Zaznaczam, że dopiero zaczynam wędkowanie tyczką i jak na początek to, co trzeci wyjazd tyczką kończy się splątaniem zestawu obojętnie czy na wodzie z uciągiem czy bez. Gdzieś robię błąd i nie mogę sobie z tym poradzić. Staram się spławika nie zanurzać, ale gdy wyjadę na pełną długość to zestaw czasami już mam splątany i tak w koło. Wiem, że to kwestia zdobycia doświadczenia, ale czy tylko to a morze jakiś mój błąd? Proszę o jakąś podpowiedź lub sugestię bardziej doświadczonych kolegów?
Przyczyną plątań zestawu przy wyjeździe tyczki (poza brakiem
oczywiście doświadczenia) może być kilka pozwolę sobie na wymiennie tych
najważniejszych i najbardziej istotnych jak dla mnie:
- Poprawny montaż samego zestaw: zastosowanie odpowiedniej,
jakości żyłki głównej, prawidłowe osadzenie spławika minimum na trzech koszulkach
igielitowych na kilu z tym, że najdłuższy igielit musi być zamontowany na dole
kila poza długość samego kila, źle rozłożone obciążenie w diagramie.
- Za mały odcinek wystający żyłki między topem a lustrem wody
przy wyjeździe szczególnie, gdy używamy tyczki typu banan ( mocno bujającej się
przy wyjeździe)
- Nieskoordynowany
cykl samego wyjazdu (szarpany), jeśli chodzi o płynność.
- Zatapianie spławika przy wyjeździe szczególnie w przypadku
wód płytkich i porośniętych roślinnością zanurzeniową( tzw. szuranie spławikiem
o wodę lub zahaczanie)
- Złe ustawienie naciągu amortyzatora (bezwładnie wystający lub
dyndający dużo poza korek szczytówki topu)
Przeanalizuj dokładnie moją wypowiedz zawartą w
poszczególnych punktach i ewentualnie usuń usterki samego zestawu a doświadczenie przyjdzie z czasem przy częstszym obcowaniem z tyczką. Wtedy
pojawią się o wiele lepsze same wyjazdy i bardziej płynniejsze, znikną splątania.
Trochę więcej wytrwałości i treningu. Z wędkarskim pozdrowieniem.
Dziękuję za dobre rady kol. Roman55 rzeczywiście źle miałem zmontowany spławik ostatnia koszulka jest krótka i umiejscowiona z 1cm od końca kila. Już pozakładałem nowe według twoich wskazówek. Może to był główny powód plątania się. Aby do wiosny to się sprawdzi.
Zaznaczam, że dopiero zaczynam wędkowanie tyczką i jak na początek to, co trzeci wyjazd tyczką kończy się splątaniem zestawu obojętnie czy na wodzie z uciągiem czy bez. Gdzieś robię błąd i nie mogę sobie z tym poradzić. Staram się spławika nie zanurzać, ale gdy wyjadę na pełną długość to zestaw czasami już mam splątany i tak w koło. Wiem, że to kwestia zdobycia doświadczenia, ale czy tylko to a morze jakiś mój błąd? Proszę o jakąś podpowiedź lub sugestię bardziej doświadczonych kolegów?
Przyczyną plątań zestawu przy wyjeździe tyczki (poza brakiem oczywiście doświadczenia) może być kilka pozwolę sobie na wymiennie tych najważniejszych i najbardziej istotnych jak dla mnie:
- Poprawny montaż samego zestaw: zastosowanie odpowiedniej, jakości żyłki głównej, prawidłowe osadzenie spławika minimum na trzech koszulkach igielitowych na kilu z tym, że najdłuższy igielit musi być zamontowany na dole kila poza długość samego kila, źle rozłożone obciążenie w diagramie.
- Za mały odcinek wystający żyłki między topem a lustrem wody przy wyjeździe szczególnie, gdy używamy tyczki typu banan ( mocno bujającej się przy wyjeździe)
- Nieskoordynowany cykl samego wyjazdu (szarpany), jeśli chodzi o płynność.
- Zatapianie spławika przy wyjeździe szczególnie w przypadku wód płytkich i porośniętych roślinnością zanurzeniową( tzw. szuranie spławikiem o wodę lub zahaczanie)
- Złe ustawienie naciągu amortyzatora (bezwładnie wystający lub dyndający dużo poza korek szczytówki topu)
Przeanalizuj dokładnie moją wypowiedz zawartą w poszczególnych punktach i ewentualnie usuń usterki samego zestawu a doświadczenie przyjdzie z czasem przy częstszym obcowaniem z tyczką. Wtedy pojawią się o wiele lepsze same wyjazdy i bardziej płynniejsze, znikną splątania. Trochę więcej wytrwałości i treningu. Z wędkarskim pozdrowieniem.
Dziękuję za dobre rady kol. Roman55 rzeczywiście źle miałem zmontowany spławik ostatnia koszulka jest krótka i umiejscowiona z 1cm od końca kila. Już pozakładałem nowe według twoich wskazówek. Może to był główny powód plątania się. Aby do wiosny to się sprawdzi.
Dzięki jeszcze raz.