Witam. Panowie był ktoś może w tym roku (2011) na Pilicy w okolicach Tomaszowa? Odwilż ma potrwać do końca stycznia, a ja w domu już nie usiedzę i zastanawiam się gdzie pojechać i czy jest w ogóle sens.
Zaglądałem dziś na pogodynkę bo też mam chęć zajrzeć na Pilicę i podają że za Sulejowskim zbiornikiem rzeką przepłynie 67m3/s co przy normalnym przepływie rzędu 30m3/s daje bardzo wysoką wodę a jak wiadomo w okolicach Spały koryto nie jest za głębokie więc możemy do wody nawet nie dojechać! a jeszcze pada !
lód jest bardzo gruby więc jeszcze trochę wytrzyma ;] A na pilicy jak będzie dłużej odwilż to będzie można połowić płotek i jelcy ;]
A ja mam prosbe do wedkarzy z okolic Tomaszowa. Dajmy spokoj jelcom do konca tarla. Kiedys tej ryby nie brakowalo w Pilicy. Teraz to juz ostatki. A zrobili to miesiarze. Pisze to z pelna odpowiedzialnoscia, bo inaczej nie potrafie nazwac goscia ktory w ciagu dnia kosi wiadro tych rybek tuz przed ich tarlem. To co sie dzialo na tarliskach w Inowlodzu kilka lat temu to horror. W majestacie prawa eksterminowano ta rybe z rzeki. Kto nie mial na koncie 100 ryb dziennie, ten zaliczany byl do kiepskich wedkarzy. Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac. Widok kilkudziesieciosztukowych stadek tych ryb w Pilicy minal bezpowrotnie :( Zaraz ktos napisze ze lowienie ryb na tarliskach jest zabronione. Problem w tym ze tarlisk niektorych gatunkow teoretycznie nie da sie zauwazyc. Trudno zabronic komus lowienia ryb w nurcie rzeki. A ze akurat na przykosie tra sie ryby. To wg tych "wedkarzy" ryby maja problem. Podobna sytuacja jest z plotka ponizej zalewu. Trze sie w miejscach ktorych nikt nie nazwie tarliskiem. I tak wlasnie koszono w kwietniu i maju "ostre" plotki dziesiatkami sztuk.
Już Pilica w Spale przepływa 83m3/s a stan wody przekroczył stan średni o 80 cm także jeśli ktoś z kolegów wybierze się tam w weekend to dajcie znać bo aż jestem ciekaw co tam słychać może warto tam zajrzeć na Wolbórkę bo może rybki tam weszły.
Wolborke przecinam codziennie. Woda podniesiona o okolo 30-40 cm. I przybywa. Obawiam sie ze przy ujsciu bedzie mknac z predkoscia swiatla. Ostatnie 200 m to prostka gdzie woda ani na chwile nie spowalnia.
Nie wytrzymałem i byłem dzisiaj za Utratą z bolonką i pinkami...jest tam taki zakręt z ładnym zakolem często są tam zawody (koło źródełka) Woda podniesiona ale akurat w tym miejscu nie płynie za szybko bo jest pare cofek itd....mimo starań jedno wielkie G.... nawet brania. Fakt ...południe i trochę siąpiło...W niedzielę chcę ruszyć na Inowłudz właśnie...z feederkami może lepiej z gruntu pójdzie...jak nie to przynajmniej posiedzę nad wodą bo ma być słoneczko a lód z brzegów już popuszczał.
Co się zaś tyczy Inowłodza, to w ubiegłym roku to co się tam wyprawiało to po prostu masakra...
Mam też pytanie o Staw Spalski...w ubiegłym roku w cudownej książeczce zwanej rejestrem połowów były napisane zasady połowu na tym stawie właśnie...coś się zmieniło w tej sprawie? Bo w nowym rejestrze nie ma nawet słowa o limitach i metodach połowu tylko jest symbol łowiska "SS" i wszystko. Inne łowiska są opisane z ograniczeniami jak dawniej.
witam. Byłem w niedziele na rybkach w okolicach Jazu na spławiczek i nic się nie działo. Następnie pojechałem nad Wolburkę i bez efektu. W sobote wybieram się ponownie. Mam nadzieje, że tym razem rybka się ruszy:)
A byl ktos w okolicy "szyny" k/Zalewu. Da sie wejsc do wody ?. Chodzi mi o poziom. Mam ochote zobaczyc ze streamerem czy okonki opuscily jesienne miejsca zgrupowania.W listopadzie mozna bylo zlowic jeszcze kilkadziesiat rybek z jednego miejsca. Ale w styczniu jeszcze nigdy nie probowalem.
sium ....co do Stawu w Spale...to mogę się dowiedzieć co nie co w Kole... W piątek po szkole wejdę i nawet z samej ciekawości zapytam się ...co jest grane..??
..byłem nad Pilicą w niedziele...woda b.wysoka, mętna kupa syfu zostawała na żyłce. Na feeder i spławik kompletnie nic. Byli też panowie ze spiningiem i też nic nie zdziałali. Kicha, póki woda nie przestanie być syfiasta nic się nie zdziała...
Witam. Odświeżę trochę temat. Jakieś wyniki po ostatnim ociepleniu? Pogoda zrobiła się nam wiosenna więc wybieram się na Pilicę w sobotę i chciałem się zorientować co słychać u innych.
Na pewno odradzam końcówkę Wolbórki.Woda bardzo niska i rżnie jak na Dunajcu.Na samym ujściu 30 cm.wody.Porażka.Byłem w okolicach Jazu.przystani i pod Spałą.Brak kontaktu fizycznego i wzrokowego.
Byłem już pare razy nad Pilicą w różnych miejscach na długości od Tamy do Inowłodza i powiem że jestem w głębokim szoku. Ryby ni ma! Nawet po tygodniu ciepełka - zero. Kurka co jest grane. Od kiedy notowaliście brania w ubiegłym roku? A woda faktycznie spadła niemiłosiernie z dnia na dzień.
Siumie drogi,ja łowiłem w Nagórzycach pod koniec marca.A co do moich łowisk czyli Spała-Jaz to jest qrde totalna bryndza.Mam nadzieję że ryba nie zeszła z wodą po powodzi...
W zeszłym roku zacząłem od początku marca odwiedzać Pilicę na odcinku od Wolbórki do Spały ale dopiero na początku kwietnia zaczęły się brania , w połowie marca widziałem tylko na ujściu Wolbórki że człowiek złapał jednego jaźka , do kwietnia woda była pusta i miałem nadzieję że w tym roku będzie lepiej ale się nie zapowiada.
sium na stawie w spale już niema żadnych ograniczeń .Zarząd okręgu zdjął wszystkie głupie zakazy na naszych wodach typu tu można na kosz tu tylko na spławik i inne .... Łowi ktoś pstrągi na Pilicy ???????????
sium na stawie w spale już niema żadnych ograniczeń .Zarząd okręgu zdjął wszystkie głupie zakazy na naszych wodach typu tu można na kosz tu tylko na spławik i inne .... Łowi ktoś pstrągi na Pilicy ???????????
O ktorej Pilicy piszesz. Tej u nas (okolice Tomaszowa) czy tej czestochowskiej. U nas lowie na muche .... ale jazie, plocie, jelce szczupaki i okonie. Czasami inne ryby. Ale nie pstragi. Na tej czestochowskiej bylem kilka razy. Raczej wole Krztynie (doplyw Pilicy) niz sama Pilice.
Bylem pierwszy raz w niedziele z muchowka. Celem mialo byc cokolwiek. Lowilismy we 3. Bran 0. Nawet marny okonek. Niestety trzeba poczekac do kwietnia. Ale optymizmem napawa fakt ze wysoka woda zmyla szlam i bloto z dna rzeki. Pojawil sie piasek i zwir.
Dla maniaków dwóch kółek 4 stopnie to już nieźle chociaż na dalszą trasę bym się jeszcze nie wybrał, pozdrawiam kolegów motocyklistów , osobiście też śmigam na dwóch GSF 1200 S.
Można śmigać tak do 230km/h bo potem glut zamarza:) osobiście latam na kawie zx10r Pozdrawiam:) A z rybą w rzekach u nas lipa , potrzebne jest z tydzień stabilnej pogody i zaczną się branka .
Panowie jeśli to kogoś interesuje to dzisiaj zasłyszałem w wędkarskim, że ryba zaczęla na Pilicy skubać poniżej zapory i były pierwsze sztuki. Ja osobiście sprawdzę w łikend. Chyba, że pogoda nie dopisze i będzie za bardzo wiało. Po wodzie widać, że się podniosło nieco, może po dzisiejszych deszczach też coś podskoczy. Nadzieja jest :D
pawelz O której Pilicy piszesz. Tej u nas (okolice Tomaszowa) czy tej czestochowskiej. U
nas łowie na muchę .... ale jazie, plocie, jelce szczupaki i okonie.
Czasami inne ryby. Ale nie pstragi. Na tej częstochowskiej bylem kilka
razy. Raczej wole Krztynie (dopływ Pilicy) niż sama Pilicę Oczywiście o naszej .A szczególnie w okolicach dopływu słomianki i w okolicach Fryszerki ,choć słyszałem też o rybkach łowionych na łąkach henrykowskich . Przepraszam że trochę zaspałem
pawelz O której Pilicy piszesz. Tej u nas (okolice Tomaszowa) czy tej czestochowskiej. U
nas łowie na muchę .... ale jazie, plocie, jelce szczupaki i okonie.
Czasami inne ryby. Ale nie pstragi. Na tej częstochowskiej bylem kilka
razy. Raczej wole Krztynie (dopływ Pilicy) niż sama Pilicę Oczywiście o naszej .A szczególnie w okolicach dopływu słomianki i w okolicach Fryszerki ,choć słyszałem też o rybkach łowionych na łąkach henrykowskich . Przepraszam że trochę zaspałem
W zeszlym roku pojawilo sie nie wiadomo skad troche teczaka. Najpierw lowiono je w okolicy Zalewu (kumpel mial jednego na sucharka, znajomy na spinning takiego 40 cm i slyszalem o kilku na splawik).Ale trwalo to tydzien. Potem ryby pojawialy sie coraz nizej. Wedkarze zaczeli jezdzic "na teczaki" w okolice Spaly. Natomiast regularnie (kilka ryb rocznie) lowia spinningisci na rafie w Inowlodzu. Ale to wiem tylko ze slyszenia.
Witam, potwierdzam to bo widziałem pstrąga potokowego złowionego w Inowłodzu i to była naprawdę dużaaa sztuka, miała ponad 2,5kg. Mam nawet gdzieś jej zdjęcie. A poza tym to świnki skubią... Ja widziałem na tej rafie prawdziwy rarytas.... głowacza.... rybkę z potoków górskich. I to nie jedną sztukę. Coś tym rybą górskim pasuje Pilica w Inowłodzu... A co do "wycinania ryb" to jest takich typów dużo w Inowłodzu, którzy łowią w tarle szczupaki, jazie itp... oczywiście też nie wymiarowe... Nawet gościu który pływa łódką z silnikiem, który nazywa się wędkarzem robi to w biały dzień - taki kozak.... Nic tylko robić zdjęcia i opisywać!
Witam. Panowie był ktoś może w tym roku (2011) na Pilicy w okolicach Tomaszowa? Odwilż ma potrwać do końca stycznia, a ja w domu już nie usiedzę i zastanawiam się gdzie pojechać i czy jest w ogóle sens.
lód jest bardzo gruby więc jeszcze trochę wytrzyma ;] A na pilicy jak będzie dłużej odwilż to będzie można połowić płotek i jelcy ;]
Zaglądałem dziś na pogodynkę bo też mam chęć zajrzeć na Pilicę i podają że za Sulejowskim zbiornikiem rzeką przepłynie 67m3/s co przy normalnym przepływie rzędu 30m3/s daje bardzo wysoką wodę a jak wiadomo w okolicach Spały koryto nie jest za głębokie więc możemy do wody nawet nie dojechać! a jeszcze pada !
lód jest bardzo gruby więc jeszcze trochę wytrzyma ;] A na pilicy jak będzie dłużej odwilż to będzie można połowić płotek i jelcy ;]
A ja mam prosbe do wedkarzy z okolic Tomaszowa.
Dajmy spokoj jelcom do konca tarla. Kiedys tej ryby nie brakowalo w Pilicy. Teraz to juz ostatki. A zrobili to miesiarze. Pisze to z pelna odpowiedzialnoscia, bo inaczej nie potrafie nazwac goscia ktory w ciagu dnia kosi wiadro tych rybek tuz przed ich tarlem.
To co sie dzialo na tarliskach w Inowlodzu kilka lat temu to horror. W majestacie prawa eksterminowano ta rybe z rzeki. Kto nie mial na koncie 100 ryb dziennie, ten zaliczany byl do kiepskich wedkarzy. Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac. Widok kilkudziesieciosztukowych stadek tych ryb w Pilicy minal bezpowrotnie :(
Zaraz ktos napisze ze lowienie ryb na tarliskach jest zabronione. Problem w tym ze tarlisk niektorych gatunkow teoretycznie nie da sie zauwazyc. Trudno zabronic komus lowienia ryb w nurcie rzeki. A ze akurat na przykosie tra sie ryby. To wg tych "wedkarzy" ryby maja problem. Podobna sytuacja jest z plotka ponizej zalewu. Trze sie w miejscach ktorych nikt nie nazwie tarliskiem. I tak wlasnie koszono w kwietniu i maju "ostre" plotki dziesiatkami sztuk.
Już Pilica w Spale przepływa 83m3/s a stan wody przekroczył stan średni o 80 cm także jeśli ktoś z kolegów wybierze się tam w weekend to dajcie znać bo aż jestem ciekaw co tam słychać może warto tam zajrzeć na Wolbórkę bo może rybki tam weszły.
Wolborke przecinam codziennie. Woda podniesiona o okolo 30-40 cm. I przybywa. Obawiam sie ze przy ujsciu bedzie mknac z predkoscia swiatla. Ostatnie 200 m to prostka gdzie woda ani na chwile nie spowalnia.
Witam.
Kolega był w sobotę w okolicach Jazu.Całkowity zanik życia w wodzie.
Ja byłem na Omedze.Na mormyszkę 4 płotki a na piórko 7.
Wszystko wielkości dłoni.I milion jazgrów:)
Nie wytrzymałem i byłem dzisiaj za Utratą z bolonką i pinkami...jest tam taki zakręt z ładnym zakolem często są tam zawody (koło źródełka) Woda podniesiona ale akurat w tym miejscu nie płynie za szybko bo jest pare cofek itd....mimo starań jedno wielkie G.... nawet brania. Fakt ...południe i trochę siąpiło...W niedzielę chcę ruszyć na Inowłudz właśnie...z feederkami może lepiej z gruntu pójdzie...jak nie to przynajmniej posiedzę nad wodą bo ma być słoneczko a lód z brzegów już popuszczał.
Co się zaś tyczy Inowłodza, to w ubiegłym roku to co się tam wyprawiało to po prostu masakra...
Mam też pytanie o Staw Spalski...w ubiegłym roku w cudownej książeczce zwanej rejestrem połowów były napisane zasady połowu na tym stawie właśnie...coś się zmieniło w tej sprawie? Bo w nowym rejestrze nie ma nawet słowa o limitach i metodach połowu tylko jest symbol łowiska "SS" i wszystko. Inne łowiska są opisane z ograniczeniami jak dawniej.
witam. Byłem w niedziele na rybkach w okolicach Jazu na spławiczek i nic się nie działo. Następnie pojechałem nad Wolburkę i bez efektu. W sobote wybieram się ponownie. Mam nadzieje, że tym razem rybka się ruszy:)
A byl ktos w okolicy "szyny" k/Zalewu.
Da sie wejsc do wody ?. Chodzi mi o poziom. Mam ochote zobaczyc ze streamerem czy okonki opuscily jesienne miejsca zgrupowania.W listopadzie mozna bylo zlowic jeszcze kilkadziesiat rybek z jednego miejsca. Ale w styczniu jeszcze nigdy nie probowalem.
sium ....co do Stawu w Spale...to mogę się dowiedzieć co nie co w Kole...
W piątek po szkole wejdę i nawet z samej ciekawości zapytam się ...co jest grane..??
..dzięki było by fajnie...
..byłem nad Pilicą w niedziele...woda b.wysoka, mętna kupa syfu zostawała na żyłce. Na feeder i spławik kompletnie nic. Byli też panowie ze spiningiem i też nic nie zdziałali. Kicha, póki woda nie przestanie być syfiasta nic się nie zdziała...
Witam. Odświeżę trochę temat. Jakieś wyniki po ostatnim ociepleniu? Pogoda zrobiła się nam wiosenna więc wybieram się na Pilicę w sobotę i chciałem się zorientować co słychać u innych.
Sam nie byle, ale byl kilka razy znajomy ze spinningiem. W okolicach mostu na Brzostowce.
W zasadzie mozna by rzec jedno. 0
Na pewno odradzam końcówkę Wolbórki.Woda bardzo niska i rżnie jak na Dunajcu.Na samym ujściu 30 cm.wody.Porażka.Byłem w okolicach Jazu.przystani i pod Spałą.Brak kontaktu fizycznego i wzrokowego.
Jestem w depresji.
ps.sprzedam Hondę CBR 600 F4i
Byłem już pare razy nad Pilicą w różnych miejscach na długości od Tamy do Inowłodza i powiem że jestem w głębokim szoku. Ryby ni ma! Nawet po tygodniu ciepełka - zero. Kurka co jest grane. Od kiedy notowaliście brania w ubiegłym roku? A woda faktycznie spadła niemiłosiernie z dnia na dzień.
Siumie drogi,ja łowiłem w Nagórzycach pod koniec marca.A co do moich łowisk czyli Spała-Jaz to jest qrde totalna bryndza.Mam nadzieję że ryba nie zeszła z wodą po powodzi...
W zeszłym roku zacząłem od początku marca odwiedzać Pilicę na odcinku od Wolbórki do Spały ale dopiero na początku kwietnia zaczęły się brania , w połowie marca widziałem tylko na ujściu Wolbórki że człowiek złapał jednego jaźka , do kwietnia woda była pusta i miałem nadzieję że w tym roku będzie lepiej ale się nie zapowiada.
Witam ja też już byłem kilka razy na pilicy i zero rybki nie wiem co się dzieje w tamtym roku już były branka . pozdrawiam
Witam.
Byliśmy na Pilicy na Białej Górze od strony kopalni.Woda piękna,pogoda też...i na tym koniec.
Feedery stały a bolonki były w ruchu przez 4 godz.Bez kontaktu z rybą.
sium na stawie w spale już niema żadnych ograniczeń .Zarząd okręgu zdjął wszystkie głupie zakazy na naszych wodach typu tu można na kosz tu tylko na spławik i inne ....
Łowi ktoś pstrągi na Pilicy ???????????
świeży...dzięki, właśnie o to mi chodziło.
Byłem dzisiaj na Utracie i między 10 i 14 na Bolonkę nawet brania. Jutro powtórka z rozrywki. Może po ciepłej nocy ryba spłynie.
....no i nie spłynęła. Ludzi kupa brań 0.....trzeba czekać. Dobrze, że chociaż słoneczko grzało plecy.
Słyszałem też od znajomego, że na Treście można już klasycznie bez lodu kilować płoteczki i leszczyki, był ktoś może??
sium na stawie w spale już niema żadnych ograniczeń .Zarząd okręgu zdjął wszystkie głupie zakazy na naszych wodach typu tu można na kosz tu tylko na spławik i inne ....
Łowi ktoś pstrągi na Pilicy ???????????
O ktorej Pilicy piszesz. Tej u nas (okolice Tomaszowa) czy tej czestochowskiej.
U nas lowie na muche .... ale jazie, plocie, jelce szczupaki i okonie. Czasami inne ryby. Ale nie pstragi. Na tej czestochowskiej bylem kilka razy. Raczej wole Krztynie (doplyw Pilicy) niz sama Pilice.
Bylem pierwszy raz w niedziele z muchowka. Celem mialo byc cokolwiek. Lowilismy we 3. Bran 0. Nawet marny okonek. Niestety trzeba poczekac do kwietnia. Ale optymizmem napawa fakt ze wysoka woda zmyla szlam i bloto z dna rzeki. Pojawil sie piasek i zwir.
Witam:) Byłem na Treście ale sama drobnica max 8 cm mała woda . Pozdrawiam
ja byłem w niedziele z kolega w okolicach spały, widziałem kilku wedkarzy, każdy mówił to samo, zero zero zero kontaktu z ryba
ja osobiście również, ani na grunt ani na spining;/
pogoda była świetna, woda niestety bardzo mała
za to jak kolega wcześniej napisal, dno jest czyste z zarośli, natomiast widać sporo gałęzi na dnie
Witam:) Byłem na Treście ale sama drobnica max 8 cm mała woda . Pozdrawiam
Ricco,dużo jest wody wolnej od lodu na Treście? Da się popaproszyć?
Witaj, tak zatoka ładnie odpuściła , mała woda ale śmiało możesz popaproszyć. połamania kija :) Pozdrawiam.
Wielkie dzięki.Jak w czwartek będzie asfalt w miarę jezdny dla ścigacza to pojadę.
Wielkie dzięki.Jak w czwartek będzie asfalt w miarę jezdny dla ścigacza to pojadę.
hmm ja tez śmigam na ścigaczu:)
Asfalt może i będzie jezdny, ale czy przy czterech stopniach da się jeździć na ścigaczu??
Dla maniaków dwóch kółek 4 stopnie to już nieźle chociaż na dalszą trasę bym się jeszcze nie wybrał, pozdrawiam kolegów motocyklistów , osobiście też śmigam na dwóch GSF 1200 S.
No oczywiście wszystko w granicach rozsądku.4 stopnie to niewiele ale powoli pożna pojechać:)
CBR 600 F4i (do sprzedania)
Wszak faktem jest też że morsy istnieją :)
Można śmigać tak do 230km/h bo potem glut zamarza:) osobiście latam na kawie zx10r Pozdrawiam:) A z rybą w rzekach u nas lipa , potrzebne jest z tydzień stabilnej pogody i zaczną się branka .
Chyba odpuszczę dziś tą Trestę.Wiatr nieco powiewa.
Panowie jeśli to kogoś interesuje to dzisiaj zasłyszałem w wędkarskim, że ryba zaczęla na Pilicy skubać poniżej zapory i były pierwsze sztuki. Ja osobiście sprawdzę w łikend. Chyba, że pogoda nie dopisze i będzie za bardzo wiało. Po wodzie widać, że się podniosło nieco, może po dzisiejszych deszczach też coś podskoczy. Nadzieja jest :D
pawelz O której Pilicy piszesz. Tej u nas (okolice Tomaszowa) czy tej czestochowskiej.
U nas łowie na muchę .... ale jazie, plocie, jelce szczupaki i okonie. Czasami inne ryby. Ale nie pstragi. Na tej częstochowskiej bylem kilka razy. Raczej wole Krztynie (dopływ Pilicy) niż sama Pilicę
Oczywiście o naszej .A szczególnie w okolicach dopływu słomianki i w okolicach Fryszerki ,choć słyszałem też o rybkach łowionych na łąkach henrykowskich . Przepraszam że trochę zaspałem
W ubiegłym roku widziałem złowione 2 szt.Jeden na ujściu Wolbórki a drugi właśnie na łąkach Henrykowskich.Ja łowię raczej ciężko więc nie trafiłem.
Złowiłem za to 2 cudaki ze zdjęcia:)
ps.piękne stworzenia.
qrde za duże zdjecia.Ale powiem że były to jesiotry.
pawelz O której Pilicy piszesz. Tej u nas (okolice Tomaszowa) czy tej czestochowskiej.
U nas łowie na muchę .... ale jazie, plocie, jelce szczupaki i okonie. Czasami inne ryby. Ale nie pstragi. Na tej częstochowskiej bylem kilka razy. Raczej wole Krztynie (dopływ Pilicy) niż sama Pilicę
Oczywiście o naszej .A szczególnie w okolicach dopływu słomianki i w okolicach Fryszerki ,choć słyszałem też o rybkach łowionych na łąkach henrykowskich . Przepraszam że trochę zaspałem
W zeszlym roku pojawilo sie nie wiadomo skad troche teczaka. Najpierw lowiono je w okolicy Zalewu (kumpel mial jednego na sucharka, znajomy na spinning takiego 40 cm i slyszalem o kilku na splawik).Ale trwalo to tydzien. Potem ryby pojawialy sie coraz nizej. Wedkarze zaczeli jezdzic "na teczaki" w okolice Spaly. Natomiast regularnie (kilka ryb rocznie) lowia spinningisci na rafie w Inowlodzu. Ale to wiem tylko ze slyszenia.
Witam, potwierdzam to bo widziałem pstrąga potokowego złowionego w Inowłodzu i to była naprawdę dużaaa sztuka, miała ponad 2,5kg. Mam nawet gdzieś jej zdjęcie. A poza tym to świnki skubią... Ja widziałem na tej rafie prawdziwy rarytas.... głowacza.... rybkę z potoków górskich. I to nie jedną sztukę. Coś tym rybą górskim pasuje Pilica w Inowłodzu...
A co do "wycinania ryb" to jest takich typów dużo w Inowłodzu, którzy łowią w tarle szczupaki, jazie itp... oczywiście też nie wymiarowe... Nawet gościu który pływa łódką z silnikiem, który nazywa się wędkarzem robi to w biały dzień - taki kozak.... Nic tylko robić zdjęcia i opisywać!