Ta myśl wpadła mi do głowy przed chwila aczkolwiek plany na zaczynający się sezon kłębią się we mnie od dłuższego czasu . I właśnie o te plany chodzi mi najbardziej , interesuje mnie Koledzy co macie w "" rozpisce "" na ten sezon , jakie plany wędkarskie chcecie zrealizować i co macie zamiar złowić ??? Wydaje mi się , że ten temat może być bardzo pouczający , przyjemny w czytaniu jak i pisaniu .
Zacznę od siebie . W tym sezonie mam zamiar ustawić się na dużego odrzańskiego suma , szczególnie interesuje mnie mnie metoda spławikowa na tzw. klips i kotwicę , metoda stosowana min. również na rzece Ebro . Kolejna sprawą to jak co sezon będę polował na wielkie rzeczne leszcze szczególnie nocą ze świetlikiem na feederku . Oczywiście nie odmówię sobie łowienia drobnicy batem na naszych pięknych żwirowniach oraz będę próbował przechytrzyć wielkie kilowe płocie łowiąc je pickerem na mojej ulubionej żwirowni "" Zerówce ""
Moje plany na ten nowy sezon to, wiosnę poświęcić dużo czasu muszce :) latem spróbować pobić swój rekord suma :) jesienią jak każdy spinningista marzy o metrowym szczupaku :)
Ja mam nadzieje spędzić więcej czasu nad wodą niż w poprzednim roku . Pod warunkiem że Wisła na to pozwoli i praca . Plan może niezbyt ambitny ale od czegoś trzeba zacząć .
Jędruś oczywiście ,że feederki i matchówka na kanał odry. Jakieś stawy oraz zimowiska barek i oczywiście zatoki na odrze.A co dalej i więcej to dożyjemy, zobaczymy.
najlepiej nie planowac nic- w sobote wielka ochote mialem z wedka nad rzeczke (nie dalem rady). wiec przelozylem to na niedziele. okazalo sie ze sniegu dopier...i mrozu i d...a z ryb:-( i oby podobnych sytuacji bylo jak najmniej- tego Wam, i Sobie zycze:-)
Ja planuje w tym sezonie sie nie polamac i zaczac go z poczatkiem maja a nie jak poprzedni pod koniec czerwca. No i zlowic amura takiego z 15kg, karpia 20kg i suma tak kolo 30kg:) Ale najwazniejsze to jak pisalem na poczatku dotrwac w calosci do wiosny.
przedewszystkim jak najwiecej czasu spedzic w spokoju nad woda z dala od wszystkiego!!!co do wedkowania planuje w koncu dopasc porzadnego suma na rzece Prosnie,oczywiscie splawik i wiosenne lopaty i plocie,napewne troszke spiningu...zobaczymy wyjdzie w praniu:)
Ja mam zamiar podejść lina takiego koło 45cm do czego się szykuję [zanęty,przynęty i sprzęt] ale mniejszym też się zadowolę lub pobić swój dotychczasowy rekord życiowy a przede wszystkim dokupić nową wędeczkę do arsenału {chyba karpiówkę} i wędziskiem bolońskim powalczyć z ładną rzeczną rybką.Te plany wydają mi się bardzo możliwe do zrealizowania w mojej okolicy
Uzbroić się w sprzęt karpiowy i ruszyć na karpia musze pobić swój rekord i mam nadzieje że zrobie to niebawen.A jak na razie to z pickerem na domaniów w poszukiwaniu lina i jazia
Więcej czasu spędzić nad woda niż rok wcześniej. A od lutego pstragi. A w maju na lina i szczupaka ruszam. Może uda mi się połowic sandała. Lipiec sierpień praca. Ale może we wrześniu uda mi się skusić suma
Więcej czasu spędzić nad woda niż rok wcześniej. A od lutego pstragi. A w maju na lina i szczupaka ruszam. Może uda mi się połowic sandała. Lipiec sierpień praca. Ale może we wrześniu uda mi się skusić suma
Ta myśl wpadła mi do głowy przed chwila aczkolwiek plany na zaczynający się sezon kłębią się we mnie od dłuższego czasu . I właśnie o te plany chodzi mi najbardziej , interesuje mnie Koledzy co macie w "" rozpisce "" na ten sezon , jakie plany wędkarskie chcecie zrealizować i co macie zamiar złowić ??? Wydaje mi się , że ten temat może być bardzo pouczający , przyjemny w czytaniu jak i pisaniu .
Zacznę od siebie . W tym sezonie mam zamiar ustawić się na dużego odrzańskiego suma , szczególnie interesuje mnie mnie metoda spławikowa na tzw. klips i kotwicę , metoda stosowana min. również na rzece Ebro . Kolejna sprawą to jak co sezon będę polował na wielkie rzeczne leszcze szczególnie nocą ze świetlikiem na feederku . Oczywiście nie odmówię sobie łowienia drobnicy batem na naszych pięknych żwirowniach oraz będę próbował przechytrzyć wielkie kilowe płocie łowiąc je pickerem na mojej ulubionej żwirowni "" Zerówce ""
Witaj . Kolego mój plan na 2011 rok - to Wisła - i leszczydła -------------tzw łopaty
A ja chcę w tym roku złowić mojego pierwszego suma wiem gdzie,czym i jak a co z tego wyjdzie napiszę jesienią.
Moje plany na ten nowy sezon to, wiosnę poświęcić dużo czasu muszce :) latem spróbować pobić swój rekord suma :) jesienią jak każdy spinningista marzy o metrowym szczupaku :)
Moimi planami na sezon 2011 są takie: chciałbym wreście złowić pstrąga potokowego i tęczowego złowic okonia ponad 35 cm i szczupaka ponad 70cm.
Jędrulka , ja osobiście nic nie planuję - w tym roku idę na tzw. " Spontan " i znając życie pewnie najlepiej na tym wyjdę . Połamania kija .
Ja mam nadzieje spędzić więcej czasu nad wodą niż w poprzednim roku . Pod warunkiem że Wisła na to pozwoli i praca . Plan może niezbyt ambitny ale od czegoś trzeba zacząć .
plan jest jeden łowić,łowić i jeszcze raz łowić a co z tego wyjdzie to czas pokarze
Jędruś oczywiście ,że feederki i matchówka na kanał odry. Jakieś stawy oraz zimowiska barek i oczywiście zatoki na odrze.A co dalej i więcej to dożyjemy, zobaczymy.
najlepiej nie planowac nic- w sobote wielka ochote mialem z wedka nad rzeczke (nie dalem rady). wiec przelozylem to na niedziele. okazalo sie ze sniegu dopier...i mrozu i d...a z ryb:-( i oby podobnych sytuacji bylo jak najmniej- tego Wam, i Sobie zycze:-)
Ja planuje w tym sezonie sie nie polamac i zaczac go z poczatkiem maja a nie jak poprzedni pod koniec czerwca. No i zlowic amura takiego z 15kg, karpia 20kg i suma tak kolo 30kg:) Ale najwazniejsze to jak pisalem na poczatku dotrwac w calosci do wiosny.
ja mam zamiar jak zawsze dobrze się bawic nad wodą
szczupły w okolicach 90+ no i sandacza bym chciał bo nigdy nie złowiłem
przedewszystkim jak najwiecej czasu spedzic w spokoju nad woda z dala od wszystkiego!!!co do wedkowania planuje w koncu dopasc porzadnego suma na rzece Prosnie,oczywiscie splawik i wiosenne lopaty i plocie,napewne troszke spiningu...zobaczymy wyjdzie w praniu:)
Ja mam zamiar podejść lina takiego koło 45cm do czego się szykuję [zanęty,przynęty i sprzęt] ale mniejszym też się zadowolę lub pobić swój dotychczasowy rekord życiowy a przede wszystkim dokupić nową wędeczkę do arsenału {chyba karpiówkę} i wędziskiem bolońskim powalczyć z ładną rzeczną rybką.Te plany wydają mi się bardzo możliwe do zrealizowania w mojej okolicy
Uzbroić się w sprzęt karpiowy i ruszyć na karpia musze pobić swój rekord i mam nadzieje że zrobie to niebawen.A jak na razie to z pickerem na domaniów w poszukiwaniu lina i jazia
Więcej czasu spędzić nad woda niż rok wcześniej. A od lutego pstragi. A w maju na lina i szczupaka ruszam. Może uda mi się połowic sandała. Lipiec sierpień praca. Ale może we wrześniu uda mi się skusić suma
Więcej czasu spędzić nad woda niż rok wcześniej. A od lutego pstragi. A w maju na lina i szczupaka ruszam. Może uda mi się połowic sandała. Lipiec sierpień praca. Ale może we wrześniu uda mi się skusić suma