogami patrolu Policji i nikt nie reaguje. Nawet patrol. Ale zabierz ze sobą psa na łowisko, nawet malutkiego i uwiązanego na smyczy to Ci zaraz mandat wlepi patrol SSR albo PSR! W najlepszym wypadku skończy się na burzliwej dyskusji. :)

  • misie 2009-07-07 12:28:52

    Mogę się mylić, ale wydaje mi się że SSR nie wlepia mandatów. :)

  • withanight88 2009-07-07 14:53:07

    no nie tego to juz normalnie nie pojmuje - dlaczego nie mozesz zabrac psa nad łowisko??? mimo tego ze wisi na smyczy...... kompletna paranoja.... gdzie ja byłem jak te wszystkie przepisy sie rodzily

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-07 16:35:37

    Możesz zabrać psa na łowisko. Ale w mordę musi być na smyczy i w kagańcu. Ty chcesz czworonoga sobie przewietrzyć, a ktoś inny boi sie psów. Poza tym pies, to tylko pies, więc jak zwietrzy kaczkę, zająca, jeża lubo też innego pluszaka, to za nim pogoni. Jak pogoni, to zniszczy gniazdo, rozkopie norę, poplącze zestawy, albo pogryzie wedkarza lub jego dziecko czy żonę. Jesli jest to temat zbyt skomplikowany, to Cie bardzo przeparaszam, bo wydaje mi się, że wszystko to jest proste jak karpiówka w stanie czuwania.

  • withanight88 2009-07-07 18:47:29

    nie wiem dlaczego swoimi podtekstami robisz ze mnie idiote...

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-07 19:37:54

    Nie robie - nie doszukuj sie zaraz złośliwości. Tylko nie pojmuję, dlaczego uważasz takie prawo za złe.

  • withanight88 2009-07-07 21:09:38

    długo szukac nie musialem...

  • grzegorzk75 2009-07-08 01:03:09

    Takie sytuacje mają często miejsce w moim okręgu. Wędkarz nie ma prawa na ................................. wiele rzeczy, ale przechodnie, spacerowicze, i cała banda imprezowiczów może mieć psy nad wodą, one mogą robić co chcą, mogą wskakiwać do wody, gonić co popadnie, ale nikt, dosłownie nikt nie reaguje na takie rzeczy. Tak jak napisałem, nawet patrole Policji nie reagują.

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-08 09:34:06

    Prawo o trzymaniu psów na smyczy i w kagańcu jest jak najbardziej słuszne! Należę do osób, które nie mają zaufania do żadnego z napotkanych psów, nawet jak właściciel zarzeka się, że "nie gryzie". Takie słowa do mnie nie docierają. Lepsze były by "dotąd nikogo nie ugryzł". Bo skąd można wiedzieć, że pies nagle nie zrobi czegoś głupiego? Ludzie nawet ci najrozsądniejsi - od czasu do czasu dopuszczają się lekkomyślnych czynów, więc dlaczego zwierze miało by być inne? Chodząc ze spinningiem brzegami zbiorników, wielokrotnie u nóg miałem małe szczekające stworzenie. Po kilku sekundach zwykle właściciel z uśmiechem na twarzy mówi, żeby się nie bać - przecież nie gryzie. Co za bzdura! Brak wyobraźni! Jestem pewien, że nigdy nie będę miał psa - jeśli nie będę w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków. A już na pewno nie będę miał psa - gdy w domu będzie niemowlę! To powinno być przestępstwem. Już nie będę komentował innych "estetycznych" pozostałości po czworonogach.

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-08 19:58:10

    I takie wolno biegające psy, bardzo lubią osiedlowe piaskownice. Pozwól potem bawić się w nich dziecku!

  • Bop 2009-07-09 10:38:15

    przedwczoraj na łowisku zaobserwowałem efekt nie trzymania psa na smyczy: rodzinka, piesek wolno biegający, obok ścieżka rowerowa, a na niej dziewczyna na rowerze. piesek wyskoczył bo mu nie spodobały się kręcące kółka... dziewczyna upadła, płacz, nieźle się potłukła... myślałem, że się połamała.

  • Bop 2009-07-09 10:42:57

    wracam do domu mpk, wsiada babka z amstafem bez kagańca, kupa mięsa ociera mi się o nogi, typek obok patrzy się na babke i psa, ona do niego: -nie gryzie. ja do gościa: -tak, nie gryzie bo jest szczerbaty. naszczęście już wysiadałem bo by jeszcze mnie poszczuła :D

  • Bop 2009-07-09 10:48:02

    a i jeszcze pamiętam osiedlowe boiska, a na nich psie miny. i jak tu w morde grać w gałe?! nigdy wtedy nie czułem złości do psów tylko do właścicieli. koleżka raz nie wytrzymał jak ujrzał jak piesek robi kupę pod bramką. zebrał gówno w worek i wywalił właścicielowi przy wycieraczce. :D to były czasy...

  • Bop 2009-07-09 10:52:07

    i jeszcze dodam, że wtedy boiska były dla nas jak "miejsca święte". nie to co teraz zarośnięte bo dzieciaki w wolnych dniach wolą posiedzieć w domu przed kompem czy tv. młode społeczeństwo z coraz większą nadwagą ehhh

  • Bop 2009-07-09 10:57:08

    i żeby nie było że jestem antydog. kocham psy, ale niektórzy nie powinni ich posiadać.

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-09 13:27:36

    AMEN BOP!

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-16 19:59:30

    Niestety kolego - muszę Cię zmartwić lecz polskie przepisy są nieubłagane a mówią one i gwarantują swobodny dostęp do zbiorników wodnych każdemu obywatelowi ...Podobnie jak Ty uważam iż kapiące się tłumy rozwrzeszczanych , ryczących turystów oraz psy aportujące patyki w wodzie to jedna z większych bolączek wędkarzy lubiących spokój i.. . i wędkowanie ,niejednokrotnie udaremniane przez sytuacje takie jak choćby ta opisana przez Ciebie Pozdrawiam .

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-16 20:00:43

    Ghostmir , dobrze napisane o tych łabędziach .. Pozdrawiam .

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-16 20:45:13

    A MOIM siadaniem kiedyś poczęstowały się myszki. Też mnie to trochę zdenerwowalo bo nic innego nie mialem do jedzenia. Doszedłem potem do wniosku, że musiały być bardzo głodne i wybaczyłem im. Trudno! Tak bywa!

  • golo 2009-07-16 22:05:41

    to było go wyciągnac bys złapał psa na wedkę bys dodał do rekordow na wedkuje.pl pozdrawiam i duzego jamnika :P

  • spines21 2009-07-16 22:18:01

    mnie odwiedza Gościu-gustuje w proteinkach:) jak jestem sam to chodzi koło mnie i czeka,żeby mu dać kuleczkę. jest" myszą szuwarowo-polną:)"

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-17 02:22:45

    O żółwiu na wędkę słyszałem natomiast o psie nigdy ....

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-17 06:26:41

    Co tam pies czy żłów! Ale żeby kolega kolegę zaciął! Za język! To jest coś!

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-17 10:07:42

    A takie coś to sąsiagowi mojej babci się zdarzyło,był on z moim dziadkiem na rybach i chciał pokazać jak to on potrafi rzucać (nie potrafi łowić kompletnie),wziął wedkę zamachnął się i koledze który był z nimi takze na rybach za ucho,ale najśmieśniejsze było to ze ciągnał z całej siły i komentował ze się mu coś zaczepiło i ciągnął jak głupi az obrucił sie i przestał ... skończyło sie w szpitalu.

  • mydi 2009-07-20 18:00:13

    mój kolega z wyprawy wędkarskiej wrucił z kotwwicą wypiętą z blaszki chirurg miałco robić najleprze że sam zacioł się spiningiem

  • Forum wedkuje.pl 2009-07-20 20:52:45

    uważam że właściciele psów mają nieco zaburzoną ocenę sytuacji i jak stare dewotki wpatrują się w swojego pieska jak w obrazek, dotyczy to mężczyzn i kobiet bez wyjątku. Dlatego jestem jakoby zmuszony zgodzić się z teorią niektórych osób uczestniczących w dyskusji. Nie jest mi obce posiadanie psa ani kota czy też koni wierzchowych bo i takie zwierzątka mam w swym gospodarstwie na kurpiach, miałem w swoim życiu kilka psów i szczerze powiem tylko dwa na cala psia karierę naprawdę mi się sprawdziły miedzy innymi pod względem wypadów na ryby, reszta to była banda bez mózgowców i nigdy nie zgodzę się z teoria ze kundel to takie mądre zwierzątko, ja na swoje psy chociaż przywiązany do nich bylem w mniejszym bądź większym stopniu zawsze patrzyłem trzeźwo nie jak wspomniana prze zemnie dewotka "o jaki ładny piesek buzi,buzi,buzi" świata poza kundlem nie widząc. Nie raz naraziłem się wędkarzom ponieważ mój pies zrobił coś nie tak, pamiętam kilka mięsnych spotkań z wędkarzami. Jednym słowem pies to nie lada problem i mam tu na myśli wychowanie nauczenie zachowywania się stosownie do sytuacji, a nie mieć psa tylko po to żeby go przytulać i dawać darmo żreć i jeszcze zabrać go nad wodę uważając ze cały akwen plaza oraz koce innych ludzi czy tez obozy wędkarskie należą do "mojego pieska" SKRAJNA BEZCZELNOŚĆ!!!. Nauka psa trwa bardzo długo i okraszona jest wielkim wysiłkiem i ciężką pracą zarówno ze strony psa jak człowieka i tak jak nie każdy pies nadaje się do nauki tak samo nie każdy człowiek będzie potrafił nauczyć. Uważam psa nad wodą jako zjawisko całkowicie nie pożądane i nie stosowne bo trzymać zwierze związane i zakneblowane jak to nakazują Polskie przepisy prawne jest chore a puścić wolno żeby wkurzał innych i robił same tylko szkody dodatkowy debilizm.



Reklama
Reklama