nie wiem jak jest w twoim okręgu, ale w moim potrzebne jest zezwolenie na pozyskiwanie ochotki, i to w wyznaczonych miejscach by nie niszczyć lini brzegowej,
akwaryści maja swoje sposoby, dwóch pilnuje , dwóch zajmuje się ochotką .........
Muszę przyznać że pierwszy raz słysze o takim zezwoleniu, W mojej okolicy znam pewiem lasek olszowy w którym są bajorka do 2-3 m2, czy w takich miejscach można je znaleść? i pytanie jak najlepiej oddzielić od nich mół
znasz metodę pozyskiwania złota taką jak na filmach to w tym przypadku robisz tak samo bierzesz bardzo drobne sito nabierasz mułu i potrząsasz we wodzie wymywając w ten sposób nieczystości zostaje na sitku ochotka i grubsze brudy te wywalasz i masz czystą ochotkę potem w gazetę i można ją użyć
najlepiej gdybyś miał biały papier wtedy najpierw dajesz 4 warstwy gazety na to papier i dopiero ochotkę na białym papierze ochotka nieprzejmuje zapachu farby drukarskiej i taką paczkę zwiniętą włóż do lodówki temp +2do +5st drugi sposób to zrobić coś na styl tortu do miski wsyp na początek ziemię bełchatowską na to wsyp cienką warstwę ochotki(lub joka)i przesyp znowu ziemią i tak kilka warstw na samą górę połóż szmatkę lnianą i kilka warstw gazety zwilż gazety do tego stopna kiedy zobaczysz żę gazeta przestaje wpijać wodę i to wszystko załaduj do lodówki(temp jak wyżej)w taki sposób powinna wytrzymać nawet tydzień pozdrawiam i połamania kija
Nie lepiej zainwestować i kupić ochotkę?Nie ma sensu samemu próbować pozyskiwać ochotki bo i tak większość larw pozdycha.
a ta ochotka ze sklepu to niby jak kolego się w owym sklepie znalazła z doświadczenia wiem że larwy zdobyte samemu wytrzymują dłużej bo masz ją odrazu gotową dołowienia a te kupne zanim znajdą się w sklepie pokonują setki kilometrów(najczęściej z rosji) i po drodze padają więc chyba lepiej samemu pozyskiwac
Z pewnością najlepiej bo, np wiemy z kąd ona jest i ile czasu jest po za swoim siedliskiem, ale padło tu znakomite pytanie czy wszędzie można ją pozyskać? A jeśli nie to czego szukamy?
26 zł za 1 kg to bardzo niska cena. Prędzej gdzieś dorobisz (zarobisz) te pieniądze niż sam pozyskasz ochotkę. Pozyskiwanie ochotki jest żmudną pracą, trzeba wyciągac muł z jeziora czy stawu i przepłukiwać go na sitach. Powoduje to silne zanieczyszczenie wody. Dodatkowo trzeba mieć na to odpowiednią zgodę właściciela wody. Nie wolno tego robić na dziko! Starty w zawodach to kosztowna impreza dla ludzi bogatych, albo mających dobrych sponsorów.
Szajbus Grupa: Members Postów: 1,968 Dołączył: czw, 26 sty 06 Skąd: Wrocław Nr użytkownika: 819 Numer GG: 5858266
ochotkę możesz pozyskać z każdego zbiornika wodnego, jak i też z rzek a nawet rowów melioracyjnych, musisz tylko znaleźć miejsce gdzie jest troszkę mułu albo jakiegoś "syfu" na dnie np. liście. Ochotka siedzi zawsze między mułem a dnem, do ich wydobycia służy sitko składające się z ramy drewnianej i kawałki płótna, naciągniętego na tą ramę. Należy jakąś łopatką wsypać trochę mułu do sitka i trzymając sitko w wodzie przesiewać muł. W sicie zostaje kilkanaście ochotek i większe kamyczki itp. ochotke należy wybrać ręką i powtarzać tą czynność aż do uzyskania odpowiedniej ilości ochotki. Jest to praktycznie darmowe ale niezwykle pracochłonne, polecam tą metodę do pozyskania kilku-kilkunastu ochotek na haczyk. Ale jak potrzebujesz większą ilość ochotki to lepiej kup sobie ją w sklepie, zebranie tą metodą 1l ochotki może trwać nawet dwa dni!
No niestety tak dobrze to nie mam w mojej okolicy nie ma sklepów wędkarskich nawet średnio wyposarzonych. Dzisiaj nawet białych robaków nie dostałem, a sklep wędkarski bez białych to jak spożywczak bez chleba. Teraz się uczę to nie chcem kupować większej ilości bo po co mają tylko stać nieużywane, dlatego chcem nałapać troche które pójdą na bierząco.
No niestety tak dobrze to nie mam w mojej okolicy nie ma sklepów wędkarskich nawet średnio wyposarzonych. Dzisiaj nawet białych robaków nie dostałem, a sklep wędkarski bez białych to jak spożywczak bez chleba. Teraz się uczę to nie chcem kupować większej ilości bo po co mają tylko stać nieużywane, dlatego chcem nałapać troche które pójdą na bierząco.
26 zł za 1 kg to bardzo niska cena. Prędzej gdzieś dorobisz (zarobisz) te pieniądze niż sam pozyskasz ochotkę. Pozyskiwanie ochotki jest żmudną pracą, trzeba wyciągać muł z jeziora czy stawu i przepłukiwać go na sitach.
Podzielam zdanie kolegi lepiej iść i kupić dodatkowo za 26zł też kupić można gotowa rybkę :)) Co do grzebania w mule za ochotka można grzebać ale przebieranie jej z części obumarłych roślin i innych brudów nie należy do przyjemnych zwłaszcza jak na polu temperatury minusowe.
Tema odkopuję ale tylko z tego względu, ponieważ czytając bzdury tu napisane krew człowieka zalewa. Po pierwsze - 26 zł za kg ochotki? Człowieku uderz się w głowę. Nie widzisz różnicy między jokersem a ochotką haczykową o której w tym temacie mowa. W poprzednim sezonie 100 ml ochotki kosztowało + 20zł. Po drugie - W naszych warunkach nie wydobędziesz jokerska, z tego względu, że jest ona bardzo mały.
Gdzie szukać ochotki? W żyznym mule. Który występuje na śródpolnych oczkach, gdzie dopływają wody zasobne w azot. Najwięcej jej można znaleźć w cieple miesiące. Jak ją przechowywać nie będę pisał, ale dla ciekawostki jeśli nie chcesz trzymać jej w gazetach idealnie nada się ziemia bełchatowska, w której to przeżyje kilka tygodni.
Każdy przepis jest martwy dopóki jakiś patrol go ożywi.Owszem są wody gdzie trafienie patrolu jest równoznaczne z trafieniem szóstki ale np na Zegrzu bym nie ryzykował. JK
Sam osobiście w jeziorze bym nie szukał czy też większym zbiorniku gdzie roi się od donosicieli ale i populacja ochotki jest mała. .Płytkie, zarośnięte i zamulone bagna są wręcz rajem dal tych stworzeń. W poprzednim roku, podczas czyszczenia miejscówki z potocznie zwanej "nerty" larwy ochotki zostawały mi na cynkach wideł. Jestem ciekaw jaka jest świadomość służb na ten temat, śmiem twierdzić, że znikoma.
Panowie i Panie mam pytanie czy znacie jakieś sposoby na poławianie ochotek, w jakich miejscach można je znaleść i jak je z tego mułu wygrzebać?
nie wiem jak jest w twoim okręgu, ale w moim potrzebne jest zezwolenie na pozyskiwanie ochotki, i to w wyznaczonych miejscach by nie niszczyć lini brzegowej,
akwaryści maja swoje sposoby, dwóch pilnuje , dwóch zajmuje się ochotką .........
Muszę przyznać że pierwszy raz słysze o takim zezwoleniu, W mojej okolicy znam pewiem lasek olszowy w którym są bajorka do 2-3 m2, czy w takich miejscach można je znaleść? i pytanie jak najlepiej oddzielić od nich mół
polecam lopate i geste sito.. :)
znasz metodę pozyskiwania złota taką jak na filmach to w tym przypadku robisz tak samo bierzesz bardzo drobne sito nabierasz mułu i potrząsasz we wodzie wymywając w ten sposób nieczystości zostaje na sitku ochotka i grubsze brudy te wywalasz i masz czystą ochotkę potem w gazetę i można ją użyć
No właśnie i jak ją przetrzymywać, wystarczy zawiną w tę gazete? A i ile można taką ochotkę przetrzymywać żeby nadal nadawałe się do łowienia?
najlepiej gdybyś miał biały papier wtedy najpierw dajesz 4 warstwy gazety na to papier i dopiero ochotkę na białym papierze ochotka nieprzejmuje zapachu farby drukarskiej i taką paczkę zwiniętą włóż do lodówki temp +2do +5st drugi sposób to zrobić coś na styl tortu do miski wsyp na początek ziemię bełchatowską na to wsyp cienką warstwę ochotki(lub joka)i przesyp znowu ziemią i tak kilka warstw na samą górę połóż szmatkę lnianą i kilka warstw gazety zwilż gazety do tego stopna kiedy zobaczysz żę gazeta przestaje wpijać wodę i to wszystko załaduj do lodówki(temp jak wyżej)w taki sposób powinna wytrzymać nawet tydzień pozdrawiam i połamania kija
w każdym zbiornikuj występuje ochotka?
Nie lepiej zainwestować i kupić ochotkę?Nie ma sensu samemu próbować pozyskiwać ochotki bo i tak większość larw pozdycha.
Nie lepiej zainwestować i kupić ochotkę?Nie ma sensu samemu próbować pozyskiwać ochotki bo i tak większość larw pozdycha.
a ta ochotka ze sklepu to niby jak kolego się w owym sklepie znalazła z doświadczenia wiem że larwy zdobyte samemu wytrzymują dłużej bo masz ją odrazu gotową dołowienia a te kupne zanim znajdą się w sklepie pokonują setki kilometrów(najczęściej z rosji) i po drodze padają więc chyba lepiej samemu pozyskiwac
Z pewnością najlepiej bo, np wiemy z kąd ona jest i ile czasu jest po za swoim siedliskiem, ale padło tu znakomite pytanie czy wszędzie można ją pozyskać? A jeśli nie to czego szukamy?
w większości zbiorników występuje ochotka tylko trzeba łazić i szukać
Ale rozumiem że tylko w mule?
26 zł za 1 kg to bardzo niska cena.
Prędzej gdzieś dorobisz (zarobisz) te pieniądze niż sam pozyskasz ochotkę.
Pozyskiwanie ochotki jest żmudną pracą, trzeba wyciągac muł z jeziora czy stawu i przepłukiwać go na sitach. Powoduje to silne zanieczyszczenie wody.
Dodatkowo trzeba mieć na to odpowiednią zgodę właściciela wody.
Nie wolno tego robić na dziko!
Starty w zawodach to kosztowna impreza dla ludzi bogatych, albo mających dobrych sponsorów.
Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,968
Dołączył: czw, 26 sty 06
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 819
Numer GG: 5858266
ochotkę możesz pozyskać z każdego zbiornika wodnego, jak i też z rzek a nawet rowów melioracyjnych, musisz tylko znaleźć miejsce gdzie jest troszkę mułu albo jakiegoś "syfu" na dnie np. liście. Ochotka siedzi zawsze między mułem a dnem, do ich wydobycia służy sitko składające się z ramy drewnianej i kawałki płótna, naciągniętego na tą ramę. Należy jakąś łopatką
wsypać trochę mułu do sitka i trzymając sitko w wodzie przesiewać muł. W sicie zostaje kilkanaście ochotek i większe kamyczki itp. ochotke należy wybrać ręką i powtarzać tą czynność aż do uzyskania odpowiedniej ilości ochotki. Jest to praktycznie darmowe ale niezwykle pracochłonne, polecam tą
metodę do pozyskania kilku-kilkunastu ochotek na haczyk. Ale jak potrzebujesz większą ilość ochotki to lepiej kup sobie ją w sklepie, zebranie tą metodą 1l ochotki może trwać nawet dwa dni!
No niestety tak dobrze to nie mam w mojej okolicy nie ma sklepów wędkarskich nawet średnio wyposarzonych. Dzisiaj nawet białych robaków nie dostałem, a sklep wędkarski bez białych to jak spożywczak bez chleba. Teraz się uczę to nie chcem kupować większej ilości bo po co mają tylko stać nieużywane, dlatego chcem nałapać troche które pójdą na bierząco.
No niestety tak dobrze to nie mam w mojej okolicy nie ma sklepów wędkarskich nawet średnio wyposarzonych. Dzisiaj nawet białych robaków nie dostałem, a sklep wędkarski bez białych to jak spożywczak bez chleba. Teraz się uczę to nie chcem kupować większej ilości bo po co mają tylko stać nieużywane, dlatego chcem nałapać troche które pójdą na bierząco.
26 zł za 1 kg to bardzo niska cena.
Prędzej gdzieś dorobisz (zarobisz) te pieniądze niż sam pozyskasz ochotkę.
Pozyskiwanie ochotki jest żmudną pracą, trzeba wyciągać muł z jeziora czy stawu i przepłukiwać go na sitach.
Podzielam zdanie kolegi lepiej iść i kupić dodatkowo za 26zł też kupić można gotowa rybkę :))
Co do grzebania w mule za ochotka można grzebać ale przebieranie jej z części obumarłych roślin i innych brudów nie należy do przyjemnych zwłaszcza jak na polu temperatury minusowe.
Tema odkopuję ale tylko z tego względu, ponieważ czytając bzdury tu napisane krew człowieka zalewa.
Po pierwsze - 26 zł za kg ochotki? Człowieku uderz się w głowę. Nie widzisz różnicy między jokersem a ochotką haczykową o której w tym temacie mowa. W poprzednim sezonie 100 ml ochotki kosztowało + 20zł.
Po drugie - W naszych warunkach nie wydobędziesz jokerska, z tego względu, że jest ona bardzo mały.
Gdzie szukać ochotki? W żyznym mule. Który występuje na śródpolnych oczkach, gdzie dopływają wody zasobne w azot. Najwięcej jej można znaleźć w cieple miesiące.
Jak ją przechowywać nie będę pisał, ale dla ciekawostki jeśli nie chcesz trzymać jej w gazetach idealnie nada się ziemia bełchatowska, w której to przeżyje kilka tygodni.
No kopanie ( pozyskiwanie ) ochotki trzeba mieć zezwolenie właściciela wody.
JK
No kopanie ( pozyskiwanie ) ochotki trzeba mieć zezwolenie właściciela wody.
JK
Nie kwestionuje go ale to martwy przepis.
Każdy przepis jest martwy dopóki jakiś patrol go ożywi.Owszem są wody gdzie trafienie patrolu jest równoznaczne z trafieniem szóstki ale np na Zegrzu bym nie ryzykował.
JK
Sam osobiście w jeziorze bym nie szukał czy też większym zbiorniku gdzie roi się od donosicieli ale i populacja ochotki jest mała. .Płytkie, zarośnięte i zamulone bagna są wręcz rajem dal tych stworzeń. W poprzednim roku, podczas czyszczenia miejscówki z potocznie zwanej "nerty" larwy ochotki zostawały mi na cynkach wideł.
Jestem ciekaw jaka jest świadomość służb na ten temat, śmiem twierdzić, że znikoma.