Morda taka jakby w zyciu same zmartwienia były he he,ale piekny,brat ma Goldena ale to taka rasa przyjacielska.Też piekny piesek ,tylko najlepiej domek miec ,albo często trzeba z nim chodzic na spacery bo biegac musi,ja mam tzn ja..moja kobita bo to od niej pupil,westa,takie małe ,białe ,włochate i nic nie robi ...było by w sam raz śniadankiem dla takiego mastiffa.
Na szczęście Corso nie są chorowite, bo z molosowatych Mastiff Angielski, Argentino, Dog Niemiecki i Karaibski są bardzo chorowite w naszym klimacie. Tak jak ktoś kupi w górach Owczarka Podhalańskiego i przywiezie go sobie w doliny, na niziny, to pies będzie chorował wciąż i długo nie pożyje.
Ładny psiak , ciekawe jak jest z jego wychowaniem , tresurą. Kilka lat temu jako pierwszego psa w życiu miałem malamuta alaskana, ale niestety uciekł , wiem , że przy jego treningu kilka kardynalnych błędów popełniłem, teraz gdy odchowałem trzy sznaucery miniatury, wiem że i z tamtym dałbym sobie radę. No nic może kiedyś:)
Alaskany są bardzo wymagające w hodowli. Muszą mieć dużo ruchu i wysiłku do zmęczenia, dużo powietrza. Są przecież w prostej linii potomkami wilka. A Sznaucerki, to takie małe, skoczne, niewidoczne piszczałki :)
Daj znać jak poszło - ja mam rejs też z Władka ale dopiero w przyszły piątek ;-))) Też słyszałem, że teraz ładne ryby padały.
Mastiff - pięknego psiaka masz. Mój kolega też ma Cane Corso - problem tylko taki, że zeżarł mu całe mieszkanie ( niestety, trzyma go w bloku ). Nawet parapety mu wszamał. Ale psiak przepiękny... ;-) No, tylko nie lubi innych piesków. Tak jak mój... Ale do ludzi - grzeczniutki.
Daj znać jak poszło - ja mam rejs też z Władka ale dopiero w przyszły piątek ;-))) Też słyszałem, że teraz ładne ryby padały.
Mastiff - pięknego psiaka masz. Mój kolega też ma Cane Corso - problem tylko taki, że zeżarł mu całe mieszkanie ( niestety, trzyma go w bloku ). Nawet parapety mu wszamał. Ale psiak przepiękny... ;-) No, tylko nie lubi innych piesków. Tak jak mój... Ale do ludzi - grzeczniutki.
pozdr.
No z tymi tolerowaniem innych psów, to jest ich wada ich i Staforda i Pitbulla. Moja mi nie poniszczyła wiele w domu. Przegryzła tylko oponę w córki aucie, mi w motorze i śmietnik na podwórku. A w domu poprostu jak coś brała w pysk innego niz jej zabawki do niszczenia, to zakładałem kaganiec. Miesiąc takich zabiegów i po problemie. A na dworze niech sobie niszczy, tylko auta musimy do garażu wstawiać.
A Mastino prawie wcale nie szczeka, jest bardzo konsekwentny i uznaje tylko jednego właściciela. Biegać nienawidzi, chodzić bardzo lubi.
Psy szczekają jak chcą ostrzec właściciela lub pokazać swoją pozycję, lub gdy się boji. Prawda jest taka , że duży pies mało kogo się boi i mało rzeczy go niepokoi dlatego nie szczeka, a małe ujadają na przelatujące ptaki i wszystko co się rusza:)
Właśnie.... Mój gad to krzyżówka Staforda i Amstafa - niestety, toleruje tylko kilka suczek i jednego małego, mocno gamoniowatego jeszcze bokserka - sąsiada z piętra. Ale ucieka przed nim, bo maluch ma nieskoordynowane ruchy i jego za długie kończyny żyją swoim życiem ;-) A do ludzi ... - jak na niego zacmokasz, to już z kolan gada nie zepchniesz. Przecież wiadomo, że każdy człowiek jest od tego, żeby go głaskać ;-)
A Mastino prawie wcale nie szczeka, jest bardzo konsekwentny i uznaje tylko jednego właściciela. Biegać nienawidzi, chodzić bardzo lubi.
Psy szczekają jak chcą ostrzec właściciela lub pokazać swoją pozycję, lub gdy się boji. Prawda jest taka , że duży pies mało kogo się boi i mało rzeczy go niepokoi dlatego nie szczeka, a małe ujadają na przelatujące ptaki i wszystko co się rusza:)
Zgadza się. Ale są rasy, które z natury mało lub wcale nie szczekają. Np dzikie psy Dingo nie szczekaja wcale, tak jak wilki. Husky też charakteryzują się m.in. tym, że nie szczekają tylko "gadają" charakterystycznie wyjąc. Wyją, gdy się cieszą, wyją, gdy są smutne, wyją, kontaktując się z innymi zaprzęgowcami jak są w zaprzęgu. Potrafią to robić z uwielbieniem również wówczas, gdy pozostają same w domu, co również jest jedną z częstszych przyczyn kłopotów z huskimi. Wycie bardzo często nie przypada do gustu sąsiadom. :)
Zgadza się. Ale są rasy, które z natury mało lub wcale nie szczekają. Np dzikie psy Dingo nie szczekaja wcale, tak jak wilki. Husky też charakteryzują się m.in. tym, że nie szczekają tylko "gadają" charakterystycznie wyjąc. Wyją, gdy się cieszą, wyją, gdy są smutne, wyją, kontaktując się z innymi zaprzęgowcami jak są w zaprzęgu. Potrafią to robić z uwielbieniem również wówczas, gdy pozostają same w domu, co również jest jedną z częstszych przyczyn kłopotów z huskimi. Wycie bardzo często nie przypada do gustu sąsiadom. :)
Prawda, mój alaskan tez w zasadzie ograniczał swoje dźwięki do wycia, jednak jeśli czuł zagrożenie potrafił szczeknąć basem jak rodowity owczarek.
Jak uszczypnie, będzie znak.....
Jak uszczypnie, będzie znak.....
Oby nie szczypał za mocno...........hehe
Witam serdecznie wszystkich.
Witam Cię Bartek..................
Uszanowanko :))
Jak tam z rana?
Czesc żadziole
o zawsze chciałem miec psa .takiego psa
To pies Mastiff neapolitański
A ja takiego psa miałem. I ta rasa nazywa się "Mastino Napoletano".
Morda taka jakby w zyciu same zmartwienia były he he,ale piekny,brat ma Goldena ale to taka rasa przyjacielska.Też piekny piesek ,tylko najlepiej domek miec ,albo często trzeba z nim chodzic na spacery bo biegac musi,ja mam tzn ja..moja kobita bo to od niej pupil,westa,takie małe ,białe ,włochate i nic nie robi ...było by w sam raz śniadankiem dla takiego mastiffa.
A teraz mam takie i ta rasa nie nazywa się Kane Korsykański, tylko Cane Corso.
Przyjazny wygląd , ciekawe ile miesięcznie kosztuje jego utrzymanie................hehehehe
A Mastino prawie wcale nie szczeka, jest bardzo konsekwentny i uznaje tylko jednego właściciela. Biegać nienawidzi, chodzić bardzo lubi.
Przyjazny wygląd , ciekawe ile miesięcznie kosztuje jego utrzymanie................hehehehe
Niewiele. Torba żarcia 15 kilo jest na tydzień. Najdrożej jest z weterynarzami, tak jak u ludzi z lekarzami.
Przyjazny wygląd , ciekawe ile miesięcznie kosztuje jego utrzymanie................hehehehe
Niewiele. Torba żarcia 15 kilo jest na tydzień. Najdrożej jest z weterynarzami, tak jak u ludzi z lekarzami.
Jasny gwint...........ale jak się lubi co się lubi ?
Na szczęście Corso nie są chorowite, bo z molosowatych Mastiff Angielski, Argentino, Dog Niemiecki i Karaibski są bardzo chorowite w naszym klimacie. Tak jak ktoś kupi w górach Owczarka Podhalańskiego i przywiezie go sobie w doliny, na niziny, to pies będzie chorował wciąż i długo nie pożyje.
Witom Wos synki z tyrki )
Cześć Jędrula :)
Zaraz tego mojego laptoka wyp...... przez okno . Co to jest za paść !
Zaraz tego mojego laptoka wyp...... przez okno . Co to jest za paść !
Wyp..............wyprosisz?
Jakoś spokojnie dzisiaj ?
Jakoś spokojnie dzisiaj ?
Nareszcie.
maciek priw
A i dzien dobry w piateczek kolegi :-)
Pogadanki ?? a pogaduchy to gdzie sie zapodziały ?ktoś pod dywan zamiótł he he
Jedruś rzucaj już czekam :-)
Siemano robcio i Miru .
Niiiiiieee no mam zawał z tym dziadem , chodzi jak stara qr..........
Ładny psiak , ciekawe jak jest z jego wychowaniem , tresurą. Kilka lat temu jako pierwszego psa w życiu miałem malamuta alaskana, ale niestety uciekł , wiem , że przy jego treningu kilka kardynalnych błędów popełniłem, teraz gdy odchowałem trzy sznaucery miniatury, wiem że i z tamtym dałbym sobie radę. No nic może kiedyś:)
Alaskany są bardzo wymagające w hodowli. Muszą mieć dużo ruchu i wysiłku do zmęczenia, dużo powietrza. Są przecież w prostej linii potomkami wilka. A Sznaucerki, to takie małe, skoczne, niewidoczne piszczałki :)
Siemano robcio i Miru .
Niiiiiieee no mam zawał z tym dziadem , chodzi jak stara qr..........
jak stara co ???? nie widze dobrze chyba ale po mojemu to wychodzi syrenka :-)
Mam jedno wolne miejsce na dorsza z Władysławowa na niedzielę... Ktoś może chętny?
Mam jedno wolne miejsce na dorsza z Władysławowa na niedzielę... Ktoś może chętny?
Bartek wrzuc to pytanie do tematu z dorszem bo tu nie wszyscy zobaczą !
Mam jedno wolne miejsce na dorsza z Władysławowa na niedzielę... Ktoś może chętny?
Ten miesiąc mi odpada a kwiecień pod znakiem zapytania może tak na 70% ........
Rozumiem. Teraz jest świetny okres bo rybka okrutnie bierze i często padają naprawdę duże dorsze. dlatego pytam :))
Daj znać jak poszło - ja mam rejs też z Władka ale dopiero w przyszły piątek ;-))) Też słyszałem, że teraz ładne ryby padały.
Mastiff - pięknego psiaka masz. Mój kolega też ma Cane Corso - problem tylko taki, że zeżarł mu całe mieszkanie ( niestety, trzyma go w bloku ). Nawet parapety mu wszamał. Ale psiak przepiękny... ;-) No, tylko nie lubi innych piesków. Tak jak mój... Ale do ludzi - grzeczniutki.
pozdr.
Co do ryb to powiem tak że dwa ostatnie wypady to grubo podam 80 dorszy.
Ale bolki czy było coś większego?
bolków właśnie mało.większośc to 1,70 do 4 kg.Żadziej większe ale tez takie 8 kg wychodziły.
No to połamania Kolego na czymś dużym i daj znać jak poszło ;-)
Ja startuję w przyszły czwartek.
połamania
Co do ryb to powiem tak że dwa ostatnie wypady to grubo podam 80 dorszy.
no to ładnie :-) i wszystkie juz zjadłeś :-) he he
No na czwartek sa fatalne prognozy. w niedziele jest właśnie okienko pogodowe dlatego jadę. :))
Co do ryb to powiem tak że dwa ostatnie wypady to grubo podam 80 dorszy.
no to ładnie :-) i wszystkie juz zjadłeś :-) he he
Ja nie jadam ryb :))
Daj znać jak poszło - ja mam rejs też z Władka ale dopiero w przyszły piątek ;-))) Też słyszałem, że teraz ładne ryby padały.
Mastiff - pięknego psiaka masz. Mój kolega też ma Cane Corso - problem tylko taki, że zeżarł mu całe mieszkanie ( niestety, trzyma go w bloku ). Nawet parapety mu wszamał. Ale psiak przepiękny... ;-) No, tylko nie lubi innych piesków. Tak jak mój... Ale do ludzi - grzeczniutki.
pozdr.
No z tymi tolerowaniem innych psów, to jest ich wada ich i Staforda i Pitbulla. Moja mi nie poniszczyła wiele w domu. Przegryzła tylko oponę w córki aucie, mi w motorze i śmietnik na podwórku. A w domu poprostu jak coś brała w pysk innego niz jej zabawki do niszczenia, to zakładałem kaganiec. Miesiąc takich zabiegów i po problemie. A na dworze niech sobie niszczy, tylko auta musimy do garażu wstawiać.
A Mastino prawie wcale nie szczeka, jest bardzo konsekwentny i uznaje tylko jednego właściciela. Biegać nienawidzi, chodzić bardzo lubi.
Psy szczekają jak chcą ostrzec właściciela lub pokazać swoją pozycję, lub gdy się boji. Prawda jest taka , że duży pies mało kogo się boi i mało rzeczy go niepokoi dlatego nie szczeka, a małe ujadają na przelatujące ptaki i wszystko co się rusza:)
Właśnie.... Mój gad to krzyżówka Staforda i Amstafa - niestety, toleruje tylko kilka suczek i jednego małego, mocno gamoniowatego jeszcze bokserka - sąsiada z piętra. Ale ucieka przed nim, bo maluch ma nieskoordynowane ruchy i jego za długie kończyny żyją swoim życiem ;-)
A do ludzi ... - jak na niego zacmokasz, to już z kolan gada nie zepchniesz. Przecież wiadomo, że każdy człowiek jest od tego, żeby go głaskać ;-)
Uciekam na rybki
pozdrawiam
A Mastino prawie wcale nie szczeka, jest bardzo konsekwentny i uznaje tylko jednego właściciela. Biegać nienawidzi, chodzić bardzo lubi.
Psy szczekają jak chcą ostrzec właściciela lub pokazać swoją pozycję, lub gdy się boji. Prawda jest taka , że duży pies mało kogo się boi i mało rzeczy go niepokoi dlatego nie szczeka, a małe ujadają na przelatujące ptaki i wszystko co się rusza:)
Zgadza się. Ale są rasy, które z natury mało lub wcale nie szczekają. Np dzikie psy Dingo nie szczekaja wcale, tak jak wilki. Husky też charakteryzują się m.in. tym, że nie szczekają tylko "gadają" charakterystycznie wyjąc. Wyją, gdy się cieszą, wyją, gdy są smutne, wyją, kontaktując się z innymi zaprzęgowcami jak są w zaprzęgu. Potrafią to robić z uwielbieniem również wówczas, gdy pozostają same w domu, co również jest jedną z częstszych przyczyn kłopotów z huskimi. Wycie bardzo często nie przypada do gustu sąsiadom. :)
Koledzy , wiadomo kto zostanie tym modem ? Ktoś coś wie ?
Koledzy , wiadomo kto zostanie tym modem ? Ktoś coś wie ?
No i co Jędrula byłeś tam.............
A ktoś ma zostać ?
Zgadza się. Ale są rasy, które z natury mało lub wcale nie szczekają. Np dzikie psy Dingo nie szczekaja wcale, tak jak wilki. Husky też charakteryzują się m.in. tym, że nie szczekają tylko "gadają" charakterystycznie wyjąc. Wyją, gdy się cieszą, wyją, gdy są smutne, wyją, kontaktując się z innymi zaprzęgowcami jak są w zaprzęgu. Potrafią to robić z uwielbieniem również wówczas, gdy pozostają same w domu, co również jest jedną z częstszych przyczyn kłopotów z huskimi. Wycie bardzo często nie przypada do gustu sąsiadom. :)
Prawda, mój alaskan tez w zasadzie ograniczał swoje dźwięki do wycia, jednak jeśli czuł zagrożenie potrafił szczeknąć basem jak rodowity owczarek.
Co tu taka cisza............
Każdy ciężko pracuje :))
Ruch się zacznie po godz. 16.00, teraz same nierobole dyskutują......hehehehehe
Hehe a ja tu tylko piszę jak w pracy jestem. Jak już wyjdę to mam tyle do roboty ze rzadko mam czas tu zajrzeć :))
Hehe a ja tu tylko piszę jak w pracy jestem. Jak już wyjdę to mam tyle do roboty ze rzadko mam czas tu zajrzeć :))
Dobra wierzę Ci.......hehehehehe