A więc posiadam lub posiadałem kijja firmy jaxon crystalic 390cm długość wyrzutu nie pamiętam i zauważyłem przy nim pęknięcie nad kołowrotkiem na rączce długości około 5cm zlekceważyłem bo sobie pomyślałem że może rysa ale gdy przejechałem palcem czułem głebienie. Byłem w wędkarskim sklepie tam gdzie go kupiłem i posiadam karte gwarancyjną kupiłem sobie rakiete do nęcenia i zapytałem czy wytrzyma ten kij a on że tak ale mimo wszystko miałem twardszego kija firmy larus nowo powstała firma polecam bo wytrzymał nęcenie a ten kijj jaxon o którym mowa nie wytrzymał zwykłego rzutu sprężyną i zanęta na niej nie przekraczająca wyrzutu.
I tak słyszałem od znajomego że sprzedawca wziął koledze kija ze złamaną przelotką i nie wysłał do serwisu gwarancyjnego tylko położył na zapleczu i powiedział że nie przyjeli gwarancji bo to twoja wina
I się boje że pomyśli że rakietą nęciłem i dlatego kija złamałem jak myśliscie przyjmą gwarancję?
Cóż mogę tylko współczuć,że masz kontakt z takim sprzedawcą(o ile podane informacje są prawdziwe).W moim ulubionym sklepie(Rzeszów-nazwy nie podam,ze zrozumiałych względów) klient oprócz fachowej porady ma załatwione wszystkie naprawy gwarancyjne bez najmniejszego problemu z korzyścią dla niego.Musisz spokojnie porozmawiać z właścicielem i wyjaśnić mu przyczynę uszkodzenia.Pomijam fakt,że sprzętu tej firmy nie darzę sympatią.
Jakieś 12 lat temu złamała mi się szczytówka w teleskopie Jaxon Orion.Była przecięta równiutko jak brzytwą więc było jasne że jej nie zgniotłem.Przyjęli i naprawili,co ich wiele nie kosztowało bo ta wędka jest gówno warta zarówno w pieniądzach jak i wędkarsko.Do dzisiejszego dnia leży na szafie.Serwis gwarancyjny Jaxona działa sprawnie,musi bo wszystko im się psuje:).Przyjąć sprzęt do serwisu muszą,mogą odmówić naprawy jeśli stwierdzą że sprzęt jest uszkodzony z winy użytkownika.A co do tego sprzedawcy to nie wiem dlaczego jeszcze u niego kupujecie jeśli tak postępuje.
Jezeli kij jest na gwarancji to nie widzę powodu dlaczego miał by go nie przyjąc.Poto nie kupuje sprzęt jeżeli jest coś nie tak to idziemy mówimy co sie stało a sprzedawca powinien ten sprzęt przyjąc i wysłać do serwisu,oni tam ocenio czy to wina wedziska czy jakis błąd wedkarza podczas korzystania z sprzętu.Pozdrawiam
A więc posiadam lub posiadałem kijja firmy jaxon crystalic 390cm długość wyrzutu nie pamiętam i zauważyłem przy nim pęknięcie nad kołowrotkiem na rączce długości około 5cm zlekceważyłem bo sobie pomyślałem że może rysa ale gdy przejechałem palcem czułem głebienie.
Byłem w wędkarskim sklepie tam gdzie go kupiłem i posiadam karte gwarancyjną kupiłem sobie rakiete do nęcenia i zapytałem czy wytrzyma ten kij a on że tak ale mimo wszystko miałem twardszego kija firmy larus nowo powstała firma polecam bo wytrzymał nęcenie a ten kijj jaxon o którym mowa nie wytrzymał zwykłego rzutu sprężyną i zanęta na niej nie przekraczająca wyrzutu.
I tak słyszałem od znajomego że sprzedawca wziął koledze kija ze złamaną przelotką i nie wysłał do serwisu gwarancyjnego tylko położył na zapleczu i powiedział że nie przyjeli gwarancji bo to twoja wina
I się boje że pomyśli że rakietą nęciłem i dlatego kija złamałem jak myśliscie przyjmą gwarancję?
Cóż mogę tylko współczuć,że masz kontakt z takim sprzedawcą(o ile podane informacje są prawdziwe).W moim ulubionym sklepie(Rzeszów-nazwy nie podam,ze zrozumiałych względów) klient oprócz fachowej porady ma załatwione wszystkie naprawy gwarancyjne bez najmniejszego problemu z korzyścią dla niego.Musisz spokojnie porozmawiać z właścicielem i wyjaśnić mu przyczynę uszkodzenia.Pomijam fakt,że sprzętu tej firmy nie darzę sympatią.
Jakieś 12 lat temu złamała mi się szczytówka w teleskopie Jaxon Orion.Była przecięta równiutko jak brzytwą więc było jasne że jej nie zgniotłem.Przyjęli i naprawili,co ich wiele nie kosztowało bo ta wędka jest gówno warta zarówno w pieniądzach jak i wędkarsko.Do dzisiejszego dnia leży na szafie.Serwis gwarancyjny Jaxona działa sprawnie,musi bo wszystko im się psuje:).Przyjąć sprzęt do serwisu muszą,mogą odmówić naprawy jeśli stwierdzą że sprzęt jest uszkodzony z winy użytkownika.A co do tego sprzedawcy to nie wiem dlaczego jeszcze u niego kupujecie jeśli tak postępuje.
Jezeli kij jest na gwarancji to nie widzę powodu dlaczego miał by go nie przyjąc.Poto nie kupuje sprzęt jeżeli jest coś nie tak to idziemy mówimy co sie stało a sprzedawca powinien ten sprzęt przyjąc i wysłać do serwisu,oni tam ocenio czy to wina wedziska czy jakis błąd wedkarza podczas korzystania z sprzętu.Pozdrawiam
ja bym powiedział nie warto sie wkur.... po co oddawac na gwaracje naprawią i i tak pęknie jak to jaxon hehe kup nowy kin byle nie z jaxona