Witam Panowie. Jestem początkującym. Czy ktoś orientuje się co słychać na Pławkach, gdyż mam zamiar powędkować na tym zbiorniku. Jakieś porady, spostrzeżenia i jakiej ryby spodziewać się o tej porze roku. Z góry dzięki za pomoc i odpowiedź.
Witom!!! Z piontku na sobota na nocce 3 płocie 30-33 cm. i pora małych leszczy. Wszystkie brania nocom. Ogólnie cisza. Koło nos wyndkorze nic, ale łoni od rana siedzieli niy na nocce.
Za moich czasów koniec marca na betonach od autobany siedziało się na dubla (spławik) lub jak tero słonko grzeje ( grunt) od ratownika duble na piachu po 40 cm , kompostowy i mada prosto z rzeżni, nie płukane (woniały na km) ale to im smakowało i hak max nr 8-10.
Jeszcze w 1995r. jak zacząlem tam jeżdzić to sandacze na filecik z brzegu na wyrzut my łowili. Dubel był taki jak mówisz 40 centów. Ostatniego złowiłem w 2008r. po 10 letniej przerwie na spławik. Co sie z nim stało, ze go już nie ma ? Nie wiem.
w latach 80-tych też tam łapałem ,czasem w dzień +35 stopni 200 ludzi w wodzie się kąpało a ja po kilka karpików 35-45 wyciągałem nie wspomnę o leszczach powyżej 50 cm małe wcale tam mi nie brały no i duże okoniska na wajski ,2-3 wajski na hak nr 4 i na branie nie czekało się dłużej jak 15 minut ,ech co to były za czasy .ale to se ne wrati (chyba)
Dziś o każdej wodzie można tylko miło powspominać, ale co zrobić początek lat dziewięćdziesiątych sprzyjał dla tych co sieciami ciągli co się dało, dziś się to odbijana na populacji, i wędkarzy więcej.
Byłem na Pławniowicach w ten weekend na nocce z soboty na niedzielę od strony Pławniowic. Łowiłem z brzegu, nie daleko takiego dużego parkingu gdzie kończą się betony i zaczyna normalny brzeg.. zestaw na filet z Leszcza i trupka- płoć maczane w oleju rybnym i psikane atraktorem Zander- Winnera)... efekty słabe jak na tyle czasu siedzenia..zero odjazdów sandaczowych zero brań.Kilkukrotnie w nocy zestawy były podciągane i 2 razy przerzucane.. Wcześniej efekty to jeden Leszcz w miarę fajny 45 cm, złowiony przed nastaniem zmroku na robaki białe i ryż..zamieszczam foto.. może ktoś ma jakieś spostrzeżenia co do miejscówek na sandacza na tym zbiorniku? Gdzie najlepiej łowć z brzegu jak daleko rzucac itp? Ewentualnie jakieś sprawdzone przynęty? Z góry dzięki za rady i informacje.
Znam to miejsce. Zazwyczaj ci co łowią na tej miejscówce i znają ją, starają sie umieścić zestawy za głębokim rowem który ciągnie sie ok. 20m od brzegu. Więc pozostaje wywóz lub daleki wyrzut. Jeżeli chodzi o przynęty to nadzwyczaj podrasowane. Tu bardziej chodzi o miejsce gdzie łowisz, niż o samą przynęte.
Dzięki za odpowiedź i radę kolegę- Zbynio5o..Ja łowiłem około 60-70 metrów od brzegu..rzucałem z mocnych karpiowych wędek i rzucałem z wody tj. wchodziłem w woderach najdalej jak się dało..nadzwyczaj podrasowane przynęty? No tak postanowiłem pokombinować..tak może przekombinowane..efektów w każdym razie nie było.. co do kombinowania i podrasowania przynęt to dodam że używałem jeszcze zanęty składającej się z krwi suszonej pociętych ryb i bułki tartej..która lądowała w klasycznym koszyku zanętowym który spełnił rolę obciążającą zestaw tak jak klasyczny ołów przelotowy. Testuje to rozwiązanie w tym sezonie, póki co efektów brak, nie wiem czy przez tą miksturę czy po prostu dlatego że nie trafiam w odpowiednie miejsca żerowania sandaczy, węgorzy.. próbowałem również na innych zbiornikach łowić powyższą metodą. Na Kozłowej Górze, Chechło Nakło..efektów nocnych zasiadek brak!
Witam Panowie. Jestem początkującym. Czy ktoś orientuje się co słychać na Pławkach, gdyż mam zamiar powędkować na tym zbiorniku. Jakieś porady, spostrzeżenia i jakiej ryby spodziewać się o tej porze roku. Z góry dzięki za pomoc i odpowiedź.
Witom!!! Z piontku na sobota na nocce 3 płocie 30-33 cm. i pora małych leszczy. Wszystkie brania nocom. Ogólnie cisza. Koło nos wyndkorze nic, ale łoni od rana siedzieli niy na nocce.
Oregon, nie zmarzłeś w nocy ? hehe. Z której strony siedziałeś ?
Od strony tzw boiska. A niy boło źle w nocy przygotowany bołch
Za moich czasów koniec marca na betonach od autobany siedziało się na dubla (spławik) lub jak tero słonko grzeje ( grunt) od ratownika duble na piachu po 40 cm , kompostowy i mada prosto z rzeżni, nie płukane (woniały na km) ale to im smakowało i hak max nr 8-10.
Jeszcze w 1995r. jak zacząlem tam jeżdzić to sandacze na filecik z brzegu na wyrzut my łowili. Dubel był taki jak mówisz 40 centów. Ostatniego złowiłem w 2008r. po 10 letniej przerwie na spławik. Co sie z nim stało, ze go już nie ma ? Nie wiem.
w latach 80-tych też tam łapałem ,czasem w dzień +35 stopni 200 ludzi w wodzie się kąpało a ja po kilka karpików 35-45 wyciągałem nie wspomnę o leszczach powyżej 50 cm małe wcale tam mi nie brały no i duże okoniska na wajski ,2-3 wajski na hak nr 4 i na branie nie czekało się dłużej jak 15 minut ,ech co to były za czasy .ale to se ne wrati (chyba)
Dziś o każdej wodzie można tylko miło powspominać, ale co zrobić początek lat dziewięćdziesiątych sprzyjał dla tych co sieciami ciągli co się dało, dziś się to odbijana na populacji, i wędkarzy więcej.
Byłem w niedziele i nic cicho sza
wczoraj od polnocnej strony koło lasu na 4 wedki spławik/grunt - zero bran ... lipa
Witam,
Byłem na Pławniowicach w ten weekend na nocce z soboty na niedzielę od strony Pławniowic. Łowiłem z brzegu, nie daleko takiego dużego parkingu gdzie kończą się betony i zaczyna normalny brzeg.. zestaw na filet z Leszcza i trupka- płoć maczane w oleju rybnym i psikane atraktorem Zander- Winnera)... efekty słabe jak na tyle czasu siedzenia..zero odjazdów sandaczowych zero brań.Kilkukrotnie w nocy zestawy były podciągane i 2 razy przerzucane.. Wcześniej efekty to jeden Leszcz w miarę fajny 45 cm, złowiony przed nastaniem zmroku na robaki białe i ryż..zamieszczam foto.. może ktoś ma jakieś spostrzeżenia co do miejscówek na sandacza na tym zbiorniku? Gdzie najlepiej łowć z brzegu jak daleko rzucac itp? Ewentualnie jakieś sprawdzone przynęty? Z góry dzięki za rady i informacje.
Znam to miejsce. Zazwyczaj ci co łowią na tej miejscówce i znają ją, starają sie umieścić zestawy za głębokim rowem który ciągnie sie ok. 20m od brzegu. Więc pozostaje wywóz lub daleki wyrzut.
Jeżeli chodzi o przynęty to nadzwyczaj podrasowane. Tu bardziej chodzi o miejsce gdzie łowisz, niż o samą przynęte.
Dzięki za odpowiedź i radę kolegę- Zbynio5o..Ja łowiłem około 60-70 metrów od brzegu..rzucałem z mocnych karpiowych wędek i rzucałem z wody tj. wchodziłem w woderach najdalej jak się dało..nadzwyczaj podrasowane przynęty? No tak postanowiłem pokombinować..tak może przekombinowane..efektów w każdym razie nie było.. co do kombinowania i podrasowania przynęt to dodam że używałem jeszcze zanęty składającej się z krwi suszonej pociętych ryb i bułki tartej..która lądowała w klasycznym koszyku zanętowym który spełnił rolę obciążającą zestaw tak jak klasyczny ołów przelotowy. Testuje to rozwiązanie w tym sezonie, póki co efektów brak, nie wiem czy przez tą miksturę czy po prostu dlatego że nie trafiam w odpowiednie miejsca żerowania sandaczy, węgorzy.. próbowałem również na innych zbiornikach łowić powyższą metodą. Na Kozłowej Górze, Chechło Nakło..efektów nocnych zasiadek brak!