Reklama
  • mateusz13822012-08-31 12:31:22

    Witam
    Chciałbym dowiedzieć się jak prowadzić przynętę (chrząszcz zanurzenie ok.20cm) Gdy ostatnio byłem miałem kilka brań gdy wobler pływał po powierzchni zaraz po zarzuceniu. Więc może jakieś doświadczenia jakie prowadzenie daje efekt?
    Proszę o pomoc wybieram się jutro :)

  • kaban 2012-08-31 08:57:38

    Ja miałem sporo brań kiedy przynęta wpadała do wody zwłaszcza w pobliżu nabrzeżnych krzaków i pod drzewami (trzeba być gotowym na branie w momencie kiedy wobler dotknie powierzchni wody). W innych wypadkach spławiam przynętę po powierzchni wody od czasu do czasu lekko ją przytrzymując aby zasmużyła w ciekawszym miejscu (zatopiony kamień, korzeń itp.). Rzuty z reguły wykonuję lekko w skos z nurtem. Mnie to się sprawdza ale może inni koledzy mają bogatsze doświadczenia.

  • mateusz1382 2012-08-31 14:28:01

    Dziękuje
    Te uwagi napewno mi się przydadzą

  • leleon 2012-08-31 14:38:47

    Kup sobie tzw. smużaki. To załatwi sprawę. Polecam "Bromby" Andrzeja Lipińskiego.

  • Reklama
  • gregx1 2012-09-01 10:55:28

    Łowiłem podobnym chrząszczem A.Lipinskiego i pomimo wielu chlapnięć kleni zaraz po wpadnięciu przynęty do wody, najlepszą skuteczność miałem podczas klasycznego, wolnego prowadzenia pod powierzchnią, zwłaszcza w rejonach przeszkód, zatopionych drzew (których ze względu na niewielkie zanurzenie woblerka nie trzeba się aż tak bardzo obawiać) oraz w prądziku za i przed napływami. Bezpośrednio po zarzucie udaje mi się zaciąć może 1 na 15 brań. Klasyczne smużaki nie na wszystich łowiskach się sprawdzają.

  • leleon 2012-09-01 17:12:06

    Wystarczy poćwiczyć i zabawa jest przednia. Łowienie na "smużaka" jest bardzo widowiskowe.

  • wobler 1995 2012-09-01 17:35:33

    Łowienie smużakami jest bardzo skuteczne głównie w lecie. Ja osobiście najlepsze efekty mam po zachodzie słońca (do godziny 22.00). Oczywiście w południ też można złowić klenika, ale te największe ożywiają się tuż przed zachodem słońca. 

  • mateusz1382 2012-09-03 13:59:34

    A czy w tym czasie kiedy jesień jest tuż, tuż  opłaca mi się inwestować w smużaka?

  • Reklama
  • PanSawik 2012-09-03 18:50:04

    ZAWSZE się opłaca :)
    Jak nie uda Ci się złapać, to chociaż popróbujesz, poćwiczysz, trochę się dotlenisz, a na przyszły rok będziesz miał jak znalazł :)

  • leleon 2012-09-04 11:29:22

    No właśnie.

  • grisza-78 2012-09-04 13:23:53

    Ja łowie klenie na najmniejsze woblerki,tzn 1-3 cm,bez względu na to,czy to smużaki,czy hornety schodzące nawet na metr.Jesli woblerek jest plywający i masz mozliwość,to puść go z nurtem,a pdczas sciągania zatrzymuj na sekundke obok kamieni,lub innych wodnych przeszkód.Ja najbardziej zwracam uwagę na wiszące tuż nad powierzchnią wody gałęzie,lub jakies krzaki.To często 100 % miejsca.Wszelkiego rodzaju łąki,trawiaste brzegi,spowolnienia nurtu to również dobre miejsca.Po prostu szukaj.Zycze powodzenia!

  • Frisk 2012-09-05 08:17:16

    Przedewszystkim zachowuję się bardzo cicho, ( szanuję przeciwnika ), staram się żeby przynęta zachowywała się w wodzie naturalnie. Ot co. ;-)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-09-05 17:09:29

    Podejść cicho to podstawa.To jest niesłychanie płochliwa ryba.

  • qrymus 2012-09-08 00:32:36

    Kup sobie tzw. smużaki. To załatwi sprawę. Polecam "Bromby" Andrzeja Lipińskiego.



    Bromby są mało skuteczne niestety. Sam osobiście miałem dużo spadów. Ja stosuję smużaki ręcznie robione. One są dość ciężkie z dużym sterem. Efekty są świetne. Jak do tej pory nie udało mi się w sklepie kupić przynęty, która choćby w połowie była tak skuteczna jak to rękodzieło. Jeden z woblerków jakie stosuję jest pokazany na zdjęciu

  • grzesiu92 2012-09-08 00:46:36

    Ja lapalem na ose ;-) Ale nie rzucalem i zwijalem jak to w typowym spiningu. Podrzut pod krzaka i wyciagam cos podobnie do muchy.

  • wirefree 2012-09-17 23:06:13

    Ja łowie klenie na najmniejsze woblerki,tzn 1-3 cm,bez względu na to,czy to smużaki,czy hornety schodzące nawet na metr.Jesli woblerek jest plywający i masz mozliwość,to puść go z nurtem,a pdczas sciągania zatrzymuj na sekundke obok kamieni,lub innych wodnych przeszkód.Ja najbardziej zwracam uwagę na wiszące tuż nad powierzchnią wody gałęzie,lub jakies krzaki.To często 100 % miejsca.Wszelkiego rodzaju łąki,trawiaste brzegi,spowolnienia nurtu to również dobre miejsca.Po prostu szukaj.Zycze powodzenia!


    Dzisiaj kupilem 2cm ose tonaca i zlapalem dwa maluszki 10cm okolo godziny 17-18 na odrze. Tak sobie mysle ze moze te 2cm to troche malo na wrzesien pazdziernik ?




  • wirefree 2012-09-21 10:32:52

    Odpowiem soebie lowilem ostatnio na chrzaszcza i brombe i niestety same spady, jedna zacieta na 15 i i tak spadla. Wymienilem kotwiczke na wieksza i i tak to samo, z woblerami typu osa np nie ma problemu ale te smuzaki klen jakos inaczej polyka (bardzo ostroznie) i dlatego ciezko go zaciac. A moze by ten haczyk z przodu owada mocowac ?


  • Reklama
  • gregx1 2012-09-23 10:31:44

    Nie przejmuj się, mam tak samo podczas łowienia na chrabąszcza smużącego i brombę. Dla mnie sztuką jest w ogóle zacięcie przy ataku zaraz po opadzie :). Z kolei na chrząszcze skuteczność zacięć jest o wiele większa (tak ok. 60%). Może to kwestia dosyć krótkiego kija, którego używam (2,40)

  • wirefree 2012-09-23 10:39:37

    Kupilem OSY Siek-M bardzo podobne do bromby wielkoscia i budowa ale kotwiczka duzo wieksza na srodku owada i tonaca, efekty duzo lepsze niz z bromba.  Czyli wychodzi na to ze umiejscowienie kotwiczki ma kolosalne znaczenie przy polowie kleni. W przypadku woblera rybkowego w nurcie klen atakuje od tylu i tu z zacieciami nie ma problemu ale w przypadku plywajacych atakuje od dolu i raczej z przodu owada.

    Moje skromne przemyslenia.

     

  • mateusz1382 2012-09-26 15:37:32

    Wg was dobre są na klenia woblerki tego typu podaje wam mniej więcej taki kaształt jaki widziałem w sklepie firmy nie pamiętam http://www.pirania-sklep.pl/woblery/rapala_2/tail_dancer_deep/7cm_7/deep_tail_dancer_firetiger_-_7_cm.html

    długość 2-4cm ok. takie były co o takich sądzicie na klenia były jeszcze inne wersje kolorowe.

  • daviid7 2012-09-27 13:43:52

    Kiedy w lecie tego roku, klenie niechętnie atakowały moje wobki rybopodobne i obrotówki to zdecydowalem, że spróbuję na Dorado Beetle i nie pożałowałem. Nie wszystkie brania kończyły się rybą, ale nie moglem narzekac bo na wypad 2-2,5h zaliczałem około 15-25 kleni w przedziale 20-40cm. Ważne jest oczywiście prowadzenie przynęty, ale nie na każdym łowisku sprawdza się ten sam sposób. Łowilem na niego tylko w lecie i wtedy okazał się zabójczo skuteczny, na wiosnę tez powinien się sprawdzic. Natomiast na jesienny okres raczej nie będzie najłowniejszą przynętą.

  • mateusz1382 2012-09-28 19:31:14

    mam taki tylko w innych barwach.
    Góra ciemny brąz a spód lekko seledynowy.
    Osobiście złowiłem 1 klenia(ponieważ nie mam sposobu połowu) ok. 36cm
    na łowisku zauważałem kilka sztuk miałem kilka brań po wpadnięciu przynety do wody jednak nie udało mi się zaciąć. A reszty nie umiałem skusić do brań.

  • qrymus 2012-10-07 20:10:43

    Stosuję jeszcze takie woblerki. Są bardzo skuteczne

  • mateusz1382 2012-10-07 23:17:50

    nadadzą się na jesień Panie " grymus "

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-10-08 12:05:08

    Witam a czy ma ktoś do sprzedaży jakieś chrabąszczyki i tzw smuzyki .

  • qrymus 2012-10-12 19:53:24

    Ja już w tym roku kleniom odpuszczam. Nadszedł czas na inną rybę, a mianowiście szczupak i sandacz. Smużaki są najskuteczniejsze od późnej wiosny do końca lata. Są piękne brania, bardzo agresywne :) Na yotube wpisz w wyszukiwarce "kleń z Baryczy na smużaka". Tam nagraną mam chwilę ataku klenia na smużaczka :)

  • wirefree 2012-10-12 20:08:12

    Niestety ale chyba tez dam kleniom spokoj ostatnie dni to masakra jedno skubniecie na 3 godziny rzutow. A sandacz i szczuply grasuja.

  • adamsg 2013-01-03 16:51:03

    Witam.
    Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziamy qrymusa. Od siebie dodam dwie kwestie:
    - duża część fabrycznie [wielkoseryjna produkcja] robionych powierzchniowych przynęt, zupełnie nie sprawdza się w miejscach gdzie łowi często wiele osób [Bromba jest dla mnie takim woblerem - poza tym jak dla mnie, jej praca jest mało subtelna - tonące owady raczej się tak nie miotają]
    - najlepsze są faktycznie ręcznie robione przynęty tego rodzaju, często na oko niepozorne, a nawet brzydkie
    Najcześciej korzystam z około 18mm żuków [robi je jakiś gość chyba z Dolnego Sląska] - ważą około 1g i są tonące. Skuteczność zacięć - bardzo wysoka [żyłka 14-ka, kij 3m do 10g], a łowię na bardzo uczęszczanym odcinku Wisły. Ilościowe wyniki mam w ciepłej porze roku chyba bardzo dobre [nierzadko 20-30 ryb w ręce]: trochę gorzej z wielkością, choć 40-ki nie są rzadkie. Co do pustych brań: to niekoniecznie musi być wina wędkarza czy kotwiczki. Trafiajac na stdo ryb po 20cm możemy mieć i setkę spektakularnych pobić, a wyjmiemy kilka rybek... Puste pobicia kleni 30+ w taki wabik są rzadsze. Jako przyłów często mam jazie. Jako ciekawostke powiem, że w tym samym łowisku [rzeka] tylko na mikrojigi regularnie łowię wzdręgi 35+. Zapraszam jakby ktoś chciał zobaczyć zdjęcia tych smużaków - jest ich bardzo dużo "w akcji" na portalu wedkarskiewakacje.pl



Reklama
Reklama