Witam , to moze i ja podsumuje pierwszy sezon wedkowania
Pierwszy karp złowiony na splawik na łowisku nieboczowy
53 cm 2,80 kg
Po zaledwie 6 dniach po pracy wybralem sie znowu na nieboczowy szybko nad wode cyk 2 wedki na grunt była godzina okolo 17:00 o 19:02 branie zacinam jest! cos siedzi i zaczyna pieknie wybierac zyłke myslalem ze to spory karp co okazalo sie błydnym rozpoznaniem o godzinie 20:30 po pieknej walce ryba zostaje pokonana ..był to jak dla mnie, wielki sum 144 cm 19,30 kg cos niesamowitego a co smieszne to ,to ze wziął na kukurydze , pewnie przypadkiem.
Łowisko sudół
2 karpie
38 cm 1,19kg
45cm 1,64 kg
karasi nie liczyłem i leszczy ..pozdrawian wedkarzy z Raciborza :)
Czyli pierwszy sezon wędkowania pozytywnie zaliczony. Ja tych sezonów wędkowania mam dużo za sobą, ale zawsze te największe emocje wywoływały te pierwsze złowione okazy dawno temu, jeszcze w młodszych klasach szkoły podstawowej. U Ciebie pewnie będzie podobnie.
ja czekam juz z niecierpliwością na nowy sezon :) , jeszcze może bym w tym roku wyskoczył ale ponton już "schowany" a od łódki mi padły aku i sobie odpuściłem :)
Dla mnie to sezon 2012 kończy się 31 grudnia o godzinie 00:00 :)Nie łowię tylko wtedy gdy na jeziorze jest zbyt cienki lód żebym mógł się na niego władować :)
Witam , to moze i ja podsumuje pierwszy sezon wedkowania
Pierwszy karp złowiony na splawik na łowisku nieboczowy
53 cm 2,80 kg
Po zaledwie 6 dniach po pracy wybralem sie znowu na nieboczowy szybko nad wode cyk 2 wedki na grunt była godzina okolo 17:00 o 19:02 branie zacinam jest! cos siedzi i zaczyna pieknie wybierac zyłke myslalem ze to spory karp co okazalo sie błydnym rozpoznaniem o godzinie 20:30 po pieknej walce ryba zostaje pokonana ..był to jak dla mnie, wielki sum 144 cm 19,30 kg cos niesamowitego a co smieszne to ,to ze wziął na kukurydze , pewnie przypadkiem.
Łowisko sudół
2 karpie
38 cm 1,19kg
45cm 1,64 kg
karasi nie liczyłem i leszczy ..pozdrawian wedkarzy z Raciborza :)
Czyli pierwszy sezon wędkowania pozytywnie zaliczony. Ja tych sezonów wędkowania mam dużo za sobą, ale zawsze te największe emocje wywoływały te pierwsze złowione okazy dawno temu, jeszcze w młodszych klasach szkoły podstawowej. U Ciebie pewnie będzie podobnie.
Witaj Waldi , powiem ci ze frajda z holu tego suma lepsza prawie od orgazmu :D
godne uwagi to linek na srebro, karaś srebrzysty na brąz, kilkanaście węgorzy, największy 1,1kg
ja czekam juz z niecierpliwością na nowy sezon :) , jeszcze może bym w tym roku wyskoczył ale ponton już "schowany" a od łódki mi padły aku i sobie odpuściłem :)
Dla mnie sezon się nie kończy... Woda zamarza, to podlodówka w dłoń i heja. :)
Ale póki co nie jest źle. Kilka fajnych rybek wpadło.
Dla mnie sezon się nie kończy... Woda zamarza, to podlodówka w dłoń i heja. :)
Ale póki co nie jest źle. Kilka fajnych rybek wpadło.
dobrze prawisz kolego:D czekamy na lodzio
Puki lodu niema to dla mnie sezon trwa.Bardzo lubię przedłużającą się jesień.A tak ogólnie to sezon mijający nie był zły.
Dla mnie to sezon 2012 kończy się 31 grudnia o godzinie 00:00 :)Nie łowię tylko wtedy gdy na jeziorze jest zbyt cienki lód żebym mógł się na niego władować :)
U mnie same sumy 20 szt .
2x 60 kg