Witam! Napiszę dzisiaj jak przyrządzić płoć w zalewie octowej. Na jeden 1l słoik potrzebne będą: - Ok. 10-15 płotek średniej wielkości - 3/4 części wody - 1/4 Części octu - Trochę mąki do panierki - Sól, pieprz Wodę i ocet wymieszać i zagotować potem ostudzić. Płotki przyprawić, oprószyć mąką i usmażyć na patelni na tzw. "frytkę", ostudzić. Włożyć płotki do słoika ogonami do góry i zalać zalewą octową. Zakręcić słoik odstawić na parę dni. Po tym ości staną się miękkie i można będzie jeść płotki w całości z chlebusiem. Niebo w gębie
Przepis na zalewę , który podałeś stanowi dla mnie punkt wyjścia. Ja dodaję jeszcze liść laurowy, czasami jeszcze trochę ziół np. bazylia, oregano, a do podkreślenia aromatu ziele angielskie(ostrożnie, bo moźna przedobrzyć, ale to kwestia smaku)Moźna dowolnie eksperymentować. Pozdrawiam.
Witam!
Napiszę dzisiaj jak przyrządzić płoć w zalewie octowej.
Na jeden 1l słoik potrzebne będą:
- Ok. 10-15 płotek średniej wielkości
- 3/4 części wody
- 1/4 Części octu
- Trochę mąki do panierki
- Sól, pieprz
Wodę i ocet wymieszać i zagotować potem ostudzić. Płotki przyprawić, oprószyć mąką i usmażyć na patelni na tzw. "frytkę", ostudzić. Włożyć płotki do słoika ogonami do góry i zalać zalewą octową. Zakręcić słoik odstawić na parę dni. Po tym ości staną się miękkie i można będzie jeść płotki w całości z chlebusiem.
Niebo w gębie
Przepis na zalewę , który podałeś stanowi dla mnie punkt wyjścia. Ja dodaję jeszcze liść laurowy, czasami jeszcze trochę ziół np. bazylia, oregano, a do podkreślenia aromatu ziele angielskie(ostrożnie, bo moźna przedobrzyć, ale to kwestia smaku)Moźna dowolnie eksperymentować. Pozdrawiam.
Dokładnie ale ja nie lubie ziół więc robię taką prostą zalewę