Ja osobiście prowadzę w ten sposób ,że opuszczam mormyszkę co 10cm. i leciutko podrywam i łowię na tej głębokości z 5 min. a następnie schodzę znowu o 10 - 20 cm. (zależy na jakiej głębokości łowisz). Gdy mam brania na wymierzonej odległości i są dosyć intensywne to łowię tam póki brania nie ustaną, a potem schodzę jeszcze niżej aż do dna.
No na pewno będą w dołkach i przy konarach czy wrakach. Ja jak nie znam łowiska to staram się łowić tam gdzie łowią inni (miejscowi) oni zazwyczaj wiedzą gdzie jest najlepiej. A jeżeli jesteś pierwszy na łowisku to ,albo mapa głębinowa zbiornika albo z echosondą musisz chodzić i robić przeręble co 20 m. Jeżeli jest to mniejsze łowisko. Pozdrawiam
Wielkie dzięki za wsz7ystkie rady, Już teraz wiem jak posługiwać się mormyszką więc pozostaje mi czekać tylko na solidne mrozy bo nie jestem osobą która wchodzi szybko na pierwsze lody. Pozdrawiam i powodzenia nad wodą
żyłka bedzie dobra , a co do prowadzenia to jest dużo sposobow ,, płoć najczesciej bierze jak mormyszka opada , a na leszcza trzeba np. co 10cm w gore z 3razy i na dno opóscic mormyszke , byłem kiedys ze znajomym , i wyciagał płocie takie po 30 cm , i z 2 leszcze tak z 35cm ;] , ale nie na ochotke tylko na pinki xD
To ja tylk0 z tą różnicą że na spławiczek z pod lodu rok temu małowiłem sporo ładnych płoci na białe robaki. A do tego nie chcący bo chciałem być samoukiem na mormyszke na której był biały robaczek pociągałrm kilka okoni do 25 cm
Ja na mormyszkę zaciąłem szczupłego 53 cm ;D. Ale to rzadko się zdarza. A na mormyszkę to najczęściej zakłada się ochotkę . Pozdrawiam i życzę udanych połowów.
Panowie i Panie mam pytanie jak najlepiej zacząć swoją przygodę z mormyszką jak prowaczić ją pod wodą? I czy żyłka 0,08 mm nie będzie zła?
Ja osobiście prowadzę w ten sposób ,że opuszczam mormyszkę co 10cm. i leciutko podrywam i łowię na tej głębokości z 5 min. a następnie schodzę znowu o 10 - 20 cm. (zależy na jakiej głębokości łowisz). Gdy mam brania na wymierzonej odległości i są dosyć intensywne to łowię tam póki brania nie ustaną, a potem schodzę jeszcze niżej aż do dna.
Wielkie dzięki , a wiesz może jak szukać miejscówki gdzie siedza ryby ( dołki, podwodne przeszkody)
No na pewno będą w dołkach i przy konarach czy wrakach. Ja jak nie znam łowiska to staram się łowić tam gdzie łowią inni (miejscowi) oni zazwyczaj wiedzą gdzie jest najlepiej. A jeżeli jesteś pierwszy na łowisku to ,albo mapa głębinowa zbiornika albo z echosondą musisz chodzić i robić przeręble co 20 m. Jeżeli jest to mniejsze łowisko. Pozdrawiam
Wielkie dzięki za wsz7ystkie rady, Już teraz wiem jak posługiwać się mormyszką więc pozostaje mi czekać tylko na solidne mrozy bo nie jestem osobą która wchodzi szybko na pierwsze lody. Pozdrawiam i powodzenia nad wodą
żyłka bedzie dobra , a co do prowadzenia to jest dużo sposobow ,, płoć najczesciej bierze jak mormyszka opada , a na leszcza trzeba np. co 10cm w gore z 3razy i na dno opóscic mormyszke , byłem kiedys ze znajomym , i wyciagał płocie takie po 30 cm , i z 2 leszcze tak z 35cm ;] , ale nie na ochotke tylko na pinki xD
To ja tylk0 z tą różnicą że na spławiczek z pod lodu rok temu małowiłem sporo ładnych płoci na białe robaki. A do tego nie chcący bo chciałem być samoukiem na mormyszke na której był biały robaczek pociągałrm kilka okoni do 25 cm
Ja na mormyszkę zaciąłem szczupłego 53 cm ;D. Ale to rzadko się zdarza. A na mormyszkę to najczęściej zakłada się ochotkę . Pozdrawiam i życzę udanych połowów.