Reklama
  • marek-debicki2012-03-31 13:03:50

    Płatkowi wyjadacze

    Kolejny już rok spokoju nie dawał mi słaby kwiatostan forsycji. Piękny krzew posadzony został razem z dereniami w rejonie śmietnika i miał stanowić naturalną, kolorową zasłonę tego urządzenia. W bieżącym roku nawet mocniej jak zazwyczaj został on przycięty, z nadzieją na poprawę tego stanu rzeczy. Jednak pierwsze kwitnienie jednoznacznie ukazało, że efekty są niestety mizerne. Całą jednak sprawę wyjaśniło zdarzenie z dzisiejszego poranka. Moją uwagę zwrócił ptasi hałas w rejonie krzewu i śmietnika. Postanowiłem więc uważniej się przyjrzeć całej sytuacji i co się okazało? Wróbelki, które tak dokarmiałem całą zimę nie szczędząc ziarna, na krzaku mojej forsycji zrobiły sobie niezłą stołówkę. To one w swojej ptasiej zawziętości oskubują regularnie żółte płatki krzewu, siejąc tym samym totalne spustoszenie.  Nie pozostaje mi nic innego jak tylko się z tym pogodzić. Widać ptaki też mają zapotrzebowanie na witaminki.

  • HERON 2012-03-31 14:12:13

    Mi osobiście nie podobaja się te krzewy. Bez zieleni wyglądają strasznie sztucznie. Niestety moja żonka je uwielbia. Przydało by się stadko takich wróbelkow. Zjadły by kwiatki a ja wmówił bym żonie że roślina zachorowała i trzeba ją wyciąć żeby nie zarażała

  • marek-debicki 2012-03-31 15:32:10

    Przy odrobinie samozaparcia można poskubać samemu!

  • ZbiBul 2012-03-31 16:15:42

    Popodsikuj krzaczek, a przy okazji zawrzyj pakt z kundlami z osiedla - pomoże ;)

  • Reklama
  • amur2 2012-04-03 20:36:13

    Najlepszym wyjściem byłoby posadzić szarłat. Zimą i na wiosnę posiadają drobne i smakowite ziarenka.Ptaki zajmą się nimi. Smakują również ludziom i są bardzo zdrowe ,bo nie zawierają glutenu. A przepięknie wyglądają na śniegu.



Reklama
Reklama