Witam wszystkich kochajacych wędkarstwo a w szczególności spinning.
Parę miesięcy temu zakupiłem sobie sprzed spinningowy i rozpoczełem przygode z tą metodą połowu drapieżników. Wszystko jest super oprócz tego że łowie pstrągi w mojej rzece tylko do 30cm. Wszystkie brania sporych okazów po ok 5 sekundach holu sie wyczepiają bardzo mnie to frustruje bo nie wiem gdzie popełniam błąd. Nadmieniam że ze pstrągami wielkosci patelni nie mam najmniejszego problemu, praktycznie żaden się nie wypina. PROSZE o rade doswiadczonych pstrągarzy.
Powiem tak, w życiu pstrąga nie złowiłem i wątpie że kiedys będe na niego polował, ale kiedy widze że jak kleń mi spada... to oprócz tego że wyrywam sobie włosy to jaszcze zmieniam kotwiczke na większą. Nie wiem jak wypowiedzą sie inni koledzy ale u mnie to działa.
Przede wszystkim - masz zbyt małe kotwiczki ! Przynęty, które stosujesz ( nawet nie pytam jakiej wielkości, bo już wiem ) są za małe. Tak, jak pisze powyżej Grzesiek - sprawdź ostrość kotwiczek. A jeśli ryby będą ci się nadal spinały, to pokażę ci mały, często skuteczny patent, tylko muszę jutro foto zrobić, żeby ci przesłać. bądź cierpliwy, da się coś z tym zrobić ;)
U góry kółko łącznikowe, czyli normalne łączenie kotwiczki z przynętą, a poniżej przedłużka, którą czasami stosuję. Często taki patent pomaga na spinające się ryby.
Jeszcze takie uwagi. Do spadania ryb może przyczynić się twardość wędki, a także żyłka lub plecionka. Jeśli używasz plecionki to powinieneś mieć bardziej miękki kij, żyłka jest sprężysta, amortyzuje szarpnięcia, gdy stosujesz plecionkę to kij musi amortyzować szarpnięcia. To też weź pod uwagę.
Kotwice mogą mieć znaczenie. Mnie spinały się z rewelacyjnych woblerów robionych przez kolegę, gdyż "seryjnie" montował w wobkach najgorsze chyba na rynku druciaki. Zmieniłem więc na mega wypas z Gamakatsu i... "0" brań od tej pory... Woblery musiały zacząć inaczej pracować. :))) Ile ja się naszukałem odpowiednich kotwic... ale znalazłem i to było to. Sztywność kija też ma duuuże znaczenie. Kiedyś na testy zabrałem kilkakrotnie kijek zakupiony po jazia czy klenia na Wisełkę. 3.00m, 0-10gr... wszystkie pstrągi mi z niego pospadały... przypadek? Możliwe, jednak powrót do "mojego" kija na pstrągi odwrócił złą sytuację...
Witam wszystkich kochajacych wędkarstwo a w szczególności spinning.
Parę miesięcy temu zakupiłem sobie sprzed spinningowy i rozpoczełem przygode z tą metodą połowu drapieżników. Wszystko jest super oprócz tego że łowie pstrągi w mojej rzece tylko do 30cm. Wszystkie brania sporych okazów po ok 5 sekundach holu sie wyczepiają bardzo mnie to frustruje bo nie wiem gdzie popełniam błąd. Nadmieniam że ze pstrągami wielkosci patelni nie mam najmniejszego problemu, praktycznie żaden się nie wypina. PROSZE o rade doswiadczonych pstrągarzy.
Powiem tak, w życiu pstrąga nie złowiłem i wątpie że kiedys będe na niego polował, ale kiedy widze że jak kleń mi spada... to oprócz tego że wyrywam sobie włosy to jaszcze zmieniam kotwiczke na większą. Nie wiem jak wypowiedzą sie inni koledzy ale u mnie to działa.
Jakim to sprzętem łowisz ? Jakimi przynętami ?
Jak wyżej i czy sprawdziłeś jakość kotwic (ich ostrość) przy przynętach.
Przede wszystkim - masz zbyt małe kotwiczki ! Przynęty, które stosujesz ( nawet nie pytam jakiej wielkości, bo już wiem ) są za małe. Tak, jak pisze powyżej Grzesiek - sprawdź ostrość kotwiczek. A jeśli ryby będą ci się nadal spinały, to pokażę ci mały, często skuteczny patent, tylko muszę jutro foto zrobić, żeby ci przesłać. bądź cierpliwy, da się coś z tym zrobić ;)
U góry kółko łącznikowe, czyli normalne łączenie kotwiczki z przynętą, a poniżej przedłużka, którą czasami stosuję. Często taki patent pomaga na spinające się ryby.
Taką przedłużkę do kotwiczki możesz wykonać sam, z drutu nierdzewnego 0,6 lub 0,8 mm. To prosty patent i czasami bardzo pomaga ;)
Wymień kotwiczki może to pomoże.
Zapraszam na świetną stronę o wędkarstwie http://prw.blox.pl/html
Nie przeholuj z wielkością kotwic, jakie kotwice do danej przynęty są opisane RAPR.
Jeszcze takie uwagi. Do spadania ryb może przyczynić się twardość wędki, a także żyłka lub plecionka. Jeśli używasz plecionki to powinieneś mieć bardziej miękki kij, żyłka jest sprężysta, amortyzuje szarpnięcia, gdy stosujesz plecionkę to kij musi amortyzować szarpnięcia.
To też weź pod uwagę.
Kotwice mogą mieć znaczenie. Mnie spinały się z rewelacyjnych woblerów robionych przez kolegę, gdyż "seryjnie" montował w wobkach najgorsze chyba na rynku druciaki. Zmieniłem więc na mega wypas z Gamakatsu i... "0" brań od tej pory... Woblery musiały zacząć inaczej pracować. :))) Ile ja się naszukałem odpowiednich kotwic... ale znalazłem i to było to. Sztywność kija też ma duuuże znaczenie. Kiedyś na testy zabrałem kilkakrotnie kijek zakupiony po jazia czy klenia na Wisełkę. 3.00m, 0-10gr... wszystkie pstrągi mi z niego pospadały... przypadek? Możliwe, jednak powrót do "mojego" kija na pstrągi odwrócił złą sytuację...