Koledzy po Fachu Jak Podsumujecie 2012 rok Czy Był Dla Was Szczęśliwy i Udany.? Jak Dla Mnie To Oceniam Średnio. Dla Mnie Dopiero Dopisała Późna Jesień Choć Nic Szczególnego Do pochwalania Dużym Okazem :(. Mam Nadzieję ze Rok 2013r. Przyniesie Nam Więcej radości.
Życzę Wszystkim Połamania W Nadchodzącym Nowym Roku.!!!
Witam no u mnie też rok 2012 nie obfitował w okazy.Ogólnie było bardzo średnio największy okaz jaki złowiłem to szczupak około 55 cm a tak to ogólnie leszcze liny i płocie no i wszech obecne karasie:) Również życzę wszystkiego najlepszego wszystkim wędkującym:)
już chyba mogę zakończyć rok , więc powiem, że zakladalem w styczniu złapanie dużego suma, szczupaka wiekszego od rekordowego czyli gdzieś 110-120 cm oraz złapanie czegoś dziwnego. Suma 150 cm zlapalem , coś dziwnego tez w Chorwacji rekina ale szczupaka dużego nie. Ogólnie na wodach PZW 98 szczupaków z czego 83 wypuszczone(własnie wysylam do gazety oko 55 filmików z wypuszczonymi szczupakami) na komercyjnych ok 60. Ale wymiary bez zachwytu dużo 60-70 cm , żadnego 80-100 cm a to porażka. do tego kilkanaście okoni dwa powyzej 40 cm , kilkadziesiąt dorszy, kilka okoni adriatyckich i to wszystko. 2/3 zrealizowalem ze swoich założeń.
już chyba mogę zakończyć rok , więc powiem, że zakladalem w styczniu złapanie dużego suma, szczupaka wiekszego od rekordowego czyli gdzieś 110-120 cm oraz złapanie czegoś dziwnego. Suma 150 cm zlapalem , coś dziwnego tez w Chorwacji rekina ale szczupaka dużego nie. Ogólnie na wodach PZW 98 szczupaków z czego 83 wypuszczone(własnie wysylam do gazety oko 55 filmików z wypuszczonymi szczupakami) na komercyjnych ok 60. Ale wymiary bez zachwytu dużo 60-70 cm , żadnego 80-100 cm a to porażka. do tego kilkanaście okoni dwa powyzej 40 cm , kilkadziesiąt dorszy, kilka okoni adriatyckich i to wszystko. 2/3 zrealizowalem ze swoich założeń.
Krzysztof nie dołuj nas proszę:)mój sezon umiarkowany bez szału ale ciekawy :)
już chyba mogę zakończyć rok , więc powiem, że zakladalem w styczniu złapanie dużego suma, szczupaka wiekszego od rekordowego czyli gdzieś 110-120 cm oraz złapanie czegoś dziwnego. Suma 150 cm zlapalem , coś dziwnego tez w Chorwacji rekina ale szczupaka dużego nie. Ogólnie na wodach PZW 98 szczupaków z czego 83 wypuszczone(własnie wysylam do gazety oko 55 filmików z wypuszczonymi szczupakami) na komercyjnych ok 60. Ale wymiary bez zachwytu dużo 60-70 cm , żadnego 80-100 cm a to porażka. do tego kilkanaście okoni dwa powyzej 40 cm , kilkadziesiąt dorszy, kilka okoni adriatyckich i to wszystko. 2/3 zrealizowalem ze swoich założeń.
Krzysztof nie dołuj nas proszę:)mój sezon umiarkowany bez szału ale ciekawy :)
ok ale osobiscie uważam, że nie byl najlepszy.ani jednego sandacza czy brzany i lipienia a zapomniałem o pstragach muszę dodać kilkanaście
rybom przeznaczylem dosłownie caly czas od maja do listopada po za krotkimi wypadami za granie to praktycznie kazdego dnia bylem nad wodą a czesto 2x lub nocki i z planowanych ryb nie złowilem duzego okonia z 5 z przodu nawet tych czterdziestaków bylo malo bodajże 4 sztuki.
Liczylem na duzego suma 100+ a co z tego wyszlo kilka takich maluchów po 30cm a troche nocek nad wodą przesiedzialem i w sumie bez brania .
Jesli chodzi o szczupaka to liczylem na pobicie zyciówki czyli coś wiekszego jak 75 i trafila sie metrówka :) co mnie bardzo cieszy ale to byla jedyna godna uwagi ryba w tym sezonie bo reszta szczupaków nie przekroczyla 65cm aby jeden taki sie trafil a tak z 20 sztuk z przedziału 50-60 i okolo 40 niewymiarków w calym sezonie więc PORAŻKA z szczupakiem
Bardzo chciałem złowić wymiarowego sandacza i pomimo wielu prób nie udalo się ale za to dosyć często trafialem krótkie średnio na 5 wyjazdów 2 sztuki więc bardzo dobry wynik jak na pustynie :)
Innych gatunków raczej nie łowie ale trafilem na spinning klenia pod 40cm i na wątrobkę troche ponad 50cm pare boleni pięćdziesiątaków .
W przyszlym roku pewnie nie bede mogł przeznaczyć tyle czasu na lowienie to pewnie przelozy sie na wyniki.
Witam 10 grudnia zakończyłem sezon,ogólnie jestem zadowolony złowiłem kilkadziesiąt szczupaków dwa największe to 60 nie waźony cm i 78 cm 4.55 kg(mój rekord źyciowy:-)okoni badzo duźó większość do 30 cm i jeden 34 cm (teź życiówka)kilka małych boleni,natomist ciężko było z wymiarowym sandaczem 90% w przedziale 40-48 tylko jeden 52 cm.najlepsze wyniki miałem w listopadzie praktycznie nie wracałem o kiju:-).w następnym roku szykuję się na białoryb bo ten rok 100%spining.
Pozdrawiam
ogólnie średnio licząc ilość wyjazdów ale po dziesiecoletniej przerwie pierwszy rok to i tak w miare , trzy rybki, narazie moje największe to szczupak 72cm sumek84cm i sandacz 92cm mam nadzieję że następny będzie lepszy pozdrawiam
Ja uważam rok za średnio udany. Powróciłem do wędkarstwa po 13-15 latach przerwy! Byłem na rybach ok. 30 razy i złowiłem 104 rybki:) Niestety gros z tego to drobnica... Jednak mimo wszystko udało mi się złowić 7 karpików, 1 lina 35 cm(życiówka) i ładnego dorsza. Rok zakończyłem z 9 gatunkami na koncie (krąp, leszcz, wzdręga, płoć, okoń, lin, karp, ukleja, dorsz). Jak na niemalże totalnego amatora bez sprzętu całkiem nieźle;)
Poza kilkoma karpikami (jeden 5,2 mój rekord), spod lodu kilka ładnych pstrągów(łowisko), sporo małych płoci, kilka szczupali, próbowałem połowić sandacza(nigdy go nie łowiłem) i wynik 0. Poza tym że mało było czasu na wędkowanie sezon słabo. Ale 2013 już blisko i na pewno będzie lepszy?
Nigdy nie podsumowuje sezonu bo dla mnie sezon trwa cały czas. Jak rzeki są oblodzone to łapie na plaży, i pływam na dorsza więc cały rok mam co łowić. Dla mnie rok bardzo ciekawy. Sporo dużych ryb, głównie boleni. Skupiłem się na jednym odcinku Wisły i chyba go rozgryzłem. Wypady na Jeziorka których nie znałem zawsze kończyły się nędzą. Po tym sezonie widzę że recepta na dobre wyniki to uskutecznianie cały czas tych samych miejsc i wyciąganie wniosków. Teraz jeszcze sandacz na Wiśle a styczeń to troć :) W skali od 0-10 rok 2012 śmiało ma u mnie 9 :)
U mnie jeden z lepszych sezonów okoniowych, sztuk na dobry medal ze 6 chyba, a takich między 30-40cm dość sporo. Z sandaczami nie najlepiej, miarowe właśnie zliczyłem z kartki i wyszło 57szt bez żadnych okazów, w porónaniu do ubiegłego sezonu nawet nie 1/3, do tego trochę esoxów jako przyłów. Okrasą był sum z Warty 140cm(5 minut fajnej zabawy).:)
Biała ryba tylko bacikowanie w tym roku -płotka/uklejka.
Pomieszałem coś bo listopadowy szczupak wyszedł mi w grudniu. Ogólnie nie narzekam życiowa świnka 50 cm,wszystkie inne ze zdjęć medalowe prócz tego szczupaka on taki "zwykły" a to tylko część bo nie chce mi się więcej zdjęć szukać. Patrząc zaś ze strony ilości i różnorodności gatunków było super
Pomieszałem coś bo listopadowy szczupak wyszedł mi w grudniu. Ogólnie nie narzekam życiowa świnka 50 cm,wszystkie inne ze zdjęć medalowe a to tylko część bo nie chce mi się więcej zdjęć szukać. Patrząc zaś ze strony ilości i różnorodności gatunków było super
Irku będzie dobrze bo latem przy totalnej niżówce widziałem piękne stada narybku,szczególnie malutkie brzany mnie cieszyły.:) Oby tylko nikt nie "poczęstował" rzeki jakimś zatruciem bo od ostatniego już mineło ładnych parę lat i za dobrze się robi.
ten rok nie był najlepszy ale też nie najgorszy ;)rybki dopisywały mi w miarę, wczesną wiosną ,latem było mozolne dłubanie,a n a jesieni eldorado mimo że rybki nie za duże raczej same kilówki;),ale kilka rekordów swoich pobiłem, -pstrąg 39,5cm -sandacz 75cm -płoć 36cm -jaź ok 50cm -jelec 32cm no by było tyle z życiówkami,największy szczupak tego roku miał 64cm a okoń 31cm :), kilka ładnych rybek się spięło na pewno leszcz życiowy i boleń. pozdro
słabiutko, na tyle weekendów poświęconych na ryby to naprawde słabo, kilkanaście szczupaczków (żaden nie miał wymiaru), troche okoni ale też nic specjalnego (największe po 25 cm ), 1 rapa wielkości uklejki i 0 sandacza, słabo to swiadczy o rybostanie i o moich umiejętnościach ale koledzy z wypraw również nie mogą pochwlić się wynikami. Heh tylko okoniowe mięsko było jedzone w tym roku:)
Mój sezon nie nie był ani dobry, ani słaby. Łowię tylko na spining (95%) i muchę (5%).Poprawiłem wynik w pstrągu (łowię je dopiero drugi sezon) na 52cm, jaziu na 47cm, złowiłem swoje pierwsze lipienie, ponadto kilka bolków koło 73-75cm i jednego 78cm. Jesienią miałem super zabawę z boleniami, łowiłem po kilka/kilkanaście dzienne, ale maluchy do 50cm. Na przyszły rok mam nadzieję złowić pierwszego miarowego sandacza.
Witam serdecznie! Jako że zacząłem moją przygodę z wędkarstwem dopiero od tego roku i tylko spiningowałem to muszę przyznać że rok ten był dość udany jak dla mnie.Złowiłem po kilkanaście okoni,szczupaków i sandaczów,a także miałem niezapomnianą przygodę na Odrze kiedy to holowałem być może rekordowego klenia i tuż przy brzegu nieumiejętnie chciałem go podebrać podbierakiem i spiął mi się,szkoda bo fajną fotkę bym miał.Ale jak na pierwszy sezon było fajnie i niczego nie żałuję.Wszystkim pasjonatom życzę szczęśliwych i pogodnych Świąt.
Koledzy po Fachu Jak Podsumujecie 2012 rok Czy Był Dla Was Szczęśliwy i Udany.?
Jak Dla Mnie To Oceniam Średnio. Dla Mnie Dopiero Dopisała Późna Jesień Choć Nic Szczególnego Do pochwalania Dużym Okazem :(. Mam Nadzieję ze Rok 2013r. Przyniesie Nam Więcej radości.
Życzę Wszystkim Połamania W Nadchodzącym Nowym Roku.!!!
Tomek.
ja raczej szczupakami ledwo lapiacymi wymiar tez nie mam co sie chwalic
Witam no u mnie też rok 2012 nie obfitował w okazy.Ogólnie było bardzo średnio największy okaz jaki złowiłem to szczupak około 55 cm a tak to ogólnie leszcze liny i płocie no i wszech obecne karasie:) Również życzę wszystkiego najlepszego wszystkim wędkującym:)
Niema szie czym chwalić małe okonki rzadnego szczupaka a z gruntu to co? leszczyki i dużo świniek,i jakieś certki
już chyba mogę zakończyć rok , więc powiem, że zakladalem w styczniu złapanie dużego suma, szczupaka wiekszego od rekordowego czyli gdzieś 110-120 cm oraz złapanie czegoś dziwnego. Suma 150 cm zlapalem , coś dziwnego tez w Chorwacji rekina ale szczupaka dużego nie. Ogólnie na wodach PZW 98 szczupaków z czego 83 wypuszczone(własnie wysylam do gazety oko 55 filmików z wypuszczonymi szczupakami) na komercyjnych ok 60. Ale wymiary bez zachwytu dużo 60-70 cm , żadnego 80-100 cm a to porażka. do tego kilkanaście okoni dwa powyzej 40 cm , kilkadziesiąt dorszy, kilka okoni adriatyckich i to wszystko. 2/3 zrealizowalem ze swoich założeń.
już chyba mogę zakończyć rok , więc powiem, że zakladalem w styczniu złapanie dużego suma, szczupaka wiekszego od rekordowego czyli gdzieś 110-120 cm oraz złapanie czegoś dziwnego. Suma 150 cm zlapalem , coś dziwnego tez w Chorwacji rekina ale szczupaka dużego nie. Ogólnie na wodach PZW 98 szczupaków z czego 83 wypuszczone(własnie wysylam do gazety oko 55 filmików z wypuszczonymi szczupakami) na komercyjnych ok 60. Ale wymiary bez zachwytu dużo 60-70 cm , żadnego 80-100 cm a to porażka. do tego kilkanaście okoni dwa powyzej 40 cm , kilkadziesiąt dorszy, kilka okoni adriatyckich i to wszystko. 2/3 zrealizowalem ze swoich założeń.
Krzysztof nie dołuj nas proszę:)mój sezon umiarkowany bez szału ale ciekawy :)
Bardzo marny jeśli chodzi o wędkowanie :((
już chyba mogę zakończyć rok , więc powiem, że zakladalem w styczniu złapanie dużego suma, szczupaka wiekszego od rekordowego czyli gdzieś 110-120 cm oraz złapanie czegoś dziwnego. Suma 150 cm zlapalem , coś dziwnego tez w Chorwacji rekina ale szczupaka dużego nie. Ogólnie na wodach PZW 98 szczupaków z czego 83 wypuszczone(własnie wysylam do gazety oko 55 filmików z wypuszczonymi szczupakami) na komercyjnych ok 60. Ale wymiary bez zachwytu dużo 60-70 cm , żadnego 80-100 cm a to porażka. do tego kilkanaście okoni dwa powyzej 40 cm , kilkadziesiąt dorszy, kilka okoni adriatyckich i to wszystko. 2/3 zrealizowalem ze swoich założeń.
Krzysztof nie dołuj nas proszę:)mój sezon umiarkowany bez szału ale ciekawy :)
ok ale osobiscie uważam, że nie byl najlepszy.ani jednego sandacza czy brzany i lipienia a zapomniałem o pstragach muszę dodać kilkanaście
moj sezon byl średni raczej w kierunku słabego
rybom przeznaczylem dosłownie caly czas od maja do listopada po za krotkimi wypadami za granie to praktycznie kazdego dnia bylem nad wodą a czesto 2x lub nocki i z planowanych ryb nie złowilem duzego okonia z 5 z przodu nawet tych czterdziestaków bylo malo bodajże 4 sztuki.
Liczylem na duzego suma 100+ a co z tego wyszlo kilka takich maluchów po 30cm a troche nocek nad wodą przesiedzialem i w sumie bez brania .
Jesli chodzi o szczupaka to liczylem na pobicie zyciówki czyli coś wiekszego jak 75 i trafila sie metrówka :) co mnie bardzo cieszy ale to byla jedyna godna uwagi ryba w tym sezonie bo reszta szczupaków nie przekroczyla 65cm aby jeden taki sie trafil a tak z 20 sztuk z przedziału 50-60 i okolo 40 niewymiarków w calym sezonie więc PORAŻKA z szczupakiem
Bardzo chciałem złowić wymiarowego sandacza i pomimo wielu prób nie udalo się ale za to dosyć często trafialem krótkie średnio na 5 wyjazdów 2 sztuki więc bardzo dobry wynik jak na pustynie :)
Innych gatunków raczej nie łowie ale trafilem na spinning klenia pod 40cm i na wątrobkę troche ponad 50cm pare boleni pięćdziesiątaków .
W przyszlym roku pewnie nie bede mogł przeznaczyć tyle czasu na lowienie to pewnie przelozy sie na wyniki.
Witam 10 grudnia zakończyłem sezon,ogólnie jestem zadowolony złowiłem kilkadziesiąt szczupaków dwa największe to 60 nie waźony cm i 78 cm 4.55 kg(mój rekord źyciowy:-)okoni badzo duźó większość do 30 cm i jeden 34 cm (teź życiówka)kilka małych boleni,natomist ciężko było z wymiarowym sandaczem 90% w przedziale 40-48 tylko jeden 52 cm.najlepsze wyniki miałem w listopadzie praktycznie nie wracałem o kiju:-).w następnym roku szykuję się na białoryb bo ten rok 100%spining. Pozdrawiam
Nie wdając się w szczegóły dla mnie lepiej żeby tego roku nie było wcale.
ogólnie średnio licząc ilość wyjazdów ale po dziesiecoletniej przerwie pierwszy rok to i tak w miare , trzy rybki, narazie moje największe to szczupak 72cm sumek84cm i sandacz 92cm mam nadzieję że następny będzie lepszy pozdrawiam
A ja liczyłem że gorszy sezon niż poprzedni szybko się nie trafi.Niestety myliłem się.
i pamietaj ze taka jest juz tendencja ze kazdy kolejny będzie gorszy :/
Ja uważam rok za średnio udany. Powróciłem do wędkarstwa po 13-15 latach przerwy! Byłem na rybach ok. 30 razy i złowiłem 104 rybki:) Niestety gros z tego to drobnica... Jednak mimo wszystko udało mi się złowić 7 karpików, 1 lina 35 cm(życiówka) i ładnego dorsza. Rok zakończyłem z 9 gatunkami na koncie (krąp, leszcz, wzdręga, płoć, okoń, lin, karp, ukleja, dorsz).
Jak na niemalże totalnego amatora bez sprzętu całkiem nieźle;)
Plan na 2012 to 150 szt. i 12 gatunków.
Ja tez Się zgadzam z wami ze co roku jest coraz gorzej martwi mnie co będzie za jakieś 10 lat tragedia. Nawet Nie Chcę o Tym Myśleć...
Poza kilkoma karpikami (jeden 5,2 mój rekord), spod lodu kilka ładnych pstrągów(łowisko), sporo małych płoci, kilka szczupali, próbowałem połowić sandacza(nigdy go nie łowiłem) i wynik 0. Poza tym że mało było czasu na wędkowanie sezon słabo. Ale 2013 już blisko i na pewno będzie lepszy?
Nigdy nie podsumowuje sezonu bo dla mnie sezon trwa cały czas. Jak rzeki są oblodzone to łapie na plaży, i pływam na dorsza więc cały rok mam co łowić.
Dla mnie rok bardzo ciekawy. Sporo dużych ryb, głównie boleni. Skupiłem się na jednym odcinku Wisły i chyba go rozgryzłem. Wypady na Jeziorka których nie znałem zawsze kończyły się nędzą.
Po tym sezonie widzę że recepta na dobre wyniki to uskutecznianie cały czas tych samych miejsc i wyciąganie wniosków.
Teraz jeszcze sandacz na Wiśle a styczeń to troć :)
W skali od 0-10 rok 2012 śmiało ma u mnie 9 :)
U mnie jeden z lepszych sezonów okoniowych, sztuk na dobry medal ze 6 chyba, a takich między 30-40cm dość sporo. Z sandaczami nie najlepiej, miarowe właśnie zliczyłem z kartki i wyszło 57szt bez żadnych okazów, w porónaniu do ubiegłego sezonu nawet nie 1/3, do tego trochę esoxów jako przyłów. Okrasą był sum z Warty 140cm(5 minut fajnej zabawy).:)
Biała ryba tylko bacikowanie w tym roku -płotka/uklejka.
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień ?
Pomieszałem coś bo listopadowy szczupak wyszedł mi w grudniu.
Ogólnie nie narzekam życiowa świnka 50 cm,wszystkie inne ze zdjęć medalowe prócz tego szczupaka on taki "zwykły" a to tylko część bo nie chce mi się więcej zdjęć szukać.
Patrząc zaś ze strony ilości i różnorodności gatunków było super
a to tak na okrasę :)
grudzień ?
Pomieszałem coś bo listopadowy szczupak wyszedł mi w grudniu.
Ogólnie nie narzekam życiowa świnka 50 cm,wszystkie inne ze zdjęć medalowe a to tylko część bo nie chce mi się więcej zdjęć szukać.
Patrząc zaś ze strony ilości i różnorodności gatunków było super
No no, a co będzie za 10 lat? ;)
Irku będzie dobrze bo latem przy totalnej niżówce widziałem piękne stada narybku,szczególnie malutkie brzany mnie cieszyły.:)
Oby tylko nikt nie "poczęstował" rzeki jakimś zatruciem bo od ostatniego już mineło ładnych parę lat i za dobrze się robi.
ten rok nie był najlepszy ale też nie najgorszy ;)rybki dopisywały mi w miarę, wczesną wiosną ,latem było mozolne dłubanie,a n a jesieni eldorado mimo że rybki nie za duże raczej same kilówki;),ale kilka rekordów swoich pobiłem,
-pstrąg 39,5cm
-sandacz 75cm
-płoć 36cm
-jaź ok 50cm
-jelec 32cm
no by było tyle z życiówkami,największy szczupak tego roku miał 64cm a okoń 31cm :), kilka ładnych rybek się spięło na pewno leszcz życiowy i boleń.
pozdro
słabiutko, na tyle weekendów poświęconych na ryby to naprawde słabo, kilkanaście szczupaczków (żaden nie miał wymiaru), troche okoni ale też nic specjalnego (największe po 25 cm ), 1 rapa wielkości uklejki i 0 sandacza, słabo to swiadczy o rybostanie i o moich umiejętnościach ale koledzy z wypraw również nie mogą pochwlić się wynikami. Heh tylko okoniowe mięsko było jedzone w tym roku:)
Mój sezon nie nie był ani dobry, ani słaby. Łowię tylko na spining (95%) i muchę (5%).Poprawiłem wynik w pstrągu (łowię je dopiero drugi sezon) na 52cm, jaziu na 47cm, złowiłem swoje pierwsze lipienie, ponadto kilka bolków koło 73-75cm i jednego 78cm. Jesienią miałem super zabawę z boleniami, łowiłem po kilka/kilkanaście dzienne, ale maluchy do 50cm. Na przyszły rok mam nadzieję złowić pierwszego miarowego sandacza.
Wszystkich Chłopakom Gratuluję Pięknych Zdobyczy. :)
Witam serdecznie! Jako że zacząłem moją przygodę z wędkarstwem dopiero od tego roku i tylko spiningowałem to muszę przyznać że rok ten był dość udany jak dla mnie.Złowiłem po kilkanaście okoni,szczupaków i sandaczów,a także miałem niezapomnianą przygodę na Odrze kiedy to holowałem być może rekordowego klenia i tuż przy brzegu nieumiejętnie chciałem go podebrać podbierakiem i spiął mi się,szkoda bo fajną fotkę bym miał.Ale jak na pierwszy sezon było fajnie i niczego nie żałuję.Wszystkim pasjonatom życzę szczęśliwych i pogodnych Świąt.
ja w tym roku szczupaka 55 cm leszcza 35cm i karasia 30cm i okoń 25cm małe ale były
Nie było zle ale równie dobrze mogło by być i lepiej...:)
P:)
A kolego co to za wędeczka
ha- ja ze spinningiem cala jesien- kilka szczuplych i sandaczy ledwo wymiar- okonie ok 40 cm
a poza konkursem- to zony sie dorobilem i syna:-) o taki to byl 2012 rok
Dla mnie sezon 2012 był średnio-dobry,dobry tylko dlatego że złowiłem swoją życiówkę 68 cm a ogólnie to słabo się połapało
Nic ciekawego oprócz leszcza 42 cm i szczupakiem 69 cm