Reklama
  • Abra1122012-06-18 10:38:21

    Co sądzicie o kolegach "po kiju" na "drugim gazie" . Czy są oni niebezpieczni dla innych osób , bądź czy sami są dla siebie niebezpieczni. 

  • JKarp 2012-06-18 10:57:06

    CześćZ zasady to każdy pije za swoje i roztrząsanie czy jest bezpieczny czy niebezpieczny dla siebie samego czy innych wędkarzy jest nie na miejscu przez tak Młodego Człowieka.Pewnie zaraz pojawią się wpisy Kolegów, co nie piją nigdy i nigdzie a picie na rybach uważają za przestępstwo ( miejsce publiczne, dzieci itp ) ale ja nie każę nikomu siadać koło naszego " Rumuńskiego Miasteczka " . Kieliszek lub nawet pięć jeszcze nikomu nie zaszkodził.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-06-18 11:04:44

    CześćZ zasady to każdy pije za swoje i roztrząsanie czy jest bezpieczny czy niebezpieczny dla siebie samego czy innych wędkarzy jest nie na miejscu przez tak Młodego Człowieka.Pewnie zaraz pojawią się wpisy Kolegów, co nie piją nigdy i nigdzie a picie na rybach uważają za przestępstwo ( miejsce publiczne, dzieci itp ) ale ja nie każę nikomu siadać koło naszego " Rumuńskiego Miasteczka " . Kieliszek lub nawet pięć jeszcze nikomu nie zaszkodził.JK
    Popieram!Nie należy też mylić alkoholizmu i chamstwa ze zwykłym "relaksem" przy browarku lub wódeczce... Każdy powinien znać "swoją" dawkę. Niekoniecznie miłym widokiem jest "pełzający" wędkarz, wydający "odgłosy"... :))) Jednym słowem: "wszystko można co nie można - byle z wolna i ostrożna!" :)))

  • JKarp 2012-06-18 11:09:59

    CześćBo alkoholizm Piotrze to nieuleczalna choroba i można z nią próbować walczyć a chamstwo to sposób bycia i zachowania i z tym można walczyć jedynie " siłom i godnościom osobistom " ;-)JK

  • Reklama
  • Zander51 2012-06-18 11:20:14

    Na łódce piję co najwyżej dwa browarki i to w towarzystwie. A przy nocnej zasiadce na brzegu przy ognisku i z kolegami...nie odmówię. Leżący człowiek na chodniku też Cię zainteresuje ? Wątpię...

  • Forum wedkuje.pl 2012-06-18 11:21:02

    Sama prawda... 

  • dancarz20 2012-06-18 11:40:09

    Dokladnie wypic browaka na rybka to czysty relax sam sobie rybacze dla przyjemnosci i piwko dla mnie nie robi przeszkody

  • khead 2012-06-18 11:43:17

    ostatnio w czasie zasiadki nocnej mielismy okazje posluchac "wedkarzy" fest nawalonych. radio w aucie na maxa, darcie ryja na cale lowisko. okolo 2 w nocy zabraklo im sil i w koncu przywalili gwozdzia, jeden nawet spal na swoich wedkach LOL. rano autko nie chcialo odpalic :] podeszli do nas i grzecznie zapytali, czy mamy moze kable, bo im sie aku rozladowalo. kable zawsze woze, ale nie dostali, bo jak to moj kolega im wytlumaczyl, przytaczajac pewnego kapitana w czasie porannego apelu " Wódka jest dla mądrych ludzi i piwo, a nie dla baranów! Barany piją wodę z koryta, albo kwaśne mleko... Najwyżej sraczki dostaną."
    wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znac umiar.

  • Reklama
  • jacenty75 2012-06-18 11:46:19

    Jedyne niebezpieczeństwo dla innych jakie mi przychodzi do głowy to na kutrze taki nieskoordynowany wędkarz z 250gr pilkerem na końcu zestawu moze krzywde komuś zrobić. W pozostałych przypadkach krzywde wyrządza jedynie sobie.

  • JKarp 2012-06-18 11:54:45

    ostatnio w czasie zasiadki nocnej mielismy okazje posluchac "wedkarzy" fest nawalonych. radio w aucie na maxa, darcie ryja na cale lowisko. okolo 2 w nocy zabraklo im sil i w koncu przywalili gwozdzia, jeden nawet spal na swoich wedkach LOL. rano autko nie chcialo odpalic :] podeszli do nas i grzecznie zapytali, czy mamy moze kable, bo im sie aku rozladowalo. kable zawsze woze, ale nie dostali, bo jak to moj kolega im wytlumaczyl, przytaczajac pewnego kapitana w czasie porannego apelu " Wódka jest dla mądrych ludzi i piwo, a nie dla baranów! Barany piją wodę z koryta, albo kwaśne mleko... Najwyżej sraczki dostaną."
    wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znac umiar.

    CześćI to jest własnie chamstwo :-)Nie liczenie się z nikim i z niczym - tylko ja, my  lub nam bo MY przyjechaliśmy nad wodę pokazać Światu swoje prawdziwe, chamskie oblicze. Z Jackiem zgadzam się - pilker i podchmielony wilk morki = nieszczęście.JK

  • dancarz20 2012-06-18 11:54:52

    ostatnio w czasie zasiadki nocnej mielismy okazje posluchac "wedkarzy" fest nawalonych. radio w aucie na maxa, darcie ryja na cale lowisko. okolo 2 w nocy zabraklo im sil i w koncu przywalili gwozdzia, jeden nawet spal na swoich wedkach LOL.



    To nie byli wedkarze na 75% mysle ze nawet zezwolenia nie mieli przyjechali bo teraz wchodzi w mode chlanie nad woda przy zamoczonych kijach i ognisku... nie nawidze tego poprostu. Spokoj spokoj spokoj

  • endzi63 2012-06-18 11:56:58

    nie wyobrażam sobie zasiadki na karpika bez fotela, stolika szklaneczki whisky i paru browarków.

  • Reklama
  • Zander51 2012-06-18 11:57:40

    Na kutrze tylko durnie piją, bo łatwo o zwrot "na rufę"...

  • barrakuda81 2012-06-18 12:18:46

    Jak we wszystkim potrzeby jest umiar i zdrowy rozsądek,więc jak ktoś lubi sobie z głową łyknąć na rybach to nic w tym złego jesli oczywiście nie prowadzi pojazdu,łodzi itp. po spożyciu.Niestety jeśli jednak gdzieś trafimy na pijanych i czasem agresywnych chamów to nie można tego zjawiska uogólniać bo byłoby to krzywdzące dla tych którzy przestrzegaja nad wodą i w życiu pewnych zasad i norm społecznych.

  • rusikus 2012-06-18 12:21:57

    ja nie pije na rybach, ale nie przeszkadza mi jak pija inni byle sie tylko zachowywali normalnie :)

  • ryukon1975 2012-06-18 12:44:35

    Nie noszę alkomatu i nie kontroluję kto ile wypił.:)
    Dużo gorsze jest wspomniane chamskie i prostackie zachowanie ale ono nie ma nic wspólnego z alkoholem bo całkiem też to trzeźwi potrafią.

    Do pseudo wędkarzy z miejscówki na zjeździe w okolicy mostu : BUTELKI PO PIWIE SIĘ ZABIERA ZE SOBĄ INNE ŚMIECI TEŻ.

  • krzychu64 2012-06-18 12:50:07

    Popieram Was wszystkich, święte słowa - Hough

  • Reklama
  • Bernard51 2012-06-18 13:16:04

    Mamm ten luksus ze jestem emerytem i w dni wolne od pracy uciekam na rzeke z dala od zgielku i belkotu pijanych niedzielnych wedkarzy radia na full i juz o 24  to tylko góralu czy ci niezal kobiety mezczyzni wsio co zyje pieje jakby ich dozynali.
    Nie jestemabstynentem tez wypije nad woda piwo kieliszek ale jestem nad woda do przyjemnosci
    jakie jest lowienie ryby, opic sie i spac to w domu moge. Najglosniejszy to przedzial 20-40lat ale tez nie dziwie sie pracuja nieraz przez tydzien po 10-12godz i soboty tez to puzniej szybko ich ta przyjemnosc rozbiera!! Kazdy z nas byl mlody i ruznie bywalo ale dzis uciekam od takich glosnych wedkarzy nad wodą

  • beatark 2012-06-18 14:02:15

    Cóż, alkohol jest dla ludzi, ale jak widć ... nie dla wszystkich:(

  • sarnina 2012-06-18 14:50:11

    Jezeli ktos sie zachowuje jak czlowiek to nie widze przeszkod zeby sobie wypil troche, ale nieraz bylem swiadkiem typowej imprezy przy wedkach, co z tego ze bylem po drugiej stronie zalewu, woda niosla tak dobrze ze slyszalem kazde ich K...a i  h.j i do tego muzyka z trzeszczacych glosnikow typu "wrocmy nad jeziora"- jak ja mam wracac do czegos takiego to serdecznie dziekuje, to ich wycie (czyt. proby spiewania) razem z artysta ktory to spiewal pamietam do dzisiaj, jak dla mnie poprostu banda obszczymurow ktorzy nie maja nic wspolnego z wedkarzami, inna sytuacja, dwoch panow siadlo kolo mnie, rozlozyli sie, zanecili, wlaczyli radyjko ale tak po cichu, wyciagneli butelczyne i do rana sie czestowali rozmawiajac o wszystkim i o niczym, po prostu pelna kultura, nocka minela mi naprawde przyjemnie, zawsze mowie, alkohol jest dla ludzi a nie dla debili.

  • troc 2012-06-18 16:38:38

    Na kutrze tylko durnie piją, bo łatwo o zwrot "na rufę"...





    Pół biedy jak na rufę, gorzej jak przez kil......

  • ryukon1975 2012-06-18 17:27:26

    Jezeli ktos sie zachowuje jak czlowiek to nie widze przeszkod zeby sobie wypil troche, ale nieraz bylem swiadkiem typowej imprezy przy wedkach, co z tego ze bylem po drugiej stronie zalewu, woda niosla tak dobrze ze slyszalem kazde ich K...a i  h.j i do tego muzyka z trzeszczacych glosnikow typu "wrocmy nad jeziora"- jak ja mam wracac do czegos takiego to serdecznie dziekuje, to ich wycie (czyt. proby spiewania) razem z artysta ktory to spiewal pamietam do dzisiaj, jak dla mnie poprostu banda obszczymurow ktorzy nie maja nic wspolnego z wedkarzami, inna sytuacja, dwoch panow siadlo kolo mnie, rozlozyli sie, zanecili, wlaczyli radyjko ale tak po cichu, wyciagneli butelczyne i do rana sie czestowali rozmawiajac o wszystkim i o niczym, po prostu pelna kultura, nocka minela mi naprawde przyjemnie, zawsze mowie, alkohol jest dla ludzi a nie dla debili.





    Takich sytuacji unikam w prosty sposób łowię nad rzeką gdzie można spotkać tylko prawdziwych wędkarzy.Mam w miejscowości dwa zbiorniki zaporowe ale nie pociągają mnie tam ciągłe imprezki,bliskość sklepów a i nawet te gatunki jakie tam głównie występują a dokładnie wrzuca je tam PZW.Więc bez żalu je omijam.

    Tu nie mam miejsca na imprezy a i dojechać z marszu bez wcześniejszego rozpoznania terenu się nie da.:)

  • lapa1972 2012-07-18 10:24:43

    Dokladnie wypic browaka na rybka to czysty relax sam sobie rybacze dla przyjemnosci i piwko dla mnie nie robi przeszkody

    Popieram, jeszcze nikomu nie zaszkodził alkohol w umiarze , a wędkowanie,piwko lub ćwiarteczka to po całym tygodniu harówki  relaks na jaki czeka się 5 dni w pracy.Oczywiście naganne jest pijaństwo i chamstwo nad wodą, nie znoszę brudasów, którzy cały syf po sobie zostawiają na brzegu!!!!!!

  • abra1990 2012-07-18 19:44:10

    Prawd powiedział kol "Bernard51" wiele osób po całym tygodniu chce pojechać na ryby trochę odpocząć i przy tym troszkę łyknąć często z kumplami , kiedy już otrzyma pozwolenie od żony/narzeczonej/dziewczyny, i nie ma tu widocznego podziału ze względu na wiek, są tacy którzy drą ryja,a wędki mają od tak dla urozmaicenia ale i tak przyjeżdżają tylko pić, podrą się podrą i opadają z sił i póki się nie czepiają i nie szukają problemu, to nawet śmiesznie posłuchać ich konwersacji, szanuje też tych którzy wędkują na prawdę ale za kołnierz nie wylewają choć tak jak napisał jeden z kolegów rozmawiają po cichu i rozwijają tematy "globalne" , każdy ma swoje po procentach, znam takich którzy są bardziej ludzcy po kieliszku niż bez niego, Sam też lubię dziabnąć z kolegami kilka głębszych zdecydowanie lepiej czas mija, a gdy już "pora" to spać do auta lub do namiotu tyle ....
    pozdrawiam

  • Reklama
  • JOPEK1971 2012-07-18 20:11:43

    Wędkarz wypity(do 0,5l wódki) jest jeszcze do gadania ze śmiechem na ustach.Czasem trzeba wypic z kolegami,tylko kobiety tego nie rozumieją,a szkoda,zwłaszcza jak nie brały.;-)))

  • perwer 2012-07-18 20:26:34

    Nie no cały  tydzień człowiek tyra ,musi prowadzić wojne psychologiczna z kobitą ,to gdzieś trzeba sie rozluźnić.
    Oczywiście nie żeby leżec o 22 z mordą przyklejoną w zaroślach ,ale pare piwek ,plus pare kieliszeczków z miła pogawędką o dupie marynie jak najbardziej .
    Muzyki z samochodu nie popieram i tepie jak mam okazje.

  • mikst 2012-09-05 18:04:49

    Cześć. Pijani wędkarze zdarzają się wszędzie, tak jak i chamscy. W ubiegłym tygodniu pływałem z żoną pod żaglami na jeziorze Grzymisławskim w Śremie. Halsując podpłynąłem jakieś 20 metrów do brzegu i zza trzcin usłyszałem nagle wyzwiska: h... k... itp. Zaznaczam, że wśród trzcin nie było widać spławika. Na moją sugestię, że łowiący powinien wcześniej dać znak, że podpływam do stanowiska odwrzeszczał znowu wyzwiskami.  Posunął się również do zaatakowania nas odległościówką z ciężarkiem. Sam jestem wędkarzem i wiem że, jacht płynący na żaglach nie jest w stanie wygonić ryb z łowiska. Nie wiem z jakiego koła był ten łowiący( celowo nie nazywam go wędkarzem), gdyż w Śremie jest kilka kół wędkarskich i generalnie nie mamy z wędkarzami kon-fliktów.  Mkst. 

  • Wachta 2012-09-05 19:33:14

    ...tylko kobiety tego nie rozumieją,a szkoda,zwłaszcza jak nie brały.;-)))


    Święte słowa kolego, jak niedawno wróciłem z pierwszej i jedynej nocki, gdzie ryby praktycznie nie brały, to moja narzeczona do ojca: " bo oni się tam nachlać pojechali", żona jednego z kolegów była takiego samego zdania... normalnie żal.


  • CZzesio 2012-09-05 21:13:47

    "Pijani wędkarze ".... no cóż portal wędkarski to pasuje o wędkowaniu dyskutować ....
    A co sądzicie Panowie Wędkarze o "cywilach " pijących nad wodą w parkach ,drących ryja w "niebogłosy", wrzucających butelki do wody ,niszczących stanowiska wędkarskie .O młodzieży  pijącej "na zgona " .O  pijących pod klatką bloku ,w piaskownicy w piwnicy ....to się chyba bardziej rzuca w oczy ?
    Lubię samotnie wędkować wieczorową porą (jestem taki wędkarz północnik) nigdy nie słyszałem  nawalonych wędkarzy ,drących się , natomiast "cywili" mnóstwo .

    A wędkarz ...też człowiek, raz na jakiś czas się wyrwie z codziennego kieratu  w ustronne miejsce pojedzie ,gdzieś daleko od cywilizacji .....nad wodę z wędkami ...z wewnętrzną potrzebą "zresetowania" psychy z potrzebą odkażenia organizmu .... ludzie zrozumcie tę potrzebę oczyszczenia duszy w tych ciężkich czasach ...! ;)
     A wiecie na ile niebezpieczeństw i stresów jest narażony "taki" wędkarz ? ...Niesprzyjające warunki atmosferyczne :deszcz,zimno, wilgoć, mgły, wiatry, ciemności ,że nie wspomnę o braku brań .Tego wszystkiego na trzeźwo nie idzie ogarnąć ....

    Na koniec dodam jeszcze , że osobiście unikam spożywania % zwłaszcza nad wodą (mimo faktu, że tam najlepiej smakuje ) no ale cóż ...swoje już się chyba wypiło, teraz czas na unikanie ;/

    ps.Ale tego jednego wypije za Nasze zdrowie a zwłaszcza za zdrówko naszego kolegi @Zbynia50 ;)))

    Pozdrawiam  Czesio :)

  • dlugii 2012-09-05 21:39:09

    Witam ja nie powiem bo też wypije browarka czy dwa ale w niedziele przeżyłem szok, jeżdżę często na komercję, przyjechały "hanysy" o 6 rano,dodam że mieszkam na śląsku Cieszyńskim,przyjechali już pijani i ciągle pili jak typowe wieśniaki, tyle wrzasku nie słyszałem nad wodą jak długo jeżdżę na ryby, prawie doszło do bójki między nimi a innymi wędkarzami a potem między sobą, żenada jak bym był właścicielem łowiska dawno lecą na pysk i zakaz wstępu dopiero ok godz.11:30 pozasypiali i był spokój.Strzeż się pijanego "Hanysa" !!!!!!!!!!!!!!!!!

  • lynx 2012-09-05 22:14:37

    Po tych wszystkich wypowiedziach nie mam już co pisac tylko, ze zgadzam sie z nimi.

  • martino 1971 2012-09-05 22:39:02

    miałem styczność z hanysami na poraju owszem dużo piją dużo nawet bardzo dużo śmiecą po prostu zostawiają po sobie wszystkie śmieci ale jedno muszę powiedzieć łowią bardzo dobrze ryby i wtedy jeden z nich już po dużej dawce zdradził mi coś co do dzisiaj skutkuje

  • mr Artur 2012-09-06 02:32:24

    jak już pijany to pijany -- co za różnica czy z wędką czy bez ?

    a jak tyko spożywający -- to na zdrowie niech mu idzie -- byle by tylko "już pijany" nie był

    czasem ( zwłaszcza jak nie biorą rybki ) weselej jest na łowisku gdy są nieopodal koledzy spożywający ( jeśli wszystko jest z humorem i nie przekroczeniem przez nich ich możliwości )

  • tstaros 2012-09-06 13:13:50

    Sam nie stronię i jak jest okazja i możliwość wypicia kilku browarków czy naleweczki "na rozgrzewkę" w nocy czy nad ranem to czemu nie. Tylko wkrvia mnie na maxa, jak jakiś brudas nachla się browarów, a potem puszki, butelki i co tam jeszcze wywali do wody albo zostawi na brzegu. Takiego chamstwa to nie zniese...

  • Forum wedkuje.pl 2012-09-06 19:44:08

    "Mamm ten luksus ze jestem emerytem i w dni wolne od pracy uciekam na rzeke"

     

    W dni wolne czyli codziennie?;-)Super!

     

     

  • Forum wedkuje.pl 2012-09-06 19:49:54

    Witam ja nie powiem bo też wypije browarka czy dwa ale w niedziele przeżyłem szok, jeżdżę często na komercję, przyjechały "hanysy" o 6 rano,dodam że mieszkam na śląsku Cieszyńskim,przyjechali już pijani i ciągle pili jak typowe wieśniaki, tyle wrzasku nie słyszałem nad wodą jak długo jeżdżę na ryby, prawie doszło do bójki między nimi a innymi wędkarzami a potem między sobą, żenada jak bym był właścicielem łowiska dawno lecą na pysk i zakaz wstępu dopiero ok godz.11:30 pozasypiali i był spokój.Strzeż się pijanego "Hanysa" !!!!!!!!!!!!!!!!!


    No super!Ładnie wrzucasz wszystkich do jednego worka.Nie ma co!

    Jak tak siejesz Polski rasizm na forach to faktycznie radzę Ci się strzec

    nawet trzeźwych HANYSÓW;-)

     

  • damiano88 2012-09-06 20:57:09

    Zgadam się z REMPLAP-em i też uważam że Hanysy nie jedyni w Polsce wykupują alkohol ze sklepów i uważa że tylko brak jakiejkolwiek kultury osobistej pozwala na pisanie takich nietolerancyjnych bzdur na forum tym bardziej wędkarskim. Szanujmy się siebie nawzajem i oceniając innych najpierw zacznijmy od siebie pozdrawiam

  • lynx 2012-09-25 13:50:59

    Nie jestem Hanysem ale coscie się tak czepili tych Hanysów bo co inni nie piją?
    Mówią, że polacy piją a inni nie. Gówno prawda.
    Nie ma co gadać.

  • henryk58 2012-09-25 16:52:02

    Rysiu , Hanys ,to potoczne określenie mieszkańcow Śląska ,to  są Polacy ,mieszkałem pięć lata w Rybniku i uważam że , są to wspaniali ludzie ,którzy nie dali mi odczuć że , jestem z innego regionu Polski 

  • Imatyta 2012-09-25 17:27:18

    Chamstwa i agresji po alkoholu nie toleruje i niezmiernie denerwują mnie wieśniaki pajacujące nad wodą. Nie jestem też fanem kompletnej ciszy, ale wszystko z umiarem. Jeśli nie jest się wieśniakiem i ma się głowę na karku to picie nic nie szkodzi. Ja sam z kumplem za każdym wypadem na nocke, walimy po 10-14 piw na łeb i sobie rozmawiamy. Trudno chycić faze gdy pije sie jedno piwo na godzine. Ale nawet jeśli to nigdy nie bylo problemów. Puszki lądują na kupce, ale zawsze rano wszystkie śmieci lądują w worze na śmieci i sa wyrzucane w pierwszym lepszym koszu na śmieci. Jak się chce to można. Trzeba się czymś zająć podczas czekania na branie, a nie ma nic lepszego od sączenia browara ;) No chyba że ktoś woli patrzeć sie tępo w wode godzina za godziną albo spać po nocach i marnować swoje brania.

  • ania924 2012-09-25 17:29:54

    to może byś coś na ten temat podpowiedział, co za metody stosują i Tobie też poprawiło wyniki. jestem z Gdańska ale tu łowiska jakby w studnię zamieniono. z pozdrowieniami dla wszystkich skażonych wędkarstwem, połamania kijka.

  • lynx 2012-10-03 19:07:56

    Rysiu , Hanys ,to potoczne określenie mieszkańcow Śląska ,to  są Polacy ,mieszkałem pięć lata w Rybniku i uważam że , są to wspaniali ludzie ,którzy nie dali mi odczuć że , jestem z innego regionu Polski 


    Heniu Ja wiele lat przebywałem z ,, hanysami" i  nie widzę w nich nic złego oprocz tego, że pijaja piwo z wkładką ale ja tez to lubię. Tak tylko napisałem bo niektórzy fanzolą i fanzolą i zbaczają z tematu.
    Pozdrawiam.

  • Sniper64 2012-10-03 19:54:09

    Cześć wszystkim:)
    ...pijącym i nie pijącym :)))
    Człowiek jest tylko człowiekiem jeden ma mocniejszą głowę drugi słabszą:) jeden zna umiar w piciu i siebie drugi nie,jeden zasypia drugi dopiero ożywia się uwalniając wszystkie żale,stresy życia codziennego,dostaje mocy to i musi ją wyładować:) jeden potrafi się zachować jak człowiek inny głupieje,często staje się rambo :) szuka nie wiadomo czego,aż znajduje - na życzenie!:) inny stara się w lekkości ducha i humoru rozbawiać wszystkich:) Pijąc trzeba widzieć,mówić,robić tak by innym nie wadzić. To samo życie:))) jak już tu powiedzieli koledzy alkohol jest dla ludzi!A nie poszanuje tego co go nadużyje:))))

    Co do ,,hanysów"" :))) Może kolega nie miał nic złego na myśli...mówiąc strzeżcie się hanysa:)
    Owszem są to ludzie z dziada pradziada twardzi i z charakterem tak jak górale!!! tak jak wszędzie znajdzie się czarna owca..)
    Powiem tak:) pijąc lub wpadając w jakiekolwiek tarapaty,będąc na imprezie...NIGDY ,,HANYS NIE ZOSTAWI SWOJEGO KOMPANA SAMEGO"" dodam że odda ostatnie fuzekle i kromkę chleba..nawet obcemu ...tylko ! jest jeden warunek:) nigdy nie wolno ,,hanysa,czy górala "" traktować jak kogoś gorszego od siebie...bo trochę ma inną gwarę! :) Pozdrawiam wszystkich:)

  • KLEPA683 2012-10-03 20:59:55

    hanysy pijom a gorole to co same abstynenty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • getka 2012-10-03 23:00:28

    oj nie dzielcie Polskie na regiony w całym kraju lubimy pobalować!!:D



Reklama
Reklama