Witam szanowną brac wędkarską. Mam taki pomysł. Głównie dotyczy to naszego koła albo regionu. Wiem, że często przyjeżdżają wędkarze nad zbiornik Dzierżno Duże - chodzi dokładnie o rejon Rzeczyce. Po wjeździe od strony torów kolejowych i potem skręceniu w lewo już nad samym jeziorem, obok sezonowej knajpki z piwem, dojeżdża się do końca drogi leśnej. Droga kończy się ...w jeziorze a dokładnie w części jeziora od strony Taciszowa. Piękne tereny na np. karasie, okonie. Niestety jest tam taki kawałek tej dróżki leśnej, w której co chwila zakopują się samochody, jest takie miejsce w połowie tej dróżki, w okolicy zatoczki, gdzie jest dośc duży przechył drogi i jak tylko popada deszcz nie da się swobodnie przejechac. Każdy samochód który tam się podtopi i nie może wyjechac naturalnie kręci kołami powodując jeszcze większą dziurę ! Sam osobiście wypychałem tam kilkanaście samochodów bo jeżdżę tam akurat często na rybki (może ktoś mnie pamięta - cztery pieski, dwa owczarki i dwa mniejsze). Cieszy się tylko ten człowiek, który mieszka niedaleko i podjeżdża ciągnikiem, żeby ewakuowac zakopanych kierowców (dobrze, że taki ktoś tam jednak jest). Może by tak każdy kto może bo jedzie akurat samochodem podrzuci w to miejsce a dokładnie w tą dziurę jakiś gruz, cegły czy kamienie, oczywiście tylko naturalny składnik a nie śmieci. Prawdopodobnie w kilka dni możemy ten temat naprawic, tam jest błotko i wystarczy tylko zrobic namiastkę twardego gruntu i już będzie normalnie. Niestety wiem, że fajnie patrzy się na tych kierowców którzy nie byli w stanie przejechac i się zakopali bo tak niestety wszyscy gapie do tego podchodzą (widziałem osobiście zanim podszedłem pomóc ryzykując że nie będę w trakcie brania przy wędkach) ale dla nas - wędkarzy w 100 % poprawi to komfort łowienia, nie każdy jeździ terenówką. Apel jest taki - jak już ktoś jedzie w ten rejon a ma trochę miejsca w bagażniku (między wędkami) to niech pomyśli, czy nie ma jakichś materiałów, które mogą załatac tę dziurę, nie jest duża ale niestety uporczywa. No dobra, tak na zachętę - sam osobiście zobowiązuję się publicznie do każdorazowego "łatania" tej dziury jak tylko tam pojadę i będę miał czym ją załatac, mówię Wam - będzie nam wygodniej. Pozdrawiam, zapraszam na Rzeczyce i życzę połamania kijów. Darek
pomysl calkiem niezly i prosty,pewnie niejeden robi w budowlance wiec troche scinek z kafelek i gruz niejest problemem tylko czy sie komus bedzie chcialo?
pomysł dobry tylko jest jeden mankament musicie dowiedzieć się kto jest wlaścicielem tej że drużki bo może mu się nie spodobać twoj pomysł i odpowiednie służby mogą karać mandatami za śmiecenie
Pomysł godny i popieram. Ale burza ma rację - za dobry uczynek można dostać po twarzy. - Przywieziesz gruz, a tu cap! juz płacisz mandacik za wywożenie śmieci do lasu. Nie wytłumaczysz się ekologowi w mundurku ze utwardzasz drogę. Jest to jakis problem.
No to tak, to jest teren Gminy Gliwice, niestety może być tak, że ktoś zarzuci nam - wędkarzom, że coś tam zaśmiecamy, ale jak powiedziała mi panienka z Urzędu Miasta Gliwice (bardzo ładna zresztą o dziwo - bo młoda) to nie ma tam żadnych - padkreślam słowo - żadnych tego typu kontroli, jeśli nikt nie zadzwoni z interwencją to nie ma tematu. Jest tam i tak pełno gruzu na miejscu, trzeba to tylko alokować i tematu nie ma, jeśli ktoś ma lepszy pomysł na walkę z "wiatrakami" to chętnie posłucham. Pozdrawiam i połamania kijów. Darek
Witam szanowną brac wędkarską. Mam taki pomysł. Głównie dotyczy to naszego koła albo regionu. Wiem, że często przyjeżdżają wędkarze nad zbiornik Dzierżno Duże - chodzi dokładnie o rejon Rzeczyce. Po wjeździe od strony torów kolejowych i potem skręceniu w lewo już nad samym jeziorem, obok sezonowej knajpki z piwem, dojeżdża się do końca drogi leśnej. Droga kończy się ...w jeziorze a dokładnie w części jeziora od strony Taciszowa. Piękne tereny na np. karasie, okonie. Niestety jest tam taki kawałek tej dróżki leśnej, w której co chwila zakopują się samochody, jest takie miejsce w połowie tej dróżki, w okolicy zatoczki, gdzie jest dośc duży przechył drogi i jak tylko popada deszcz nie da się swobodnie przejechac. Każdy samochód który tam się podtopi i nie może wyjechac naturalnie kręci kołami powodując jeszcze większą dziurę ! Sam osobiście wypychałem tam kilkanaście samochodów bo jeżdżę tam akurat często na rybki (może ktoś mnie pamięta - cztery pieski, dwa owczarki i dwa mniejsze). Cieszy się tylko ten człowiek, który mieszka niedaleko i podjeżdża ciągnikiem, żeby ewakuowac zakopanych kierowców (dobrze, że taki ktoś tam jednak jest).
Może by tak każdy kto może bo jedzie akurat samochodem podrzuci w to miejsce a dokładnie w tą dziurę jakiś gruz, cegły czy kamienie, oczywiście tylko naturalny składnik a nie śmieci. Prawdopodobnie w kilka dni możemy ten temat naprawic, tam jest błotko i wystarczy tylko zrobic namiastkę twardego gruntu i już będzie normalnie. Niestety wiem, że fajnie patrzy się na tych kierowców którzy nie byli w stanie przejechac i się zakopali bo tak niestety wszyscy gapie do tego podchodzą (widziałem osobiście zanim podszedłem pomóc ryzykując że nie będę w trakcie brania przy wędkach) ale dla nas - wędkarzy w 100 % poprawi to komfort łowienia, nie każdy jeździ terenówką. Apel jest taki - jak już ktoś jedzie w ten rejon a ma trochę miejsca w bagażniku (między wędkami) to niech pomyśli, czy nie ma jakichś materiałów, które mogą załatac tę dziurę, nie jest duża ale niestety uporczywa. No dobra, tak na zachętę - sam osobiście zobowiązuję się publicznie do każdorazowego "łatania" tej dziury jak tylko tam pojadę i będę miał czym ją załatac, mówię Wam - będzie nam wygodniej. Pozdrawiam, zapraszam na Rzeczyce i życzę połamania kijów. Darek
pomysl calkiem niezly i prosty,pewnie niejeden robi w budowlance wiec troche scinek z kafelek i gruz niejest problemem tylko czy sie komus bedzie chcialo?
pomysł dobry tylko jest jeden mankament musicie dowiedzieć się kto jest wlaścicielem tej że drużki bo może mu się nie spodobać twoj pomysł i odpowiednie służby mogą karać mandatami za śmiecenie
Pomysł godny i popieram. Ale burza ma rację - za dobry uczynek można dostać po twarzy. - Przywieziesz gruz, a tu cap! juz płacisz mandacik za wywożenie śmieci do lasu. Nie wytłumaczysz się ekologowi w mundurku ze utwardzasz drogę. Jest to jakis problem.
No to tak, to jest teren Gminy Gliwice, niestety może być tak, że ktoś zarzuci nam - wędkarzom, że coś tam zaśmiecamy, ale jak powiedziała mi panienka z Urzędu Miasta Gliwice (bardzo ładna zresztą o dziwo - bo młoda) to nie ma tam żadnych - padkreślam słowo - żadnych tego typu kontroli, jeśli nikt nie zadzwoni z interwencją to nie ma tematu. Jest tam i tak pełno gruzu na miejscu, trzeba to tylko alokować i tematu nie ma, jeśli ktoś ma lepszy pomysł na walkę z "wiatrakami" to chętnie posłucham. Pozdrawiam i połamania kijów. Darek