Reklama
  • hanna2012-03-11 10:13:28

    A co myślicie o takiej formie wypoczynku? Pływałam i chyba nie ma łódki bardziej komfortowej do wędkowania, otwieramy okno i juz :)

  • Banita 2012-03-11 09:57:17

    Bardzo fajny domek nie musisz kupować działki nad wodą i masz możliwość bezproblemowego zmiany miejsca. Tańsza wersja takiego wypoczynku na wodzie to np. pływający namiot:

    http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=21739

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-11 10:39:20

    Uważam ,to rozwiązanie za fatalne. To moda z Zachodu (USA ) , która wprowadza nad wodę tylko chaos i zakłócenie spokoju zwierząt zamieszkujących obszar jeziora jak i tereny przyległe .Jeżeli ktoś zmaga się z brakiem wyobraźni w tym zakresie to wystarczy zastanowić się tylko ... co , byłoby gdyby intensywność mód ( snobizm ) wywołała nagle chęć posiadania takiego domku - u sporej liczby wędkujących ?

  • Banita 2012-03-11 11:09:56

    Janusz czy sugerujesz, że lepsze jest podzielenie brzegów jezior i zabudowanie ich willami i skromniejszymi domkami i zrobienie wzdłuż brzegów jezior i rzek prywatnych terenów rekreacyjnych.  Pływacy domek morze kosztować mniej od chatki nad jeziorem, ale i tak mało jest osób, które zdecydują się na taki sposób spędzania wolnego czasu nad wodą. Praktyczniejsza i bardziej mobilna będzie łódka z kabiną, którą po weekendzie zabierzesz na przyczepie z sobą i ni będziesz musiał się bać, że w domku zamieszka nieproszony gość.

     http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=20142

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2012-03-11 11:28:06

    Janusz czy sugerujesz, że lepsze jest podzielenie brzegów jezior i zabudowanie ich willami i skromniejszymi domkami i zrobienie wzdłuż brzegów jezior i rzek prywatnych terenów rekreacyjnych.  Pływacy domek morze kosztować mniej od chatki nad jeziorem, ale i tak mało jest osób, które zdecydują się na taki sposób spędzania wolnego czasu nad wodą. Praktyczniejsza i bardziej mobilna będzie łódka z kabiną, którą po weekendzie zabierzesz na przyczepie z sobą i ni będziesz musiał się bać, że w domku zamieszka nieproszony gość.

      http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=20142


    Zgadzam się z tym. I podejrzewam że nie jest to ekonomiczne, gdyż mimo że ma dobrą pływalność to nie jest to kształt opływowy. Stawia w odzie duże opory tak więc przy próbie zmienienia miejsca zakotwiczenia na drugim brzegu akwenu na silniku. Spaliło by to dużo paliwa. A za cumowanie i tak muszą płacić, jak za jacht dużych gabarytów. Transport lądowy też jest kłopotliwszy od przewozu jachtów.
    Lepszym rozwiązaniem jest coś takiego jak, tych 2 kobiet na focie. Katamaran/tratwa, zastosowanie jako pomost, taras widokowy, nocleg pod namiotem.

  • Artur z Ketrzyna 2012-03-11 11:40:12

    Uważam ,to rozwiązanie za fatalne. To moda z Zachodu (USA ) , która wprowadza nad wodę tylko chaos i zakłócenie spokoju zwierząt zamieszkujących obszar jeziora jak i tereny przyległe .Jeżeli ktoś zmaga się z brakiem wyobraźni w tym zakresie to wystarczy zastanowić się tylko ... co , byłoby gdyby intensywność mód ( snobizm ) wywołała nagle chęć posiadania takiego domku - u sporej liczby wędkujących ?

    Mylisz się kolego, bo ten trend wywodzi się z europy (wersja nowoczesna). A zapoczątkowały to ludy Amazonki, plemiona koczownicze. Żyli i koczowali na amazonce.
    Fotos, przedstawia połączenie parowca z barką mieszkalną.

  • Artur z Ketrzyna 2012-03-11 11:53:07

    Starożytni Egipcjanie też mieli takie, pływające łodzie z trzciny, a na nich z trzcin namioty. W Azji, a dokładniej w Chinach też by się znalazło przykłady.
    Na foto, przedstawiam wersję nowocześniejszą. Protoplastę jachtów mieszkalnych, połączenie barki z domkiem.
    Szczerze, chciał bym mieć coś takiego. Całe urlopy bym na tym spędzał. I myślę żeby nasz rząd zamiast zajmować się bzdurnymi sprawami, i zainwestował w turystykę wodną. Dokończył budowę kanału mazurskiego i połączył go z morzem jak planowali Niemcy. Jak też inne kanały itp., to Polska naprawdę sporo by na tym zyskała, tyle nowych miejsc pracy, tyle gotówki zostawionej przez turystów z innych kraji...

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-11 12:50:19

    Starożytni Egipcjanie też mieli takie, pływające łodzie z trzciny, a na nich z trzcin namioty. W Azji, a dokładniej w Chinach też by się znalazło przykłady.
    Na foto, przedstawiam wersję nowocześniejszą. Protoplastę jachtów mieszkalnych, połączenie barki z domkiem.
    Szczerze, chciał bym mieć coś takiego. Całe urlopy bym na tym spędzał. I myślę żeby nasz rząd zamiast zajmować się bzdurnymi sprawami, i zainwestował w turystykę wodną. Dokończył budowę kanału mazurskiego i połączył go z morzem jak planowali Niemcy. Jak też inne kanały itp., to Polska naprawdę sporo by na tym zyskała, tyle nowych miejsc pracy, tyle gotówki zostawionej przez turystów z innych kraji...

    Mylisz się raczej kolego ty. Amazonka to rzeka Ameryki Południowej. Nie wiem dlaczego z Europy od razu robisz przesiadkę do Ameryki Południowej pisząc : "(...)Mylisz się kolego, bo ten trend wywodzi się z europy (wersja nowoczesna). A zapoczątkowały to ludy Amazonki, plemiona koczownicze. Żyli i koczowali na amazonce " Czyżbyś tym cytatem sugerował ,że Amazonka płynie przez Europę ? Nawet prakontynenty przed epoką miocenu -  nie dawały takiej możliwości. Inna rzecz , że wyraźnie podkreśliłem, że to moda (!!!) z innych krajów min z USA , gdzie ludzie nie wiedzą już co zrobić ze sobą i swoim zblazowaniem tak więc wymyślają nowe sporty wodne i odkurzają stare pomysły , których efektem jest chaos i zakłócanie ciszy w środowisku zwierząt wodnych i nadwodnych. Domki nad wodą i na wodzie - można bardzo często zobaczyć w filmach amerykańskich ( USA ). Nasi zblazowani miłośnicy przejmują nowe mody napływające do kraju. Nie napisałem NIC o pochodzeniu , historii , genezie domków na wodzie. Gdybym rozwinął temat - nie sposób byłoby przecież  nie wspomnieć na przykład o "Luksusowych Domach Nad Wodą " - czyli  Au Bord De Luxe Czy mówi tobie coś ta nazwa ? A spolszczenie jej czyli "Burdel " ? .Domki ,ale nie tylko bo i całe wsie rybackie spotykane są na przykład w Kambodży , w kraju - który jest chyba jednym z ostatnich rajów  przyrody na tym padole łez.  Jezioro Tonle Sap ( jedna z najzasobniejszych w ryby wód świata )  - jeśli coś mówi ci ta nazwa : to zbiornik wodny - gdzie istnieją takie właśnie wioski rybackie. Domki na wodzie - komercyjne lub rekreacyjne można spotkać u przedstawicieli różnych krajów.

  • Reklama
  • hanna 2012-03-11 14:15:13

     Pływałam tym domkiem i zaraz wytłumacze jak to wygląda.

    Po pierwsze domek nie stawia dużych  oporów, kto sie troche zna na nautyce to wie. Zanurzenie jest bardzo małe bo tylko ok 20 cm. Domek na rzece pod prąd płynie nieraz o wiele szybciej niż jachty o podobnych gabarytach i uwaga!!! przy silniczku 15km na PÓŁ GAZU! Oczywiscie mówimy o silniku prawie nowych a nie o starych trupkach. A dla przeciwników pływania silnikami dodam, że silniczek nowy czterosów oczywiście( bo dwusuwy w europie są już powoli wycofywane) chodzi cichutko, nie dymi, nikomu nie przeszkadza i pali minimalne ilości paliwa. Prosze sprawdzić w parametrach takich silników.

    A do Pana który uważa to za fatalny pomysł dodam, że taka forma wypoczynku rozwija się w wielkim tempie i jest nie unikniona. Poza tym takiego domku nie kupi żaden buc bo po pierwsze nie bedzie go na niego stać a po drugie to jest coś dla pasjonatów i wodniaków.Myśle, że jest to pomysł dla ludzi normalnych, którzy nikomu strasznych szkód nie zrobią a wręcz przeciwnie mogą tylko pomóc. Poza tym jeziora i rzeki są dla wszystkich nie są zarezerwowane tylko dla wedkarzy. Idzie nowa era i łódzi różnych bedzie coraz więcej. Turystyka danego regionu nie rozwinie się tylko dzięki wędkarzom ale już dzięki motowodniakom tak. Widać to na przykładzie powstających licznych nowych przystaniach.

     

    A dla zainteresowanych podaje link jak to płynie na rzece.Nie dużo widać ale troche można zobaczyc.

    http://www.youtube.com/watch?v=WGQh65WfklU

  • egzekutor 2012-03-11 14:49:26

    Bardzo fajny domek nie musisz kupować działki nad wodą i masz możliwość bezproblemowego zmiany miejsca. Tańsza wersja takiego wypoczynku na wodzie to np. pływający namiot:

    http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=21739



    jest coś takiego jak podatek cieniowy- jezeli masz np. mieszkanie na barce płacisz za cień który jest pod twoja łajba

  • Banita 2012-03-11 19:20:53

    Jeśli chodzi o podatek od pływających domów lub mieszkań na barkach nie znam przepisów, ale jak traktować taki domek, czy jako rodzaj łódki a może, jako pływający pomost i czy powinien być zarejestrowany?

    http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=20156

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-13 01:09:57

    Uważam ,to rozwiązanie za fatalne. To moda z Zachodu (USA ) , która wprowadza nad wodę tylko chaos i zakłócenie spokoju zwierząt zamieszkujących obszar jeziora jak i tereny przyległe .Jeżeli ktoś zmaga się z brakiem wyobraźni w tym zakresie to wystarczy zastanowić się tylko ... co , byłoby gdyby intensywność mód ( snobizm ) wywołała nagle chęć posiadania takiego domku - u sporej liczby wędkujących ?

    Mylisz się kolego, bo ten trend wywodzi się z europy (wersja nowoczesna). A zapoczątkowały to ludy Amazonki, plemiona koczownicze. Żyli i koczowali na amazonce.
    Fotos, przedstawia połączenie parowca z barką mieszkalną.

    Ciekawe kolego to co piszesz. Mowa o Europie i od razu przeskok na tereny dorzecza i śródrzecza Amazonki (Ameryka Południowa ).... Amazonka to rzeka Ameryki Południowej jakbyś chciał wiedzieć. Sam nie napisałem nic na temat genezy domków na wodzie. Musiałbym wspomnieć o wsiach rybackich w Kambodży  ( np na jeziorze Tonle Sap ), o domkach nad wodą na Węgrzech o Luksusowych Domach Nad Wodą " ( Au Bord De Luxe czyli po polsku "Burdel " ) , o motywach w literaturze . Popularność domków na wodzie - widać bardzo wyraźnie w filmach produkcji USA . U nas ta moda to wynik snobizmu i przejmowania motywów zachodniego stylu życia . Ludzie nie mają już co ze sobą robić - dlatego jeziora obarczone są i zapchane różnobarwną sitwą - całymi dniami przewalającą się całą szerokością wody . Rodzi to sprzeciw miłośników przyrody - bo nie każdy przecież potrafi uszanować środowisko - często  ten rodzaj rozrywki kultywowany jest przez zwykłych urlopowiczów - brudasów , zostawiających górę śmieci , plamy po oleju i hałas zakłócający harmonię w środowisku zwierząt wodnych i nadwodnych ( w tym min : ptactwa i ryb  ). Zamiłowanie do wznoszenia domków na wodzie , tworzenia mini -portów , doków dla jachtów itp  - ogólnie rzecz biorąc "cały ten zgiełk " - tak powszechny np :  na przereklamowanych Mazurach to  w istocie zjawiska trudne do pogodzenia z hobby jakim jest wędkarstwo.

  • Reklama
  • karpik89 2012-03-13 05:41:18

    Jak dla mnie.....KICHA! 

    Nie ma to jak łowienie z brzegu ;) a nie jakieś pływające domy....to jakaś profanacja...

  • Artur z Ketrzyna 2012-03-18 10:25:11

    Jak dla mnie.....KICHA! 

    Nie ma to jak łowienie z brzegu ;) a nie jakieś pływające domy....to jakaś profanacja...


    Zastanów się kolego czym jest jacht. Łódka z kabimą mieszkalną i żaglem. Czym są promy i inne jednostki pasażerskie, i co to jest profanacja.
    Każdy ma inne, poczucie estetyki....

  • Banita 2012-03-20 18:29:09

    Taki domek to za 26500 zł to dość pokaźna sumka za 12 m powierzchni.

    Dzwonił dziś do mnie znajomy znajomego, który szuka pływaków do platformy pod domek a konkretnie przyczepę kempingową (około 3000 – 5000 zł) znajomy ten wymyślił mobilny pływający domek. Tak zaprojektował platformę, żeby po złożeniu można ja było wozić w przyczepie i na przyczepie. Po przyjeździe nad wodę montuje platformę i wjeżdża na nią przyczepom.

    Inny z moich znajomych myślał o składanej platformie razem ze składanym domkiem do przewożenia na przyczepce towarowej.

    Jeśli chodzi o przyczepy kempingowe na platformach pływających widziałem ich kilka mam nawet gdzieś zdjęcia jak znajdę to wstawię na forum.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-20 19:07:07

    Jak dla mnie.....KICHA! 

    Nie ma to jak łowienie z brzegu ;) a nie jakieś pływające domy....to jakaś profanacja...


    Zastanów się kolego czym jest jacht. Łódka z kabimą mieszkalną i żaglem. Czym są promy i inne jednostki pasażerskie, i co to jest profanacja.
    Każdy ma inne, poczucie estetyki....


    Facet ma świętą rację : to profanacja przyrody. Ludzie mają swoje domostwa i niech się ich trzymają . Wody z kolei to środowisko innych stworzeń niż człowiek. Człowiek nad wodą , na wodzie i pod wodą - jest tylko gościem , dlatego nie ma co się zbytnio tam panoszyć. A gdy się dzieje inaczej i człowiek zaczyna traktować jeziora , lub szerzej : wody niczym wesołe miasteczko z Disneylandu - to wtedy  nazywa się to profanacją. Każda menda , chce mieć kawałek wody na własność i nie liczy się dla niego spokój , harmonia życia mieszkańców danego środowiska - najważniejsze ,żeby on zaspokoił swoje zachcianki - tak jak robi się to w bawialni czy burdelu i nic poza tym. Ile jezior bezcennych , lobeliowych  takich jak Nafta czy Chlewo - zniszczyło daczowiska prominentów i promocja rekreacji wodno -sportowej ? Jeżeli nie jesteś zorientowany , to nie krytykuj kogoś za użycie mocnych , dosadnych słów określających jednak prawidłowo wszelkiego rodzaju wandalizmy kryjące się pod fasadą ludzkiej rozrywki. Jezioro to przecież nie wybieg dla zgorączkowanych szympansów , tam żyją inne stworzenia żywe . A człowiek  urządza sobie tam bawialnię i tępo się śmieje nad cyrkiem , który tworzy na rdzeniu środowiska życia zwierząt wodnych i nadwodnych.

  • MASTINO 2012-03-20 19:28:39

    No, trzeba też powybijać turystów na kempingach w namiotach i przyczepach czy domkach, bo zakłócają ład w przyrodzie, płoszą sarenki, ptaszki, robaczki i ugniatają trawę na łąkach......... Miasta ogrodzić murami i nawet kroku za te mury! Winszuję podejścia do form ludzkiego wypoczynku. 

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-20 19:41:04

    No, trzeba też powybijać turystów na kempingach w namiotach i przyczepach czy domkach, bo zakłócają ład w przyrodzie, płoszą sarenki, ptaszki, robaczki i ugniatają trawę na łąkach......... Miasta ogrodzić murami i nawet kroku za te mury! Winszuję podejścia do form ludzkiego wypoczynku. 
                                                                                                                                 Dobrze pomyślany ludzki wypoczynek na łonie natury nie wymaga domków na wodzie czy daczowisk. Kto ci powiedział ,że relaks w kontakcie z przyrodą możliwy jest dopiero wówczas , gdy rozbijesz na wodzie wioskę dla urlopowiczów -brudasów ?  Nawet krótki pobyt nad wodą lub na łące ,ale z refleksją i chęcią prawdziwego ukojenia a nie z zamiarem popijawy - jest więcej wart niż ten cały cyrk a raczej moda na niego , jaka napływa do zblazowanych miłośników tej formy rozrywki mieszkających w Polsce.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-20 20:12:13

    U mnie w okolicy też jest coś podobnego :) Ciekawe jak ma tam w środku urządzone :) Pewnie spora wilgoć na ścianach ;)

  • Banita 2012-03-20 20:28:31

    Widzę, że trafił się nam szalony ekolog.

    http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=20152

  • jarekk 2012-03-20 21:55:23

    Mam nadzieję, że nie wywołam wilka z lasu jak wspomnę, że taki domek musi być zarejstrowany :) ..a Marcellina nie jest !

  • Roxola 2012-03-20 22:52:13

    Jarek dobrze, że to szeptem napisałeś, jest szansa że tego nie usłyszy.
    ;)

  • greyhunter 2012-03-21 10:00:27

    Według mnie pomysł dobry choć domek nieładnie wykończony.

    To nie jest jakiś rozwój technologii, nie jakaś prekursoryka a powrót do zapomnianego niemal stylu życia (chociażby tylko przez krótki czas). Barki mieszkalne do tej pory istnieją a ludzie w Naszym kraju nadal na nich mieszkają. To sposób życia, pewnego rodzaju wolność wiążąca się z plusami ale i wyrzeczeniami...  I wcale nie dziwi mnie że ktoś w ten sposób ma ochotę spędzić wakacje. Ja gdy mam ochotę pakuje plecak, zabieram namiot i KOCZUJĘ nad wodą, ktoś inny łazi po górach, a jeszcze inny wybiera tydzień "survivalu" w głębokich lasach...

    A jeżeli ktoś twierdzi że człowiek(już na poziomie behawiorystyki gatunkowej) ma jedno, określone, środowisko bytowania to albo celowo wprowadza Nas w błąd albo sam siebie okłamuję. A domostwa których musi się sztywno trzymać, to także bajka ekologiczna która z koczowniczego trybu życia sprowadza nas do osiadłości i degradacji danego biotopu.

    W każdym działaniu chodzi o koegzystencję, wspólne życie bez wyniszczania siebie nawzajem...

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-21 13:43:50

    Według mnie pomysł dobry choć domek nieładnie wykończony.

    To nie jest jakiś rozwój technologii, nie jakaś prekursoryka a powrót do zapomnianego niemal stylu życia (chociażby tylko przez krótki czas). Barki mieszkalne do tej pory istnieją a ludzie w Naszym kraju nadal na nich mieszkają. To sposób życia, pewnego rodzaju wolność wiążąca się z plusami ale i wyrzeczeniami...  I wcale nie dziwi mnie że ktoś w ten sposób ma ochotę spędzić wakacje. Ja gdy mam ochotę pakuje plecak, zabieram namiot i KOCZUJĘ nad wodą, ktoś inny łazi po górach, a jeszcze inny wybiera tydzień "survivalu" w głębokich lasach...

    A jeżeli ktoś twierdzi że człowiek(już na poziomie behawiorystyki gatunkowej) ma jedno, określone, środowisko bytowania to albo celowo wprowadza Nas w błąd albo sam siebie okłamuję. A domostwa których musi się sztywno trzymać, to także bajka ekologiczna która z koczowniczego trybu życia sprowadza nas do osiadłości i degradacji danego biotopu.

    W każdym działaniu chodzi o koegzystencję, wspólne życie bez wyniszczania siebie nawzajem...

    Doskonale wiadomo ,że mowa tutaj o rozrywce polegającej na bytowaniu w domkach na wodzie . Kolejne szaleństwo urlopowe a nie jakiś tam behawioralny atawizm - jak to próbujesz sugerować. Podobnie jest w przypadku samochodu i konia - człowiek nie potrzebuje już w większości przypadków tego zwierzęcia do transportu osobowego  - bo indukował formę  konia  - w wynalazek mechaniczny czyli samochód . Człowiek nie mieszka centralnie -  na wodzie już od bardzo dawna ( tak jakby kiedykolwiek tutaj  mieszkał ) a mimo to wciela ten pomysł dla rozrywki , gdy inne formy rozrywki i zabawy na wodzie -  już nie dają tyle entuzjazmu , już się znudziły. Ta transgresja od istniejących rzecz jasna historycznych obyczajów okresowego -  mieszkania na wodzie - niewiele ma wspólnego z chęcią do powrotu do korzeni. Jest to po prostu nowa - stara moda , która na tle dotychczasowych rozrywek emanuje świeżością i atrakcyjnością . Chęć na posiadanie zaś takiego wynalazku - to zapał krótkotrwały : ktoś kto ma pieniądze bowiem a niezbyt za to szczęśliwe życie : ciągle będzie szukał stymulacji w nowostkach i snobistycznych modach . Piszesz rzeczy niezgodne z realiami - od innych wymagając natomiast nieskazitelnego obiektywizmu ... Jednocześnie też - wielkich rzeczy tutaj nie odkrywasz : jakby ktoś nie wiedział o wsiach rybackich W Azji (Kambodża ), altanach niby-domach  nad wodą na Węgrzech , burdelach we Francji na wodzie , Wenecji - gdzie z oczywistych względów - ludzie na co dzień obcują z obecnością całego systemu wodnego transportu , szałasach na rzekach w starożytności , barkach , kajutach rybackich w Irlandii  itd itd. Myślisz ,że dokonałeś heurezy jakiejś prawdy .... Nic bardziej błędnego.

  • Reklama
  • Banita 2012-03-21 19:35:20

    Domek to ma być domek a nie jakieś pływające dziwolągi, ma swoją zaletę stawiam go na jeziorze w dogodnym miejscu i stoi tam np. przez cały sezon, nie muszę mieć działki, nie cumuję go w porcie, co najwyżej uzgadniam miejsce postoju z właścicielem brzegu. Do pływania i łowienia rybek mam łódkę a domek traktuję, jako domek kempingowy. Ale jeśli ma to pływać po całym jeziorze i dalej po rzekach i kanałach to powinien to być HOUSEBOAT mała barka mieszkalna z własnym napędem np. Calipso 23, lub coś innego.

  • Artur z Ketrzyna 2012-03-21 20:50:24

    No, trzeba też powybijać turystów na kempingach w namiotach i przyczepach czy domkach, bo zakłócają ład w przyrodzie, płoszą sarenki, ptaszki, robaczki i ugniatają trawę na łąkach......... Miasta ogrodzić murami i nawet kroku za te mury! Winszuję podejścia do form ludzkiego wypoczynku. 
                                                                                                                                 Dobrze pomyślany ludzki wypoczynek na łonie natury nie wymaga domków na wodzie czy daczowisk. Kto ci powiedział ,że relaks w kontakcie z przyrodą możliwy jest dopiero wówczas , gdy rozbijesz na wodzie wioskę dla urlopowiczów -brudasów ?  Nawet krótki pobyt nad wodą lub na łące ,ale z refleksją i chęcią prawdziwego ukojenia a nie z zamiarem popijawy - jest więcej wart niż ten cały cyrk a raczej moda na niego , jaka napływa do zblazowanych miłośników tej formy rozrywki mieszkających w Polsce.

    Koleś, troszkę się zapędziłeś. Oczerniasz tych co nocują na wodzie, że to pijaki i brudasy. Tyle że ja po takich osobach nie widziałem śmieci. A właśnie ci jak to mówisz namiotowi bawi dupy dużo po sobie syfu zostawiają, bo nie mają jak go zabrać, chleją na umur bo z blokowisk się wyrwali, chałasują tak że zwierzyna ma kilka kilometrów spitalają (na lądzie i w wodzie).
    Człowiek mieszkający na jachcie, czy takim domku ma ład i porządek.  I musi go tam utrzymać bo nikt po nim nie posprząta i ruszyć się nie będzie mógł.
     Ten namiot zwinie, syf po sobie zostawi. bo w bagażniku jest namiot i skrzynka po piwie, grill i kilka bibelotów. Na resztę miejsca zabrakło..., no i leśniczy przyjedzie to posprząta.

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-21 22:17:31

    Mój dobry znajomy takie cudo posiada. Sam zbudował i będzie dalej następne produkować na sprzedaż. Postaram się skołować kilka fotek to wstawię.
    PS Ludziska nie przejmujcie się jakimś nawiedzonym człeczkiem ziejącym nienawiścią na własny gatunek.

  • greyhunter 2012-03-22 00:17:52

    No i widzisz kolego źle mnie odebrałeś... Nie sieję tu niczego i nie mam zamiaru siać (ataizm behawioralny)...

    Bo widzisz, mam potrzebę, niczym nie uzasadnioną chęć (niewytłumaczalną genealogicznie), poczuć ZEW... Oderwać się od zurbanizowanej rzeczywistości, pobyć sam na sam, poczuć to "coś".... I skąd wiesz że takich ludzi jak JA, nie jest więcej... Ludzi którym, od młodzienczych lat tkwi w głowach obraz "sielankowej" wsi, życia pełnego wolności, bytu pełnego szczęśliwych coć strudzonych rąk.. 

    Nie, jako oznaka przepychu (każdy ma cele i środki), tylko i wyłącznie by poczuć to "coś". Swoistą więź której nikt w tym czasie mi nie odbierze,nikt mnie jej nie pozbawi,  nikt nie będzie zakłucał, nikt nie będzię sprowadzał do "przechwalania się"....  

    A pomysł, jak najbardziej w porządku... Rzecz jest tylko przedmiotem a od człowieka zależy w jaki sposób i z jakich pobudek ją wykorzysta, wszystko sprowadza się do moralności i istoty pojmowania praw natury a ich szanowania....

  • Roxola 2012-03-22 08:25:19

    Nie jestem zwolenniczką powstawania takich domków na jeziorach z bardzo prostej przyczyny.

    Ponieważ uciekamy z miasta, aby posiedzieć nad jeziorem i oglądać jego taflę,
    bez widoku jakichkolwiek budowli, pływających czy stałych.
    Jeden domek problemu nie robi, natomiast z upływem czasu, domków być może będzie przybywać.
    Wówczas zupełnie zaniknie obraz pięknego i spokojnego jeziora, gdyż zostanie zdominowany przez pływające budowle.
    Dla jednych to biznes i daje możliwość życia na poziomie, bo jest taka moda i zbyt,
    dla innych to chęć posiadania nowości lub jeszcze inny powód... nie wiem jaki, trudno mi określić.

    Zakończę to tak... jeżeli będą powstawały to trudno, ale zastanówmy się, czy na takim widoku jeziora nam zależy.
    Pozdrawiam

  • Banita 2012-03-22 18:55:56

    Ja uważam, że nie musimy się obawiać oto, że tych domków będzie dużo to jest tak samo jak wchodziliśmy do Unini Europejskiej wszyscy się bali, że zachód wykupi nam działki nad jeziorami a tym czasem działki nad wodą są tańsze w Niemczech jak w Polsce.    

  • Banita 2012-04-15 17:32:18

    Panowie chyba nie nazywacie go brudasem, bo to jest rasizm.

  • maciek051298 2012-04-26 09:29:37

    witam teść mojego wujka zbudował taką tratwę z domkiem ostatnio było jej wodowanie i jeszcze ksiądz ją święcił  http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/tngallery?Site=ED&Date=20120421&Category=GALERIA11&ArtNo=421009984&Ref=PH

  • danon1973 2012-04-26 10:16:44

    Mi tam takie domki pływające nie przeszkadzają, widok ich nad wodą też nie byłby dla mnie czymś rażącym... i można powiedzieć, że nawet byłbym za takimi domkami, fajna sprawa... ale wydaje mi się, że polacy nie są na takie rzeczy gotowi. Jeżeli ktoś po parogodzinnej zasiadce potrafi taki chlew na brzegu zostawić, to co by się działo jakby mieszkał na jeziorku w takim domku? Wszystko a przynajmniej część z czasem zaczęłaby trafiać do wody... butelki, puszki, nieczystości, zlewki itd. Zwłaszcza jak to byłby jakiś większy domek i cała rodzina by sobie w nim żyła.

  • Banita 2012-04-26 19:23:35

    Pływające domy na jeziorach to moim zdaniem trochę poroniony pomysł, to powinno być cos w rodzaju małej barki mieszkalnej, bardziej przypominającej łódkę jak dom coś takiego, co stanowiłoby namiastkę pluwającej przyczepy kempingowej, którą po zakończeniu pobyty na wodzie wciągamy na przyczepę podłodziową i jedziemy z tym do domu a następny weekend wodujemy na inny jeziorze.

  • Banita 2012-04-27 20:41:55

    Ciekawe, ale nie sądzę, aby było praktyczne. Owszem można postawić gdzieś na wodzie i używać. Konstrukcja z 12 stalowych beczek połączonych stalową konstrukcją, na tym wszytki drewniana platforma o wymiarach około 5 m na 3 m może 3,5 m. Ciekawe jaki był koszt tego przedsięwzięcia?

    Beczki i konstrukcja metalowa na pewno z odzysku, deski i inne drewniane elementy kupione.

    Niema, co krytykować pisząc szczerze to podoba mi się ten małe domek.   

  • danon1973 2012-04-27 20:53:24

    No takie coś to bardziej jak łódeczka o kształcie domku, popływać w takim czymś można ale żyć się w nim nie da.
    Pisząc o domu na wodzie miałem na myśli coś takiego...

    http://www.ototrend.pl/styl/inspiracje/aquare-dom-na-wodzie

    lub takiego

    http://www.nawodzie.com/node/122

    Pozdrawiam

  • sarnina 2012-04-27 21:01:16

    Ciekawe, ale nie sądzę, aby było praktyczne. Owszem można postawić gdzieś na wodzie i używać. Konstrukcja z 12 salowych beczek połączonych stalową konstrukcją, na tym wszytki drewniana platforma o wymiarach około 5 m na 3 m może 3,5 m. Ciekawe jaki był koszt tego przedsięwzięcia?

    Beczki i konstrukcja metalowa na pewno z odzysku, deski i inne drewniane elementy kupione.

    Niema, co krytykować pisząc szczerze to podoba mi się ten małe domek.    





    Za te pieniadze mozna by kupic fajna lodke z przyczepka, o taki domek trzeba dbac, jakies remonty co roku, gdzies to trzeba trzymac na wodzie a nie wiem czy bylibyscie zadowoleni gdyby 40 takich konstrukcji bylo poustawiane wzdluz brzegu na jeziorze na ktorym lowicie i utrudnialo dostep do wody, do tego jak juz ktos slusznie zauwazyl to pewnie wszystkie smieci z takich plywadel ladowaly by w wodzie+ekskrementy, no i to jest swietne miejsce zeby zrobic mala popijawe na wodzie, czlowiek pojedzie na nocke na ryby zeby odpoczac a tu 200m od brzegu "wedkarze" beda darli pijane ryje w niebo glosy bo poczuja bezkarnosc, ogolnie slaby pomysl, mam nadzieje ze nie stanie sie to zbyt popularne. 

  • Banita 2012-04-27 21:46:03

    Mylisz się sarnina to właśnie wędkujący z brzegu i z rozwalających się pomostów zostawiają śmieci; puszki po kukurydz i innych przynętach i zanętach no i oczywiście butelki po tanich a mocnych napojach. Ile z tego wylądowało w wodzie bóg raczy wiedzieć. Ci, co łowią z łódek i wypoczywają na wodzie zabierają swoje śmieci z sobą a większość, co wędkuję na brzegu zabiera tylko ryby i puszki po piwie, bo można je sprzedać. Więc sarnina nie musisz się martwić, bo ich nie stać na taki domek najwyżej jak ukradną drzewo w lesie to na coś takiego:  

    http://www.wedkarskiezawody.pl/main.php?g2_itemId=20152

  • Banita 2012-05-13 18:15:49

    Jeszcze jeden wynalazek do hydrocaravaningu.

  • Banita 2012-05-27 21:46:31

    Takie cuda pływają między innymi po jeziorach Jamno, Bukowo i wielu innych, to zdjęcie zrobiłem dziś w Mielnie na przystani żeglarskiej. Gdybym przeszukał swoje archiwum fotograficzne z ostatnich kilku lat znalazłbym takich wynalazków dużo więcej.

  • Banita 2013-01-10 18:48:05

    Odnawiam temat.

    A może coś takiego postawić na pływakach lub pływającym pontonie, w zasadzie jest to sałna, która kompletna kosztuje, około 13 000 ale przypuszczam, że bez sałnowego wyposażenia może kosztować około 8 000 + pływaki i podłoga to jakieś 2 do 4 000 zł.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-10 18:55:40

    Polecam filmik autorstwa mojego dobrego znajomego. Cały houseboat jest Jego projektu i wykonania.

    http://www.youtube.com/watch?v=tC9oouUNYgg

    P:)

  • Banita 2013-01-11 15:33:20

    Już gdzieś go widziałem (ten domek) w internecie na zdjęciach.

    Projekt i wykonanie to mały problem, ważniejsze są koszty, bo mam własny projekt 10, 5 m na 3 m tylko koszty przekroczyły moje możliwości, więc zaprojektował drugi (2 wersje 6 m na 2,5 m i 8 na 2,5 m) tylko żeby to zrobić musiał bym mieć nienaruszalny fundusz kilka tysięcy zł.

  • Banita 2013-12-30 19:42:06

    Najlepsza pora żeby odświeżyć temat.



Reklama
Reklama