U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Hmmm aż ślinka cieknie ;) W tym roku karpiocha i morszczuka wcinałem, ale jeśli ktoś lubi egzotyke to zachęcam do rekina na wigilie. Miałem go na wigilie 4 lata temu i jest pycha, jednak trzeba go kupić, no chyba że PZW nimi zarybia ;p
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Mułem nie zalatuje ani trochę (no, może odrobinkę, tuż przy ogonie - daje się wyczuć,że to stwór karpiowaty jest) . Nie każdy karp pydzi dennym szlamem. Porównując smak tołpygi do karpia, miałem na myśli przede wszystkim te pozytywne cechy. Oprócz tego - badania organoleptyczne wykazały pewną analogię do smaku pstrąga tęczowego.Dlaczego akurat jego? Dalibóg , nie wiem.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi. Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi. Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Ja to wiem i nie tylko ja Kolego Marku.:) Ojciec mojego kolegi zawsze mu mówi gdy idzie on na ryby "nie przynoś leszcza,nie przynoś szczupaka,przynieś mi kilka fajnych płoci bo to rarytas".
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Mułem nie zalatuje ani trochę (no, może odrobinkę, tuż przy ogonie - daje się wyczuć,że to stwór karpiowaty jest) . Nie każdy karp pydzi dennym szlamem. Porównując smak tołpygi do karpia, miałem na myśli przede wszystkim te pozytywne cechy. Oprócz tego - badania organoleptyczne wykazały pewną analogię do smaku pstrąga tęczowego.Dlaczego akurat jego? Dalibóg , nie wiem.
Dla mnie osobiście tołpyga to porażka - jadłem (próbowałem zjeść) raz w życiu i więcej tego nie powtórzę.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi. Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Ja to wiem i nie tylko ja Kolego Marku.:) Ojciec mojego kolegi zawsze mu mówi gdy idzie on na ryby "nie przynoś leszcza,nie przynoś szczupaka,przynieś mi kilka fajnych płoci bo to rarytas".
Widzę że nie tylko ja jestem maniakiem Płotek :P hehe Kocham płoteczki są mega smaczne. Najlepsze są po prostu usmażone na oleju z chrupiącą skórką lub na grillu :) mniam mniam
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...) Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Mułem nie zalatuje ani trochę (no, może odrobinkę, tuż przy ogonie - daje się wyczuć,że to stwór karpiowaty jest) . Nie każdy karp pydzi dennym szlamem. Porównując smak tołpygi do karpia, miałem na myśli przede wszystkim te pozytywne cechy. Oprócz tego - badania organoleptyczne wykazały pewną analogię do smaku pstrąga tęczowego.Dlaczego akurat jego? Dalibóg , nie wiem.
Dla mnie osobiście tołpyga to porażka - jadłem (próbowałem zjeść) raz w życiu i więcej tego nie powtórzę.
A może jadłeś inną rybę? Tołpyga, którą ja jadłem - była naprawdę smaczna i dobra. Choć może to rzecz gustu? Smażona (podana na ciepło) jest po prostu pyszna.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi. Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Ja to wiem i nie tylko ja Kolego Marku.:) Ojciec mojego kolegi zawsze mu mówi gdy idzie on na ryby "nie przynoś leszcza,nie przynoś szczupaka,przynieś mi kilka fajnych płoci bo to rarytas".
Widzę że nie tylko ja jestem maniakiem Płotek :P hehe Kocham płoteczki są mega smaczne. Najlepsze są po prostu usmażone na oleju z chrupiącą skórką lub na grillu :) mniam mniam
Płotka smażona, w zalewie octowej z cebulką - to kulinarne niebo.
A mnie się marzy kwietniowo majowy łan czosnku niedźwiedziego (mam blisko domu i nad rzeką). Wystarczy kromka chleba z dobrym wiejskim masełkiem i kilka liści-PYCHA!!!
No niestety, to 100kb jest trochę niewygodne, a roślinność urocza. Dobrze, że stale spotykamy takie piękne miejsca podczas naszych wypraw. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia już chyba w Nowym 2013 Roku.
ktoś napisał że karp mułem daje. nieprawda jeśli go sie długo trzyma bez wody to tak , ale jeśli po wybraniu z wody się go ogłuszy i zabije to nie daje mułem:)
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
Pisklę rudzika, fotka z grafika, google.
Podoba mi się czupryna..............
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
U mnie był sandacz, szczupak i węgorz. Według mnie karp jest rybą beznadziejną pod względem kulinarnym :)
Ja na święta miałem węgorza i miętusa - smażone i wędzone i powiem wam że smakowo delikatna różnica mimo że ryby bardzo różnią się od siebie :)
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Hmmm aż ślinka cieknie ;) W tym roku karpiocha i morszczuka wcinałem, ale jeśli ktoś lubi egzotyke to zachęcam do rekina na wigilie. Miałem go na wigilie 4 lata temu i jest pycha, jednak trzeba go kupić, no chyba że PZW nimi zarybia ;p
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Mułem nie zalatuje ani trochę (no, może odrobinkę, tuż przy ogonie - daje się wyczuć,że to stwór karpiowaty jest) . Nie każdy karp pydzi dennym szlamem. Porównując smak tołpygi do karpia, miałem na myśli przede wszystkim te pozytywne cechy. Oprócz tego - badania organoleptyczne wykazały pewną analogię do smaku pstrąga tęczowego.Dlaczego akurat jego? Dalibóg , nie wiem.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi.
Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi.
Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Ja to wiem i nie tylko ja Kolego Marku.:)
Ojciec mojego kolegi zawsze mu mówi gdy idzie on na ryby "nie przynoś leszcza,nie przynoś szczupaka,przynieś mi kilka fajnych płoci bo to rarytas".
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Mułem nie zalatuje ani trochę (no, może odrobinkę, tuż przy ogonie - daje się wyczuć,że to stwór karpiowaty jest) . Nie każdy karp pydzi dennym szlamem. Porównując smak tołpygi do karpia, miałem na myśli przede wszystkim te pozytywne cechy. Oprócz tego - badania organoleptyczne wykazały pewną analogię do smaku pstrąga tęczowego.Dlaczego akurat jego? Dalibóg , nie wiem.
Dla mnie osobiście tołpyga to porażka - jadłem (próbowałem zjeść) raz w życiu i więcej tego nie powtórzę.
Jeżeli jest dobrze uwędzona, nie sparzona, to jest całkiem, całkiem. W innej postaci nie próbowałem.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi.
Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Ja to wiem i nie tylko ja Kolego Marku.:)
Ojciec mojego kolegi zawsze mu mówi gdy idzie on na ryby "nie przynoś leszcza,nie przynoś szczupaka,przynieś mi kilka fajnych płoci bo to rarytas".
Widzę że nie tylko ja jestem maniakiem Płotek :P hehe Kocham płoteczki są mega smaczne. Najlepsze są po prostu usmażone na oleju z chrupiącą skórką lub na grillu :) mniam mniam
Chyba przejadłem się świątecznymi karpiami!
U mnie była tołpyga.Skoro już jest w Polsce ( a być nie powinna...)
Warto spróbować . Mięcho ma smak pośredni między karpiem a ... pstrągiem.Pozdrawiam.
Kurcze....... między karpiem a pstrągiem... hhmmmm, to jak?? ;)
Smak trochę podobny do pstrąga, ale z przewagą walorów karpia.
Znaczy się smakuje jak mulisty pstrąg.... cuuuudownie :/
Mułem nie zalatuje ani trochę (no, może odrobinkę, tuż przy ogonie - daje się wyczuć,że to stwór karpiowaty jest) . Nie każdy karp pydzi dennym szlamem. Porównując smak tołpygi do karpia, miałem na myśli przede wszystkim te pozytywne cechy. Oprócz tego - badania organoleptyczne wykazały pewną analogię do smaku pstrąga tęczowego.Dlaczego akurat jego? Dalibóg , nie wiem.
Dla mnie osobiście tołpyga to porażka - jadłem (próbowałem zjeść) raz w życiu i więcej tego nie powtórzę.
A może jadłeś inną rybę? Tołpyga, którą ja jadłem - była naprawdę smaczna i dobra. Choć może to rzecz gustu? Smażona (podana na ciepło) jest po prostu pyszna.
Sandacz i okoń - wyborne mięso. Węgorz dobrze usmażony lub świeżo, własnoręcznie wędzony - wyborne mięso. Każda biała ryba, odpowiednio uwędzona lub usmażona, bez uprzedniego mrożenia ma swój niezapomniany smak i urok. Nie przepadam za tołpygą. Jednak karp świeży smażony lub wędzone dzwonka. No, Panowie, nie przeginajcie, te smaki są wg mojej opinii godne uwagi.
Zauważcie ponadto jaki procent nas wędkarzy ma możliwość bezpośredniego wędkowania na wodach pstrągowych? Uwierzcie też proszę, że płotka zrobiona podczas nocnej zasiadki, w folii, z cebulką, na żarowisku ma niezapomniany smak.
Ja to wiem i nie tylko ja Kolego Marku.:)
Ojciec mojego kolegi zawsze mu mówi gdy idzie on na ryby "nie przynoś leszcza,nie przynoś szczupaka,przynieś mi kilka fajnych płoci bo to rarytas".
Widzę że nie tylko ja jestem maniakiem Płotek :P hehe Kocham płoteczki są mega smaczne. Najlepsze są po prostu usmażone na oleju z chrupiącą skórką lub na grillu :) mniam mniam
Płotka smażona, w zalewie octowej z cebulką - to kulinarne niebo.
A mnie się marzy kwietniowo majowy łan czosnku niedźwiedziego (mam blisko domu i nad rzeką). Wystarczy kromka chleba z dobrym wiejskim masełkiem i kilka liści-PYCHA!!!
Czosnek niedźwiedzi- nad naszym jeziorem w osłoniętych miejscach wyrasta już pod koniec marca....
Jutro będąc nad wodą zapewne to sprawdzimy! Przyznaję, że wygląda to uroczo.
Podkarpacie w marcu bywa jeszcze czasami zbyt zimne,ale kwiecień to już zupełnie co innego...
Mały problem z pojemnością fotki... .
Witam wszystkich po długiej przerwie u mnie tradycyjnie był zębaty no i karp
Pozdrawiam wszystkich starych i nowych znajomych
No niestety, to 100kb jest trochę niewygodne, a roślinność urocza. Dobrze, że stale spotykamy takie piękne miejsca podczas naszych wypraw. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia już chyba w Nowym 2013 Roku.
ktoś napisał że karp mułem daje. nieprawda jeśli go sie długo trzyma bez wody to tak , ale jeśli po wybraniu z wody się go ogłuszy i zabije to nie daje mułem:)