Reklama
  • dealer0812011-05-05 07:27:08

    witam koledy ktory z was mial przypadek ktrutkiej nieuwagi i dzieki rybie nasz sprzet plywal w wodzie :) no i jak udalo wam sie ja wyciagnac oraz jaki okaz byl na haczyku? Ja ostatnio mialem takie zdarzenie brak brania kapletna cisza,wiec nie zwalniajac hamulca poszedlem sie odpryskac,spore bylo zdziwienie gdy wrocilem spod drzewka:)

  • damian666 2011-05-05 08:18:15

    witam ja osobiscie nie mialem takiego przypadku ale bylem swiadkiem jak koledze wciaglo 2 razy w ciagu 1godz lowilismy na komercyjnym z pomostu a kolowrotki nie mialy wolnego biegu i z zamknietymi kablonkami lezaly sobie a my gadalismy. nawet nie widzielismy brana wedlka zesliznela sie do wody szybko ja zachaczyl podbirakiem o kolowrotek i wyciagna ryby nie bylo na haku lecz ta akcja nic go nie nauczyla bo 2 razem znowu przez nie uwage wedke wciaglo i ta juz poplynela na srodek lowiska i zaczelo sie polowanie na kijaszka na zmiane zarzucalismy pozostale zestawy zeby zachaczyc o ta w wodzie ale sie zeslizgiwaly nawet z kotwiczka i olowiem mimo to po kawaleczku wedke udalo sie sciagnac do pomostu rybki tez nie bylo.

  • wojtas1974 2011-05-05 15:37:21

    Ja miałem podobny przypadek , również poszedłem w krzaczki siku jakieś 10m od stojaka i tylko rozpiołem rozporek a słysze jakiś pisk i od razu udeżenie. Wędka wystrzeliła jak z procy i zaczepiła się o sygnalizator to było to udeżenie a pisk to po prostu zadziałał sygnalizator brań.Wystartowałem do wędki jak opażony zaciołem ale nic na haku nie było bo się wyprostował  :(   więc nie wiem co to mogło być , ale mam teorię : na haku była kuku więc jakiś leszczyk lub płoć mogła się do tego dobierać i w tym momencie zaatakował ją szczupak i dlatego było tak gwałtowne odejście wędki no i ten sprostowany hak. Tak tylko gdybam bo karp raczej nie pobiera przynęty jak furiat :)

  • djlucky 2011-05-05 16:38:30

      Ja tak miałem 3 maja tego roku stałem przy feederku i odwróciłem się do sąsiada obok aż tu nagle usłyszałem trzask wędkę zerwało z podpórek a szczytówka kąt 90 stopni. na szczęście zdążyłem złapać.niestety przypon urwany w połowie, albo odgryziony        

  • Reklama
  • JacekLbn 2011-05-07 11:10:41

    Witam.
    Ja miałem podobną sytuacje a siedziałem obok wędek. Wędka popłynęła ale złapałem ją 2 wędką:) Karp miał 1,5kg :) śmiech ale prawdziwe:)

  • barrakuda81 2011-05-07 11:28:20

    Karp...Nie raz to widziałem.Dlatego ludzkość kołowrotki z wolnym biegiem wymyśliła-radzę używać jeśli nie chcesz tracić sprzętu:)

  • JacekLbn 2011-05-07 11:30:59

    Kolego są 2 szkoły jeden woli z wolnym drugi bez:) kwestia przyzwyczajenia:) Ja mam tak i tak :) bardziej wolę bez wolnego:) przyzwyczaiłem się do tego i jest mi wygodnie:)

  • waldek94 2011-05-07 11:31:26

    Jak byłem mały to kiedyś z tatą na Wisłę pojechałem i mieliśmy takie potężne branie,że wędka już wpadała do wody,ale udało się zaciąć,no i brzana 85 cm ;)

  • Reklama
  • kwasek123 2011-05-07 21:09:30

    ja miałem podobna sytuacja rzucałem spiningiem aż zaczepiłem o żyłkę tamtej drugiej wędki i przyciągałem do brzegu

  • winiarpl1 2011-05-07 22:11:28

    Zobacz sobie to: http://www.youtube.com/watch?v=LUiPikuxuXg

  • poszukiwaczsandacza 2011-05-07 23:59:54

    Ja miałem podobny przypadek , również poszedłem w krzaczki siku jakieś 10m od stojaka i tylko rozpiołem rozporek a słysze jakiś pisk i od razu udeżenie. Wędka wystrzeliła jak z procy i zaczepiła się o sygnalizator to było to udeżenie a pisk to po prostu zadziałał sygnalizator brań.Wystartowałem do wędki jak opażony zaciołem ale nic na haku nie było bo się wyprostował  :(   więc nie wiem co to mogło być , ale mam teorię : na haku była kuku więc jakiś leszczyk lub płoć mogła się do tego dobierać i w tym momencie zaatakował ją szczupak i dlatego było tak gwałtowne odejście wędki no i ten sprostowany hak. Tak tylko gdybam bo karp raczej nie pobiera przynęty jak furiat :)

    nie wydaje mi się żeby płoć czy leszcza zaatakował szczupak bo to bez sensu, nawet jeśli to by nie zaczepił się pewnie za haczyk, tzn tak mi się wydaje. U mnie na zalewie haczyki prostowały sumy, pewnie jakieś duże, a stwierdziłem to na podstawie tego,że drugiej nocy podchodziły same małe, a noc wcześniej kolega dziadka miał 3 brania i za każdym haczyk był prosty, łapaliśmy na śmierducha ;PP

  • roman76 2011-05-08 11:01:40

    w zeszłym roku siedzimy sobie z kolegą na pomoście (zaczęliśmy od nocki)i nad ranem kolega mówi że jedzie do sklepu po jakieś jedzonko to mu mówię żeby mi kupił piwko i idę do auta po kasę przychodzę patrzę a wędka w wodzie zaczepiła się kołowrotkiem o deskę od pomostu i dlatego nie odpłynęła na haczyku wisiał okoń 43cm

  • Reklama
  • Terrible 2011-05-08 20:19:58

    Miałem podobny przypadek. Siedzieliśmy z kolegą nad wodą, kolega batem płotki tłukł a ja na feederka na robaczki. Zaczynąło coś brać, kolega mówi patrz sie na wędke, olałem go no i wyszło jak wyszło. Po kilku minutach coś strzeliło patrze a tu wędka wpada do wody, zatrzymała się na podpórce za kołowrotek. Podbiegam szybko, zacięcie i po chwili holu zestaw wyskoczył z wody jak by go ktoś wyrzucił. 

  • Banisher10 2011-05-08 21:45:19

    Ktos pisał że karp 1,5 kg w tym roku dokładnie w sobotę 7.05 karp mojemu bratu wyrwał feedera z podpórek dosłownie połowa była w wodzie lewo co go złapał a na końcu zestawu 0,5 kg karp,nie wiarygodne ale prawdziwe ;D Też na tej wyprawie poszedłem się odlać a nagle słyszę wolny bieg szaleje ze masakra ,gdyby nie on to bym miał już po wędce,podbiegam przycinam i nic,wypiął się ; ;D

  • hot fish 2011-05-08 21:54:15

    Ja w zeszłym roku miałem taką przygodę na komercyjnym łowisku. Wciągnęło wędkę do wody i popłynęło na drugi koniec zbiornika. Od gospodarza pożyczyłem łódkę z jednym wiosłem i rzez 45 min. ganiałem po zbiorniku. Szczęśliwie ją dogoniłem, a na haku był karp 4.20 kg.



Reklama
Reklama