Reklama
  • troc2011-03-07 18:38:34

    Według RAPR wymiar ochronny wzdręgi wynosi do 15 cm. Odbywają się zawody wędkarskie- zawodnik przedstawia komisji sędziowskiej hybrydę płoci i wzdręgi długości załóżmy 13 cm. Nie jest to płoć ani wzdręga- hybryda. Jaka zdaniem koleżeństwa powinna być decyzja komisji sędziowskiej?

  • Sniper64 2011-03-07 19:13:58

    Witaj..Ryszardzie:)
    Moim zdaniem jeżeli jest tak jak napisałeś! Ani Płoć czy Wzdręga...Tylko to jest hybryda czyli niema wymiaru ochronnego,a komisja jednoznacznie to określiła to powinna zaliczyć tą rybę do punktacji! Powinna również przed rozpoczęciem zawodów przy odczytywaniu regulaminu uwzględnić taką możliwość że zostanie złapana taka ryba bo zdarza się to często na tym zbiorniku gdzie odbędą się zawody w ogóle by nie było nie porozumień to warto taki zapis wprowadzić do regulaminu zawodów bez względy czy zostanie złapana taka ryba! Na przyszłość,to pomaga i rozwiązuje później wszystkie nie jasności i nie potrzebne kłótnie na zawodach a co najgorsze posądzanie organizatorów o nie kompetencje!
    Pozdrawiam..:)  

  • daron 2011-03-07 19:57:25

    W regulaminie nie ma takiej ryby jak "hybryda" więc nie posiada wymiaru ochronnego . A o ile mi wiadomo jest to krzyżówka uklei z krąpiem. POZDRAWIAM

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-10 07:45:33

    Witam jeszcze przed powodzią w roku 1997 na odrze w okolicach Tarnawy. Łowiąc na grunt częstym moim łupem padały dziwne hybrydy. Na haku niby wisiał leszcze ale ubarwienie płetw i łuski bardzo przypominało wzdręgę. Płetwy wściekło czerwone. A łuski żółto-zielonkawe w niektórych miejscach. Ale po powodzi na mojej miejscówce zrobiła się wysepka która pozostaje do dzisiaj. A tym dziwnych "ryb" już nigdy więcej nie złowiłem.

  • Reklama
  • Viera90 2011-03-10 23:39:43

    Pewnego dnia będąc na wakacjach, w sierpniu (2010), w woj. Mazowieckim, nad rzeką Orzyc, ja i mój Wujek złowiliśmy dosłownie w 1min odstępach po jednej rybie (35cm i 25cm). Z początku myślałam, że to małe klenie bo taki miały kształt (jak ja to mówię- kluskowate) i czerwone płetwy, ale Wujek zwrócił mi uwagę, że ryby miały czerwone oczy- jak płoć, otwory gębowe były skierowane ku górze- jak u uklei, ich łuska, smak mięsa oraz ilość i wygląd ości - jak u jazia. Wujek był zdziwiony, bo jak później przyznał się, zdarzyło mu się złowić kilka sztuk takich ryb wczesną wiosną, ale miały po 0,5-1kg. Nie sądził, że można je złowić również w lecie.
    Ani mój Wujek, ani ja nie mamy pojęcia co to były za ryby.
    Może Państwo wiedzą?



Reklama
Reklama