Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Proszę Was o pomoc w dobraniu odpowiedniego pontonu dla minimum 3 osób. Doradźcie proszę jakie powinien spełniać warunki techniczne! Gdzie można kupić dobry Ponton aby potem nie przytrafiły się niespodziewane niespodzianki. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów Paweł
jeżeli mieszkasz w Policach lub okolicach... wal jak w dym do sklepu Sumik w Policach /rejon CH Kinga/ Tam znajdziesz co trzeba z poradą itd Jeżeli gdzieś dalej - doradzam KAZDY WIEKSZY SKLEP WEDKARSKI...!
Myslę, że ten ponton jest ok. Sam się na niego przymierzam. Pozdrawiam. http://www.allegro.pl/item676076412_profesjonal_ponton_pro_marine_290_navigator_gwar5l.html
Ja kupiłem swój ponton około 2 lata temu w supermarkecie "Macro" za 200 zł razem z wiosłami i też jestem z niego zadowolony. Jest 3 komorowy, wygląda podobnie jak ten prezentowany przez któregoś z kolegów za 1500 zł, tylko nie posiada ławeczek, tylko 2 poduszki do siedzenia i ma kształty bardziej zaokrąglone.
ja kupiłem ponton za 400 w tamtym roku i po 2 tygodniach odesłałem, a moje zdamie jest takie że jeśli chcemy mieć coś co można naprawdę nazwać pontonem to trzeba wydać min. 1500
Kupiłem pontka za 400zł i używam go tylko w celach rekreacyjnych albo "wywiadowczych", bo u mnie wywozić zestawów i zanęt nie wolno. Jeżeli chciałbym łowić z jakiegoś "okrętu" to tylko spinning, a jak spinning to nie ponton ponieważ: a) mało stabilny b) zbyt wrażliwy na ostre kotwiczki.
Zatem do 2000zł wolałbym kupić mniejszą łódeczkę zamiast dętki od traktora :p
Dodam jeszcze, że:
Oczywiście znajdzie się trójosobowy ponton w cenie ok 1000zł, ale założę się o 0,7 bolsa, że nie sprawdzi się i nie spełni oczekiwań jako ponton wędkarski. I pamiętajmy o tym, że to środek pływający i tu w grę wchodzi bezpieczeństwo nasze i bliskich! Na czym jak na czym, ale na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.
Potwierdzam, ten z Allegro za 1500 zeta jest dobry. Przede wszystkim jest dość solidny. Te wszystkie zabawki za 300-400 złotych, nadają się do rekreacji, a nie do wędkarstwa. Ale żeby mnie ktoś nie posądził o sprzęciarstwo, sam pływam takim za 300! Tylko że wyjątkowo radzę zainwestować. Moj kompan ma takiego marine"a i powiem mszczerze, warto dać te kilka stówek.
Oferta pontonów na rynku jest tak wielka jak chmara wron w parku jesienią, Gdy szukałem pontonu na soje eskapady wędkarskie dostawałem małego zawrotu głowy i tak w rezultacie kupiłem hawk 4 za cene 350 zł w hurrtowni wyrobów firmy INTEX zaoszczędziłem dobrą stówk a może i dwie.
Oglądając inne oferty z pewnością i lepsze doszedłem do wniosku że nie zapłacę za ponton 1000 czy 1500 zł tylko dlatego ze ma sztywną podłogę, pomijam te po 2500 lub 3000.
Stanowczo wole kupić sobie łódkę z przyczepą koszty podobne a ile większy komfort biorąc pod uwagę że cały majdan jedzie w łódce na przyczepie a auto jest zwolnione dla uczestników wycieczki, co mam w zamiarze zrobić na rok przyszły
Ale to tylko moje zdanie i tak decyzja należy do pytającego
pozdrawiam
Też mam Hawka, nawet ma "wbudowane" podpórki na wędki, ale jakoś bałbym się z niego spinningować :p Po "utracie" jednej komory ten pontek zamienia się w materac albo w dętkę - pomimo, że doskonale pływam - wolałbym tego uniknąć :p
Panowie - nie ma co dyskutować o wyższości pontonów ze zmiękczanego PVC, bo to po prostu jest kaszana a nie ponton! Sam taki mam, i jest to jeden z nielicznych przypadków, gdzie zgodzę sie z tezą, że należy zadbać o jakość, ponieważ od tej jakości zależy nasze bezpieczeństwo, nasze i naszych bliskich. Co do twierdzenia o łódce, to sie zgodzę, ale ....... bywa, że to właśnie ponton jest tym, czego potrzebujemy. No i zyczę powodzenia w zakupie łodzi z przyczepą za 1500 zet.
Aż tak nie interesuje się tą gałęzią rynku.
norbiko1 napisał:
Oglądając inne oferty z pewnością i lepsze doszedłem do wniosku że nie zapłacę za ponton 1000 czy 1500 zł tylko dlatego ze ma sztywną podłogę, pomijam te po 2500 lub 3000. Stanowczo wole kupić sobie łódkę z przyczepą koszty podobne
Troszkę mi to nie pasuje, łódka z przyczepą w cenie 3000? O 1500 to na 100% nie ma mowy...
Ponton za to jest bardziej podręczny, nie każdy dysponuje większym samochodem czy nawet garażem na przyczepę z łódką, a nienapompowany ponton zajmuje znacznie mniej miejsca - czy to na strychu, czy w garażu czy w samym samochodzie :p
Spadam na ryby! Życzę wszystkim miłego dnia!
Pozdrawiam!
ja miałem dylemat - chciałem kupić łódkę - najlepiej pychówkę. Był jednak problem, ponieważ taka łódka jest praktyczna i bezpieczna na wielkiej rzece, ale nie ma raczej możliwości aby ją przetransportować np na jeziora. Do tego dochodzi koszt " parkowania " w przystani - mnw. tak jak za samochód na parkingu strzeżonym. Na zimę wypada taką krypę zatopić żeby się nie zeschła... Kupa roboty. Pomyślałem więc o mniejszej łódce, takiej trzyosobowej. Ale tu jest mały problem z wodowaniem, gdy sami jedziemy na ryby. No i koszt przyczepki dochodzi... Kupiłem w końcu ponton - sztywna, składana podłoga, raczej solidny i dość drogi. Śmigam na silniku 4 KM i moja jednostka idzie w ślizgu. Nie jest wolniejsza, niż duża pychówka pod silnikiem 15 KM. W dwie osoby jest już nieco słabsza.... Jestem w stanie mój okręt samemu zwodować, ba - nawet przez wał przeciwpowodziowy nad Wisłą przetargać. Teoretycznie ponton jest przeznaczony dla czterech osób, jednak już dwóch wędkarzy ma ciasno. Ale przeżyłem na nim prawie pięć dni spiningowania w Szwecji ( we dwóch + po dwa spiningi + sporo klamotów ). Ze względów na wygodę transportu ( i parkowania ) polecam ponton. Dopóki nie wpłyniesz na kamienistą rafę albo na jakieś pręty, ponton jest bezpieczny. Ja ze swojej strony polecam droższe modele i sprawdzonych firm. Nie kupuj plażowych zabawek za 300-400 pln, bo będziesz wracał do brzegu wpław i bez sprzętu. Czego oczywiście nikomu nie życzę...
I coś jeszcze - mimo iż mój pontonik jest dość sporym klamotem, to mieści się w bagażniku. A jak go dobrze upchnę to i silnik tam wejdzie. A jeżdżę sedanem, a nie kombiakiem ;-) pozdr~~
Oczywiście mój błąd ponieważ z rozmachu nie dodałem, że do zakupu takiej łódki musiałbym około 1000 pln dołożyć ostatnio na allegro widziałem dość ciekawą ofertę, interesuje mnie ten temat więc śledzę rynek zbytu i kto szuka ten znajdzie Drogi Ghostmirze.
Nie będę krytykował moich przed rozmówców lecz jeśli ponton ledwo mieści się z silnikiem w sedanie to gdzie kije i cały majdan? A gdzie inni towarzysze podróży? po drugie przechowywanie mówicie na strychu w garażu a co z gryzoniami? Nie wierzę że ich nie ma zawsze jakiś Miki Mause się znajdzie awięc to nie jest do końca takie proste. Ale to nie ważne dla każdego coś miłego i to każdy z nas decyduje sam za siebie.
Ja wiem tylko tyle że za klamota "kondoma" jak to ogólnie nazywam ponton nie zapłacę 1000 pln nie mówiąc że jeszcze więcej, który też może pęknąć, czy się przebić jak każdy inny i też jest PVC
Widzę, ze znasz temat dość dobrze. Tylko zmiękczane PVC w pontonach za 300-400 zet, ma grubość płatka rózy. Od dzieciństwa miałem różne dmuchanki i mam je po dziś dzień. Przez prawie 30 lat mieszkałem na wsi i myszy mi nie zjadły żadnego sprzętu. Tak jak pisał łysy wąż, z eksploatacją łódki wiążą się pewne problemy. Miszkam teraz na osiedlu. Blokowisko to nie jest dobre miejsce na trzymanie łodzi z przyczepą, bo to nie myszy ja zeżrą, ale smarki spalą. Jeśli się nie ma drugiego garażu, by toto schować, to będzie sie ponosiło koszty postoju na strzeżonych parkingach. Natomiast ponton , to inna sprawa. Poza tym życzę powodzenia w targaniu łódki na łowiska, jakie są w mojej okolicy, gdzie trzeba auto zostawić za wałem i drajwować pieszo nad wodę półtora kilometra. Natomiast ponton zatargasz na dwukołowym wózeczku, takim od walizki. Akiedy trzeba przenieść, to ponton przeniesiesz bez problemu. Jest jeszcze jedno wyjście.... A mianowicie zakasać rękawy i za kilkaset złotych zbudować sobie łódkę.
Właśnie dziś umieszczę na blogu opis , jak z Kolegą Mirasem taka łódkę zbudowaliśmy.......... ale ty pewnie skomentujesz ten wpis jako "przebarwioną opowieść".
I żeby nie było...... też wolę łódkę od pontonu, ale mimo wszystko ma on pewne cechy, które przemawiaja za jego stosowaniem.
I w tym miejscu być może Cię zaszokuję, z chęcią przeczytam Twój artykuł i zapoznam się z pomysłem. I jeśli nie będą walić pioruny pod nogi i nie będzie asysty Policji nad wodą, to na pewno nie nazwę tego barwną opowieścią.
Asysta policji - powiadasz. Czy ty aby czytałes z uwagą to co napisałem? O jakiej asyście mówisz? To normalni koledzy, tyle, ze poznani w niespodziewanych okolicznościach. Zresztą, te przebarwione opowiadania piszę ku uciesze moich czytelników, którzy nie wnikają zbyt głęboko w kanwę, a kanwa jest jaknajbardziej prawdziwa. Jeśli chodzi o pioruny, to nie walą pod nogi - też przeczytałes po łebkach. Natomiast od dziś, choć to nie jest po chrześcijańsku, zyczę ci, byś miał kiedys okazje poczuć na włosach pole magnetyczne po uderzeniu pioruna. Nie życzę ci, byś został nim trafiony, ale bys poczuł ten okrpny strach, kiedy wszystko wokół aż trzeszczy od nagromadzonego ładunku. I w..... mam, czy mi wierzysz, bo nie piszę tego wszystkiego ku twej uciesze.
Całe szczęście, że tym razem miałem kilka fotek, które umieściłem pod tekstem. Może choc tym razem dasz wiarę. Niestety, nie jestem fotografem i to co opisuję, wydarzyło się w większości przypadków w czasach, kiedy posiadanie cyfrówki było niemożliwe. Akiedy było mozliwe, to mnie nie było stać. Akiedy mnie było stać, przestało mnie interesować pstrykanie bidnych ryb dla udowadniania niedowiarkom. I nadal nie mam zamiaru byc fotografem, wolę łowić.
witam! http://www.allegro.pl/show_item.php?item=665555666 - zerknij na to , jako jedyny z nielicznych posiada duza wypornosc co w przeliczeniu na osoby + klamoty wydaje sie rozsadna propozycja w tej cenie pozdrawiam ps . w podobnej cenie mozesz kupic silnik elektryczny wiec za 1000 - 1200 zl mozesz miec komplecik - link do silniczka http://www.allegro.pl/show_item.php?item=673942358
kolego norbiko1 - może nie zauważyłeś, ale napisałem że ponton + silnik mieści się w BAGAŻNIKU. Do tego i ehosondę tam upchnę. A więc kije i cały majdan możesz włożyć do środka samochodu. Ja na majówkę zabrałem pływadło + silnik + kilka kijków + dwie pasażerki + pies !!! Nie wspominam o plecaku z przynętami, kołowrotkach, wiaderku z zanętą, kocu i innych mniej przydatnych gratach. Co do przechowywania - moje pływadło jest warte około 3000pln, więc nie trzymam go w piwnicy. Też mieszkam w bloku, jak GHOSTMIR i wolałbym go nie stracić. Trzymam go .... w dużym pokoju. Zajmuje około 1 metra kwadratowego. Oczywiście ponton nie jest nadmuchany, chociaż było i tak że sechł przez dwa dni na dywanie ;-) pozdr.
Kolego Łysy Wężu napisałeś dokładnie tak "....A jak go dobrze upchnę to i silnik tam wejdzie" a nie tak jak obecnie ".....napisałem że ponton + silnik mieści się w BAGAŻNIKU. Do tego i echosondę tam upchnę......" te dwie wypowiedzi różnią się od siebie i to bardzo, dlatego miałem prawo zrozumieć treść tak jak zrozumiałem i nie wynika to z mojego nie wnikliwego czytania Twej treści.
Mimo wszystko Twoja sytuacja z przechowywaniem pontonu niczym się nie różni od mojej i zapewne nie jednego Kowalskiego. Ja swój również przechowuje w domu co jest dla mnie męczące, dlatego uważam że zakup łódki oraz trzymanie jej na parkingu strzeżonym da mi więcej komfortu a może wynajmę gdzieś garaż trzymanie elektronarzędzi w piwnicy jak robię to do tej pory które pomagają mi w życiu zawodowym jest nie zdrowe z tytułu wilgoci wiec taki garaż byłby od razu na wszystko. Wracając do wypowiedzi kolegi Ghostmira że nie da się przenieść łódki przez wał.... itd z ta teorią się nie zgodzę a przywieźć go na wózeczku i później pompować pompka ręczną przez godzinę? Ja mam elektryczna pod akumulator samochodowy i pompowanie tego naszego gumiaka (bo ponton jest mój i mego brata) zajmuje 15min to ile ręczną? a jaki wysiłek?. Ty łysy wężu posiadasz ponton o sztywnej podłodze wiec możesz coś na temat jego wagi i gabarytów sporo powiedzieć, uważam ze wysiłek tachania łódki jest taki sam jak tak ciężkiego pontonu a piórko to on nie jest, po drugie są łódki też bardzo lekkie chociażby w E.Leclerk Warszawa stoisko wędkarskie.
Teraz bedzie licytacja, co komu wejdzie do bagażnika. Nasza łódka mieści się w Golfie kombi. Mozna ją przewozić z klapą uwiązana sznurkiem. Do jej kadłuba wchodzi wszystko co potrzebne do wędkowania i na kilkudniowe zasiadki, wraz z namiotami i innymi pieczkami. Tylko wtedy jadą tym wozem dwie osoby i nikt więcej. Dlatego są sytuacje, że to ponton jest praktyczniejszy. Zresztą opisałem to wszystko na blogu, więc zapraszam do czytania kolejnej przebarwionej opowieści GHOSTMIRA. PDK.
widzisz norbiko, chyba jednak nie czytałeś dokładnie. Napisałem tak: " ... mieści się w bagażniku. A jak go dobrze upchnę to i silnik tam wejdzie ... ". W temacie dmuchania - ja mam zwykłą pompkę nożną i napompowanie mojego pontonu zajmuje mi około 10 minut. Razem ze złożeniem podłogi - około 15 minut. A taka pompka jaką ja mam, kosztuje 40pln. Pompka elektryczna do gniazdka samochodowego nie napompuje pontonu do odpowiedniego poziomu i powinno się go dopompować " ręcznie " / " nożnie ". Czy będzie szybciej? - nie wiem. Co do wagi pontonu - mój po złożeniu waży 55 kg, bez podłogi ( którą oczywiście noszę osobno ) pewnie z 10 kg mniej. Czy łódka w L"eclerku będzie lżejsza? Tego też nie wiem. Wiem natomiast jedno - jeżeli masz w jakikolwiek sposób utrudniony dostęp do wody, prędzej dasz radę zwodować ponton niż łódkę. Czy uda Ci się samemu zwodować łódkę o wyporności około 500 kg? Pewnie nie, a ja swój ponton ( o takiej właśnie wyporności ) " ogarnę ". Wg mnie ponton ma więcej plusów niż łódź, ale to jest tylko moje zdanie. Odpowiadając na pytanie Pawła1982 chciałem mu trochę pomóc, a nie wdawać się w niepotrzebną " licytację " co jest lepsze. Pomóżmy chłopakowi, a nie kłóćmy się... Pozdrawiam
Widze ze porad wiele, ja Ci podam link na ktorym jest ciekawy wybor. Osobiscie skorzystalem z firmy Kolibri. Najlepsze sa z pompowanym kilem,ponton lepiej sie unosi i latwiej sie nim steruje. Wybor nalezy do Ciebie.
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Proszę Was o pomoc w dobraniu odpowiedniego pontonu dla minimum 3 osób. Doradźcie proszę jakie powinien spełniać warunki techniczne! Gdzie można kupić dobry Ponton aby potem nie przytrafiły się niespodziewane niespodzianki. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Paweł
jeżeli mieszkasz w Policach lub okolicach... wal jak w dym do sklepu Sumik
w Policach /rejon CH Kinga/ Tam znajdziesz co trzeba z poradą itd
Jeżeli gdzieś dalej - doradzam KAZDY WIEKSZY SKLEP WEDKARSKI...!
Do jakiej kwoty ma być ten ponton?
Witam chce przeznaczyć na ten cel 1000 zł w cenie oczywiście z wiosłami. Pozdrawiam Paweł
ok Dzięki, Myślę ze Guma dobrze mi doradzi. Pozdrawiam Paweł
Za 1000 zł nie kupisz nic porządnego.
Myslę, że ten ponton jest ok. Sam się na niego przymierzam.
Pozdrawiam.
http://www.allegro.pl/item676076412_profesjonal_ponton_pro_marine_290_navigator_gwar5l.html
ponton dla trzech osób za 1000 zł? lepiej chyba przepić i mieć co wspominać ,niż wywalić pieniądze w błoto.
Ja kupiłem swój ponton około 2 lata temu w supermarkecie "Macro" za 200 zł razem z wiosłami i też jestem z niego zadowolony. Jest 3 komorowy, wygląda podobnie jak ten prezentowany przez któregoś z kolegów za 1500 zł, tylko nie posiada ławeczek, tylko 2 poduszki do siedzenia i ma kształty bardziej zaokrąglone.
ja kupiłem ponton za 400 w tamtym roku i po 2 tygodniach odesłałem, a moje zdamie jest takie że jeśli chcemy mieć coś co można naprawdę nazwać pontonem to trzeba wydać min. 1500
kupiłem ponton o którym mowa wyżej i ... polecam!
Kupiłem pontka za 400zł i używam go tylko w celach rekreacyjnych albo "wywiadowczych", bo u mnie wywozić zestawów i zanęt nie wolno. Jeżeli chciałbym łowić z jakiegoś "okrętu" to tylko spinning, a jak spinning to nie ponton ponieważ: a) mało stabilny b) zbyt wrażliwy na ostre kotwiczki. Zatem do 2000zł wolałbym kupić mniejszą łódeczkę zamiast dętki od traktora :p
Dodam jeszcze, że: Oczywiście znajdzie się trójosobowy ponton w cenie ok 1000zł, ale założę się o 0,7 bolsa, że nie sprawdzi się i nie spełni oczekiwań jako ponton wędkarski. I pamiętajmy o tym, że to środek pływający i tu w grę wchodzi bezpieczeństwo nasze i bliskich! Na czym jak na czym, ale na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.
Potwierdzam, ten z Allegro za 1500 zeta jest dobry. Przede wszystkim jest dość solidny. Te wszystkie zabawki za 300-400 złotych, nadają się do rekreacji, a nie do wędkarstwa. Ale żeby mnie ktoś nie posądził o sprzęciarstwo, sam pływam takim za 300! Tylko że wyjątkowo radzę zainwestować. Moj kompan ma takiego marine"a i powiem mszczerze, warto dać te kilka stówek.
Oferta pontonów na rynku jest tak wielka jak chmara wron w parku jesienią, Gdy szukałem pontonu na soje eskapady wędkarskie dostawałem małego zawrotu głowy i tak w rezultacie kupiłem hawk 4 za cene 350 zł w hurrtowni wyrobów firmy INTEX zaoszczędziłem dobrą stówk a może i dwie. Oglądając inne oferty z pewnością i lepsze doszedłem do wniosku że nie zapłacę za ponton 1000 czy 1500 zł tylko dlatego ze ma sztywną podłogę, pomijam te po 2500 lub 3000. Stanowczo wole kupić sobie łódkę z przyczepą koszty podobne a ile większy komfort biorąc pod uwagę że cały majdan jedzie w łódce na przyczepie a auto jest zwolnione dla uczestników wycieczki, co mam w zamiarze zrobić na rok przyszły Ale to tylko moje zdanie i tak decyzja należy do pytającego pozdrawiam
Też mam Hawka, nawet ma "wbudowane" podpórki na wędki, ale jakoś bałbym się z niego spinningować :p Po "utracie" jednej komory ten pontek zamienia się w materac albo w dętkę - pomimo, że doskonale pływam - wolałbym tego uniknąć :p
Panowie - nie ma co dyskutować o wyższości pontonów ze zmiękczanego PVC, bo to po prostu jest kaszana a nie ponton! Sam taki mam, i jest to jeden z nielicznych przypadków, gdzie zgodzę sie z tezą, że należy zadbać o jakość, ponieważ od tej jakości zależy nasze bezpieczeństwo, nasze i naszych bliskich. Co do twierdzenia o łódce, to sie zgodzę, ale ....... bywa, że to właśnie ponton jest tym, czego potrzebujemy. No i zyczę powodzenia w zakupie łodzi z przyczepą za 1500 zet.
Aż tak nie interesuje się tą gałęzią rynku. norbiko1 napisał: Oglądając inne oferty z pewnością i lepsze doszedłem do wniosku że nie zapłacę za ponton 1000 czy 1500 zł tylko dlatego ze ma sztywną podłogę, pomijam te po 2500 lub 3000. Stanowczo wole kupić sobie łódkę z przyczepą koszty podobne Troszkę mi to nie pasuje, łódka z przyczepą w cenie 3000? O 1500 to na 100% nie ma mowy... Ponton za to jest bardziej podręczny, nie każdy dysponuje większym samochodem czy nawet garażem na przyczepę z łódką, a nienapompowany ponton zajmuje znacznie mniej miejsca - czy to na strychu, czy w garażu czy w samym samochodzie :p Spadam na ryby! Życzę wszystkim miłego dnia! Pozdrawiam!
Własnie o tym myslałem. Ponton bywa praktyczniejszy .
ja miałem dylemat - chciałem kupić łódkę - najlepiej pychówkę. Był jednak problem, ponieważ taka łódka jest praktyczna i bezpieczna na wielkiej rzece, ale nie ma raczej możliwości aby ją przetransportować np na jeziora. Do tego dochodzi koszt " parkowania " w przystani - mnw. tak jak za samochód na parkingu strzeżonym. Na zimę wypada taką krypę zatopić żeby się nie zeschła... Kupa roboty. Pomyślałem więc o mniejszej łódce, takiej trzyosobowej. Ale tu jest mały problem z wodowaniem, gdy sami jedziemy na ryby. No i koszt przyczepki dochodzi... Kupiłem w końcu ponton - sztywna, składana podłoga, raczej solidny i dość drogi. Śmigam na silniku 4 KM i moja jednostka idzie w ślizgu. Nie jest wolniejsza, niż duża pychówka pod silnikiem 15 KM. W dwie osoby jest już nieco słabsza.... Jestem w stanie mój okręt samemu zwodować, ba - nawet przez wał przeciwpowodziowy nad Wisłą przetargać. Teoretycznie ponton jest przeznaczony dla czterech osób, jednak już dwóch wędkarzy ma ciasno. Ale przeżyłem na nim prawie pięć dni spiningowania w Szwecji ( we dwóch + po dwa spiningi + sporo klamotów ). Ze względów na wygodę transportu ( i parkowania ) polecam ponton. Dopóki nie wpłyniesz na kamienistą rafę albo na jakieś pręty, ponton jest bezpieczny. Ja ze swojej strony polecam droższe modele i sprawdzonych firm. Nie kupuj plażowych zabawek za 300-400 pln, bo będziesz wracał do brzegu wpław i bez sprzętu. Czego oczywiście nikomu nie życzę...
I coś jeszcze - mimo iż mój pontonik jest dość sporym klamotem, to mieści się w bagażniku. A jak go dobrze upchnę to i silnik tam wejdzie. A jeżdżę sedanem, a nie kombiakiem ;-) pozdr~~
O to chodzi.... o to chodzi....
Oczywiście mój błąd ponieważ z rozmachu nie dodałem, że do zakupu takiej łódki musiałbym około 1000 pln dołożyć ostatnio na allegro widziałem dość ciekawą ofertę, interesuje mnie ten temat więc śledzę rynek zbytu i kto szuka ten znajdzie Drogi Ghostmirze. Nie będę krytykował moich przed rozmówców lecz jeśli ponton ledwo mieści się z silnikiem w sedanie to gdzie kije i cały majdan? A gdzie inni towarzysze podróży? po drugie przechowywanie mówicie na strychu w garażu a co z gryzoniami? Nie wierzę że ich nie ma zawsze jakiś Miki Mause się znajdzie awięc to nie jest do końca takie proste. Ale to nie ważne dla każdego coś miłego i to każdy z nas decyduje sam za siebie. Ja wiem tylko tyle że za klamota "kondoma" jak to ogólnie nazywam ponton nie zapłacę 1000 pln nie mówiąc że jeszcze więcej, który też może pęknąć, czy się przebić jak każdy inny i też jest PVC
Widzę, ze znasz temat dość dobrze. Tylko zmiękczane PVC w pontonach za 300-400 zet, ma grubość płatka rózy. Od dzieciństwa miałem różne dmuchanki i mam je po dziś dzień. Przez prawie 30 lat mieszkałem na wsi i myszy mi nie zjadły żadnego sprzętu. Tak jak pisał łysy wąż, z eksploatacją łódki wiążą się pewne problemy. Miszkam teraz na osiedlu. Blokowisko to nie jest dobre miejsce na trzymanie łodzi z przyczepą, bo to nie myszy ja zeżrą, ale smarki spalą. Jeśli się nie ma drugiego garażu, by toto schować, to będzie sie ponosiło koszty postoju na strzeżonych parkingach. Natomiast ponton , to inna sprawa. Poza tym życzę powodzenia w targaniu łódki na łowiska, jakie są w mojej okolicy, gdzie trzeba auto zostawić za wałem i drajwować pieszo nad wodę półtora kilometra. Natomiast ponton zatargasz na dwukołowym wózeczku, takim od walizki. Akiedy trzeba przenieść, to ponton przeniesiesz bez problemu.
Jest jeszcze jedno wyjście....
A mianowicie zakasać rękawy i za kilkaset złotych zbudować sobie łódkę.
Właśnie dziś umieszczę na blogu opis , jak z Kolegą Mirasem taka łódkę zbudowaliśmy.......... ale ty pewnie skomentujesz ten wpis jako "przebarwioną opowieść".
I żeby nie było...... też wolę łódkę od pontonu, ale mimo wszystko ma on pewne cechy, które przemawiaja za jego stosowaniem.
I w tym miejscu być może Cię zaszokuję, z chęcią przeczytam Twój artykuł i zapoznam się z pomysłem. I jeśli nie będą walić pioruny pod nogi i nie będzie asysty Policji nad wodą, to na pewno nie nazwę tego barwną opowieścią.
Asysta policji - powiadasz. Czy ty aby czytałes z uwagą to co napisałem? O jakiej asyście mówisz? To normalni koledzy, tyle, ze poznani w niespodziewanych okolicznościach. Zresztą, te przebarwione opowiadania piszę ku uciesze moich czytelników, którzy nie wnikają zbyt głęboko w kanwę, a kanwa jest jaknajbardziej prawdziwa. Jeśli chodzi o pioruny, to nie walą pod nogi - też przeczytałes po łebkach. Natomiast od dziś, choć to nie jest po chrześcijańsku, zyczę ci, byś miał kiedys okazje poczuć na włosach pole magnetyczne po uderzeniu pioruna. Nie życzę ci, byś został nim trafiony, ale bys poczuł ten okrpny strach, kiedy wszystko wokół aż trzeszczy od nagromadzonego ładunku. I w..... mam, czy mi wierzysz, bo nie piszę tego wszystkiego ku twej uciesze.
No to żeś mi teraz pojechał :( nie wiem co mam powiedzieć chyba z żalu pójdę na piwo.
Odreagowałem twoje podtekstowe próby ataków. Na zdrowie. Też się chetnie napiję.
Całe szczęście, że tym razem miałem kilka fotek, które umieściłem pod tekstem. Może choc tym razem dasz wiarę. Niestety, nie jestem fotografem i to co opisuję, wydarzyło się w większości przypadków w czasach, kiedy posiadanie cyfrówki było niemożliwe. Akiedy było mozliwe, to mnie nie było stać. Akiedy mnie było stać, przestało mnie interesować pstrykanie bidnych ryb dla udowadniania niedowiarkom. I nadal nie mam zamiaru byc fotografem, wolę łowić.
witam! http://www.allegro.pl/show_item.php?item=665555666 - zerknij na to , jako jedyny z nielicznych posiada duza wypornosc co w przeliczeniu na osoby + klamoty wydaje sie rozsadna propozycja w tej cenie pozdrawiam ps . w podobnej cenie mozesz kupic silnik elektryczny wiec za 1000 - 1200 zl mozesz miec komplecik - link do silniczka http://www.allegro.pl/show_item.php?item=673942358
kolego norbiko1 - może nie zauważyłeś, ale napisałem że ponton + silnik mieści się w BAGAŻNIKU. Do tego i ehosondę tam upchnę. A więc kije i cały majdan możesz włożyć do środka samochodu. Ja na majówkę zabrałem pływadło + silnik + kilka kijków + dwie pasażerki + pies !!! Nie wspominam o plecaku z przynętami, kołowrotkach, wiaderku z zanętą, kocu i innych mniej przydatnych gratach. Co do przechowywania - moje pływadło jest warte około 3000pln, więc nie trzymam go w piwnicy. Też mieszkam w bloku, jak GHOSTMIR i wolałbym go nie stracić. Trzymam go .... w dużym pokoju. Zajmuje około 1 metra kwadratowego. Oczywiście ponton nie jest nadmuchany, chociaż było i tak że sechł przez dwa dni na dywanie ;-) pozdr.
Kolego Łysy Wężu napisałeś dokładnie tak "....A jak go dobrze upchnę to i silnik tam wejdzie" a nie tak jak obecnie ".....napisałem że ponton + silnik mieści się w BAGAŻNIKU. Do tego i echosondę tam upchnę......" te dwie wypowiedzi różnią się od siebie i to bardzo, dlatego miałem prawo zrozumieć treść tak jak zrozumiałem i nie wynika to z mojego nie wnikliwego czytania Twej treści. Mimo wszystko Twoja sytuacja z przechowywaniem pontonu niczym się nie różni od mojej i zapewne nie jednego Kowalskiego. Ja swój również przechowuje w domu co jest dla mnie męczące, dlatego uważam że zakup łódki oraz trzymanie jej na parkingu strzeżonym da mi więcej komfortu a może wynajmę gdzieś garaż trzymanie elektronarzędzi w piwnicy jak robię to do tej pory które pomagają mi w życiu zawodowym jest nie zdrowe z tytułu wilgoci wiec taki garaż byłby od razu na wszystko. Wracając do wypowiedzi kolegi Ghostmira że nie da się przenieść łódki przez wał.... itd z ta teorią się nie zgodzę a przywieźć go na wózeczku i później pompować pompka ręczną przez godzinę? Ja mam elektryczna pod akumulator samochodowy i pompowanie tego naszego gumiaka (bo ponton jest mój i mego brata) zajmuje 15min to ile ręczną? a jaki wysiłek?. Ty łysy wężu posiadasz ponton o sztywnej podłodze wiec możesz coś na temat jego wagi i gabarytów sporo powiedzieć, uważam ze wysiłek tachania łódki jest taki sam jak tak ciężkiego pontonu a piórko to on nie jest, po drugie są łódki też bardzo lekkie chociażby w E.Leclerk Warszawa stoisko wędkarskie.
Teraz bedzie licytacja, co komu wejdzie do bagażnika. Nasza łódka mieści się w Golfie kombi. Mozna ją przewozić z klapą uwiązana sznurkiem. Do jej kadłuba wchodzi wszystko co potrzebne do wędkowania i na kilkudniowe zasiadki, wraz z namiotami i innymi pieczkami. Tylko wtedy jadą tym wozem dwie osoby i nikt więcej. Dlatego są sytuacje, że to ponton jest praktyczniejszy. Zresztą opisałem to wszystko na blogu, więc zapraszam do czytania kolejnej przebarwionej opowieści GHOSTMIRA. PDK.
widzisz norbiko, chyba jednak nie czytałeś dokładnie. Napisałem tak: " ... mieści się w bagażniku. A jak go dobrze upchnę to i silnik tam wejdzie ... ". W temacie dmuchania - ja mam zwykłą pompkę nożną i napompowanie mojego pontonu zajmuje mi około 10 minut. Razem ze złożeniem podłogi - około 15 minut. A taka pompka jaką ja mam, kosztuje 40pln. Pompka elektryczna do gniazdka samochodowego nie napompuje pontonu do odpowiedniego poziomu i powinno się go dopompować " ręcznie " / " nożnie ". Czy będzie szybciej? - nie wiem. Co do wagi pontonu - mój po złożeniu waży 55 kg, bez podłogi ( którą oczywiście noszę osobno ) pewnie z 10 kg mniej. Czy łódka w L"eclerku będzie lżejsza? Tego też nie wiem. Wiem natomiast jedno - jeżeli masz w jakikolwiek sposób utrudniony dostęp do wody, prędzej dasz radę zwodować ponton niż łódkę. Czy uda Ci się samemu zwodować łódkę o wyporności około 500 kg? Pewnie nie, a ja swój ponton ( o takiej właśnie wyporności ) " ogarnę ". Wg mnie ponton ma więcej plusów niż łódź, ale to jest tylko moje zdanie. Odpowiadając na pytanie Pawła1982 chciałem mu trochę pomóc, a nie wdawać się w niepotrzebną " licytację " co jest lepsze. Pomóżmy chłopakowi, a nie kłóćmy się... Pozdrawiam
Poznał argumenty, więc sam zdecyduje, czego chce.
Widze ze porad wiele, ja Ci podam link na ktorym jest ciekawy wybor.
Osobiscie skorzystalem z firmy Kolibri.
Najlepsze sa z pompowanym kilem,ponton lepiej sie unosi i latwiej sie nim steruje. Wybor nalezy do Ciebie.
http://www.pontony.net.pl/
Pozdrawiam !