Chciałbym aby wyłoniła się grupka spośród naszej społeczności, która jest zainteresowana połowem wąsatego. W tym wątku możemy wymieniać poglądy na temat sposobów i metod połowu suma. Myślę, że to może być z pożytkiem dla doświadczonych jak i pomocne dla początkujących. Dodam że na moim blogu jest nowy wpis na temat połowu wąsatego spinningiem. Zapraszam.
Jeśli chodzi o połów suma metodą spinningową to z całą pewnością mogę polecić książkę pana Marka Szymańskiego "Wędkarstwo rzeczne". Zawiera wiele porad dotyczących przede wszystkim miejsc, w których możemy szukać tego drapieżnika, a także przynęt na na jakie można go poławiać. Na mnie osobiście zrobiła ogromne wrażenie i zmieniła o 180 stopni myślenie o wąsatym. Za najbardziej zaskakujące uważam fakt, że sum bierze na małe nawet 6 cm woblery i to często na 50 cm płyciźnie (nocą). Pozdrawiam
Ja na ten temat nic nie napiszę bo się uczę na razie na sucho łowić suma,jak pierwszego w życiu złowię to się podzielę wiadomością co gdzie i jak.Wszystkie wiadomości na temat suma wchłaniam jak gąbka wodę,piszcie więcej.Pozdrawiam
bo wąsacz na żer wchodzi na płytkie , goni za drobnicą którą często ogłusza uderzeniem ogona i potem zbiera cmokając w eleganckim stylu....za dnia potrafi uderzyć ale trzeba go znaleźć w jego kryjówce...
to prawda że wąsal nie ominie nawet najmniejszego kąska a nocą pogna nawet na znaczne płycizny za stadem uklejek. Czarek 58 u mnie na blogu znajdziesz kilka artykułów poświęconych sumom. Metody połowu, sprzęt, przynęty, ciekawostki, a nawet pogoda w jaką najlepiej się wybrać. Jeśli masz czas to możesz poszperać.
Ja tam rekordami nie mogę się pochwalić ale takie pieszczoszki 50-70 cm u nas biorą jak szalone. Wystarczy kawałek wątróbki, rosówka lub ślimak (takie spore bez skorupki spotykane nad wodą). Muszę w tym roku przetestować parę Twoich artykułów :) POZDRO
zobaczymy jaki ten rok będzie w wydaniu sumów:) Jeśli lato będzie parne to można liczyć na niezłą zabawę. Gorzej jak będzie zimno. Ani sum nie bierze za bardzo ani nocka nad wodą do przyjemności nie będzie należeć
Gorące letnie noce to jak najbardziej płytkie blaty na których wąsaty ucztuje.Kilka lat temu kiedy posiadałem łódkę często polowałem na suma .Jeśli łowiłem do wieczora zajmowałem dołki 10-15m głębokości.Kiedy zaś łowiłem całą noc to około godziny 24-może 1 zmieniałem miejsce na płytszą wodę 1,5-2 m .Dosyć często branie następowało zaraz po 10-15 minutach.Nie było to regułą ale dość często. Nabrałem przekonania do nocnych zmian miejscówki,ponieważ były efekty.
sum wielkie zwierze ale pójdzie za drobnicą na płycizny bez wahania dlatego obławianie płytszych blatów nocą jest jak najbardziej na miejscu. Nie ma co rzucać w głębokie doły po nocy bo tam suma po prostu nie ma. Co innego za dnia. Wieczory i ranki to dobry moment do obławiania tak zwanego kantu. Czyli na pograniczu siedliska suma z wypłyceniami.
pijawki ja zakładam w rękawiczce. 2 sztuki na hak przedziewam każdą w dwóch miejscach tak jakby w 1/4 i 3/4 długości. niebawem postaram się na blogu zamieścić fotkę. Dla mniej wrażliwych dodam że czasem dobry efekt daje obcięcie przyssawek. Po pierwsze pijawki nie chowają się w dnie i nie przyczepiają się do kamieni i podłoża a po drugie wydzielająca się krew dodatkowo wabi wąsacza
Bardzo chcjałbym wkońcu złapać wielgachnego wąsala, ale jakoś mi nie idzie. Mimo że próbuje już parę lat. Może w tym roku mi się uda? (napewno mi się uda :-)!
mieszkam bardzo blisko starorzecza. Taki zarastający płytki i z dużą ilością mułu zbiornik. W nocy z latareczką można przejść i znaleźć powinny się zbierać na skraju wody i lądu. Jest jeszcze jedna metoda. mianowicie oczyszczam kawałek brzegu z liści, patyków itp a następnie kładą wzdłuż brzegu na oczyszczonym miejscu deskę tak aby jedna jej krawędź była w wodzie a druga na lądzie. Raz lub 2 razy dziennie zaglądam pod taką deseczką i przeważnie kilka sztuk jest. Uważam że pijawka jest sporo lepsza od fileta ale to może wynikać ze specyfiki mojego łowiska i metody połowu
czasami potrafią się przyssać do palca. Pijawki mają to do siebie że lubię wysysać krew ale czas zakładania jej na hak jest na tyle krótki że szkody nie wyrządzi jednak przyczepić się może
Też tak sądzę bo chociaż sum potrafi wziąć na trupka to raczej nocą wybiera się na poszukiwania stad uklei, czy innej drobnicy, której trupek nijak nie imituje. Dotyczy to szczególnie większych okazów. Jeśli trupek to w dzień i do kryjówki suma. W dzień sum rzadko bierze na żywca a raczej zbiera z dna jakieś robaczki czy właśnie trupy które wpadły w jego kryjówkę.
a jeśli chodzi o żywca do zbroisz w hak czy kotwiczkę? bo ja to mam tak że z gruntu hak a na spławik kotwiczka ale w sumie nie wiem dlaczego akurat tak:):). Ta
Powiem brutalnie że gdzie się da, tam wkładam kotwicę. Większa pewność że ryba nie zejdzie. Oczywiście mowa o drapieżnikach i zgodnie z regulaminem. Jednakże, metoda spławikowa i gruntowa są u mnie na drugim planie. Łowię tak, gdy chcę posiedzieć przy piwku z kumplem i podelektować się nocą. Ale najwięcej satysfakcji sprawia mi rzucanie pękatego wobka na płytką wodę i ta każdorazowa nadzieja że może teraz ten wielgachny sum...
(Łowienie nocne jest dla mnie ponad wszyskim)
Pijawki są na noc bardzo dobre. Dużo lepsze od rosówki bo nie spadają z haka przy dalekich wyrzutach i nawet podczas brania ryba ma problem ze zdjęciem. Dlatego tak lubię pijawki. Zarzucam zestaw i nie martwię się że może robak zleciał albo coś takiego.
rosówa na nockę jest nie wygodna bo ma tendencję do spadania z haka. Nawet podczas niemrawego brania którego nocą nie dostrzeżemy może być zdjęta i daremne nasze dalsze czekanie.
ale czy nie jest tak, że jest bardziej uniwersalna. Powiem tak - na rosówkę weźmie wszystko co pływa w wodzie, a czy na pijawkę też? (jeśli chodzi o suma to wszystkie argumenty są po stronie pijawy)
poza sumem na pijawkę świetnie bierze kleń i jaź rzadziej okoń czy leszcz ale też się trafiają. Najwięcej kleni poza spinningiem złowiłem właśnie na pijawki. Jeśli chodzi o wody stojące to na pijawkę można spokojnie pochwycić lina czy karpia
takiego bydlaka to jeszcze nawet nie widziałem, ale cały czas na owego poluję. Jak się nie da na woblery, to będe polował pijawkami:) Pozdro i dobrej nocy życzę
To teraz ja się troszkę dołączę do rozmowy. Jak sądzicie kiedy zaczniemy na tą rybkę polować? Zaczął już żerować? Podobno u mnie na zbiorniku już ktoś 80 cm wyjął. Fart? Czy już zaczyna żerować? Jak by nie patrzeć to troszkę ciepłych dni podgrzało wodę. PDK
Sie zabardzo tak nie nastawiaj , powiem ci tyle ze sum zeruje juz od polowy kwietnia, a okres ochronny wciaz trwa , wiec lepiej sobie troche poczekac i lowic narazie tylko to co mozna.
jeśli chodzi o wody PZW to suma można łowić od 1 lipca i w rzece Odrze od ujscia Warty do granic z wodami morskimi od 1 czerwca. Natomiast w zbiornikach komercyjnych może być inaczej. Ja sądzę że sumek już może powoli ruszać do boju. W zeszłym sezonie trafił mi się jeden w formie przyłowu gdy łowiłem klenia już na początku maja. Generalnie tak jak pisze Kolega Sumiarz jeszcze trzeba czekać choć już zaczyna żerować.
Ja planuję za sumem zapolować na zbiorniku komercyjnym (mini koło opiekujące się tym prywatnym zbiornikiem). Stare zalane wyrobisko, gdzie na suma nie ma ani okresów ani wymiarów ochronnych bo jest ich multum i bardzo trzebią inne ryby. Jeśli odebraliście mojego posta jako chęć polowania na suma w wodach PZW to przepraszam za niedoprecyzowanie wypowiedzi. PDK
Dodam jeszcze że jeśli nawet złapie się maleństwo (ok 10 cm) to nie wolno go spowrotem wpuszczać bo można wylecieć za to z koła jak by ktoś to zobaczył. Więc idą do pobliskiej rzeczki niech rosną :) PDK
Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Możesz rozwinąć swojego posta. PS. Jeśli zwracasz się do 2 osoby to wymogi grzecznościowe zalecają pisanie wielką literą zwrotów Ty, Tobie, Ci, Ciebie itp. PDK
Chciałbym aby wyłoniła się grupka spośród naszej społeczności, która jest zainteresowana połowem wąsatego. W tym wątku możemy wymieniać poglądy na temat sposobów i metod połowu suma. Myślę, że to może być z pożytkiem dla doświadczonych jak i pomocne dla początkujących. Dodam że na moim blogu jest nowy wpis na temat połowu wąsatego spinningiem. Zapraszam.
Jeśli chodzi o połów suma metodą spinningową to z całą pewnością mogę polecić książkę pana Marka Szymańskiego "Wędkarstwo rzeczne". Zawiera wiele porad dotyczących przede wszystkim miejsc, w których możemy szukać tego drapieżnika, a także przynęt na na jakie można go poławiać. Na mnie osobiście zrobiła ogromne wrażenie i zmieniła o 180 stopni myślenie o wąsatym. Za najbardziej zaskakujące uważam fakt, że sum bierze na małe nawet 6 cm woblery i to często na 50 cm płyciźnie (nocą). Pozdrawiam
Ja na ten temat nic nie napiszę bo się uczę na razie na sucho łowić suma,jak pierwszego w życiu złowię to się podzielę wiadomością co gdzie i jak.Wszystkie wiadomości na temat suma wchłaniam jak gąbka wodę,piszcie więcej.Pozdrawiam
bo wąsacz na żer wchodzi na płytkie , goni za drobnicą którą często ogłusza uderzeniem ogona i potem zbiera cmokając w eleganckim stylu....za dnia potrafi uderzyć ale trzeba go znaleźć w jego kryjówce...
to prawda że wąsal nie ominie nawet najmniejszego kąska a nocą pogna nawet na znaczne płycizny za stadem uklejek. Czarek 58 u mnie na blogu znajdziesz kilka artykułów poświęconych sumom. Metody połowu, sprzęt, przynęty, ciekawostki, a nawet pogoda w jaką najlepiej się wybrać. Jeśli masz czas to możesz poszperać.
muszę przeczytać tą książkę o której piszesz spiderling. przyznam się że jej nie czytałem
A co koledzy sądzą o pijawce jako przynęcie na suma? ja u boku rosówek uważam to za jedną z najlepszych przynęt.
Mateuszwos, przeczytaj,naprawdę warto,polecam.
Ja tam rekordami nie mogę się pochwalić ale takie pieszczoszki 50-70 cm u nas biorą jak szalone. Wystarczy kawałek wątróbki, rosówka lub ślimak (takie spore bez skorupki spotykane nad wodą). Muszę w tym roku przetestować parę Twoich artykułów :) POZDRO
zobaczymy jaki ten rok będzie w wydaniu sumów:) Jeśli lato będzie parne to można liczyć na niezłą zabawę. Gorzej jak będzie zimno. Ani sum nie bierze za bardzo ani nocka nad wodą do przyjemności nie będzie należeć
Jak narazie to lato zapowiada się wyjątkowo sumowe patrząc na pogodę ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :)
Gorące letnie noce to jak najbardziej płytkie blaty na których wąsaty ucztuje.Kilka lat temu kiedy posiadałem łódkę często polowałem na suma .Jeśli łowiłem do wieczora zajmowałem dołki 10-15m głębokości.Kiedy zaś łowiłem całą noc to około godziny 24-może 1 zmieniałem miejsce na płytszą wodę 1,5-2 m .Dosyć często branie następowało zaraz po 10-15 minutach.Nie było to regułą ale dość często. Nabrałem przekonania do nocnych zmian miejscówki,ponieważ były efekty.
pamiętaj aby pokazać mi jak zakładasz pijawki... wal na priv dyrekto@tlen.pl będę wdzięczny PDK
sum wielkie zwierze ale pójdzie za drobnicą na płycizny bez wahania dlatego obławianie płytszych blatów nocą jest jak najbardziej na miejscu. Nie ma co rzucać w głębokie doły po nocy bo tam suma po prostu nie ma. Co innego za dnia. Wieczory i ranki to dobry moment do obławiania tak zwanego kantu. Czyli na pograniczu siedliska suma z wypłyceniami.
pijawki ja zakładam w rękawiczce. 2 sztuki na hak przedziewam każdą w dwóch miejscach tak jakby w 1/4 i 3/4 długości. niebawem postaram się na blogu zamieścić fotkę. Dla mniej wrażliwych dodam że czasem dobry efekt daje obcięcie przyssawek. Po pierwsze pijawki nie chowają się w dnie i nie przyczepiają się do kamieni i podłoża a po drugie wydzielająca się krew dodatkowo wabi wąsacza
Bardzo chcjałbym wkońcu złapać wielgachnego wąsala, ale jakoś mi nie idzie. Mimo że próbuje już parę lat. Może w tym roku mi się uda? (napewno mi się uda :-)!
skąd bierzesz te pijawki? I czy uważasz, że są lepszą przynętą niż filet?
mieszkam bardzo blisko starorzecza. Taki zarastający płytki i z dużą ilością mułu zbiornik. W nocy z latareczką można przejść i znaleźć powinny się zbierać na skraju wody i lądu. Jest jeszcze jedna metoda. mianowicie oczyszczam kawałek brzegu z liści, patyków itp a następnie kładą wzdłuż brzegu na oczyszczonym miejscu deskę tak aby jedna jej krawędź była w wodzie a druga na lądzie. Raz lub 2 razy dziennie zaglądam pod taką deseczką i przeważnie kilka sztuk jest. Uważam że pijawka jest sporo lepsza od fileta ale to może wynikać ze specyfiki mojego łowiska i metody połowu
a jeśli możesz, powiedz jeszcze dlaczego używasz rękawiczek? Jakieś względy bezpieczeństwa czy po prostu zgorszenia?
(za rady dziękuje, tymczasem milknę, obowiązki wzywają, pozdrawiam)
pod tym linkiem jest mój artykuł o pijawkach. Chętnych zapraszam.
czasami potrafią się przyssać do palca. Pijawki mają to do siebie że lubię wysysać krew ale czas zakładania jej na hak jest na tyle krótki że szkody nie wyrządzi jednak przyczepić się może
Co polecacie na suma trupka czy żywca?
wąsaty jest też troche brodaty:)
sum-żywiec, sandacz-trupek
Też tak sądzę bo chociaż sum potrafi wziąć na trupka to raczej nocą wybiera się na poszukiwania stad uklei, czy innej drobnicy, której trupek nijak nie imituje. Dotyczy to szczególnie większych okazów. Jeśli trupek to w dzień i do kryjówki suma. W dzień sum rzadko bierze na żywca a raczej zbiera z dna jakieś robaczki czy właśnie trupy które wpadły w jego kryjówkę.
a jeśli chodzi o żywca do zbroisz w hak czy kotwiczkę? bo ja to mam tak że z gruntu hak a na spławik kotwiczka ale w sumie nie wiem dlaczego akurat tak:):). Ta
Powiem brutalnie że gdzie się da, tam wkładam kotwicę. Większa pewność że ryba nie zejdzie. Oczywiście mowa o drapieżnikach i zgodnie z regulaminem. Jednakże, metoda spławikowa i gruntowa są u mnie na drugim planie. Łowię tak, gdy chcę posiedzieć przy piwku z kumplem i podelektować się nocą. Ale najwięcej satysfakcji sprawia mi rzucanie pękatego wobka na płytką wodę i ta każdorazowa nadzieja że może teraz ten wielgachny sum... (Łowienie nocne jest dla mnie ponad wszyskim)
(przyznam, że przymierzam się do tych Twoich pijawek w tym roku. Zobaczymy co z tego będzie:D )
Pijawki są na noc bardzo dobre. Dużo lepsze od rosówki bo nie spadają z haka przy dalekich wyrzutach i nawet podczas brania ryba ma problem ze zdjęciem. Dlatego tak lubię pijawki. Zarzucam zestaw i nie martwię się że może robak zleciał albo coś takiego.
rosówa na nockę jest nie wygodna bo ma tendencję do spadania z haka. Nawet podczas niemrawego brania którego nocą nie dostrzeżemy może być zdjęta i daremne nasze dalsze czekanie.
ale czy nie jest tak, że jest bardziej uniwersalna. Powiem tak - na rosówkę weźmie wszystko co pływa w wodzie, a czy na pijawkę też? (jeśli chodzi o suma to wszystkie argumenty są po stronie pijawy)
poza sumem na pijawkę świetnie bierze kleń i jaź rzadziej okoń czy leszcz ale też się trafiają. Najwięcej kleni poza spinningiem złowiłem właśnie na pijawki. Jeśli chodzi o wody stojące to na pijawkę można spokojnie pochwycić lina czy karpia
czyli rosówce totalnie brakuje argumentów. Jedyny to łatwość jej pozyskania.
To prawda. Ja na pijawkę złowiłem swojego rekordowego klenia. Raz nawet na pijawkę złowiłem szczupaka:) ale tego akurat bym za regułę nie brał:)
Na robaka lepiej bierze okoń bo jest czerwony a ten ma bzika na punkcie czerwonego:)
powiem że był moment w tamtym sezonie że o robakach zapomniałem. Naprawdę pijawy zdawały egzamin w wyprawach nad Wisłę
gadaj ile ten rekordowy kleń ważył:)
a cóż on tam ważył:) sporo mniej od Twojego bolenia:) ale ponad pół metra miał:)
takiego bydlaka to jeszcze nawet nie widziałem, ale cały czas na owego poluję. Jak się nie da na woblery, to będe polował pijawkami:) Pozdro i dobrej nocy życzę
wzajemnie:)
To teraz ja się troszkę dołączę do rozmowy. Jak sądzicie kiedy zaczniemy na tą rybkę polować? Zaczął już żerować? Podobno u mnie na zbiorniku już ktoś 80 cm wyjął. Fart? Czy już zaczyna żerować? Jak by nie patrzeć to troszkę ciepłych dni podgrzało wodę. PDK
Sie zabardzo tak nie nastawiaj , powiem ci tyle ze sum zeruje juz od polowy kwietnia, a okres ochronny wciaz trwa , wiec lepiej sobie troche poczekac i lowic narazie tylko to co mozna.
jeśli chodzi o wody PZW to suma można łowić od 1 lipca i w rzece Odrze od ujscia Warty do granic z wodami morskimi od 1 czerwca. Natomiast w zbiornikach komercyjnych może być inaczej. Ja sądzę że sumek już może powoli ruszać do boju. W zeszłym sezonie trafił mi się jeden w formie przyłowu gdy łowiłem klenia już na początku maja. Generalnie tak jak pisze Kolega Sumiarz jeszcze trzeba czekać choć już zaczyna żerować.
No no no, jeżeli ty konrad-leo jesteś taki "kumaty" to gratuluję.
a może mu chodzilo o klenia? ale 80 cm
Panowie, może polecicie mi jakiś kij na suma takiego w granicach 15 kg. Jest tylko jeden warunek - musi być dosyć lekki. Pozdro
Ja planuję za sumem zapolować na zbiorniku komercyjnym (mini koło opiekujące się tym prywatnym zbiornikiem). Stare zalane wyrobisko, gdzie na suma nie ma ani okresów ani wymiarów ochronnych bo jest ich multum i bardzo trzebią inne ryby. Jeśli odebraliście mojego posta jako chęć polowania na suma w wodach PZW to przepraszam za niedoprecyzowanie wypowiedzi. PDK
Dodam jeszcze że jeśli nawet złapie się maleństwo (ok 10 cm) to nie wolno go spowrotem wpuszczać bo można wylecieć za to z koła jak by ktoś to zobaczył. Więc idą do pobliskiej rzeczki niech rosną :) PDK
Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Możesz rozwinąć swojego posta. PS. Jeśli zwracasz się do 2 osoby to wymogi grzecznościowe zalecają pisanie wielką literą zwrotów Ty, Tobie, Ci, Ciebie itp. PDK
Jeśli byś miał ochotę przed 1 lipca zapolować na suma to daj znać i zapraszam do Kielc :) PDK