Ja uderzam jutro jak nie będzie lało się na głowę z rana...a sezon zacząłem już 3 tygodnie temu przed przyborem w trakcie i po w okolicach Toaszowa kompletna cisza....może jutro będzie ten dzień i pierwsza rybka :D Trza próbować.
Ja też planuje jutro z lekkim federkiem i nawet jak bedzie cisza to też bedzie dobrze bo cisza bez komputera telefonu i codziennego zgiełku jest najlepsza na rybkach,powodzenia
Wiało i to nieżle ale nie wytrzymałem i pojechałem-kupiłem nowy kijek shimano i chciałem zobaczyc jak sie sprawuje.Byłem godzinke obrzuciłem wszelkie dołki w pobliżu Mniszewa,ale efektów zero co gorsza ilośc wody jest zastraszająca mała-tak mało chyba była tylko w lato.Na plus to chwila na świeżym powietrzu,bazie do domu no i kije super sprawa
Miałem jechać na Pilice do Spały ale pojechałem na Grabię do Łasku po godzinie spinu miałem dość, wichura niebagatelna brak możliwości podania przynęty tam gdzie się chce, totalna porażka - oczywiście brak najmniejszego nawet dotknięcia przynęty przez ryby...chyba jeszcze nie pora..
Byłem dzisiaj dwie godziny z federkiem,pogoda super, ciepło,delikatne podmuchy wiaterku ale nawet jednego puknięcia,no cóż może za tydzień bedzie lepiej grunt że kości przewietrzone :-).
Koledzy podzielicie się może miejscówkami z okolic Tomaszowa i Sulejowa gdzie można połapać jazia i klenia
Jazia masz w zasadzie wszedzie. Z kleniem gorsza sprawa. W okolicach Tomaszowa to dopiero Inowlodz. Wyzej pojedyncze sie trafiaja ale im blizej Zalewu Sulejowskiego tym gorzej. Choc troche tych ryb pojawilo sie w tym roku w okolicach Nagorzyc. Ale ja bym specjalnie na klenia nie liczyl. Wiecej tych ryb jest chyba powyzej Sulejowa. Tam regularnie udawalo mi sie lowic klenie na muche. Ale kolosow nie bylo :(
Przyłączam się do słów kolegi . Łowie na odcinku od zalewu do Inowłodza i szczerze powiem że klenia od dwóch lat nie złapałem. Jazia trochę jest zaraz za zalewem i w Wolbórce ale raczej drobny. Prędzej w tamtych rejonach jeżeli chodzi o spina trafisz szczupłego albo okonia niż jakiegokolwiek klenia ale to moje subiektywne odczucie. A jeszcze mam pytanie do kolegów łowiących w tamtych rejonach Pilicy - trafia się wam sandacz i brzana (pytam bo kiedyś się widywało a ostatnio wcale) ?
Jeszcze kilka lat temu (okolo 2) wystarczylo stanac na moscie kolejowym i patrzac w gore rzeki widac bylo stojace piekne brzany w rynnie po prawej stronie. Ale cos tam namieszali i Pilica plynie juz inaczej (rynny nie ma). Nie bylem w tych rejonach ze 2 lata.
Co do sandacza, to w roku 2009 widzialem jednego w maju (stal na gniezdzie). Poogladalismy go z kumplem i poszlismy dalej. Podobno (tylko ze slyszenia) lowia sandacze w dole kolo mostu na Brzostowce.
Koło mostu kolejowego pousuwali podwodne przeszkody i wyregulowali trochę brzegi bo sieroty kajakarze nie mogą sobie poradzić z pokonaniem tego odcinka i nie chce im się przenosić kajaków. Mało tego dalej będą tam regulować bo ciągle są tam wypadki. Więc raczej poprawy sytuacji w tamtym rejonie bym się nie spodziewał. A było tam pare fajnych miejsc.
Kurcze teraz to nie ma sensu nad wodę jeździć, trzeba poczekać do pierwszych ciepłych dni, jak jest zimno ryba jest drętwa i nie żeruje jak w ciepłe dni, kiedy to dostają jakiegoś amoku. Niby tak piszę ale sam nie wytrzymałem i udałem się na Pilicę bliżej Mniszewa z feederkiem, efekt to 2 płotki po 20cm i mały leszczyk ze 25cm. generalnie chuczało, wiało a brania były w momentach jak wychodziło słońce
Mnie też już kusi żeby wyskoczyć nad Pilicę ale jeszcze za wysoka woda i trochę za zimna, na razie póki jest lód na jeziorkach to połowię jeszcze z lodu.
Woda opadła na Pilicy,czy może ktoś z kolegów próbował szczęscia w ostatnich dniach
Ja uderzam jutro jak nie będzie lało się na głowę z rana...a sezon zacząłem już 3 tygodnie temu przed przyborem w trakcie i po w okolicach Toaszowa kompletna cisza....może jutro będzie ten dzień i pierwsza rybka :D Trza próbować.
Ja też planuje jutro z lekkim federkiem i nawet jak bedzie cisza to też bedzie dobrze bo cisza bez komputera telefonu i codziennego zgiełku jest najlepsza na rybkach,powodzenia
I jak panowie wyniki? Ktoś wybrał się w taką pogodę nad Pilicę ??
jesli juz to tylko popuszczac latawce nie wiem czy w calej polsce tak pizdzi ale u mnie malo glowy nie urwie to nie byl dzien na spining
Wiało i to nieżle ale nie wytrzymałem i pojechałem-kupiłem nowy kijek shimano i chciałem zobaczyc jak sie sprawuje.Byłem godzinke obrzuciłem wszelkie dołki w pobliżu Mniszewa,ale efektów zero co gorsza ilośc wody jest zastraszająca mała-tak mało chyba była tylko w lato.Na plus to chwila na świeżym powietrzu,bazie do domu no i kije super sprawa
Miałem jechać na Pilice do Spały ale pojechałem na Grabię do Łasku po godzinie spinu miałem dość, wichura niebagatelna brak możliwości podania przynęty tam gdzie się chce, totalna porażka - oczywiście brak najmniejszego nawet dotknięcia przynęty przez ryby...chyba jeszcze nie pora..
Byłem dzisiaj dwie godziny z federkiem,pogoda super, ciepło,delikatne podmuchy wiaterku ale nawet jednego puknięcia,no cóż może za tydzień bedzie lepiej grunt że kości przewietrzone :-).
Koledzy podzielicie się może miejscówkami z okolic Tomaszowa i Sulejowa gdzie można połapać jazia i klenia
Witam byłem dzisiaj w okolicach Szczekocin ze spiningiem za pstrągiem gwizdało aż miło woda wysoka zero brania ale na powietrzu
i jeszcze jedno zdjęcie Pilicy w okolicach Szczekocin
Byłem wczoraj na szynie w Smardzewidzach na spinna.Żadnego brania
Koledzy podzielicie się może miejscówkami z okolic Tomaszowa i Sulejowa gdzie można połapać jazia i klenia
Jazia masz w zasadzie wszedzie.
Z kleniem gorsza sprawa. W okolicach Tomaszowa to dopiero Inowlodz. Wyzej pojedyncze sie trafiaja ale im blizej Zalewu Sulejowskiego tym gorzej. Choc troche tych ryb pojawilo sie w tym roku w okolicach Nagorzyc. Ale ja bym specjalnie na klenia nie liczyl.
Wiecej tych ryb jest chyba powyzej Sulejowa. Tam regularnie udawalo mi sie lowic klenie na muche. Ale kolosow nie bylo :(
Przyłączam się do słów kolegi . Łowie na odcinku od zalewu do Inowłodza i szczerze powiem że klenia od dwóch lat nie złapałem. Jazia trochę jest zaraz za zalewem i w Wolbórce ale raczej drobny. Prędzej w tamtych rejonach jeżeli chodzi o spina trafisz szczupłego albo okonia niż jakiegokolwiek klenia ale to moje subiektywne odczucie. A jeszcze mam pytanie do kolegów łowiących w tamtych rejonach Pilicy - trafia się wam sandacz i brzana (pytam bo kiedyś się widywało a ostatnio wcale) ?
Jeszcze kilka lat temu (okolo 2) wystarczylo stanac na moscie kolejowym i patrzac w gore rzeki widac bylo stojace piekne brzany w rynnie po prawej stronie. Ale cos tam namieszali i Pilica plynie juz inaczej (rynny nie ma). Nie bylem w tych rejonach ze 2 lata.
Co do sandacza, to w roku 2009 widzialem jednego w maju (stal na gniezdzie). Poogladalismy go z kumplem i poszlismy dalej. Podobno (tylko ze slyszenia) lowia sandacze w dole kolo mostu na Brzostowce.
Koło mostu kolejowego pousuwali podwodne przeszkody i wyregulowali trochę brzegi bo sieroty kajakarze nie mogą sobie poradzić z pokonaniem tego odcinka i nie chce im się przenosić kajaków. Mało tego dalej będą tam regulować bo ciągle są tam wypadki. Więc raczej poprawy sytuacji w tamtym rejonie bym się nie spodziewał. A było tam pare fajnych miejsc.
Kurcze teraz to nie ma sensu nad wodę jeździć, trzeba poczekać do pierwszych ciepłych dni, jak jest zimno ryba jest drętwa i nie żeruje jak w ciepłe dni, kiedy to dostają jakiegoś amoku.
Niby tak piszę ale sam nie wytrzymałem i udałem się na Pilicę bliżej Mniszewa z feederkiem, efekt to 2 płotki po 20cm i mały leszczyk ze 25cm. generalnie chuczało, wiało a brania były w momentach jak wychodziło słońce
Mnie też już kusi żeby wyskoczyć nad Pilicę ale jeszcze za wysoka woda i trochę za zimna, na razie póki jest lód na jeziorkach to połowię jeszcze z lodu.