Z ciekawości: Czy ktoś z Koleżanek i Kolegów prowadził na swoje potrzeby ewidencję ilości ryb z poszczególnych gatunków, które udało się złowić w minionym roku (w odniesieniu do ilości dni/godzin spędzonych z wędką nad wodą)?
Ja se też strzele : Paweł był ok. 280 dni na rybach i złowił 3200 ryb. Moje 24 dni i kikadziesiąt rybek blado wypada :) Ps. Paweł o ile sie machnąłem ?
Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
chce Cie liczyć tak ryby? Po jednej wyprawie na leszcze by mi się znudziło. Bo przewala się ich setki
Chyba przy oporządzaniu ryb w Szwecji robisz jak setki leszczy przewalasz.
To mało jeszcze w życiu widziałeś
Wystarczy że widziałem Twoj ostatni wpis podsumowujący rok 2014. Szczycisz się truchłami ryb na trawie. Jednym karpikiem i dwoma ledwo wymiarowymi szczupakami. To mi wystarczy aby Twoje historie o setkach leszczy na jednej wyprawie potraktować jako bajke na dobranoc :)
:)dobranoc:) Widze , żę stare zasady forum się nie zmieniły. Przed monitorami komputera co drugi kozak. Wylewający swoje żale na forach internetowych. Poczytaj trochę o zbiornikach to sie czegoś dowiesz . w ciągu doby wedkarze osiagaja wyniki rzędu 40-50kg ryby. Więc ile koło setki rybek <25 jest.
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna.
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna. Nie którzy mają tyle z życia , że po kozaczą przed monitorem
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna. Nie którzy mają tyle z życia , że po kozaczą przed monitorem
Dokładnie a ich największym dzisiejszym sukcesem jest wciskanie kitu o setkach leszczy na jednej wyprawie.
Czysto matematycznie. Setki leszczy na jednej wyprawie. Setki czyli ile? 500? 600? policzymy najmniej niech bedzie 200. Zarzucenie wędki, oczekiwanie na branie, hol wyhaczenie ryby, założenie robaka. Niech bedzie minimalne konieczne 3 min. Minimalne 3 min X minimalna ilość setek czyli 2 daje nam 600 minut a to jest 10 godzin łowienia non stop bez jedzenia picia odpoczynku, sikania. Ale może Ty łowisz 600 leszczy na jednej wyprawie. To bedzie 30godzin łowienia na wyprawie. Sam policz geniuszu. Jak fantazjujesz to rób to chociaż z głową.
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna. Są nawet przeleszczone... Ostatnio o takim jeziorze czytałem na stronie ZO PZW Olsztyn. Chciałem nawet wkleić link, ale teraz tego komunikatu naleźć nie mogę.
Nie dziwie się Artek że nie możesz tego jeziorka znaleźć, bo to jest już komercha. ;) Na stadionie lub w sklepie wędkarskim wykupujesz pozwolenie od żony lub córki właściciela. Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna. Są nawet przeleszczone... Ostatnio o takim jeziorze czytałem na stronie ZO PZW Olsztyn. Chciałem nawet wkleić link, ale teraz tego komunikatu naleźć nie mogę.
Nie dziwie się Artek że nie możesz tego jeziorka znaleźć, bo to jest już komercha. ;) Na stadionie lub w sklepie wędkarskim wykupujesz pozwolenie od żony lub córki właściciela.
Chodziło o jezioro Pasłęk.
Sory SVT. Ale j. Pasłęk dalej należy do PZW. W Każdym razie jeszcze widnieje w wykazie wód PZW Olsztyn z 2014r. poz 61. http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/37/cms/szablony/12918/pliki/wody2014.pdf Ao tym co wspominałem mówiła uchwała ZO, z tamtego roku...
Eh Diablo przytaczasz cytat z wpisu z przed dwóch lat. Super:) Po drugie ile razy byłeś nad Nieliszem ? Obstawiam , że nigdy więc po co zabierasz głos o zbiornik który możesz zobaczyć najwyżej na zdjęciach??? Wiem , ze potrafisz tylko pisać , przed monitorem jak zwykły troll , kozaczyć bo jesteś anonimowy:) Jednak tak dla praktyki w Twoim rozumowaniu poczytaj troche o tym zbiorniku to może zrozumiesz , że złowienie w ciągu doby 100 leszczy to nie jest wyczyn.
Aha i jeszcze jedno dzięki za 1 po wpisami. Skoro taka uważana osoba na portalu zniża sie do takiego poziomu to gratuluje:)
Eh Diablo przytaczasz cytat z wpisu z przed dwóch lat. Super:) Po drugie ile razy byłeś nad Nieliszem ? Obstawiam , że nigdy więc po co zabierasz głos o zbiornik który możesz zobaczyć najwyżej na zdjęciach??? Wiem , ze potrafisz tylko pisać , przed monitorem jak zwykły troll , kozaczyć bo jesteś anonimowy:) Jednak tak dla praktyki w Twoim rozumowaniu poczytaj troche o tym zbiorniku to może zrozumiesz , że złowienie w ciągu doby 100 leszczy to nie jest wyczyn.
Aha i jeszcze jedno dzięki za 1 po wpisami. Skoro taka uważana osoba na portalu zniża sie do takiego poziomu to gratuluje:)
Sto w ciągu doby to nie setki na wyprawę. Już widze po rozum do głowy idziesz i miękniesz.
Aha i jeszcze jedno. Przecież masz VIPa. Możesz sobie sprawdzić kto oceniał zanim kogoś niesłusznie oskarżysz i zniżysz sie do poziomu niższego niż trolle o których wspomniałeś
A o czym ja ciągle pisze cały czas powtarzam o łowieniu w ciagu doby :)Rozumiem , że mogłem wprowadzić cię w błąd pisząc o zasiadce. Mogłem odrazu napisać , że złowienie setki ryb w dobe nie jest problemem ale póżniej. Nawet napisałem ,że 40kg-50kg wynik w ciągu doby nikogo nie dziwi. Na ty zbiorniku jest multum leszcza . Można rzec nawet , że jest przeleszczony. Choć ja sam tego określenia nie lubie bo to ludzie go tam wpuscili w dużych ilosciach.
Po drugie dziwi mnie cała Ta Twoja draka na temat pisanie głupot skoro nie masz pojęcia jak ten zbiornik wygląda i co w nim występuje.
Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Płoć kilka leszcz od cholery i spowrotemkarp-2lin-1karaś (razem z tymi na żywca) to HO HO jaź-0kleń-0okoń-kilkaszczupak 2 pistolety (woda powietrze- powietrze woda)I tak na wigilie rybke trza było kupićALE ... relaks na rybach- tego chce.
Paweł jesteś mistrz, że tak skrupulatnie udało Ci się prowadzić statystykę! W tym roku kolejny raz podejdę do próby prowadzenia ewidencji (na własne potrzeby, bo z PZW świadomie zrezygnowałem). Niemniej większość rybek mam w pamięci, może dlatego że rzadziej bywam nad wodą niż koledzy przedmówcy i pewnie Ty. Jednak w ilości karpi w 2014 przewyższam Cię, tak samo jak w ilości szczupaków. Nie opisałeś ilości boleni, na które w ubiegłym roku zachorowałem a to na nich skupiały się głównie moje obserwacje, notatki, wyliczenia i wypady nad wodę :) Okoniem, leszczem, płocią, kleniem i całą resztą (w tym roku 1 ok 20 cm :)) bijesz mnie na głowę i myślę że niejednego wędkarza, nawet z nie leszczowego zbiornika o którym można się tyle oczytać w internetach.I pomimo, że wypadam przy Tobie blado, to ogólnie sezon podsumowałbym na BARDZO DOBRY. Chyba głównie przez bolenie, ale i piękne Karpie i wspaniałe łowiska jakie odkryłem. P.S. Też mam 2 medale za 2014! :)
płoć - nie liczone, ilościowo mało. Największa 32 cmleszcz - stosunkowo małokarp - +/- 15 szt.,lin - 0 szt., (eeech ! :P)karaś - ilości hurtowe :Pjaź - może z 10 szt.kleń 9 szt.,okoń - ilości hurtowe :Pszczupak - 8 szt.sum - 1 szt. (maleństwo)miętus - +/- koło 50 szt. <- tego Pana miałem najwięcej, bardzo dobra końcówka roku pod tym względem ;) (październik-listopad)
Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Cześć, ja również prowadzę dość szczegółowo statystyki połowów wędkarskich (jak i innych dziedzin życia - nawet bardziej), i w ostatnim roku wyglądało to następująco:
jeżeli chodzi o wymiary największe: - płoć 25 cm - karaś (ale za to pospolity i pierwszy w życiu) 26 cm - lin 33 cm - szczupak 54 i 50 cm, reszta pistolejros o reszcie nie mówię... Łącznie 199h łowienia.
Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Cześć, ja również prowadzę dość szczegółowo statystyki połowów wędkarskich (jak i innych dziedzin życia - nawet bardziej), i w ostatnim roku wyglądało to następująco:
jeżeli chodzi o wymiary największe: - płoć 25 cm - karaś (ale za to pospolity i pierwszy w życiu) 26 cm - lin 33 cm - szczupak 54 i 50 cm, reszta pistolejros o reszcie nie mówię... Łącznie 199h łowienia.
Pozdrawiam!
Ale umawiamy się, że liczymy tylko ryby "legalne", czyli wymiarowe i poza okresem ochronnym. Czyli szczupaków złowiłeś 2, a nie 17.
Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Cześć, ja również prowadzę dość szczegółowo statystyki połowów wędkarskich (jak i innych dziedzin życia - nawet bardziej), i w ostatnim roku wyglądało to następująco:
jeżeli chodzi o wymiary największe: - płoć 25 cm - karaś (ale za to pospolity i pierwszy w życiu) 26 cm - lin 33 cm - szczupak 54 i 50 cm, reszta pistolejros o reszcie nie mówię... Łącznie 199h łowienia.
Pozdrawiam!
Ale umawiamy się, że liczymy tylko ryby "legalne", czyli wymiarowe i poza okresem ochronnym. Czyli szczupaków złowiłeś 2, a nie 17.
Z ciekawości: Czy ktoś z Koleżanek i Kolegów prowadził na swoje potrzeby ewidencję ilości ryb z poszczególnych gatunków, które udało się złowić w minionym roku (w odniesieniu do ilości dni/godzin spędzonych z wędką nad wodą)?
Paweł, tak z ciekawości, ile rejestrów oddałeś w kole ? :))
Paweł, tak z ciekawości, ile rejestrów oddałeś w kole ? :))
Strzelam ! Trzy sztuki ?
W moim okręgu PZW (Poznań) nie prowadzi się rejestrów połowu. Rejestruję sam dla siebie w komputerze.
Ja se też strzele : Paweł był ok. 280 dni na rybach i złowił 3200 ryb. Moje 24 dni i kikadziesiąt rybek blado wypada :)
Ps. Paweł o ile sie machnąłem ?
Kiedyś jak bylem młodziutki to każdego karasia w kajet pisałem a teraz majt do wody i idzie w zapomnienie.
Ja sobie zapisuje w moim notatniku kiedy zaczęły w danym roku brać systematycznie dane gatunki ryb.
Co je najlepiej kusiło w danej porze roku.
Pora dnia
No chciałem najpierw zobaczyć Wasze wyniki, ale jak chcecie:
2910 ryb wymiarowych łącznie , w tym z ryby "gatunkowej":
płoć - 1029 szt. (honorowo >15 cm),leszcz - 76 szt. (honorowo >25 cm),karp - 25 szt.,lin - 22 szt.,karaś - 247 szt.,jaź - 43 szt.,kleń 129 szt.,okoń - 394 szt.,szczupak - 5 szt.Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
chce Cie liczyć tak ryby?
Po jednej wyprawie na leszcze by mi się znudziło.
Bo przewala się ich setki
Tak sobie postanowiłem i już. Z leszczem jest na moich łowiskach problem i/lub ja za mało się staram w tym kierunku...
No w sumie każdy ma jakieś swoje hobby.
gratuluje samozaparcia:)
chce Cie liczyć tak ryby?
Po jednej wyprawie na leszcze by mi się znudziło.
Bo przewala się ich setki
Chyba przy oporządzaniu ryb w Szwecji robisz jak setki leszczy przewalasz.
chce Cie liczyć tak ryby?
Po jednej wyprawie na leszcze by mi się znudziło.
Bo przewala się ich setki
Chyba przy oporządzaniu ryb w Szwecji robisz jak setki leszczy przewalasz.
To mało jeszcze w życiu widziałeś
Zapraszam do Nielisza...
łowienie leszczy to nie problem . problem jest łowienie leszczy 50 +
chce Cie liczyć tak ryby?
Po jednej wyprawie na leszcze by mi się znudziło.
Bo przewala się ich setki
Chyba przy oporządzaniu ryb w Szwecji robisz jak setki leszczy przewalasz.
To mało jeszcze w życiu widziałeś
Wystarczy że widziałem Twoj ostatni wpis podsumowujący rok 2014. Szczycisz się truchłami ryb na trawie. Jednym karpikiem i dwoma ledwo wymiarowymi szczupakami. To mi wystarczy aby Twoje historie o setkach leszczy na jednej wyprawie potraktować jako bajke na dobranoc :)
:)dobranoc:)
Widze , żę stare zasady forum się nie zmieniły. Przed monitorami komputera co drugi kozak.
Wylewający swoje żale na forach internetowych.
Poczytaj trochę o zbiornikach to sie czegoś dowiesz .
w ciągu doby wedkarze osiagaja wyniki rzędu 40-50kg ryby.
Więc ile koło setki rybek <25 jest.
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna.
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna.
Nie którzy mają tyle z życia , że po kozaczą przed monitorem
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna.
Nie którzy mają tyle z życia , że po kozaczą przed monitorem
Dokładnie a ich największym dzisiejszym sukcesem jest wciskanie kitu o setkach leszczy na jednej wyprawie.
Czysto matematycznie. Setki leszczy na jednej wyprawie. Setki czyli ile? 500? 600? policzymy najmniej niech bedzie 200. Zarzucenie wędki, oczekiwanie na branie, hol wyhaczenie ryby, założenie robaka. Niech bedzie minimalne konieczne 3 min. Minimalne 3 min X minimalna ilość setek czyli 2 daje nam 600 minut a to jest 10 godzin łowienia non stop bez jedzenia picia odpoczynku, sikania. Ale może Ty łowisz 600 leszczy na jednej wyprawie. To bedzie 30godzin łowienia na wyprawie. Sam policz geniuszu. Jak fantazjujesz to rób to chociaż z głową.
Wiecej praktyki mniej gadania.
powodzenia
Wiecej praktyki mniej gadania.
powodzenia
tak jeszcze dla śmiechu. Cytat z Twojego wpisu o połowach leszcza:
" Sprawnym ruchem Andrzej podbiera leszcza i to jakiego jeszcze nigdy takiego nie złowiłem eh za rzadko je łowie może dlatego."
A tu przykład niewymiarowego szczupaka z odpadającym łbem
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,moje-podsumowanie-roku-2014,389545
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna.
Są nawet przeleszczone...
Ostatnio o takim jeziorze czytałem na stronie ZO PZW Olsztyn.
Chciałem nawet wkleić link, ale teraz tego komunikatu naleźć nie mogę.
Chodziło o jezioro Pasłęk.
Nie dziwie się Artek że nie możesz tego jeziorka znaleźć, bo to jest już komercha. ;) Na stadionie lub w sklepie wędkarskim wykupujesz pozwolenie od żony lub córki właściciela.
Ale Panowie - nie kłóćmy się, proszę! Wierzę, że są zbiorniki typowo leszczowe, gdzie leszcz stanowi główną masę połowów wędkarskich. Tym bardziej, że jest to ryba stadna.
Są nawet przeleszczone...
Ostatnio o takim jeziorze czytałem na stronie ZO PZW Olsztyn.
Chciałem nawet wkleić link, ale teraz tego komunikatu naleźć nie mogę.
Chodziło o jezioro Pasłęk.
Wiecej praktyki mniej gadania.
powodzenia
tak jeszcze dla śmiechu. Cytat z Twojego wpisu o połowach leszcza:
" Sprawnym ruchem Andrzej podbiera leszcza i to jakiego jeszcze nigdy takiego nie złowiłem eh za rzadko je łowie może dlatego."
A tu przykład niewymiarowego szczupaka z odpadającym łbem
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,moje-podsumowanie-roku-2014,389545
Nie dziwie się Artek że nie możesz tego jeziorka znaleźć, bo to jest już komercha. ;) Na stadionie lub w sklepie wędkarskim wykupujesz pozwolenie od żony lub córki właściciela.
Chodziło o jezioro Pasłęk.
Sory SVT. Ale j. Pasłęk dalej należy do PZW. W Każdym razie jeszcze widnieje w wykazie wód PZW Olsztyn z 2014r.
poz 61.
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/37/cms/szablony/12918/pliki/wody2014.pdf
Ao tym co wspominałem mówiła uchwała ZO, z tamtego roku...
Eh Diablo przytaczasz cytat z wpisu z przed dwóch lat. Super:)
Po drugie ile razy byłeś nad Nieliszem ?
Obstawiam , że nigdy więc po co zabierasz głos o zbiornik który możesz zobaczyć najwyżej na zdjęciach???
Wiem , ze potrafisz tylko pisać , przed monitorem jak zwykły troll , kozaczyć bo jesteś anonimowy:)
Jednak tak dla praktyki w Twoim rozumowaniu poczytaj troche o tym zbiorniku to może zrozumiesz , że złowienie w ciągu doby 100 leszczy to nie jest wyczyn.
Aha i jeszcze jedno dzięki za 1 po wpisami.
Skoro taka uważana osoba na portalu zniża sie do takiego poziomu to gratuluje:)
Eh Diablo przytaczasz cytat z wpisu z przed dwóch lat. Super:)
Po drugie ile razy byłeś nad Nieliszem ?
Obstawiam , że nigdy więc po co zabierasz głos o zbiornik który możesz zobaczyć najwyżej na zdjęciach???
Wiem , ze potrafisz tylko pisać , przed monitorem jak zwykły troll , kozaczyć bo jesteś anonimowy:)
Jednak tak dla praktyki w Twoim rozumowaniu poczytaj troche o tym zbiorniku to może zrozumiesz , że złowienie w ciągu doby 100 leszczy to nie jest wyczyn.
Aha i jeszcze jedno dzięki za 1 po wpisami.
Skoro taka uważana osoba na portalu zniża sie do takiego poziomu to gratuluje:)
Sto w ciągu doby to nie setki na wyprawę. Już widze po rozum do głowy idziesz i miękniesz.
Aha i jeszcze jedno. Przecież masz VIPa. Możesz sobie sprawdzić kto oceniał zanim kogoś niesłusznie oskarżysz i zniżysz sie do poziomu niższego niż trolle o których wspomniałeś
A o czym ja ciągle pisze cały czas powtarzam o łowieniu w ciagu doby :)Rozumiem , że mogłem wprowadzić cię w błąd pisząc o zasiadce.
Mogłem odrazu napisać , że złowienie setki ryb w dobe nie jest problemem ale póżniej.
Nawet napisałem ,że 40kg-50kg wynik w ciągu doby nikogo nie dziwi.
Na ty zbiorniku jest multum leszcza .
Można rzec nawet , że jest przeleszczony.
Choć ja sam tego określenia nie lubie bo to ludzie go tam wpuscili w dużych ilosciach.
Po drugie dziwi mnie cała Ta Twoja draka na temat pisanie głupot skoro nie masz pojęcia jak ten zbiornik wygląda i co w nim występuje.
No chciałem najpierw zobaczyć Wasze wyniki, ale jak chcecie:
2910 ryb wymiarowych łącznie , w tym z ryby "gatunkowej":
płoć - 1029 szt. (honorowo >15 cm),leszcz - 76 szt. (honorowo >25 cm),karp - 25 szt.,lin - 22 szt.,karaś - 247 szt.,jaź - 43 szt.,kleń 129 szt.,okoń - 394 szt.,szczupak - 5 szt.Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Płoć kilka leszcz od cholery i spowrotemkarp-2lin-1karaś (razem z tymi na żywca) to HO HOjaź-0kleń-0okoń-kilkaszczupak 2 pistolety (woda powietrze- powietrze woda)I tak na wigilie rybke trza było kupićALE ... relaks na rybach- tego chce.
Paweł jesteś mistrz, że tak skrupulatnie udało Ci się prowadzić statystykę! W tym roku kolejny raz podejdę do próby prowadzenia ewidencji (na własne potrzeby, bo z PZW świadomie zrezygnowałem). Niemniej większość rybek mam w pamięci, może dlatego że rzadziej bywam nad wodą niż koledzy przedmówcy i pewnie Ty. Jednak w ilości karpi w 2014 przewyższam Cię, tak samo jak w ilości szczupaków. Nie opisałeś ilości boleni, na które w ubiegłym roku zachorowałem a to na nich skupiały się głównie moje obserwacje, notatki, wyliczenia i wypady nad wodę :) Okoniem, leszczem, płocią, kleniem i całą resztą (w tym roku 1 ok 20 cm :)) bijesz mnie na głowę i myślę że niejednego wędkarza, nawet z nie leszczowego zbiornika o którym można się tyle oczytać w internetach.I pomimo, że wypadam przy Tobie blado, to ogólnie sezon podsumowałbym na BARDZO DOBRY. Chyba głównie przez bolenie, ale i piękne Karpie i wspaniałe łowiska jakie odkryłem.
P.S. Też mam 2 medale za 2014! :)
płoć - nie liczone, ilościowo mało. Największa 32 cmleszcz - stosunkowo małokarp - +/- 15 szt.,lin - 0 szt., (eeech ! :P)karaś - ilości hurtowe :Pjaź - może z 10 szt.kleń 9 szt.,okoń - ilości hurtowe :Pszczupak - 8 szt.sum - 1 szt. (maleństwo)miętus - +/- koło 50 szt. <- tego Pana miałem najwięcej, bardzo dobra końcówka roku pod tym względem ;) (październik-listopad)
No chciałem najpierw zobaczyć Wasze wyniki, ale jak chcecie:
2910 ryb wymiarowych łącznie , w tym z ryby "gatunkowej":
płoć - 1029 szt. (honorowo >15 cm),leszcz - 76 szt. (honorowo >25 cm),karp - 25 szt.,lin - 22 szt.,karaś - 247 szt.,jaź - 43 szt.,kleń 129 szt.,okoń - 394 szt.,szczupak - 5 szt.Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Cześć,
ja również prowadzę dość szczegółowo statystyki połowów wędkarskich (jak i innych dziedzin życia - nawet bardziej), i w ostatnim roku wyglądało to następująco:
121 krąp, 50 wzdręga, 45 płoć, 43 okoń, 29 leszcz, 17 szczupak, 20 kiełb, 12 karp, 5 jazgarz, 1 karaś, 1 lin, 9 dorsz + uklejki (nie liczone)
ŁĄCZNIE : 353 szt.
jeżeli chodzi o wymiary największe:
- płoć 25 cm
- karaś (ale za to pospolity i pierwszy w życiu) 26 cm
- lin 33 cm
- szczupak 54 i 50 cm, reszta pistolejros
o reszcie nie mówię...
Łącznie 199h łowienia.
Pozdrawiam!
No chciałem najpierw zobaczyć Wasze wyniki, ale jak chcecie:
2910 ryb wymiarowych łącznie , w tym z ryby "gatunkowej":
płoć - 1029 szt. (honorowo >15 cm),leszcz - 76 szt. (honorowo >25 cm),karp - 25 szt.,lin - 22 szt.,karaś - 247 szt.,jaź - 43 szt.,kleń 129 szt.,okoń - 394 szt.,szczupak - 5 szt.Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Cześć,
ja również prowadzę dość szczegółowo statystyki połowów wędkarskich (jak i innych dziedzin życia - nawet bardziej), i w ostatnim roku wyglądało to następująco:
121 krąp, 50 wzdręga, 45 płoć, 43 okoń, 29 leszcz, 17 szczupak, 20 kiełb, 12 karp, 5 jazgarz, 1 karaś, 1 lin, 9 dorsz + uklejki (nie liczone)
ŁĄCZNIE : 353 szt.
jeżeli chodzi o wymiary największe:
- płoć 25 cm
- karaś (ale za to pospolity i pierwszy w życiu) 26 cm
- lin 33 cm
- szczupak 54 i 50 cm, reszta pistolejros
o reszcie nie mówię...
Łącznie 199h łowienia.
Pozdrawiam!
Ale umawiamy się, że liczymy tylko ryby "legalne", czyli wymiarowe i poza okresem ochronnym. Czyli szczupaków złowiłeś 2, a nie 17.
Jeśli mówimy o maksymalnych wymiarach to,
płoć - 30 cm,
leszcz - 42 cm,
karp - 49 cm,
lin - 35 cm,
karaś - 47 cm,
jaź - 35 cm,
kleń - 33 cm,
okoń - 30 cm,
szczupak - 58 cm.
No chciałem najpierw zobaczyć Wasze wyniki, ale jak chcecie:
2910 ryb wymiarowych łącznie , w tym z ryby "gatunkowej":
płoć - 1029 szt. (honorowo >15 cm),leszcz - 76 szt. (honorowo >25 cm),karp - 25 szt.,lin - 22 szt.,karaś - 247 szt.,jaź - 43 szt.,kleń 129 szt.,okoń - 394 szt.,szczupak - 5 szt.Znacznie poniżej oczekiwań liny, powyżej oczekiwań jazie i klenie.
Ryb medalowych 2 szt.: karasie 47 cm 2,2 kg (największa ryba sezonu) i 42 cm 1,4 kg.
Godzin "czystego" wędkowania (zredukowane np. o czas przygotowania zanęty, przejścia między stanowiskami itp.) 631.
Ocena własna sezonu: dobry.
Koledzy, ja naprawdę nie łowię dużo ryb. Moi koledzy z nad wody mają często (a nawet mogę powiedzieć zazwyczaj) znacznie lepsze wyniki ilościowo-jakościowe, a i czasem wykazują się większą aktywnością i zaangażowaniem.
Ja jestem szczególnie aktywny zimą i wiosną. Latem jak jest gorąco wymiękam :-)
Żeby było jasne - celem wątku nie jest chwalenie się ale chęć zdobycia obiektywnej wiedzy do porównań.
Cześć,
ja również prowadzę dość szczegółowo statystyki połowów wędkarskich (jak i innych dziedzin życia - nawet bardziej), i w ostatnim roku wyglądało to następująco:
121 krąp, 50 wzdręga, 45 płoć, 43 okoń, 29 leszcz, 17 szczupak, 20 kiełb, 12 karp, 5 jazgarz, 1 karaś, 1 lin, 9 dorsz + uklejki (nie liczone)
ŁĄCZNIE : 353 szt.
jeżeli chodzi o wymiary największe:
- płoć 25 cm
- karaś (ale za to pospolity i pierwszy w życiu) 26 cm
- lin 33 cm
- szczupak 54 i 50 cm, reszta pistolejros
o reszcie nie mówię...
Łącznie 199h łowienia.
Pozdrawiam!
Ale umawiamy się, że liczymy tylko ryby "legalne", czyli wymiarowe i poza okresem ochronnym. Czyli szczupaków złowiłeś 2, a nie 17.
Racja, racja. Pzdr:)