W wakacje wybrałem się na ryby (okonie) ze spinem. Niestety wgl. nie brały.Usiadłem sobie na brzegu i zacząłem myśleć jak je sprowokować do ataku. Z zamyślenia wyrwała mnie pijawka przemieszczająca się blisko brzegu. Podszedłem do niej , złapałem i nabiłem na hak główki jigowej... tak eksperymentalnie. Nawet nie zarzuciłem, po prostu na zamkniętym kabłąku posłałem przynętę metr od brzegu, w kierunku filaru mostu. Obserwowałem "pracę" pijawki. Nie ruszała się jakiś czas, ale nagle zaczęła się zwijać i kręcić, próbowała uciec z haczyka. Ku mojemu zaskoczeniu podpłynęły do niej 2 okonie około 25cm. Jeden z nich zassał ją swoim dużym pyskiem. Niestety w przypływie emocji zaciąłem za szybko, a okoń nie miał haka w pysku. Pijawka wystrzela... sprawdziłem jej stan i posłałem ją znów do wody i znowu zostałem mile zaskoczony. Do "mojej" pijawki przypłynęło kilka pasiaków, a najszybszy z nich chwycił całą pijawkę. Odczekałem chwilkę, pewnie zaciąłem i rozpoczęła się walka. Po chwili wyciągnąłem pięknego okonka. Niestety zjadł mi pijawkę, a ja nie mogłem znaleźć drugiej.Coś było w niej takiego, co je intryguje. Z resztą, sam bym chętnie zjadł taką pijawkę gdybym był okoniem. Kieruję do was pytanie: Jak podać okoniowi taką pijawkę? Zamierzam się przejść brzegiem dwóch jezior, nazbierać pijawek i wybrać się na "pijawkowe" łowienie... tylko jak podać ją okoniowi. Myślę że na główce jigowej nie ma co, bo to będzie nienaturalne, i duży okoń może coś podejrzewać. Mój plan jest taki: Wezmę dwie wędki. Na jednej będzie taki zestaw: żyłka 0,20, przypon 0,18, do tego oliwka 15g i hak nr.8.Druga wędka: Żyłka taka sama, ciężarek płaski gruntowy 30g, do tego haczyk 6. Pierwsza wędka będzie mi służyć do łowienia przy brzegu. Może to trochę dziwnie zabrzmiało, ale w "moim" łowiku woda jest bardzo przejrzysta a okonie siedzą blisko brzegu (przy filarach starego pomostu). Na pierwszy zestaw będę cały czas patrzył... wszystko będzie widać jak w kinie, na drugiej wędce będzie dzwoneczek, który zasygnalizuje branie (drugi zestaw będzie zarzucony na środek stawu). Co o tym myślicie? Czy taki zestaw zda egzamin?
Okon lubi szybka akcje przyneta musi sie wic ruszac byc aktywna i nie ma mocnych okon musi ulec ! Zamaist pijawki moze byc to kawalek czegokolwiek byle by byl aktywny.
W wakacje wybrałem się na ryby (okonie) ze spinem. Niestety wgl. nie brały.Usiadłem sobie na brzegu i zacząłem myśleć jak je sprowokować do ataku. Z zamyślenia wyrwała mnie pijawka przemieszczająca się blisko brzegu. Podszedłem do niej , złapałem i nabiłem na hak główki jigowej... tak eksperymentalnie. Nawet nie zarzuciłem, po prostu na zamkniętym kabłąku posłałem przynętę metr od brzegu, w kierunku filaru mostu. Obserwowałem "pracę" pijawki. Nie ruszała się jakiś czas, ale nagle zaczęła się zwijać i kręcić, próbowała uciec z haczyka. Ku mojemu zaskoczeniu podpłynęły do niej 2 okonie około 25cm. Jeden z nich zassał ją swoim dużym pyskiem. Niestety w przypływie emocji zaciąłem za szybko, a okoń nie miał haka w pysku. Pijawka wystrzela... sprawdziłem jej stan i posłałem ją znów do wody i znowu zostałem mile zaskoczony. Do "mojej" pijawki przypłynęło kilka pasiaków, a najszybszy z nich chwycił całą pijawkę. Odczekałem chwilkę, pewnie zaciąłem i rozpoczęła się walka. Po chwili wyciągnąłem pięknego okonka. Niestety zjadł mi pijawkę, a ja nie mogłem znaleźć drugiej.Coś było w niej takiego, co je intryguje. Z resztą, sam bym chętnie zjadł taką pijawkę gdybym był okoniem.
Kieruję do was pytanie:
Jak podać okoniowi taką pijawkę?
Zamierzam się przejść brzegiem dwóch jezior, nazbierać pijawek i wybrać się na "pijawkowe" łowienie... tylko jak podać ją okoniowi. Myślę że na główce jigowej nie ma co, bo to będzie nienaturalne, i duży okoń może coś podejrzewać.
Mój plan jest taki: Wezmę dwie wędki. Na jednej będzie taki zestaw: żyłka 0,20, przypon 0,18, do tego oliwka 15g i hak nr.8.Druga wędka: Żyłka taka sama, ciężarek płaski gruntowy 30g, do tego haczyk 6.
Pierwsza wędka będzie mi służyć do łowienia przy brzegu. Może to trochę dziwnie zabrzmiało, ale w "moim" łowiku woda jest bardzo przejrzysta a okonie siedzą blisko brzegu (przy filarach starego pomostu). Na pierwszy zestaw będę cały czas patrzył... wszystko będzie widać jak w kinie, na drugiej wędce będzie dzwoneczek, który zasygnalizuje branie (drugi zestaw będzie zarzucony na środek stawu).
Co o tym myślicie? Czy taki zestaw zda egzamin?
witam ja łowiłem w taki sposób na pijawke i ślimaka bez muszli. tylko ja nastawiałem sie na klenie.i powiem ci kolego ze zdało egzamin
Okon lubi szybka akcje przyneta musi sie wic ruszac byc aktywna i nie ma mocnych okon musi ulec ! Zamaist pijawki moze byc to kawalek czegokolwiek byle by byl aktywny.
wirefree- nie zawsze tak jest. Dużo razy łowiłem okonie na twisterki 3,5cm wleczone bardzo wolno po dnie.
Mozna i tak w kazdym badz razie okonie jest bardzo łatwo sprowokowac.