Reklama
  • jig9g2009-08-03 21:08:03

    Być może powtarzam wątek (nie przejrzałem jeszcze wszystkich). Jeżeli tak, to proszę moderatora o usunięcie. Otóż od pewnego czasu nurtuje mnie pytanie: dlaczego płoć nie ma wymiaru ochronnego, a wzdręga taki posiada. W moich okolicach wzdręgi są powszechnym i mocno "up...liwym" obgryzaczem haczyków. Nie to, że uważam je za chwast, bo takiego terminu nie ma w przypadku ryb naturalnie u nas występujących. Ja sam wypuszczam tę w sumie piękną rybkę do wody, niezależnie od tego, jakiej wielkości by nie miała - nawet te powyżej pół kilograma. Płoć, jeżeli jest dłuższa od mej, rozciągniętej na maksa dłoni i jeśli jest ich około 5 sztuk takiej wielkości (ni mniej, ni więcej - tak, dla dobrego smaku) czasami wezmę. Ale to jest moja filozofia. Wędkujący na żywca mają za to dylemat. Płotkę mogą założyć każdej wielkości, a wzdrążki już nie. I tu jest w zasadzie pies pogrzebany. Może poza Wielkopolską proporcje w występowaniu tych ryb są inne? Nie wiem, czym uzasadniona jest ta różnica. Jak dla mnie, to obie powinny mieć wymiar ochronny. Pozdrawiam.



Reklama
Reklama