Reklama
  • ZanderHunter2011-09-03 20:20:20

    Witam!.Wypowiedzcie się na temat czy podczas połowu mętnookiego waszym zdaniem lepsza jest plecionka? czy żyłka? dotyczy metody spinningowej.

    W moim przypadku powiem tak dopiero od 5 lat do połowu mętnookiego używam plecionki (do której nie byłem w ogóle przekonany),przez wszystkie pozostałe lata była to żyłka,lecz teraz jest plecionka i nie zamienię na nic innego chyba że będę łowił w miesiącach zimowych gdzie rzeka jeszcze nie zamarznie a temperatura będzie poniżej zera.Największą zaletą jest na pewno przenoszenie sygnału o braniu w przypadku sandacza tzw.pstryknięcie oraz znacznie dłuższe rzuty niż w przypadku żyłki a wadą spadanie ryb po zacięciu ale jak się człowiek przyzwyczai to i to opanuje a rybki będą nie spadały tak często podczas holu.

     Niektórzy mogą narzekać na plątanie się plecionki (tzw.kołtuny rozplątujemy pół dnia lub tniemy a to boli bo plecionka kosztuje) Ja mam na to sposób że plecionka praktycznie nigdy mi się nie plącze spróbujcie przed rozpoczęciem łowienia zmoczyć ją wodą z łowiska (ręką zmoczyć szpulę kołowrotka) po prostu gdy jest mokra nie ma tendencji do plątania się przynajmniej w moim przypadku tak jest.

    Pozdrawiam.

  • michol 2011-09-03 20:27:38

    Oczywiście że plecionka jest lepsza do łowienia sandaczy ponieważ nie jest tak bardzo rozciągliwa i zacięcia są dużo pewniejsze.Dobrze wiemy że sandacz ma twardy pysk i trzeba mocno zaciąć i plecionka jest do tego idealna. Trochę się niezgodzę z tymi dalszymi rzutami ale to są moje odczucia. Pozdrawiam i życzę sukcesów w poławianiu sandałów

  • kalwas 2011-09-03 20:50:12

    Niestety nic nowego nie powiem, dorzucę jednak swoje pięć groszy. Jak najbardziej plecionka. Lepiej czuć brania, pewniejsze i mocniejsze zacięcie. Z uwagi na to że można stosować mniejsze średnice linek nie tracąc, a nawet zyskując na wytrzymałości, zyskujemy również posyłając dalej przynętę.Pozdrawiam.

  • JOPEK1971 2011-09-03 21:54:37

    Plecionka,choc znam wędkarzy którzy sobie radzą na żyłkę,są to starsi wędkarze których nie stac na pletkę,łowią grubszymi żyłkami i łowią bardzo fajne ryby,ale my tylko możemy się od nich uczyc,niestety ;-) generalnie polecam plecionkę bo młodśc musi sie wyszumic.

  • Reklama
  • rolo81 2011-09-03 22:14:11

    witam mam zamiar zapolować na sandacza możecie poradzić jaka długość przyponu i jaką grubość żyłki zastosować na przypon pozdrawiam

  • ZanderHunter 2011-09-03 22:28:23

    witam mam zamiar zapolować na sandacza możecie poradzić jaka długość przyponu i jaką grubość żyłki zastosować na przypon pozdrawiam

    Witaj! A w jaki sposób chcesz zapolować na mętnookiego? skoro chcesz zastosować przypon to metoda na grunt? czy na spławik?.


  • michol 2011-09-04 12:07:36

    witam mam zamiar zapolować na sandacza możecie poradzić jaka długość przyponu i jaką grubość żyłki zastosować na przypon pozdrawiam

    - z gruntu stosuje dość długi przypon w okolicy 1 m 
    - na spining stosuje przypon z fluorokarbonu 0.35 i też długości około 80-100 cm

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-04 15:43:12

    witam mam zamiar zapolować na sandacza możecie poradzić jaka długość przyponu i jaką grubość żyłki zastosować na przypon pozdrawiam

    A broń Cie Boże przed stosowaniem przyponu przy połowie metnookiego! Obojętne czy łowisz na spina czy grunt. Aby zmaksymalizować efekty używaj tylko agrafki z krętlikem, nic więcej. Dzięki temu masz DUŻOOO WIĘCEJ brań a i one są agresywniejsze. Jak uczyłem się łowić sandały to właśnie rezygnacja z przyponu była momentem przełomowym, no może poza nauką samej opadówki. Wcześniej raz na ruski rok jakiś pstryk, bez wolframu zacząłem regularnie wyciągać ryby. Sandacz nie przegryzie żyłki czy tym bardziej plećki. A że czasem trafi się szczupakowa ścina to trudno. Nastawiasz się na inną rybę i straty trzeba brać pod uwagę.

  • Reklama
  • szymbor 2011-09-04 17:36:11

    ja zawsze podczas polowania na sandacze stosuję na końcu metrowy odcinek z żyłki, odnotowuję więcej brań a i rybki tak nie spadają ... niby metr ale jednak coś tam amortyzuje :)

    Do zanderowania tylko plecionka .. oczywiście jeśli łowimy na gumy z opadu lub na dropsa
    Do wobków wachadłówek błystek nada się żyłka ... brania na tego typu przynęty są wyczuwalne w łokciu także nie ma mowy o pstrykaniu :P

  • ekoolo 2011-09-04 17:40:09

    Zgadzam się z Tomas81,żadnych przyponów.Szczupak to przyłów.Naszym celem jest sandacz.

  • Tomekoo 2011-09-04 19:23:46

    Ja łowię na warcie z wolframem i nie narzekam na brania...tym bardziej że kilowa młodzież kaczych dziobów by strawiła moje pudełko gdybym łapał bez szczególnie latem:)Choć nie omieszkam spróbować łapac bez tej zimy:)

  • Tomekoo 2011-09-04 19:26:12

    a co do żyłki czy plecionki hmm...ja żylkę stosuję przy połowie wobkami szczególnie kiedy mają 5-7cm nie chce mi się machać na 5m plecionka wolę stanowczo podać dokładniej i dalej przynętę żyłką.A ryby wiszące za skórkę nie rzadko, nie spinają się tak często.

  • Reklama
  • JOPEK1971 2011-09-04 20:06:00

    Zgadzam się z Tomas81,żadnych przyponów.Szczupak to przyłów.Naszym celem jest sandacz.

    A ja się nie zgadzam,nie widzę wielkich różnic w ilości brań a przez niestosowanie przyponów można stracic pięknego szczupaka który nie rzadko gości na zestawie przeznaczonym na sandacza,nie mówiąc już o bezsensownym kaleczeniu ryb które pływają potem z niepotrzebnym ustrojswem w paszczy.

  • michol 2011-09-04 21:14:46

    witam mam zamiar zapolować na sandacza możecie poradzić jaka długość przyponu i jaką grubość żyłki zastosować na przypon pozdrawiam

    A broń Cie Boże przed stosowaniem przyponu przy połowie metnookiego! Obojętne czy łowisz na spina czy grunt. Aby zmaksymalizować efekty używaj tylko agrafki z krętlikem, nic więcej. Dzięki temu masz DUŻOOO WIĘCEJ brań a i one są agresywniejsze. Jak uczyłem się łowić sandały to właśnie rezygnacja z przyponu była momentem przełomowym, no może poza nauką samej opadówki. Wcześniej raz na ruski rok jakiś pstryk, bez wolframu zacząłem regularnie wyciągać ryby. Sandacz nie przegryzie żyłki czy tym bardziej plećki. A że czasem trafi się szczupakowa ścina to trudno. Nastawiasz się na inną rybę i straty trzeba brać pod uwagę.



    No nie zgodzę się z ta teorią. Owszem nie używam przyponów stalowych czy wolframowych. Przypon z grubej żyłki lub z fluorokarbonu pomaga niesamowicie przy połowie sandałów. Dlaczego? Ponieważ sandacz to dużo bardziej ostrożna ryba niż szczupak okoń czy sum , nie pobiera on tak agresywnie przynęty jak wyżej wymienione ryby ponieważ jest bardzo płochliwy oraz ostrożny. Ogromną zaletą fluorokarbonu jest to iż jest on nie widoczny pod wodą co znacznie wpływa na jakoś oraz ilość brań. Ja stosuje plecionki w kołowrotkach 0.16 0.18 i do tego 1m przyponu z fluorokarbonu. Staram się nie używać krętlika+agrafka tylko samej agrafki, krętlik jest zbędny ze względu na to że nie łowię na błystki a krętlik to kolejne ogniwo które może nie wytrzymać podczas silnego zacięcia ryby.
    Pozdrawiam 

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-04 23:10:57

    jaki kolor plecionki polecacie??

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-04 23:19:08

    Jaskrawe, oczojebliwy czerwony lub żółty. Ja używam Momoi w wściekłym czerwonym i na zachmurzone niebo jest wręcz super ale jak jest słoneczko to lepszy jest żółtek. No i wcześniej nie pisałem ale jak sandacz to tylko plecionka. Dlaczego? Wszyscy powyżej wyczerpali temat a mi nie chce się mądrzyć i wyjeżdżać z fizyką kwantową:)))

  • szymbor 2011-09-04 23:45:38

    Oczywiście to co tutaj piszemy to są nasze własne doświadczenia z praktyk ...

    Łowiłem na łowiskach gdzie sandacze nei brały jak się używało stalek ... czemu ? pewnie nie dla tego że są ostrożne ale stalka za bardzo jest sztywna i zmieniała pracę gumy .... efekt był jak się założyło stalkę ale taką co jest miękka jak plecionka wtedy brania były i sandaczom to nie przeszkadzało .... także stalka nie odstrasza ryb a jedynie zagłusza prace przynęty ...

    Ja łapię na gumy i używam agrafek z krętłem i mam dobre wyniki ...

    Ale jak cały czas to powtarzam co woda to inne zwyczaje ... :)

    Dla tego łowię sandacze na dropsa na texasa na caroline ... uderzania przeważnie są takie że czuć je w łokciu ....


    Plus Fluorocarobnu to nie widoczność w wodzie .... ale szczupak sobie z nim poradzi .... wiązałem kiedyś zestawy na fluo i szczupaki przegryzały ... także szkoda zachodu więcej pięniedzy się wydaje ... wole kupić sobie 150 metrów dobrej sztywnej żyłki ....

    Ale sandacz jest tak tajemniczą rybą że nigdy nie wiadomo na co będzie chciał braći na jak prezentowaną przynętę ... dla tego jest to moja ulubiona ryba którą łowię :) następny jest okoń .... coś te pasy jednak  w sobie mają :D

  • Reklama
  • michol 2011-09-05 14:01:01


    Plus Fluorocarobnu to nie widoczność w wodzie .... ale szczupak sobie z nim poradzi .... wiązałem kiedyś zestawy na fluo i szczupaki przegryzały ... także szkoda zachodu więcej pięniedzy się wydaje ... wole kupić sobie 150 metrów dobrej sztywnej żyłki ....




    No właśnie o to mi chodzi jest niewidoczna i to bardzo pomaga przy połowie sandaczy. Nigdzie nie pisałem o tym że jest odporna na zęby szczupaka ponieważ gdy łowię sandacze to nie przejmuję się obcinkami szczupaków które i tak bardzo rzadko się zdarza.

    Pozdrawiam

  • Iras1975 2011-09-10 07:42:12

    Popatrz kolego Michale na fluorocarbon w wodzie podczas słonecznego dnia:) bije po oczach kak lusterko (stosowałem różnych firm) ja robię sam przypony stalowe ok 20-30cm a na końcu kogucik który jets moją przynętą nr1 na sandacze.

  • Iras1975 2011-09-10 07:44:25

    Popatrz kolego Michale na fluorocarbon w wodzie podczas słonecznego dnia:) bije po oczach jak lusterko (stosowałem różnych firm) ja robię sam przypony stalowe ok 20-30cm a na końcu kogucik który jets moją przynętą nr1 na sandacze.

  • Zander51 2011-09-17 05:32:04

    Zdecydowanie plecionka.Po mocnym zacięciu luzuję hamulec niemal do zera. Sandacz potrafi z łatwością wypluć gumę, jeżeli jest płytko zacięty. Szarpie łbem i wypluwa gumę. Przy lużnym hamulcu gumy nie wypluje. Luźny hamulec to określenie umowne, cały czas kontroluję szpulę kciukiem. Jeszcze jedna zaleta plecionki - można "odstrzelić" przynętę z zaczepu. Na żyłce jest to praktycznie niemożliwe.

  • Iras1975 2011-09-17 09:19:58

    Witam!.Wypowiedzcie się na temat czy podczas połowu mętnookiego waszym zdaniem lepsza jest plecionka? czy żyłka? dotyczy metody spinningowej.

    W moim przypadku powiem tak dopiero od 5 lat do połowu mętnookiego używam plecionki (do której nie byłem w ogóle przekonany),przez wszystkie pozostałe lata była to żyłka,lecz teraz jest plecionka i nie zamienię na nic innego chyba że będę łowił w miesiącach zimowych gdzie rzeka jeszcze nie zamarznie a temperatura będzie poniżej zera.Największą zaletą jest na pewno przenoszenie sygnału o braniu w przypadku sandacza tzw.pstryknięcie oraz znacznie dłuższe rzuty niż w przypadku żyłki a wadą spadanie ryb po zacięciu ale jak się człowiek przyzwyczai to i to opanuje a rybki będą nie spadały tak często podczas holu.

     Niektórzy mogą narzekać na plątanie się plecionki (tzw.kołtuny rozplątujemy pół dnia lub tniemy a to boli bo plecionka kosztuje) Ja mam na to sposób że plecionka praktycznie nigdy mi się nie plącze spróbujcie przed rozpoczęciem łowienia zmoczyć ją wodą z łowiska (ręką zmoczyć szpulę kołowrotka) po prostu gdy jest mokra nie ma tendencji do plątania się przynajmniej w moim przypadku tak jest.

    Pozdrawiam.

    Ja łowię plecionką przez cały rok ale stosuję codziennie jeden zabieg;) kupiłem teflon w sprayu i przed każdym wyjściem na ryby odkręcam szpulkę i obficie spryskuję plecionkę a po zakończeniu łowienia wyjmuję kołowrotek z pokrowca żeby woda (trochę zawsze wchłonie) odparowała z plecionki. Co do plątania to dzieje się  tak tylko przy grubych plecionkach i przy małym obiążeniu, zmierzcie sobie np plecionkę która jest opisana jako 0,15mm i będzie w szoku jak producenci nas oszukują!!! Przy każdej średnicy o ok 50% a często więcej, jedyna plecionka która ma średnicę prawie taką jak na opakowaniu to Jaxon New Concept Line.

  • ZanderHunter 2011-09-17 20:34:46

    Zdecydowanie plecionka.Po mocnym zacięciu luzuję hamulec niemal do zera. Sandacz potrafi z łatwością wypluć gumę, jeżeli jest płytko zacięty. Szarpie łbem i wypluwa gumę. Przy lużnym hamulcu gumy nie wypluje. Luźny hamulec to określenie umowne, cały czas kontroluję szpulę kciukiem. Jeszcze jedna zaleta plecionki - można "odstrzelić" przynętę z zaczepu. Na żyłce jest to praktycznie niemożliwe.

        I chyba Mirku przyznam Tobie rację bo w ostatnich dniach miałem 3 takie przypadki że piękny strzał zandera i po krótkim holu spady (musiały być to konkretne rybki bo przy wyjętych 2kg smokach hamulec ani drgnął a podczas tych 3 brań hamulec pięknie grał ale niestety tylko przez chwilę).

    Pozdrawiam serdecznie Andrzej P.

  • Zibi60 2011-09-19 14:05:57

    Jest jeszcze jedna różnica przy stosowaniu żyłki lub plecionki - przekaz brania. Wielką frajdę do dziś (choć coraz rzadziej, bo częściej stosuję plecionkę) mam jak np. po dwukrotnym zakręceniu korbką obserwuję "esik" na żyłce, w miejscu jej wejścia do wody - bajera ! Zacięcie musi nastąpić w ułamku sekundy. Szczególnie przy agresywnym kręceniu efekty są niezapomniane, a adrenalina aż tryska. Po braniu na plecionce, od razu mamy kontakt z rybą i w większości przypadków sama się tnie. Branie sandacza przy połowie na żyłkę można porównać do brania lina na spławik, oczywiście w sensie widowiskowym i dostarczenia emocji.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-19 15:44:06

    Zdecydowanie plecionka.Po mocnym zacięciu luzuję hamulec niemal do zera. Sandacz potrafi z łatwością wypluć gumę, jeżeli jest płytko zacięty. Szarpie łbem i wypluwa gumę. Przy lużnym hamulcu gumy nie wypluje. Luźny hamulec to określenie umowne, cały czas kontroluję szpulę kciukiem. Jeszcze jedna zaleta plecionki - można "odstrzelić" przynętę z zaczepu. Na żyłce jest to praktycznie niemożliwe.

        I chyba Mirku przyznam Tobie rację bo w ostatnich dniach miałem 3 takie przypadki że piękny strzał zandera i po krótkim holu spady (musiały być to konkretne rybki bo przy wyjętych 2kg smokach hamulec ani drgnął a podczas tych 3 brań hamulec pięknie grał ale niestety tylko przez chwilę).

    Pozdrawiam serdecznie Andrzej P.

    Oczywiście że plecionka!

  • pluszowy 2011-11-10 12:44:50

    Łowię sandacze przede wszystkim na często obleganych odcinkach podwrocławskiej Odry, więc tamtejsze ryby miały już czas, by nauczyć się ostrożności, a mimo to wolfram im nie przeszkadza. Stosuję go nie tylko dlatego, że trafiają się szczupaki, ale także po to by nie niszczyć końcowego fragmentu plecionki na ostrych kamieniach zalegających na dnie. Poza tym ktoś wyżej napisał, że obcinki trzeba wkalkulować, bo poluje się na inny gatunek. Nie zgodzę się z tym. Moim zdaniem wszędzie, gdzie jest "szansa" na branie szczupaka trzeba stosować przypon i to nie po to, by te szczupaki za wszelka cenę wyjąć z wody, ale po to, by uchronić je przed być może powolną śmiercią z przynętą w przełyku.
    Niestety przypony wolframowe idą mi jak przysłowiowa woda. Zmieniam je po każdym zaczepie, niemal każdym holu ryby, bo każda taka sytuacja w jakis sposób wpływa na kondycję wolframu - zniekształcając go, a to opóźnia przekaz na kij, a co za tym idzie zacięcie.
    Oczywiście to tylko moje doświadczenia :)

  • ZanderHunter 2011-11-10 12:56:19

    Łowię sandacze przede wszystkim na często obleganych odcinkach podwrocławskiej Odry, więc tamtejsze ryby miały już czas, by nauczyć się ostrożności, a mimo to wolfram im nie przeszkadza. Stosuję go nie tylko dlatego, że trafiają się szczupaki, ale także po to by nie niszczyć końcowego fragmentu plecionki na ostrych kamieniach zalegających na dnie. Poza tym ktoś wyżej napisał, że obcinki trzeba wkalkulować, bo poluje się na inny gatunek. Nie zgodzę się z tym. Moim zdaniem wszędzie, gdzie jest "szansa" na branie szczupaka trzeba stosować przypon i to nie po to, by te szczupaki za wszelka cenę wyjąć z wody, ale po to, by uchronić je przed być może powolną śmiercią z przynętą w przełyku.
    Niestety przypony wolframowe idą mi jak przysłowiowa woda. Zmieniam je po każdym zaczepie, niemal każdym holu ryby, bo każda taka sytuacja w jakis sposób wpływa na kondycję wolframu - zniekształcając go, a to opóźnia przekaz na kij, a co za tym idzie zacięcie.
    Oczywiście to tylko moje doświadczenia :)


    Witaj! Grzegorz w naszej Grupie sandaczomaniaków! zgadzam się z Tobą od jesieni nauczyłem się łapać tylko i wyłącznie z przyponem wolframowym,moim zanderom to nie przeszkadza a szczupaka w mojej wodzie też jest od groma także po co mają pływać z ołowiem i hakiem w środku.

    Ps.Fajna fota.

    Pozdrawiam.


  • halwwa2804 2011-11-10 19:36:41

    LADNY TE ZANDEREK Z ODRY:)



Reklama
Reklama