Witam, O tuż pojawił mi się dość denerwujacy problem i nie do końca wiem czyja to wina - moja technika rzutu czy woblery są wadliwe. Kupilem sobie woblery boleniowe 8cm i 9cm (oba około 10g). Niestety podczas rzutu jednym i drugim plecionka zaczepia się o kotwice, na 10 rzutow moze 3 są udane. Denerwuje to, bo zmaist lowic to odplątowuję plecionke z kotwicy. Dodam, że za duzo woblerami w życiu nie łowiłem ale takie rzeczy z innymi zdarzaly sie sporadycznie. Czy macie może jakieś porady ?
Nie wiem jak dobrany jest zestaw ale technika rzutu jest niewątpliwie ważna. Jeżeli rzucamy na większe odległości a z bolusiami często tak jest zwłaszacza przy sporych rzekach warto kontrolować zejście linki palcem przed wodowaniem przynęty. To wymaga pewnej wprawy ale wszystkiego można się nauczyć o ile się chce -:)
Winna jest technika, wobler powinien w ostatniej fazie lotu wpasć do wody na napiętej lince, jesli wpada na lużnej to zachodzi własnie taaaaaaaki efekt,,,trzeba przy koncu przychamować linkę palcem...
Witam,
O tuż pojawił mi się dość denerwujacy problem i nie do końca wiem czyja to wina - moja technika rzutu czy woblery są wadliwe. Kupilem sobie woblery boleniowe 8cm i 9cm (oba około 10g). Niestety podczas rzutu jednym i drugim plecionka zaczepia się o kotwice, na 10 rzutow moze 3 są udane. Denerwuje to, bo zmaist lowic to odplątowuję plecionke z kotwicy.
Dodam, że za duzo woblerami w życiu nie łowiłem ale takie rzeczy z innymi zdarzaly sie sporadycznie. Czy macie może jakieś porady ?
Będę wdzięczny za wszystkie wskazówki.
Pozdrawiam,
Nie wiem jak dobrany jest zestaw ale technika rzutu jest niewątpliwie ważna. Jeżeli rzucamy na większe odległości a z bolusiami często tak jest zwłaszacza przy sporych rzekach warto kontrolować zejście linki palcem przed wodowaniem przynęty. To wymaga pewnej wprawy ale wszystkiego można się nauczyć o ile się chce -:)
Winna jest technika, wobler powinien w ostatniej fazie lotu wpasć do wody na napiętej lince, jesli wpada na lużnej to zachodzi własnie taaaaaaaki efekt,,,trzeba przy koncu przychamować linkę palcem...
Palec na szpulę i delikatnie hamujesz na koniec lotu woblera. Wobler wpada cicho i na napiętej lince więc się nie plącze