Skoro ślimak to ryba lądowa, to czemu staw nie moze byc wodą płynącą ;)
PSR przesadzila, może nieświadomie, ale bardziej dziwie sie prokuratorowi. Ten miał czas sprawe przemyśleć na chłodno.
Zwykły człowiek w sądzie, nawet jak wygra – to przegra, bo musi zapłacić adwokatowi. Wydaje mi się, że w sądach istnieje porozumienie: sędziów, prokuratorów, adwokatów i biegłych – to oni wygrywają. Jedyna alternatywa to „sprawa dla reportera”
Skoro ślimak to ryba lądowa, to czemu staw nie moze byc wodą płynącą ;) PSR przesadzila, może nieświadomie, ale bardziej dziwie sie prokuratorowi. Ten miał czas sprawe przemyśleć na chłodno.
Tyle że tu nie chodzi o staw a o ryby w nim pływające .
Żeka wylewając zasila w ryby staw tego rolnika.Żeki zaś "należą" do PZW .
Ryby w niej pływające też należą do PZW.A rolnikzapewne łowił bez karty wędkarskiej i innych zezwoleń.
Nie wiem kto ma racje ale sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje.
A czy ja twierdze że jest winny??? ale może nie powinien był na swojej łące ryb odławiać w dodatku bez karty.
to tak jak ja posiadając kawał lasu ,łowił bym za pomocą sideł zwierzynę.
Też mógłbym powiedzieć że na swoim terenie mogę wszystko i nie moja wina że mi sarny i inne zwierzaki gonią po moim lesie.
Zwykły człowiek w sądzie, nawet jak wygra – to przegra, bo musi zapłacić adwokatowi. Wydaje mi się, że w sądach istnieje porozumienie: sędziów, prokuratorów, adwokatów i biegłych – to oni wygrywają. Jedyna alternatywa to „sprawa dla reportera”
OGTW, tak jest.... I czują się nie zawistni i bezkarni. Bo nawet nie muszą brać dowodów złożonych w sprawie przy ogłaszaniu wyroku i pisaniu uzasadnienia :-D
A co do sprawy. To z tego co pamiętam w prawie jest zapis że jeśli grunt rolnika jest zalany więcej niż miesiąc, to on ma prawo ryby odłowić z wody będącej na jego gruncie :-) Szukać i się nie chce tego zapisu, ale są tu tacy bystrzacy ze go znajdą. ;-) Zresztą o tych 30 dniach mówią w tym nagraniu :-D
https://www.youtube.com/watch?v=o0uO_7O92ds&feature=youtu.be
Dobrze że kary śmierci już niema.;-)
Odwołać się i walczyć. Nic innego nie pozostaje. I takimi akcjami psr nabija sobie statystyki. Żenua jak mówią małolaty.
W moim rejonie Psr to zawsze był wróg nr 1 !!!
Skoro ślimak to ryba lądowa, to czemu staw nie moze byc wodą płynącą ;) PSR przesadzila, może nieświadomie, ale bardziej dziwie sie prokuratorowi. Ten miał czas sprawe przemyśleć na chłodno.
Zwykły człowiek w sądzie, nawet jak wygra – to przegra, bo musi zapłacić adwokatowi. Wydaje mi się, że w sądach istnieje porozumienie: sędziów, prokuratorów, adwokatów i biegłych – to oni wygrywają. Jedyna alternatywa to „sprawa dla reportera”
Skoro ślimak to ryba lądowa, to czemu staw nie moze byc wodą płynącą ;) PSR przesadzila, może nieświadomie, ale bardziej dziwie sie prokuratorowi. Ten miał czas sprawe przemyśleć na chłodno.
Tyle że tu nie chodzi o staw a o ryby w nim pływające .
Żeka wylewając zasila w ryby staw tego rolnika.Żeki zaś "należą" do PZW .
Ryby w niej pływające też należą do PZW.A rolnikzapewne łowił bez karty wędkarskiej i innych zezwoleń.
Nie wiem kto ma racje ale sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje.
Czy to rolnik jest winny, że mu rzeka ziemie zalewa?
A czy ja twierdze że jest winny??? ale może nie powinien był na swojej łące ryb odławiać w dodatku bez karty.
to tak jak ja posiadając kawał lasu ,łowił bym za pomocą sideł zwierzynę.
Też mógłbym powiedzieć że na swoim terenie mogę wszystko i nie moja wina że mi sarny i inne zwierzaki gonią po moim lesie.
Zwykły człowiek w sądzie, nawet jak wygra – to przegra, bo musi zapłacić adwokatowi. Wydaje mi się, że w sądach istnieje porozumienie: sędziów, prokuratorów, adwokatów i biegłych – to oni wygrywają. Jedyna alternatywa to „sprawa dla reportera”
OGTW, tak jest.... I czują się nie zawistni i bezkarni. Bo nawet nie muszą brać dowodów złożonych w sprawie przy ogłaszaniu wyroku i pisaniu uzasadnienia :-D
A co do sprawy. To z tego co pamiętam w prawie jest zapis że jeśli grunt rolnika jest zalany więcej niż miesiąc, to on ma prawo ryby odłowić z wody będącej na jego gruncie :-) Szukać i się nie chce tego zapisu, ale są tu tacy bystrzacy ze go znajdą. ;-) Zresztą o tych 30 dniach mówią w tym nagraniu :-D