w tamtym roku byłem nad jeziorem w Lubniewicach,jak zobaczyłem pływające Tołpygi w stadach prawie po powierzchni wody takie po ok.30 kg. aż mi się usta uśmiechnęły.Stał obok mnie wędkarz pytam czy to ktoś odławia czy w ogóle ktoś to potrafi złowić on na to że wędkarze (pseudo ) próbują ale z łodzi i nawet nieraz im się udaje jak płyną w stadzie rzucają kotwice (wielkości większej niż ręka) w ich kierunku i na ciąganego szarpią nieraz uda im się taką sztukę zaczepić. Skumplowałem się z tym wędkarzem, zdradził mi nawet parę miejsc w których dobrze brało. Na jesieni ub.roku zadzwonił do mnie że właśnie koło robiło połów kontrolowany i złowiono tej Tołpygi ok. 20-sł dwudziestu TON i że przeznaczono ją do sprzedaży w sklepach,nie wierzyłem jak mi powiedział na jaką cenę wyceniono do sprzedaży 1 (jeden) kilogram tej ryby Nikt by nie zgadł a że mojego bratanka żona jest z tej miejscowości dzwoniłem do jej rodziców co potwierdzili ŻE OWSZEM SPRZEDAJĄ PO 30 GROSZY ZA KILOGRAM.
Za takie pieniądze , to lepiej , żeby te ryby lepiej pływały w akwenie .............z drugiej zaś strony to wychodzą wielkie przekręty Okręgów ..........ciekawe ile płacą za narybek do zarybiania ??????????????????????????????????????????
No ...........i niech NIKT mi nie wmawia że PZW nie zarządzają [ pi ]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przecie to zakrawa na grubszy skandal. Brakło mi słów. PDK
w tamtym roku byłem nad jeziorem w Lubniewicach,jak zobaczyłem pływające Tołpygi w stadach prawie po powierzchni wody takie po ok.30 kg. aż mi się usta uśmiechnęły.Stał obok mnie wędkarz pytam czy to ktoś odławia czy w ogóle ktoś to potrafi złowić on na to że wędkarze (pseudo ) próbują ale z łodzi i nawet nieraz im się udaje jak płyną w stadzie rzucają kotwice (wielkości większej niż ręka) w ich kierunku i na ciąganego szarpią nieraz uda im się taką sztukę zaczepić. Skumplowałem się z tym wędkarzem, zdradził mi nawet parę miejsc w których dobrze brało. Na jesieni ub.roku zadzwonił do mnie że właśnie koło robiło połów kontrolowany i złowiono tej Tołpygi ok. 20-sł dwudziestu TON i że przeznaczono ją do sprzedaży w sklepach,nie wierzyłem jak mi powiedział na jaką cenę wyceniono do sprzedaży 1 (jeden) kilogram tej ryby Nikt by nie zgadł a że mojego bratanka żona jest z tej miejscowości dzwoniłem do jej rodziców co potwierdzili ŻE OWSZEM SPRZEDAJĄ PO 30 GROSZY ZA KILOGRAM.
Za takie pieniądze , to lepiej , żeby te ryby lepiej pływały w akwenie .............z drugiej zaś strony to wychodzą wielkie przekręty Okręgów ..........ciekawe ile płacą za narybek do zarybiania ??????????????????????????????????????????
Ale jajca!
No ...........i niech NIKT mi nie wmawia że PZW nie zarządzają [ pi ]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przecie to zakrawa na grubszy skandal. Brakło mi słów. PDK