Mam małe zapytanie-mianowicie kiedy zaczynacie sezon spinningowy na Pilicy? Zapuszczacie się już może za kleniem i jaziem ? Jak efekty ? Ja byłem w sobotę około 3 godziny blisko ujścia Pilicy do Wisły. Ale zero kontaktu z rybą a w wodzie cisza.
Kolego ja ci powiem, że zwiedziłem odcinek ponad 30 km na Pilicy od zapory w Sulejowie po Inowłódz i Zakościele. Trwało to w sumie ok 18 godzin (sobota i niedziela) i choć znam miejsca jak własną kieszeń na tym odcinku, nie miałem nawet jednego brania. W ruch poszły bolonki, feedery i spin. Wniosek, przewietrzyłem kije i zmachałem się jak trzeba. Żaden napotkany wędkarz, a było ich jak mrówek w ten łikend, nie odnotował kontaktu z rybą. Chyba jeszcze rybki nie ruszyły dupska z zimowisk i trzeba poczekać z tydzień albo dwa. Warunek to ciepłe jak na tą porę noce i dnie (powyżej 0), których na razie mamy jak na lekarstwo. Trzeba próbować, bo jak się w końcu trafi, to może być ciekawie.
Witam. Chyba faktycznie jeszcze za krótko było ciepło, jednak prognozy też nie zachęcają ( do kwietnia zimno a nawet śnieżnie ) poza tym nad brzegiem jeszcze żółto i szaro żadnych oznak wiosy. Nawet w sobotę przy ostrym słońcu - cisza. Ptactwo cisza a na brzegach jeszcze wielkie bryły kry. Tak się zastanawiam, nie wiem czy dobrze ale wydaje mi się że woda w Pilicy cały czas jest niska. Może ryby oprócz słońca potrzebują jakiegoś dodatkowego bodźca- np. Kilkudniowej po roztopowej wody, która "ruszy" brzegi, wypłucze robactwo, zmyje trochę żab z łąk i da sygnał do wyjścia z zimowisk ?
Witam Kolegów.
Mam małe zapytanie-mianowicie kiedy zaczynacie sezon spinningowy na Pilicy? Zapuszczacie się już może za kleniem i jaziem ? Jak efekty ?
Ja byłem w sobotę około 3 godziny blisko ujścia Pilicy do Wisły. Ale zero kontaktu z rybą a w wodzie cisza.
Pozdro
Kolego ja ci powiem, że zwiedziłem odcinek ponad 30 km na Pilicy od zapory w Sulejowie po Inowłódz i Zakościele. Trwało to w sumie ok 18 godzin (sobota i niedziela) i choć znam miejsca jak własną kieszeń na tym odcinku, nie miałem nawet jednego brania. W ruch poszły bolonki, feedery i spin. Wniosek, przewietrzyłem kije i zmachałem się jak trzeba. Żaden napotkany wędkarz, a było ich jak mrówek w ten łikend, nie odnotował kontaktu z rybą. Chyba jeszcze rybki nie ruszyły dupska z zimowisk i trzeba poczekać z tydzień albo dwa. Warunek to ciepłe jak na tą porę noce i dnie (powyżej 0), których na razie mamy jak na lekarstwo. Trzeba próbować, bo jak się w końcu trafi, to może być ciekawie.
Witam.
Chyba faktycznie jeszcze za krótko było ciepło, jednak prognozy też nie zachęcają ( do kwietnia zimno a nawet śnieżnie ) poza tym nad brzegiem jeszcze żółto i szaro żadnych oznak wiosy. Nawet w sobotę przy ostrym słońcu - cisza. Ptactwo cisza a na brzegach jeszcze wielkie bryły kry.
Tak się zastanawiam, nie wiem czy dobrze ale wydaje mi się że woda w Pilicy cały czas jest niska. Może ryby oprócz słońca potrzebują jakiegoś dodatkowego bodźca- np. Kilkudniowej po roztopowej wody, która "ruszy" brzegi, wypłucze robactwo, zmyje trochę żab z łąk i da sygnał do wyjścia z zimowisk ?
Na odrze za wrocławiem tez cisza... 3 godziny machania i nawet pukniecia...