W wakacje 2008 łowiłem na stawie we wsi Wiadrowo (niedaleko Żuromina) kiedy nagle skończyły mi się robaki. Zaczołem szukać jakichś w ziemii.Podniosłem kamień i zobaczyłem jakieś czarne glisty.Założyłem jedną na haczyk , zarzuciłem i czekam 45 min. i nic! Potem przyszedł muj wujek i zapytał czemu łowię na pluskwę?
aaa to co innego.Pijawki są chętnie połykane przez naprawdę duże ryby np.leszcze i nie tylko.Musisz trochę pokopac w necie.Na pewno coś na ten temat znajdziesz.Pozdro
Pijawki są rewelacyjną przynętą na sumy i klenie. W moich okolicach koledzy najczęściej stosują tą przynętę ponieważ nie dość że rybką smakuje to rewelacyjnie trzyma się haka. Żadna drobnica pijawki nie obgryzie. Oczywiście opisuje wędkowanie na rzece. Pozdro.
Pijawki nie żyją na lądzie. Prawdopodobnie to coś jest z rodzaju pierścienicowatych- możemy zwyczajowo nazywać "pijawką". Podaję def. za wikipedią: Pijawka rybia (Piscicola geometra) jest pijawką o ciele wąskim, cylindrycznym. Występuje w zbiornikach słodkowodnych, przytwierdzona do roślin wodnych, skąd atakuje ryby, głównie karpiowate. Odżywia się krwią swoich żywicieli, a ponadto przenosi na nich pasożyty krwi. Ciało tej pijawki ma długość od 20 - 60 mm, jest cienkie, wyposażone w dwie przyssawki (przednia - mniejsza), dzięki którym porusza się charakterystycznymi "krokami". Zabarwienie brunatno-zielone, z brunatnymi plamkami pigmentowymi na grzbietowej stronie ciała. Kosmopolityczna, nie występuje tylko w Australii i Polinezji.
W wakacje 2008 łowiłem na stawie we wsi Wiadrowo (niedaleko Żuromina) kiedy nagle skończyły mi się robaki. Zaczołem szukać jakichś w ziemii.Podniosłem kamień i zobaczyłem jakieś czarne glisty.Założyłem jedną na haczyk , zarzuciłem i czekam 45 min. i nic! Potem przyszedł muj wujek i zapytał czemu łowię na pluskwę?
SERDECZNIE PRZEPRASZAM TO BYŁY PIJAWKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
aaa to co innego.Pijawki są chętnie połykane przez naprawdę duże ryby np.leszcze i nie tylko.Musisz trochę pokopac w necie.Na pewno coś na ten temat znajdziesz.Pozdro
Pijawki są rewelacyjną przynętą na sumy i klenie. W moich okolicach koledzy najczęściej stosują tą przynętę ponieważ nie dość że rybką smakuje to rewelacyjnie trzyma się haka. Żadna drobnica pijawki nie obgryzie. Oczywiście opisuje wędkowanie na rzece. Pozdro.
Dzięki
Klenie,klenie i jeszcze raz klenie - rewelacyjna przynęta.
Pijawki nie żyją na lądzie. Prawdopodobnie to coś jest z rodzaju pierścienicowatych- możemy zwyczajowo nazywać "pijawką". Podaję def. za wikipedią: Pijawka rybia (Piscicola geometra) jest pijawką o ciele wąskim, cylindrycznym. Występuje w zbiornikach słodkowodnych, przytwierdzona do roślin wodnych, skąd atakuje ryby, głównie karpiowate. Odżywia się krwią swoich żywicieli, a ponadto przenosi na nich pasożyty krwi. Ciało tej pijawki ma długość od 20 - 60 mm, jest cienkie, wyposażone w dwie przyssawki (przednia - mniejsza), dzięki którym porusza się charakterystycznymi "krokami". Zabarwienie brunatno-zielone, z brunatnymi plamkami pigmentowymi na grzbietowej stronie ciała. Kosmopolityczna, nie występuje tylko w Australii i Polinezji.