Mam małe zapytanie. Problem może błachy, lecz chciałbym poznać waszą opinię na ten temat. A mianowicie w jakiej odległości rozstawiacie podpórki podczas połowu metoda gruntową z elektronicznym czujnikiem brań. Czy są one blisko siebie ( oczywiście w takiej odległości żeby wędka się utrzymała), czy są rozstawione szeroko, np na początku rękojeści i przy samej szczytówce. Chciałbym głównie dowiedzieć się czy to ma jakiś wpływ na sygnalizację brania, skuteczność zacięcia?
kurde , tak patrzę ... może w przyszłym sezonie wyposażę się w sygnalizatory, ruch szczytówki nie zawsze się dostrzeże , a ryba czasem tak mała się złapie , że szczytówka nawet nie drgnie...
Witam serdecznie!
Mam małe zapytanie. Problem może błachy, lecz chciałbym poznać waszą opinię na ten temat. A mianowicie w jakiej odległości rozstawiacie podpórki podczas połowu metoda gruntową z elektronicznym czujnikiem brań. Czy są one blisko siebie ( oczywiście w takiej odległości żeby wędka się utrzymała), czy są rozstawione szeroko, np na początku rękojeści i przy samej szczytówce. Chciałbym głównie dowiedzieć się czy to ma jakiś wpływ na sygnalizację brania, skuteczność zacięcia?
JA mam w ten sposób. Pierwsza sztyca jest za kołowrotkiem oczywiście. Przód sam widzisz. Co do skuteczności brań nie ma żadnych.
Sorka wyżej się nie wrzuciło
No rzekłbym, że identycznie.
:):):)
i miałbyś rację,bo tak samo są położone:)po prostu tak jest akurat. :)
kurde , tak patrzę ... może w przyszłym sezonie wyposażę się w sygnalizatory, ruch szczytówki nie zawsze się dostrzeże , a ryba czasem tak mała się złapie , że szczytówka nawet nie drgnie...
To po co Ci sygnalizator skoro nawet szczytówka nie drgnie tym bardziej sygn. nie zadziała bo jest dalej. Mam rację? Pozdro