chłopaki z czwartku na piątek pojechaliśmy na nockę nad zalew i około godziny 22 podejrzana łódka się kręci mówię do kumpla patrz zaraz będą rzucać siaty, na efekt czekaliśmy 15 minut do zapadnięcia zmroku. Od razu szlag mnie trafił biorę rejestr i dzwonie na numery w nim podane i PSR warszawa dwie próby i głucho to dalej PSR Ostrołęka cisza, małkinia cisza obdzwoniłem ok 8 numerów nikt nie odebrał, na koniec posterunek policji w Nieporęcie odebrali i przyjęli zgłoszenie mieli przekazać niestety przez najbliższe 2,5 godziny nikogo nad wodą nie zobaczyłem a towarzystwo w krzakach czekało aż siaty się zapełnią siaty postawione od jednego brzegu arciechów do brzegu na Serock i jeszcze wzdłuż brzegu arciechów za samymi zielskami i lin się trze! !!!! LUDZIE NORMALNIE POLSKA DZIKI KRAJ!
Witam.Nic nadzwyczajnego. Na moim ulubionym jeziorku siatki stoją non stop nawet nie dzwonie bo wiem mniej więcej kto je stawia i nie chce problemów. W ogóle to szlag mnie trafia jak widzę jak w biały dzień sprawdzają siatki , a jakiś żak to stał cały maj i nikt tego nie ruszył. Taka Polska rzeczywistość niestety . Brak pieniędzy na ludzi pilnujących wód . Kontrole są tylko na lepszych łowiskach . Mało uczęszczanych praktycznie nikt nie kontroluje. Pozdrawiam.
jeżeli policja nie przyjechała a przyjęli zgłoszenie to musisz to zgłosić ,naprawdę tam u ciebie jest coś nie teges ,smutne trochę ,a co do kolegi który widzi codziennie siaty i nawet wie kto je zastawia to brak mi słów ,piszecie o walce z kłusolami a widząc siaty cały rok nie zgłaszacie tego ,żenada
Witam.Nic nadzwyczajnego. Na moim ulubionym jeziorku siatki stoją non stop nawet nie dzwonie bo wiem mniej więcej kto je stawia i nie chce problemów. W ogóle to szlag mnie trafia jak widzę jak w biały dzień sprawdzają siatki , a jakiś żak to stał cały maj i nikt tego nie ruszył. Taka Polska rzeczywistość niestety . Brak pieniędzy na ludzi pilnujących wód . Kontrole są tylko na lepszych łowiskach . Mało uczęszczanych praktycznie nikt nie kontroluje. Pozdrawiam.
Tzn., chcesz powiedzieć, że jak zgłosisz to Ci, którym doniesiesz doniosą tym co kłusują? Jednym słowem grają w tej samej drużynie? Zgłosiłabym w takim wypadku wyżej i anonimowo.
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
A tak swoją drogą... nie boisz się wychodzić z domu? Mogę zapłacić jakiś mandat za zaparkowanie auta zbyt blisko wody ale mandat dla kłusoli zrekompensuje mi to.
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
Kolego to że ktoś jest biedny nie upoważnia do łamania prawa :((((spróbuj znaleść sposób żeby jakoś z tym skończył ,znam wielu biednych ludzi którzy oddają ostatnią kasę na zezwolenie ,bieda jest straszna ale trzeba szanować prawo ,Polska to kraj w którym jest 50 procęt biednych ludzi ,jak by każdy mógł wstawić siatę to byś kolego nie miał gdzie wędkować
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
Sama nie wiem, mam pewne wątpliwości. Mówisz "biedna osoba"... ale biedna bo co? Bo starsza i nie może już pracować? Bo niepełnosprawna i nikt nie chce przyjąć jej do pracy? Takie dwa przypadki chyba mogłabym zrozumieć, ale jeśli masz na myśli kogoś kto po prostu nie pracuje i w ten sposób zarabia to nie zrozumiem.
Nie do końca znam tą osobę. Ma tam chyba 3 dzieci, ale już wyrośnięte raczej patologia te dzieci i chyba ma tam coś ze zdrowiem. Pewnie ryby bierze do jedzenia nie na handel. O ile to ta osoba stawia tą siatkę. Jak będzie mi przeszkadzać to sam ściągnę tą siatkę, zmiętole i wyrzucę już nie raz tak miałem . Potem najwyżej będą mnie wytykać bo tylko moja łódka tam przeważnie pływa , ale trudno.
no rób jak chcesz ,ale ja nie rozumiem takiego postępowania ,na forum czytam od 3 lat tematy o kłusownictwie o braku w naszych wodach ryb ,po cholere narzekać i zezwalać na jawne kłusownictwo
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
A tak swoją drogą... nie boisz się wychodzić z domu? Mogę zapłacić jakiś mandat za zaparkowanie auta zbyt blisko wody ale mandat dla kłusoli zrekompensuje mi to.
Mandat za złe parkowanie jest podobny jak za kłusowanie.W przypadku kłusowania siatą jest przewidziana większa kara,ale rzadko się taką stosuje.Polska to dziwny kraj.
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
A tak swoją drogą... nie boisz się wychodzić z domu? Mogę zapłacić jakiś mandat za zaparkowanie auta zbyt blisko wody ale mandat dla kłusoli zrekompensuje mi to.
Mandat za złe parkowanie jest podobny jak za kłusowanie.W przypadku kłusowania siatą jest przewidziana większa kara,ale rzadko się taką stosuje.Polska to dziwny kraj.
Pewnie tak, ale mam nadzieję (może płonną), że jeśli zaczną ich karać przy każdym zarzucie to w końcu to odczują i przestanie im się to opłacać.
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki. To jest kradzież.Nie ważne czy gośc jest biedny cz bogaty,w sklepie ukradniesz masło i będziesz zatrzymany,i ukarany.Ryby są nasze,bo za nasze pieniądze są wpuszczane.Należy reagowac.Co byś zrobił jak by ktoś siatą orał Twój staw prywatny? Pewnie z siekierą byś wybiegł.
Myślę że brak ryb to w największej mierze nie rybacy i drobni kłusownicy . Bardziej za barki w rybach są odpowiedzialni mięsiarze co nazywają się wędkarzami . Jak jakieś jezioro staje się łowne to zaraz tam ogrom łódek, wędkarzy i za parę lat znowu 0 rybek . Ja nie wszystkie ryby wypuszczam bo lubię zjeść rybę, ale biorę z umiarem.
Mała szkodliwość społeczna. Trzeba było powiedzieć że jakieś małe dziecko ryczy wniebogłosy to by przyjechali. Dzwoniłem kiedyś 2 razy na Policję bo pod oknem miałem libację a o 5 rano do roboty musiałem wstać. Za 3 razem powiedziałem (anonimowo), że jakieś małe dziecko jest z tymi pijakami i Policja była w 5 minut.
Tak na serio, to chyba żadna nowość w Polsce... Wczoraj dowiedziałem się od pewnego starszego pana, że na pobliskiej żwirowni niedługo ryb nie będzie, zapytałem dlaczego, a ten pan mówi "bo ostatnio co tydzień widuję gości z soboty na niedziele, i chyba zastawiają siaty..." Dzisiaj się postaram przejść i zobaczyć, co tam się dzieje...
Z tym nic się nie zrobi już bo jak w tytule "Polska to dziki kraj" tu chyba nie tylko polityka jest zła, ale i samo społeczeństwo . Zawsze było coś nie tak w tym kraju. Powoli odchodzimy od "dzikości" i zbliżamy się bliżej ku cywilizacji.
Z tym nic się nie zrobi już bo jak w tytule "Polska to dziki kraj" tu chyba nie tylko polityka jest zła, ale i samo społeczeństwo . Zawsze było coś nie tak w tym kraju. Powoli odchodzimy od "dzikości" i zbliżamy się bliżej ku cywilizacji.
co do tych gburów klusujących to przydałby sie jakis szotgan i he he he he hed szot :D bo innej rady na nich nie ma .
no to to by było wskazane od razu na łódce bym go zdjął i to jeszcze na bezczela stawiają jak jeszcze ich widać. a siata jak policzyłem to miała ok 600 do 700 metrów razem wszystkiego. Niestety do puki wędkarza będą karać za szczupaka który ma 49,5 cm a nie za kilometrowe siaty nie będzie dobrze. a no i na tej zasiadce nic nawet nie zadzwoniło;/
co tu pisac , łeb krecić na miejscu ,pzw i tak nic nie zrobi , ale wedkarzy potrafią karac mandatami .panowie jak tak dalej bedzie to juz za klika lat nie bedzie gdzie pojechac pomoczyć kija , chyba ze bedzie to kij bez splawika bo ju nie bedzie przy czym poczuć to toś . pozdrawiam :)
Miałem chęc wziąc w dzierżawę bajorko,ale odwidziało mi się.Jak by istniało takie prawo jak w USA to chętnie zaopiekował bym się tą wodą,niestety tak się nie stanie.
Panowie musicie zapisać się do SSR wtedy więcej zdziałacie.
Nie rozśmieszaj mnie.
i co byś zrobił wtedy zadzwonił po policje która nie przyjedzie albo do PSR która nie odbiera telefonu?? z tym nie możesz robić nic jesteś jak ochroniarz w supermarkecie nie możesz nie trzymać za rękę bo oskarżę cie o molestowanie lub użycie bezprawnie siły.
z tym nie możesz robić nic jesteś jak ochroniarz w supermarkecie nie możesz nie trzymać za rękę bo oskarżę cie o molestowanie lub użycie bezprawnie siły.
W tym przypadku kolego trochę się mylisz, jak był by powód to nawet byś za kasami na psażu leżał do przyjazdu policji a klijenci by się na ciebie patrzyli .
Witam ! Czytałem we wcześniejszych wpisach, że koledzy wędkarze informowali policję z Nieporętu o kłusownikach. Ze strony policji nie było żadnej reakcji. Otóż - policja jest organizacją hierarchiczną. Nad Komisariarem w Nieporęcie jest Komenda w Legionowie,a nad nią Komenda Stołeczna. W swietle obowiązujących przepisów osoba dzwoniąca nie ma obowiązku podawania swoich danych. Jeżeli nie było reakcji ze strony policji z Nieporętu na informację o przestępstwie można pokusić się o powiadomienie o tym jednostek nadrzędnych z Legionowa, lub - co może przynieść lepszy efekt - Komendy Stołecznej. Być może jest to jakieś wyjście z sytuacji. Pozdrawiam!
Witam Panie Marku jak czytam takie wypowiedzi szczerze mówiąc nie wiem co mam myśleć!!!Pisze Pan o działaniach Polskich mundurowych drogą służbową...Jesteśmy w UE więc powinniśmy działać jak inne kraje unii,miałem przyjemność pracowania w kilku krajach UE a zarazem wędkowałem w tych krajach i nigdy nie spotkałem się z d/s krajach (SWE,FR,BE,NOR,FI)jest praktycznie w 100 % wyeliminowane kłusownictwo u nas jest to na porządku dziennym i nikt ani nic z tym nie robią.Przykre ale prawdziwe.
Szanowni koledzy ,takimi wpisami na forum i kłutniami mięzy sobą nic ale to nic nie zdziałamy .Jeśli ktoś dzwoni do PSR i nie odbierają lub nie przyjeżdzają to należy sprawę pchnąć wyżej a mianowicie do Prezydenta danego miasta w jakim się sprawa się dzieje. Każde służby poza Policją podlegają pod Prezydenta miasta i za ich pracę z budżetu miasta wypłacanę są pieniądze za ich pracę . Takie pisma przyczynią się do efektowniejszej pracy PSR ,a jeszcze lepiej złożyć je osobiście na dzienniku podawczym Warszawskiego urzędu .Takie pismo nie będzie zlekceważone i w każdej sprawie dostaniemy odpowiedź na piśmie co w danej sprwie zostało zrobione .Jeśli nie ma skarg na pracę danych służb panuje przekonanie że wszystko jest OK i praca odpowiedzialnych służb jest wystarczająca wiec nic nie należy zmieniać .A jak sami widzicie tak nie jest .Ja wiem że jest to bardzo kłopotliwe i żenujące ale chyba tylko w ten sposób możemy poprawić nie tylko swoje bezpieczeństwo nad wodą ale i stan ryb w wodzie . Ja uważam że PSRi Policja pod większą kontrolą powini mieć rybaków którzy są bez karni na wodach które dzierzawią bo to najwiękśi kłusole i rabusie naszych wód .A co do mojej opini to dowodów nie daleko należy szukać .
Szanowni koledzy ,takimi wpisami na forum i kłutniami mięzy sobą nic ale to nic nie zdziałamy .Jeśli ktoś dzwoni do PSR i nie odbierają lub nie przyjeżdzają to należy sprawę pchnąć wyżej a mianowicie do Prezydenta danego miasta w jakim się sprawa się dzieje. Każde służby poza Policją podlegają pod Prezydenta miasta i za ich pracę z budżetu miasta wypłacanę są pieniądze za ich pracę . Takie pisma przyczynią się do efektowniejszej pracy PSR ,a jeszcze lepiej złożyć je osobiście na dzienniku podawczym Warszawskiego urzędu .Takie pismo nie będzie zlekceważone i w każdej sprawie dostaniemy odpowiedź na piśmie co w danej sprwie zostało zrobione .Jeśli nie ma skarg na pracę danych służb panuje przekonanie że wszystko jest OK i praca odpowiedzialnych służb jest wystarczająca wiec nic nie należy zmieniać .A jak sami widzicie tak nie jest .Ja wiem że jest to bardzo kłopotliwe i żenujące ale chyba tylko w ten sposób możemy poprawić nie tylko swoje bezpieczeństwo nad wodą ale i stan ryb w wodzie . Ja uważam że PSRi Policja pod większą kontrolą powini mieć rybaków którzy są bez karni na wodach które dzierzawią bo to najwięksi kłusole i rabusie naszych wód .A co do mojej opini to dowodów nie daleko należy szukać .
Popieram . Proszę kolegów o wyhamowanie . Trochę spokoju nie zaszkodzi nam Wszystkim .
Panowie ja się w ogóle tym nie dziwie...U mnie w szczecinie co jakiś czas rybacy podkreślam stawiają sieci gdzie chcą,wiec dzwonimy na policje lub straż -przyjadą albo nie,a z reszta co za różnica skoro jak przyjadą to podpłyną do nich i co dostaną trochę ryb i się zawijają Że tak powiem walka z wiatrakamiPozdrawiam
Panowie ja się w ogóle tym nie dziwie...U mnie w szczecinie co jakiś czas rybacy podkreślam stawiają sieci gdzie chcą,wiec dzwonimy na policje lub straż -przyjadą albo nie,a z reszta co za różnica skoro jak przyjadą to podpłyną do nich i co dostaną trochę ryb i się zawijają Że tak powiem walka z wiatrakamiPozdrawiam masz na to dowody? :)
Panowie ja się w ogóle tym nie dziwie...U mnie w szczecinie co jakiś czas rybacy podkreślam stawiają sieci gdzie chcą,wiec dzwonimy na policje lub straż -przyjadą albo nie,a z reszta co za różnica skoro jak przyjadą to podpłyną do nich i co dostaną trochę ryb i się zawijają Że tak powiem walka z wiatrakamiPozdrawiam Jeśli masz wątpliwości to zgłoś się do swojego Koła PZW lub zawiadom najbliższą PSR lub SSR.Jeśli takie działania (kopie pism, nagrań, biling poparty ewentualnym potwierdzeniem świadka niepodjętego zgłoszenia) nie zadziała, to w oparciu o zaznaczone w nawiasie zgłoś swoje podejrzenia do prokuratury lub (i) do CBA. Jeden drobiazg - aby ktoś podjął działania- musi mieś (jeśli nie dowody) to przynajmniej sensowne poszlaki i NIEANONIMOWEGO zgłaszającego.W związku z powyższym wpisem zaprawdę powiadam Ci - Każde "kórneństwo" da się okiełznać i jest to jedynie kwestią, zmęczenia, zniecierpliwienia lub determinacji :)T.P.S. nieznaleźnego w słownikach nowowymyślonego słowa"kurneństwo" - użyto celowo aczkolwiek nieobraźliwie (dyć są stany nad którymi pochylić się należy a nie wyśmiewać tudzież próbować obrażać słowa głoszących...) Dlatego azaliż popieram wypowiedź przedmówcy powtarzając Jego zapytanie dodając ze swojej strony - "i czy mając dowody znajdziesz odwagę by ich użyć?"
zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
Kolego słowo mówione a pisane to jak dzień i noc .Złuż na piśmie gdzie tylko możesz -Prezes twojego koła ,Policja ,Wójt ,czy wyższa instancja ale tylko na piśmie z potwierdzeniem nadanie lub przyjęcia .Być może nękanie służb pismami, które są opowiedzilne za nasze bezpieczenistwo wezmą się za robotę i zapanuje kiedyś ład i pożądek . Naprawdę w to wierzę .W JEDNOŚCI SIŁA !!!!!!!!!!!!
lin66
zalew wiślany, okolice Braniewa, już
dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych
województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy
byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w
zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy,
wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie
przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a
zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale
wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w
Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo
kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i
te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech
kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak
bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata
kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że
wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego
zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
----------------------------------------------------------------------------------------- Nie rób błędów ( 6 sztuk )
Tylko narzekanie w necie -------------- Kolega #kiwaczek1122 bardzo dobrze to ujął .
zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
lin a ty to jak taka chaweła pospolita:) wysoki jak brzoza a g...i jak koza.
Powinni nam dac prawo do odstrzalu tych zlodzieji!!!Gdzie tego chamstwa nie ma?Od czego jest policja i psr skoro nie reaguje.Może mamy wziąć sprawiedliwośc we własne ręce.Na ogół jade na ryby dla rozrywki i wypoczynku a nie po to by staczac regularne bitwy z kłusolami!Od tego sa stosowne organy które za to biora pieniądze i jest to ich"psi"obowiązek.AMEN.
Powinni nam dac prawo do odstrzalu tych zlodzieji!!!Gdzie tego chamstwa nie ma?Od czego jest policja i psr skoro nie reaguje.Może mamy wziąć sprawiedliwośc we własne ręce.Na ogół jade na ryby dla rozrywki i wypoczynku a nie po to by staczac regularne bitwy z kłusolami!Od tego sa stosowne organy które za to biora pieniądze i jest to ich"psi"obowiązek.AMEN.
Najpierw proponuję wystąpić o wydanie licencji na myślenie.... ;)T.
lin66
zalew wiślany, okolice Braniewa, już
dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych
województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy
byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w
zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy,
wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie
przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a
zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale
wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w
Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo
kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i
te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech
kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak
bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata
kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że
wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego
zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
----------------------------------------------------------------------------------------- Nie rób błędów ( 6 sztuk )
Tylko narzekanie w necie -------------- Kolega #kiwaczek1122 bardzo dobrze to ujął .
Tak Jurek ,do roboty nie ma żadnego,ale narzekać to wszyscy. Po co sie po nocach na rybach włóczą panowie ,jak lepiej dziewczyne znaleźć i sie dobrym seksem zając- wtedy bedzie zadowolenie a nie rozgoryczenie widokiem kłusoli--albo do roboty na 16h ,dla polepszenia upadającej gospodarki-odechce sie narzekać..
Żeby sprawa była obiektywna to trzeba by dwie strony wysłuchac ,bo pisac że sie reagowało ,ale zero pomocy od Policji itd..to każdy może - a obrażać niesłusznie na ogólnym forum każdemu łatwo przychodzi.Problem kłusownictwa jest tak powszechny jak prezerwatywy w biedronce i nikt tu Ameryki nie odkrył. Problem złodziejstwa tez jest powszechny ,ale niestety nie zawsze da sie zapobiec ,lub doprowadzić do finału sprawę. Jednak jak ktoś jest pewny że na takim rejonie jest kłusownictwo ,można nagrać ,można wcześniej powiadomić odpowiednie służby które przyszykują zasadzkę --sposobów jest milion -tylko pewnie checi brak ,ale za to na forum można sie wyżyć.Często kłusownikami sa gangi ,które na zamówienie poluja na rybe ,bo to jedyny sposób utrzymania i tu nawet akcja Policji niejednokrotnie sie nie powiedzie. Sa zbiorniki gdzie pomysłodawcy na swoich zbiornikach wbijaja pale na płytszych tarliskowych miejscach -zagro0żonych kłusownictwem-wtedy siata nie przejedziesz ,ale łowiąc często traci sie zestawy. Takie rzeczy ,Polityka rybacka to przecież prawie to samo -różnica jest pozwolenie -a niejednokrotnie na lewo kilka ton ryby pójdzie ---nie oskarżam ,bo niem am dowodów ,lecz z mojej wiedzy wnioskuje że tak może być.Kłusownictwo ,wędkarstwo ,polityka rybacka ,kormorany ,zatrucia rzek i jezior po powodziach lub z innej przyczyny i inne ---ile myslicie ginie w Polce rocznie ryb ? Niech ktos zgadnie.
szczyt szczytów i jeszcze metr nad!!!!
chłopaki z czwartku na piątek pojechaliśmy na nockę nad zalew i około godziny 22 podejrzana łódka się kręci mówię do kumpla patrz zaraz będą rzucać siaty, na efekt czekaliśmy 15 minut do zapadnięcia zmroku. Od razu szlag mnie trafił biorę rejestr i dzwonie na numery w nim podane i PSR warszawa dwie próby i głucho to dalej PSR Ostrołęka cisza, małkinia cisza obdzwoniłem ok 8 numerów nikt nie odebrał, na koniec posterunek policji w Nieporęcie odebrali i przyjęli zgłoszenie mieli przekazać niestety przez najbliższe 2,5 godziny nikogo nad wodą nie zobaczyłem a towarzystwo w krzakach czekało aż siaty się zapełnią siaty postawione od jednego brzegu arciechów do brzegu na Serock i jeszcze wzdłuż brzegu arciechów za samymi zielskami i lin się trze! !!!! LUDZIE NORMALNIE POLSKA DZIKI KRAJ!
Szczerze mówiąc to nic nowego :-)
Witam.Nic nadzwyczajnego. Na moim ulubionym jeziorku siatki stoją non stop nawet nie dzwonie bo wiem mniej więcej kto je stawia i nie chce problemów. W ogóle to szlag mnie trafia jak widzę jak w biały dzień sprawdzają siatki , a jakiś żak to stał cały maj i nikt tego nie ruszył. Taka Polska rzeczywistość niestety . Brak pieniędzy na ludzi pilnujących wód . Kontrole są tylko na lepszych łowiskach . Mało uczęszczanych praktycznie nikt nie kontroluje. Pozdrawiam.
Po co im takie akcje , złapią kilku wędkarzy bez wpisu nr łowiska w rejestrze i już im wykresy urosną
jeżeli policja nie przyjechała a przyjęli zgłoszenie to musisz to zgłosić ,naprawdę tam u ciebie jest coś nie teges ,smutne trochę ,a co do kolegi który widzi codziennie siaty i nawet wie kto je zastawia to brak mi słów ,piszecie o walce z kłusolami a widząc siaty cały rok nie zgłaszacie tego ,żenada
Witam.Nic nadzwyczajnego. Na moim ulubionym jeziorku siatki stoją non stop nawet nie dzwonie bo wiem mniej więcej kto je stawia i nie chce problemów. W ogóle to szlag mnie trafia jak widzę jak w biały dzień sprawdzają siatki , a jakiś żak to stał cały maj i nikt tego nie ruszył. Taka Polska rzeczywistość niestety . Brak pieniędzy na ludzi pilnujących wód . Kontrole są tylko na lepszych łowiskach . Mało uczęszczanych praktycznie nikt nie kontroluje. Pozdrawiam.
Tzn., chcesz powiedzieć, że jak zgłosisz to Ci, którym doniesiesz doniosą tym co kłusują? Jednym słowem grają w tej samej drużynie?
Zgłosiłabym w takim wypadku wyżej i anonimowo.
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
A tak swoją drogą... nie boisz się wychodzić z domu? Mogę zapłacić jakiś mandat za zaparkowanie auta zbyt blisko wody ale mandat dla kłusoli zrekompensuje mi to.
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
Kolego to że ktoś jest biedny nie upoważnia do łamania prawa :((((spróbuj znaleść sposób żeby jakoś z tym skończył ,znam wielu biednych ludzi którzy oddają ostatnią kasę na zezwolenie ,bieda jest straszna ale trzeba szanować prawo ,Polska to kraj w którym jest 50 procęt biednych ludzi ,jak by każdy mógł wstawić siatę to byś kolego nie miał gdzie wędkować
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
Sama nie wiem, mam pewne wątpliwości. Mówisz "biedna osoba"... ale biedna bo co? Bo starsza i nie może już pracować? Bo niepełnosprawna i nikt nie chce przyjąć jej do pracy? Takie dwa przypadki chyba mogłabym zrozumieć, ale jeśli masz na myśli kogoś kto po prostu nie pracuje i w ten sposób zarabia to nie zrozumiem.
Nie do końca znam tą osobę. Ma tam chyba 3 dzieci, ale już wyrośnięte raczej patologia te dzieci i chyba ma tam coś ze zdrowiem. Pewnie ryby bierze do jedzenia nie na handel. O ile to ta osoba stawia tą siatkę. Jak będzie mi przeszkadzać to sam ściągnę tą siatkę, zmiętole i wyrzucę już nie raz tak miałem . Potem najwyżej będą mnie wytykać bo tylko moja łódka tam przeważnie pływa , ale trudno.
no rób jak chcesz ,ale ja nie rozumiem takiego postępowania ,na forum czytam od 3 lat tematy o kłusownictwie o braku w naszych wodach ryb ,po cholere narzekać i zezwalać na jawne kłusownictwo
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
A tak swoją drogą... nie boisz się wychodzić z domu? Mogę zapłacić jakiś mandat za zaparkowanie auta zbyt blisko wody ale mandat dla kłusoli zrekompensuje mi to.
Mandat za złe parkowanie jest podobny jak za kłusowanie.W przypadku kłusowania siatą jest przewidziana większa kara,ale rzadko się taką stosuje.Polska to dziwny kraj.
a tak swoją drogą nie boisz się zadzwonić na policję ,jeszcze mogą przyjechać i wlepić tobie mandat za to że autem stoisz za blisko wody czy coś podobnego
A tak swoją drogą... nie boisz się wychodzić z domu? Mogę zapłacić jakiś mandat za zaparkowanie auta zbyt blisko wody ale mandat dla kłusoli zrekompensuje mi to.
Mandat za złe parkowanie jest podobny jak za kłusowanie.W przypadku kłusowania siatą jest przewidziana większa kara,ale rzadko się taką stosuje.Polska to dziwny kraj.
Pewnie tak, ale mam nadzieję (może płonną), że jeśli zaczną ich karać przy każdym zarzucie to w końcu to odczują i przestanie im się to opłacać.
Nie zgłaszam dla tego tego faktu bo stawia to biedna osoba i nie wiele jest tej siatki, małe szkody czyni wodzie . Ale poczekam jeszcze troszkę jak sytuacja się nie zmieni, albo pojawi się więcej siatek to zgłoszę i tak miałem dzwonić. Jak jednak się dowiedziałem kto to stawia to trochę żal mi się zrobiło. Gorsze są zorganizowane szajki kłusownicze co krążą po jeziorach i z tego żyją , ale z nimi nawet strażnicy nie chcą zaczynać. Na szczęście takowych u mnie nie spotkałem. A w maju co widziałem to aż mi się rzygać chciało , miesiarze , każdy ze spinkiem lub po 6 żywcówek na łeb i wszystko co na hak wlazło pakowali do wora. Raz maiłem takie zdarzenie że na kawalątek robaka wziął mi niewymiarowy szczupak, to go wypuściłem . Za parę dni widzę jak młody łepek pakuje go do reklamówki.
To jest kradzież.Nie ważne czy gośc jest biedny cz bogaty,w sklepie ukradniesz masło i będziesz zatrzymany,i ukarany.Ryby są nasze,bo za nasze pieniądze są wpuszczane.Należy reagowac.Co byś zrobił jak by ktoś siatą orał Twój staw prywatny? Pewnie z siekierą byś wybiegł.
Myślę że brak ryb to w największej mierze nie rybacy i drobni kłusownicy . Bardziej za barki w rybach są odpowiedzialni mięsiarze co nazywają się wędkarzami . Jak jakieś jezioro staje się łowne to zaraz tam ogrom łódek, wędkarzy i za parę lat znowu 0 rybek . Ja nie wszystkie ryby wypuszczam bo lubię zjeść rybę, ale biorę z umiarem.
Mała szkodliwość społeczna. Trzeba było powiedzieć że jakieś małe dziecko ryczy wniebogłosy to by przyjechali. Dzwoniłem kiedyś 2 razy na Policję bo pod oknem miałem libację a o 5 rano do roboty musiałem wstać. Za 3 razem powiedziałem (anonimowo), że jakieś małe dziecko jest z tymi pijakami i Policja była w 5 minut.
Tak na serio, to chyba żadna nowość w Polsce... Wczoraj dowiedziałem się od pewnego starszego pana, że na pobliskiej żwirowni niedługo ryb nie będzie, zapytałem dlaczego, a ten pan mówi "bo ostatnio co tydzień widuję gości z soboty na niedziele, i chyba zastawiają siaty..." Dzisiaj się postaram przejść i zobaczyć, co tam się dzieje...
Z tym nic się nie zrobi już bo jak w tytule "Polska to dziki kraj" tu chyba nie tylko polityka jest zła, ale i samo społeczeństwo . Zawsze było coś nie tak w tym kraju. Powoli odchodzimy od "dzikości" i zbliżamy się bliżej ku cywilizacji.
Z tym nic się nie zrobi już bo jak w tytule "Polska to dziki kraj" tu chyba nie tylko polityka jest zła, ale i samo społeczeństwo . Zawsze było coś nie tak w tym kraju. Powoli odchodzimy od "dzikości" i zbliżamy się bliżej ku cywilizacji.
Tia... afrykańskiej.
co do tych gburów klusujących to przydałby sie jakis szotgan i he he he he hed szot :D bo innej rady na nich nie ma .
co do tych gburów klusujących to przydałby sie jakis szotgan i he he he he hed szot :D bo innej rady na nich nie ma .
no to to by było wskazane od razu na łódce bym go zdjął i to jeszcze na bezczela stawiają jak jeszcze ich widać. a siata jak policzyłem to miała ok 600 do 700 metrów razem wszystkiego. Niestety do puki wędkarza będą karać za szczupaka który ma 49,5 cm a nie za kilometrowe siaty nie będzie dobrze. a no i na tej zasiadce nic nawet nie zadzwoniło;/
co tu pisac , łeb krecić na miejscu ,pzw i tak nic nie zrobi , ale wedkarzy potrafią karac mandatami .panowie jak tak dalej bedzie to juz za klika lat nie bedzie gdzie pojechac pomoczyć kija , chyba ze bedzie to kij bez splawika bo ju nie bedzie przy czym poczuć to toś . pozdrawiam :)
Panowie musicie zapisać się do SSR wtedy więcej zdziałacie.
Miałem chęc wziąc w dzierżawę bajorko,ale odwidziało mi się.Jak by istniało takie prawo jak w USA to chętnie zaopiekował bym się tą wodą,niestety tak się nie stanie.
Panowie musicie zapisać się do SSR wtedy więcej zdziałacie.
Nie rozśmieszaj mnie.
Panowie musicie zapisać się do SSR wtedy więcej zdziałacie.
Nie rozśmieszaj mnie.
i co byś zrobił wtedy zadzwonił po policje która nie przyjedzie albo do PSR która nie odbiera telefonu?? z tym nie możesz robić nic jesteś jak ochroniarz w supermarkecie nie możesz nie trzymać za rękę bo oskarżę cie o molestowanie lub użycie bezprawnie siły.
Panowie musicie zapisać się do SSR wtedy więcej zdziałacie
Nie no co ty kolego nie będziemy wpierdzielac się wam w paradę, przecież widac że wy działacie że ho,ho.
z tym nie możesz robić nic jesteś jak ochroniarz w supermarkecie nie możesz nie trzymać za rękę bo oskarżę cie o molestowanie lub użycie bezprawnie siły.
W tym przypadku kolego trochę się mylisz, jak był by powód to nawet byś za kasami na psażu leżał do przyjazdu policji a klijenci by się na ciebie patrzyli .
Witam ! Czytałem we wcześniejszych wpisach, że koledzy wędkarze informowali policję z Nieporętu o kłusownikach. Ze strony policji nie było żadnej reakcji. Otóż - policja jest organizacją hierarchiczną. Nad Komisariarem w Nieporęcie jest Komenda w Legionowie,a nad nią Komenda Stołeczna. W swietle obowiązujących przepisów osoba dzwoniąca nie ma obowiązku podawania swoich danych. Jeżeli nie było reakcji ze strony policji z Nieporętu na informację o przestępstwie można pokusić się o powiadomienie o tym jednostek nadrzędnych z Legionowa, lub - co może przynieść lepszy efekt - Komendy Stołecznej. Być może jest to jakieś wyjście z sytuacji. Pozdrawiam!
Witam Panie Marku jak czytam takie wypowiedzi szczerze mówiąc nie wiem co mam myśleć!!!Pisze Pan o działaniach Polskich mundurowych drogą służbową...Jesteśmy w UE więc powinniśmy działać jak inne kraje unii,miałem przyjemność pracowania w kilku krajach UE a zarazem wędkowałem w tych krajach i nigdy nie spotkałem się z d/s krajach (SWE,FR,BE,NOR,FI)jest praktycznie w 100 % wyeliminowane kłusownictwo u nas jest to na porządku dziennym i nikt ani nic z tym nie robią.Przykre ale prawdziwe.
Szanowni koledzy ,takimi wpisami na forum i kłutniami mięzy sobą nic ale to nic nie zdziałamy .Jeśli ktoś dzwoni do PSR i nie odbierają lub nie przyjeżdzają to należy sprawę pchnąć wyżej a mianowicie do Prezydenta danego miasta w jakim się sprawa się dzieje. Każde służby poza Policją podlegają pod Prezydenta miasta i za ich pracę z budżetu miasta wypłacanę są pieniądze za ich pracę . Takie pisma przyczynią się do efektowniejszej pracy PSR ,a jeszcze lepiej złożyć je osobiście na dzienniku podawczym Warszawskiego urzędu .Takie pismo nie będzie zlekceważone i w każdej sprawie dostaniemy odpowiedź na piśmie co w danej sprwie zostało zrobione .Jeśli nie ma skarg na pracę danych służb panuje przekonanie że wszystko jest OK i praca odpowiedzialnych służb jest wystarczająca wiec nic nie należy zmieniać .A jak sami widzicie tak nie jest .Ja wiem że jest to bardzo kłopotliwe i żenujące ale chyba tylko w ten sposób możemy poprawić nie tylko swoje bezpieczeństwo nad wodą ale i stan ryb w wodzie . Ja uważam że PSRi Policja pod większą kontrolą powini mieć rybaków którzy są bez karni na wodach które dzierzawią bo to najwiękśi kłusole i rabusie naszych wód .A co do mojej opini to dowodów nie daleko należy szukać .
Szanowni koledzy ,takimi wpisami na forum i kłutniami mięzy sobą nic ale to nic nie zdziałamy .Jeśli ktoś dzwoni do PSR i nie odbierają lub nie przyjeżdzają to należy sprawę pchnąć wyżej a mianowicie do Prezydenta danego miasta w jakim się sprawa się dzieje. Każde służby poza Policją podlegają pod Prezydenta miasta i za ich pracę z budżetu miasta wypłacanę są pieniądze za ich pracę . Takie pisma przyczynią się do efektowniejszej pracy PSR ,a jeszcze lepiej złożyć je osobiście na dzienniku podawczym Warszawskiego urzędu .Takie pismo nie będzie zlekceważone i w każdej sprawie dostaniemy odpowiedź na piśmie co w danej sprwie zostało zrobione .Jeśli nie ma skarg na pracę danych służb panuje przekonanie że wszystko jest OK i praca odpowiedzialnych służb jest wystarczająca wiec nic nie należy zmieniać .A jak sami widzicie tak nie jest .Ja wiem że jest to bardzo kłopotliwe i żenujące ale chyba tylko w ten sposób możemy poprawić nie tylko swoje bezpieczeństwo nad wodą ale i stan ryb w wodzie . Ja uważam że PSRi Policja pod większą kontrolą powini mieć rybaków którzy są bez karni na wodach które dzierzawią bo to najwięksi kłusole i rabusie naszych wód .A co do mojej opini to dowodów nie daleko należy szukać .
Popieram . Proszę kolegów o wyhamowanie . Trochę spokoju nie zaszkodzi nam Wszystkim .
Pozdrawiam .
Panowie ja się w ogóle tym nie dziwie...U mnie w szczecinie co jakiś czas rybacy podkreślam stawiają sieci gdzie chcą,wiec dzwonimy na policje lub straż -przyjadą albo nie,a z reszta co za różnica skoro jak przyjadą to podpłyną do nich i co dostaną trochę ryb i się zawijają Że tak powiem walka z wiatrakamiPozdrawiam
Panowie ja się w ogóle tym nie dziwie...U mnie w szczecinie co jakiś czas rybacy podkreślam stawiają sieci gdzie chcą,wiec dzwonimy na policje lub straż -przyjadą albo nie,a z reszta co za różnica skoro jak przyjadą to podpłyną do nich i co dostaną trochę ryb i się zawijają Że tak powiem walka z wiatrakamiPozdrawiam
masz na to dowody? :)
Panowie ja się w ogóle tym nie dziwie...U mnie w szczecinie co jakiś czas rybacy podkreślam stawiają sieci gdzie chcą,wiec dzwonimy na policje lub straż -przyjadą albo nie,a z reszta co za różnica skoro jak przyjadą to podpłyną do nich i co dostaną trochę ryb i się zawijają Że tak powiem walka z wiatrakamiPozdrawiam
Jeśli masz wątpliwości to zgłoś się do swojego Koła PZW lub zawiadom najbliższą PSR lub SSR.Jeśli takie działania (kopie pism, nagrań, biling poparty ewentualnym potwierdzeniem świadka niepodjętego zgłoszenia) nie zadziała, to w oparciu o zaznaczone w nawiasie zgłoś swoje podejrzenia do prokuratury lub (i) do CBA. Jeden drobiazg - aby ktoś podjął działania- musi mieś (jeśli nie dowody) to przynajmniej sensowne poszlaki i NIEANONIMOWEGO zgłaszającego.W związku z powyższym wpisem zaprawdę powiadam Ci - Każde "kórneństwo" da się okiełznać i jest to jedynie kwestią, zmęczenia, zniecierpliwienia lub determinacji :)T.P.S. nieznaleźnego w słownikach nowowymyślonego słowa"kurneństwo" - użyto celowo aczkolwiek nieobraźliwie (dyć są stany nad którymi pochylić się należy a nie wyśmiewać tudzież próbować obrażać słowa głoszących...) Dlatego azaliż popieram wypowiedź przedmówcy powtarzając Jego zapytanie dodając ze swojej strony - "i czy mając dowody znajdziesz odwagę by ich użyć?"
zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
Kolego słowo mówione a pisane to jak dzień i noc .Złuż na piśmie gdzie tylko możesz -Prezes twojego koła ,Policja ,Wójt ,czy wyższa instancja ale tylko na piśmie z potwierdzeniem nadanie lub przyjęcia .Być może nękanie służb pismami, które są opowiedzilne za nasze bezpieczenistwo wezmą się za robotę i zapanuje kiedyś ład i pożądek . Naprawdę w to wierzę .W JEDNOŚCI SIŁA !!!!!!!!!!!!
lin66 zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Nie rób błędów ( 6 sztuk )
Tylko narzekanie w necie -------------- Kolega #kiwaczek1122 bardzo dobrze to ujął .
zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
lin a ty to jak taka chaweła pospolita:) wysoki jak brzoza a g...i jak koza.
Moje błędy nie twoje nic ci do tego.
Ale łamiesz jeden z punktów regulaminu wedkuje.pl
http://www.pzw.org.pl/home/forum/dodaj_odpowiedz/12/2358 ale tutaj jadą
Powinni nam dac prawo do odstrzalu tych zlodzieji!!!Gdzie tego chamstwa nie ma?Od czego jest policja i psr skoro nie reaguje.Może mamy wziąć sprawiedliwośc we własne ręce.Na ogół jade na ryby dla rozrywki i wypoczynku a nie po to by staczac regularne bitwy z kłusolami!Od tego sa stosowne organy które za to biora pieniądze i jest to ich"psi"obowiązek.AMEN.
Powinni nam dac prawo do odstrzalu tych zlodzieji!!!Gdzie tego chamstwa nie ma?Od czego jest policja i psr skoro nie reaguje.Może mamy wziąć sprawiedliwośc we własne ręce.Na ogół jade na ryby dla rozrywki i wypoczynku a nie po to by staczac regularne bitwy z kłusolami!Od tego sa stosowne organy które za to biora pieniądze i jest to ich"psi"obowiązek.AMEN.
Najpierw proponuję wystąpić o wydanie licencji na myślenie.... ;)T.
lin66 zalew wiślany, okolice Braniewa, już dobry miesiąc co 3 rzut to sandacz, ludzi pełno nawet z różnych województw opłaca się im przyjeżdżac, łowią cały dzień , najlepsi którzy byli w ciągu jednego dnia 64 sztuki wszystko zabierane do domu i w zamrażalke, miejscowi mówią że co roku tak bierze i to od lata do zimy, wszystko w przedziale 35-45cm. I co wy na to strażnicy, pewnie siedzicie przed kompem i zbulwersowani : to niemożliwe, tak nie może byc, a zgłosiłeś itd. Oczywiście że nie zgłosiłem ponieważ SSr o tym doskonale wie . Wstyd mi za was jesteście żałośni, trwa to cały czas , czy w Braniewie nie ma Policji , SSR, szkoda tych niewymiarowych ryb, bo kontroli brak, dlatego też jak czytam zdania typu "a masz na to dowody" i te przechwałki co to podczas nocnych kontroli łapiecie trzech kłusowników bez zezwolenia to płakac mi się chce , jesteście jak bezradne dzieci które chwalą się w przedszkolu: :proszę pani a tata kupił mi wczoraj lizaka. Niestety tak to panowie wygląda, nie mówię że wszędzie , wierzę w to że gdzieś w Polsce jest SSR z prawdziwego zdarzenia, ale to są igiełki w stogu siana.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Nie rób błędów ( 6 sztuk )
Tylko narzekanie w necie -------------- Kolega #kiwaczek1122 bardzo dobrze to ujął .
Tak Jurek ,do roboty nie ma żadnego,ale narzekać to wszyscy. Po co sie po nocach na rybach włóczą panowie ,jak lepiej dziewczyne znaleźć i sie dobrym seksem zając- wtedy bedzie zadowolenie a nie rozgoryczenie widokiem kłusoli--albo do roboty na 16h ,dla polepszenia upadającej gospodarki-odechce sie narzekać..
Żeby sprawa była obiektywna to trzeba by dwie strony wysłuchac ,bo pisac że sie reagowało ,ale zero pomocy od Policji itd..to każdy może - a obrażać niesłusznie na ogólnym forum każdemu łatwo przychodzi.Problem kłusownictwa jest tak powszechny jak prezerwatywy w biedronce i nikt tu Ameryki nie odkrył. Problem złodziejstwa tez jest powszechny ,ale niestety nie zawsze da sie zapobiec ,lub doprowadzić do finału sprawę. Jednak jak ktoś jest pewny że na takim rejonie jest kłusownictwo ,można nagrać ,można wcześniej powiadomić odpowiednie służby które przyszykują zasadzkę --sposobów jest milion -tylko pewnie checi brak ,ale za to na forum można sie wyżyć.Często kłusownikami sa gangi ,które na zamówienie poluja na rybe ,bo to jedyny sposób utrzymania i tu nawet akcja Policji niejednokrotnie sie nie powiedzie.
Sa zbiorniki gdzie pomysłodawcy na swoich zbiornikach wbijaja pale na płytszych tarliskowych miejscach -zagro0żonych kłusownictwem-wtedy siata nie przejedziesz ,ale łowiąc często traci sie zestawy. Takie rzeczy ,Polityka rybacka to przecież prawie to samo -różnica jest pozwolenie -a niejednokrotnie na lewo kilka ton ryby pójdzie ---nie oskarżam ,bo niem am dowodów ,lecz z mojej wiedzy wnioskuje że tak może być.Kłusownictwo ,wędkarstwo ,polityka rybacka ,kormorany ,zatrucia rzek i jezior po powodziach lub z innej przyczyny i inne ---ile myslicie ginie w Polce rocznie ryb ? Niech ktos zgadnie.